Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Karl Brandt – przyboczny lekarz Hitlera. To on kierował programem eutanazji III Rzeszy

Karl Brandt towarzyszył Hitlerowi niczym cień.

fot.Eva Braun /domena publiczna Karl Brandt towarzyszył Hitlerowi niczym cień.

Towarzyszył Hitlerowi niczym cień. Nie odstępował go podczas podróży, w każdej chwili gotowy operować. Przyboczny lekarz Führera, Karl Brandt, był inicjatorem bestialskich eksperymentów na ludziach w obozach koncentracyjnych i nazistowskiego programu powszechnej eutanazji niepełnosprawnych (tzw. akcji T-4).

Karl Brandt urodził się 8 stycznia 1904 roku w Miluzie (we wschodniej Francji). Do historii przeszedł jako osobisty lekarz Hitlera – i zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za jedną z najmroczniejszych kart w dziejach III Rzeszy.

Niewiele brakowało jednak, by jego kariera potoczyła się zupełnie inaczej. Tuż po ukończeniu studiów w 1928 roku Brandt marzył o wyjeździe do Francuskiej Afryki Równikowej, lecz we francuskiej kolonii jako młody Niemiec nie był mile widziany. Nie otrzymał wizy, a jego marzenie prysło niczym bańka mydlana.

Od idealisty do zbrodniarza

Ostatecznie znalazł zatrudnienie jako chirurg w szpitalu Bergmannsheil w niemieckim Bochum. Bartosz T. Wieliński w książce „Wojna lekarzy Hitlera” tak opisuje młodego medyka, który już za kilka lat miał zacząć prowadzić bestialskie eksperymenty na ludziach:

Był wrażliwym idealistą, nie mógł patrzeć na cierpienie. Jako mały chłopiec w zoo w Bazylei oglądał, jak obsługa wrzuca do wielkich terrariów żywe koty. Były karmą dla pytonów i boa dusicieli. Wymusił na ojcu, by odkupił choć jednego przeznaczonego na śmierć futrzaka.

Kilkanaście lat później w Bochum, gdy dla jego rannych pacjentów brakowało krwi do transfuzji, młody lekarz podwijał mankiet koszuli, wbijał igłę w żyłę i oddawał własną.

Karl Brandt urodził się 8 stycznia 1904 roku w Miluzie (we wschodniej Francji). Do historii przeszedł jako osobisty lekarz Hitlera – i zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za jedną z najmroczniejszych kart w dziejach III Rzeszy.

fot.Bundesarchiv, Bild 183-R99057 / Unknown / CC-BY-SA 3.0 fot.Bundesarchiv, Bild 183-R99057 / Unknown / CC-BY-SA 3.0 Karl Brandt urodził się 8 stycznia 1904 roku w Miluzie (we wschodniej Francji). Do historii przeszedł jako osobisty lekarz Hitlera – i zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za jedną z najmroczniejszych kart w dziejach III Rzeszy.

Jak doszło do tego, że ten dobrze zapowiadający się młodzieniec dostał się w szpony hitlerowskiej machiny terroru i dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości? Zadecydował o tym przypadek i… zakochanie.

Czytaj też: Adolf Hitler. Największy ćpun i lekoman wśród dyktatorów?

Wypadki chodzą po ludziach

W 1933 roku pod opiekę Karla Brandta trafiła 29-letnia pływaczka Anni Rehborn. W wyniku nieszczęśliwego wypadku złamała na basenie nos – a leczenie urazów twarzy było specjalnością Brandta.

Spotkanie z Anni zmieniło życie młodego chirurga – zapałali do siebie gorącym uczuciem. Latem dziewczyna zabrała Brandta w odwiedziny do swojej bliskiej przyjaciółki. Nazywała się ona Eva Braun i była partnerką życiową Adolfa Hitlera.

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę Bartosza T. Wielińskiego „Wojna lekarzy Hitlera”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Agora.

Tekst powstał m.in. w oparciu o książkę Bartosza T. Wielińskiego „Wojna lekarzy Hitlera”, która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Agora.

Co ciekawe, początkowo Brandt nie podchodził do NSDAP z entuzjazmem, choć wstąpił do partii już w 1932 roku. Jak pisze Wieliński: „z członkostwem się nie afiszował. W siedzibie partii w Bochum zastrzegł, by nie publikować jego nazwiska w oficjalnych rejestrach. (…) Dopiero gdy Hitler został kanclerzem, Brandt mógł przestać się kryć”.

A przy tym – za sprawą koneksji narzeczonej – znalazł się w najbliższym otoczeniu wodza III Rzeszy. To dzięki temu był 15 sierpnia 1933 roku świadkiem wypadku samochodowego, w którym ranny został Wilhelm Brückner (późniejszy główny adiutant Hitlera). Brandt natychmiast ruszył mu na ratunek. Okazja była wręcz wyśmienita.

Czytaj też: Czy Ewa Braun zdradzała Hitlera?

Wierny towarzysz

Karl Brandt zrobił tak duże wrażenie na Hitlerze, że ten w 1934 roku bez wahania powierzył mu funkcję swojego lekarza towarzyszącego (Begleitarzt). Brandt ochoczo się zgodził. Jak podkreśla biograf nazistowskiego lekarza, prof. Ulf Schmidt, szukał on nietuzinkowej postaci, na której mógłby się oprzeć, która zainspirowałaby go do robienia wielkich rzeczy. Padło na Adolfa Hitlera.

W kolejnych latach niczym wierny pies towarzyszył dyktatorowi. U jego boku odwiedzał niemieckie miasta i wioski. Poznawał partyjną wierchuszkę. W książce „Wojna lekarzy Hitlera” czytamy:

Jako chirurg Brandt był niepotrzebny. Do 20 lipca 1944 roku, gdy na życie Hitlera targnął się pułkownik Claus von Stauffenberg, Hitler (będąc poza Berlinem) ani razu nie wymagał natychmiastowej pomocy lekarskiej.

Do 20 lipca 1944 roku, gdy na życie Hitlera targnął się pułkownik Claus von Stauffenberg, Hitler (będąc poza Berlinem) ani razu nie wymagał natychmiastowej pomocy lekarskiej.

fot.Bundesarchiv, Bild 146-1972-025-10 / CC-BY-SA 3.0 Do 20 lipca 1944 roku, gdy na życie Hitlera targnął się pułkownik Claus von Stauffenberg, Hitler (będąc poza Berlinem) ani razu nie wymagał natychmiastowej pomocy lekarskiej.

Jego praca sprowadzała się do… bycia pod ręką, z lekarską torbą i apteczką „na wszelki wypadek”. Adiutanci Hitlera prosili też Brandta o pomoc w sprawach medycznych – i to nie tylko tych związanych ze stanem zdrowia ich pracodawcy. Jego kariera rozwijała się w błyskawicznym tempie. 10 lat od egzaminu lekarskiego został – z mianowania Führera – profesorem medycyny.

Co ciekawe, mimo wszystkich dowodów sympatii ze strony Hitlera, Brandt zaciekle rywalizował o względy „pacjenta A” z jego drugim osobistym medykiem, Theo Morellem. Jak komentuje Bartosz T. Wieliński: „Powiedzieć, że lekarze byli w konflikcie, to mało”.

„Łaska śmierci”

W 1939 roku Karl Brandt ostatecznie przeszedł na ciemną stronę. W książce „Wojna lekarzy Hitlera” Wieliński opisuje:

Na początku października, gdy ostatnie ogniska oporu w Polsce zgasły, a w podbitym kraju zaczęło się piekło okupacji, Brandt dostał wezwanie do Berghofu. Temat rozmowy: pacjenci szpitali psychiatrycznych. – Tym biednym stworzeniom trzeba dać spokój – oświadczył Hitler. Spokój, czyli „łaskę śmierci”. Odtąd było jasne, że planowana akcja nie ograniczy się jedynie do dzieci.

Brandt z zapałem zabrał się do oczyszczania III Rzeszy z „bezwartościowego życia” – operacja ta przeszła do historii jako akcja T4 i szacuje się, że pochłonęła nawet 250 tysięcy ofiar.

fot.Bundesarchiv, Bild 152-04-28 / Friedrich Franz Bauer / CC-BY-SA 3.0 Brandt z zapałem zabrał się do oczyszczania III Rzeszy z „bezwartościowego życia” – operacja ta przeszła do historii jako akcja T4 i szacuje się, że pochłonęła nawet 250 tysięcy ofiar.

Koncepcja „łaski śmierci” była Brandtowi doskonale znana. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej pozytywnie zopiniował wniosek o eutanazję zdeformowanego noworodka, tzw. „dziecka K”, które urodziło się bez nogi i ręki, było niewidome i cierpiało na padaczkę. O jego uśmiercenie starał się ojciec, pragnący uśpić je, „tak jak usypia się ciężko chore psy”. Dzięki decyzji przybocznego lekarza Hitlera jego woli stało się zadość.

Brandt z zapałem zabrał się do oczyszczania III Rzeszy z „bezwartościowego życia”operacja ta przeszła do historii jako akcja T4 i szacuje się, że pochłonęła nawet 250 tysięcy ofiar (o tylu mówiono podczas procesów w Norymberdze). Jak sam tłumaczył:

To, czym będziemy się zajmować, to operacja medyczna. Jej celem jest zrekompensowanie śmierci na wojnie wartościowych członków naszego narodu, naszych towarzyszy.

Czytaj też: Eutanazja dla dobra Rzeszy. Tak Hitler uśmiercał Niemców, których uważał za zbyt mało wartościowych

Władca życia i śmierci

Zanim do niej przystąpiono trzeba jeszcze było znaleźć najlepszy sposób uśmiercania „zwierząt w ludzkich powłokach” – czyli nieuleczalnie psychicznie chorych. Dla Karla Brandta stało się to pretekstem do popełnienia jeszcze jednej zbrodni – prowadzeniu bestialskich eksperymentów na ludziach.

Choć w tym potwornym procederze prym wiedli lekarze w obozach koncentracyjnych, tacy jak osławiony Anioł Śmierci z Auschwitz, czyli Josef Mengele. Jednak to właśnie przyboczny medyk Hitlera był inicjatorem prowadzenia badań na ludzkich „królikach doświadczalnych”.

Od 1942 roku Karlowi Brandtowi – jako generalnemu komisarzowi – podlegała cała służba zdrowia w III Rzeszy. Marzył o stworzeniu w Niemczech ministerstwa zdrowia z prawdziwego zdarzenia i objęcia władzy nad wszystkimi lekarzami w kraju (de facto sprawował taką funkcję, choć Führer ostatecznie nie powołał resortu o tej nazwie).

W końcu jednak wypadł z łask Hitlera. Walnie przyczynił się do tego wspomniany konflikt z Morellem. Brandt próbował przekonać pracodawcę, że jego drugi przyboczny medyk próbuje go… zabić. Intryga się jednak nie powiodła i to Brandt został wydalony z najbliższego otoczenia dyktatora.

Czytaj też: Chora ideologia – przerażające eksperymenty Niemców w czasie II wojny światowej

„To był rozkaz”

16 kwietnia 1945 roku lekarz został aresztowany przez SS. Powód? Wywiózł swoją rodzinę (w międzyczasie ożenił się z Anni Rehborn i doczekał się z nią syna) z upadającego Berlina, by jego bliscy mogli poddać się Amerykanom. Skazany na karę śmierci, 2 maja, z rozkazu następcy Hitlera, Karla Dönitza odzyskał wolność, tylko po to, by wpaść w ręce Brytyjczyków.

Karl Brandt podczas procesu w Norymberdze.

fot.domena publiczna fot.domena publiczna Karl Brandt podczas procesu w Norymberdze.

Przed trybunałem w Norymberdze bronił się przed oskarżeniami (m.in. o prowadzenie programu eutanazji, przymusowe sterylizacje i „okrutne, często kończące się śmiercią” doświadczenia na więźniach obozów koncentracyjnych), tłumacząc:

Jako lekarz i człowiek muszę przyznać, że nie mogę uchylić się przed zarzutami popełnienia zbrodni przeciwko ludzkości, ale to co robiłem było rozkazem i jako żołnierz nie mogłem go nie wykonać.

Po raz drugi otrzymał karę śmierci – przez powieszenie. Wyrok wykonano 2 czerwca 1948 roku w więzieniu w Landsbergu.

Bibliografia:

  1. U. Schmidt, Hitlers Arzt Karl Brandt: Medizin und Macht im Dritten Reich, Aufbau Verlag 2009.
  2. V. Ullrich, Hitler. Narodziny zła 1889–1939, Prószyński i S-ka 2015.
  3. B. T. Wieliński, Wojna lekarzy Hitlera, Wydawnictwo Agora 2021.

Czy wiesz, że ...

...w czasie I wojny światowej rosyjska prasa prowadziła zorganizowaną kampanię przeciw Rasputinowi? Niemal wszędzie rozprowadzano karykatury jego penisa z prześmiewczym podpisem "ster Rosji".

...wojska niemieckie w Kurlandii walczyły aż do 13 maja 1945 roku, czyli jeszcze kilka dni po zakończeniu wojny? Jedną z przyczyn tak długiego oporu był strach, że Rosjanie zrobią żołnierzom Wehrmachtu drugi Katyń.

...Goebbels, kiedy przemawiał, z eleganckiego mężczyzny zmieniał się w "szalejącego karła". Potrafił jednak poderwać tłumy. Gdy po klęsce Niemców pod Salingradem na spotkaniu w Sportpalast wykrzykiwał "Czy chcecie wojny totalnej?", odpowiedział mu dziki ryk zwolenników nazizmu.

...do obozów koncentracyjnych trafiały kobiety, których sposób bycia lub ubierania uznano za… zbyt wyzywający? Prewencyjne zwalczanie przestępczości pozwalało policji aresztować obywatelki o „zbyt erotycznym sposobie bycia, wyzywająco ubrane i wykazujące zachowania aspołeczne”.

Komentarze (1)

  1. BM Odpowiedz

    Był jeszcze Ernst-Robert Grawitz, który był szefem służby zdrowia SS i odpowiadał za większość eksperymentów medycznych przeprowadzanych w niemieckich obozach zagłady. Warto by o nim napisać artykuł.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.