Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak mało brakowało, by zamach na Hitlera w Wilczym Szańcu zakończył się sukcesem?

W wyniku wybuchu sala konferencyjna, w której Hitler odbywał narady, została niemal doszczętnie zniszczona.

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 W wyniku wybuchu sala konferencyjna, w której Hitler odbywał narady, została niemal doszczętnie zniszczona.

20 lipca 1944 roku w kwaterą główną Führera wstrząsnęła eksplozja. Jedna osoba zginęła na miejscu, trzy kolejne zmarły później z powodu odniesionych ran. Hitler ucierpiał tylko powierzchownie, ale była to najpoważniejsza z wymierzonych weń prób zabójstwa. Jak niewiele brakowało, by się powiodła?

20 lipca był gorącym i dusznym dniem. Niemiecki dyktator wstał wcześniej niż zazwyczaj i oczekiwał spodziewanego popołudniem przyjazdu Benito Mussoliniego. Przygotowania do jego przybycia spowodowały przyspieszenie codziennej narady sytuacyjnej i przeniesienie jej na 12.30.

Chwilę przed tą godziną Hitler wyszedł ze swojego schronu i udał się do drewnianego baraku, w którym wszystkie okna otwarto na oścież z powodu upału. Czekali tam na niego generałowie, admirałowie i adiutanci zebrani wokół długiego dębowego stołu.

„Jestem niezniszczalny, jestem nieśmiertelny”

Jako ostatni przybył na spotkanie pułkownik Claus Schenk Graf von Stauffenberg – wysoki żołnierz wywodzący się z arystokracji, który miał przedstawić raport na temat Armii Rezerwowej. Został on poważnie okaleczony w czasie kampanii północnoafrykańskiej, gdzie stracił oko, prawą dłoń i dwa palce lewej dłoni. Jeden z obecnych na naradzie powiedział o nim, że wyglądał „jak typowy wojownik w dowolnym momencie historii”. Tym razem nie przybył jednak jako wojownik, lecz zabójca.

Zniszczona kwatera w Wilczym Szańcu sfotografowana przez Heinricha Hoffmanna bezpośrednio po zamachu.

fot.materiały promocyjne Zniszczona kwatera w Wilczym Szańcu sfotografowana przez Heinricha Hoffmanna bezpośrednio po zamachu.

Stauffenberg wszedł do pomieszczenia, gdy generał porucznik Adolf Heusinger składał raport na temat sytuacji na froncie wschodnim. Spiskowiec przeprosił za spóźnienie, usiadł po prawej stronie Hitlera i postawił aktówkę na podłodze, w odległości około metra od swojego celu. Następnie wymamrotał coś o konieczności odebrania telefonu i opuścił miejsce narady.

Jej pozostali uczestnicy nie wiedzieli, że w pozostawionej przez niego teczce znajdował się kilogramowy ładunek wybuchowy z zapalnikiem czasowym nastawionym na 10 minut. Eksplozja nastąpiła o 12.42, gdy Stauffenberg znajdował się w sąsiednim budynku.

Czy wiesz, że ...

...dla Ludwiki Zachariasiewicz, wtyczki AK w strukturach NKWD, punktem kontaktowym z polskimi konspiratorami był… gabinet kosmetyczny na Pradze? W ten sposób młoda kobieta kreowała się jako atrakcyjna, próżna trzpiotka, dla której najważniejszy jest piękny wygląd.

...Adolf Hitler w każdą podróż zabierał szczoteczkę do pielęgnacji swojego charakterystycznego zarostu. Był przekonany, że jego ikoniczny wąsik stanie się ostatnim krzykiem mody. Do pewnego stopnia miał rację – "na Hitlera" goliła się nie tylko partyjna wierchuszka, ale i zwyczajni Niemcy.

...Stalin lubił naśmiewać się z przesadnych ambicji swojej wierchuszki? Na liście kandydatów do odznaczenia napisał: „Gówniarze dostają order Lenina!”

...jeden z rosyjskich naukowców postanowił skrzyżować człowieka z szympansem? Chociaż próba krzyżówki się nie powiodła, Iwanow wpadł na inny pomysł - do zapładniania kobiet chciał wykorzystywać spermę pobraną od ssaków naczelnych.

Komentarze (5)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Byli przekonani, że Hitler już nie żyje, więc po przybyciu do stolicy podjęli próbę przejęcia władzy z rąk nazistów poprzez przechwycenie kontroli nad kluczowymi budynkami w mieście.”

    Naziści próbowali przejąc władzę z rąk nazistów?

  2. Precz z nazizmem Odpowiedz

    Dobrze że ten zamach się nie udał, Niemcy mogli by wtedy zawrzeć separatystyczny pakt że swymi kumplami z zachodu i wtedy nici z ziem zachodnich a Polska to max księstwo warszawskie

  3. BM Odpowiedz

    Połowa 1944 roku to chyba było już za późno by zabicie Hitlera mogło zmienić losy wojny. Co innego gdyby go sprzątnęli na początku wojny – wtedy ta mogłaby się skończyć dla Niemców o wiele korzystniej, może nawet zwycięstwem, bo Hitler niejednokrotnie wydawał błędne, a wręcz głupie rozkazy, wbrew radom doświadczonych dowódców wojskowych, których skutki były bardzo niekorzystne, a wręcz katastrofalne dla Niemców. Na przykład to, że pozwolił alianckim żołnierzom uciec z Dunkierki.

  4. Krzysiek B Odpowiedz

    Hitler zginął w zamachu, zastąpił go sobowtór.Zostal pochowany obok Hindenburga w trumnie generała Kortena.A ów Kortem miał swój pogrzeb w Berlinie,spoczął w rodzinnym grobowcu.Zwłoki Hitlera potajemnie wywieziono razem z trumna Hindenburga przed nadejściem sowietów.Dlatego też badania DNA nie mogły potwierdzić samobójczej śmierci Hitlera w bunkrze w kwietniu 1945……Przecież Ewa Braun też tam nie zginęła,nawet podpis na akcie ślubu sfałszowano….

  5. gość Odpowiedz

    Zaraz, zaraz. Wołoszański mówił, że nie hrabia von Stauffenberg nie zastosował zapalnika czasowego.
    Był to przerobiony mechanizm spustowy rewolweru i umieszczona w pobliżu ampułka z kwasem, która miała przepalić drucik mocujący iglicę rewolwerową mającą uderzyć w rodzaj kapiszonu(?).

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.