Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ochrona prezydenta po polsku. Jakimi gruchotami przewożono Wałęsę i Kwaśniewskiego?

Volvo 760 GLE kupiono dla Wojciecha Jaruzelskiego, ale używał go także Lech Wałęsa, a przez jakiś czas - jeszcze Aleksander Kwaśniewski.

fot.CLI/CC BY-SA 4.0 Volvo 760 GLE kupiono dla Wojciecha Jaruzelskiego, ale używał go także Lech Wałęsa, a przez jakiś czas – jeszcze Aleksander Kwaśniewski.

Słowo prowizorka zrobiło w XX wieku niemałą karierę. W Polsce zasłużyło na pomnik, bo bez „tymczasowych” rozwiązań nie udałoby się nam praktycznie nic. Zaczynając od naprawy cieknącego kranu, a kończąc na… ochronie najważniejszych osób w państwie.

W 1989 roku zakończyła się epoka budowania socjalizmu i nastał kapitalizm. Nowa elita rządząca uczyła się wszystkich elementów zarządzania państwem od podstaw. Można jednak z pewnym przekąsem stwierdzić, że była to lekcja bez poważnego sprawdzianu. We wspomnieniach, wydanych właśnie pod tytułem  „O kulisach III RP”, Jerzy Dziewulski przywołuje swoje wrażenia, gdy jako szef ochrony Aleksandra Kwaśniewskiego mógł zweryfikować stan techniczny limuzyny, którą poruszała się po kraju poprzednia głowa państwa:

To był specjalny model opracowany przez pewną, hm, firmę, która go przystosowała i opancerzyła. Powiem ci szczerze, tak między nami, że nie ma większego gówna jak samochód, który schodzi z masowej linii produkcyjnej, a następnie ulega selektywnemu pancernemu tuningowi. Tu szybka, tam wzmocniona płytka…[…] W tej prezydenckiej limuzynie zaczęła się rozwarstwiać przednia szyba […].

Lech Wałęsa był w latach dziewięćdziesiątych uosobieniem zmian i nowych czasów, lecz w swoim otoczeniu miał sporo ludzi przypadkowych, którzy nie mieli pojęcia, w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo głowie państwa. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że w pierwszych latach elity III RP szczęście naprawdę sprzyjało.

Trzeba się cieszyć, że żaden szaleniec (albo, co gorsza, zorganizowana i uzbrojona grupa) nie chciał dokonać zamachu na prezydenta. Skutki mogły być katastrofalne. Szef państwa jeździł bowiem po ulicach w samoróbce – jak mechanicy zwykli potocznie określać „domowe fantazje” na temat motoryzacji. Raz jeszcze oddajmy głos szefowi ochrony Aleksandra Kwaśniewskiego, aby zrozumieć, jak fatalnie skonstruowanym pojazdem poruszał się przywódca Solidarności:

[…] włożyli mu płyty pancerne – oczywiście. Szyby też były pancerne. Poza tym wzmocnili mu konstrukcję. Tylko proszę, pamiętaj o jednej rzeczy: ten wóz po kadencji był kompletnie zdezelowany. Dlaczego?

Zdaniem Dziewulskiego, prezydenckie samochody pozostawiały wiele do życzenia.

fot.Koneser 33/CC BY 3.0 Zdaniem Dziewulskiego, prezydenckie samochody pozostawiały wiele do życzenia.

Nie dlatego, że Wałęsa czy jego kierowca go celowo […] niszczyli, tylko dlatego, że ten samochód technicznie nie był przygotowany do tego, żeby być pancerny. To była masowa, normalna konstrukcja, lekko wzmocniona. I nagle wkładają ci kuloodporną szybę grubości dziesięciu centymetrów!.  

W momencie przejęcia urzędu przez Aleksandra Kwaśniewskiego uznano, że prowizoryczne zabezpieczenia nie mogą być dalej akceptowane. Wpływ na to miał również nie najlepszy klimat polityczny – trzeba pamiętać, że sporo osób w Polsce nie zgadzało się na powrót lewicy do władzy.

Czy wiesz, że ...

...do największej pod względem liczby ofiar katastrofy drogowej doszło w 1994 roku w Gdańsku Kokoszkach. Zginęły wówczas 32 osoby, a 45 zostało rannych.

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

...w strukturach amerykańskiej armii jest jednostka, do której nie można się zgłosić. To jej przedstawiciele wyszukują najlepszych z najlepszych we wszystkich siłach zbrojnych, po to by stali się częścią supertajnego oddziału, którego najważniejszym zadaniem jest bezwzględne zwalczanie terrorystów.

Komentarze (17)

  1. Anonim Odpowiedz

    Dziewulski, faktycznie ma niskie kompetencje. Nie ukończył KUL, uczelni Rydzyka, brak mu biskupiego namaszczenia. Faktycznie, jakie tam kompetencje. Żal.😁

    • Anonim Odpowiedz

      Poza ironią jakieś dowody na „wysokie kompetencje” wspomnianego pana? Mitologizowanie jego poczynań nie za skutkuje ich prawdziwością.

      • Maciej Zborek Odpowiedz

        Abstrahując od aluzji i zaczepek. Dziewulski odpowiadał za zabezpieczenie Okęcia i operacji Most. To drugie przedsięwzięcie było wyzwaniem światowym, bo też mało kto odpowiadał za ochronę tysięcy osób w tak krótkim czasie.

        • Czytacz

          Witam, Panie Macieju, jakże miło spotkać najaktywniejszego autora artykułów. Przerzucanie prawie 50 tys. Żydów w przeciągu 2 lat było wielkim zadaniem logistycznym, ale w kraju postkomunistycznym jak Polska gdzie nie zdarzały się zamachy terrorystyczne zapewnienie bezpieczeństwa na lotnisku było zadaniem o wiele łatwiejszym niż w innych krajach. Ponadto osłonę wywiadowczą zapewniał Mossad oraz CIA. Nazywanie więc roli straży lotniska „wyzwaniem światowym” budzi mój sprzeciw! Nie docenia się roli Sławomira Petelickiego. Owszem dwie próby zamachu to dużo, ale rodzi się kolejne pytanie czy finansowanie tej operacji przez ART-B i ucieczka Gąsiorowskiego właśnie do Izraela przyniosło jakieś korzyści Polsce jako krajowi lub społeczeństwu polskiemu? Skoro inne kraje odmówiły czemu my zgodziliśmy się ochoczo?

        • Maciej Zborek

          Dzień dobry, władze PRL obawiały się zamachów i takowe miały miejsce poza granicami kraju. U nas „królowały” porwania samolotów, bo SB porozumiała się z Palestyńczykami: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2017/05/16/dlaczego-w-polsce-nie-bylo-zamachow-terrorystycznych/ Po zerwaniu „porozumienia” groźba akcji odwetowej była cały czas realna, o czym przekonuje Jerzy Dziewulski. Dodając do tego akcję „Most” można przyjąć, że byliśmy wystawieni na strzał i to w okresie transformacji ustrojowej. W mojej ocenie decyzję o pomocy dla Izraela powinna być wpisana w naszą trudną sytuację polityczną i gospodarczą. Nie mam złudzeń, że decyzja o realizacji Mostu była poprzedzona kalkulacjami i pewnie pojawiła się presja ze strony Stanów Zjednoczonych. Czy na tym skorzystaliśmy? Zapewne są świadkowie (pracownicy ministerstw), którzy mogą wskazać pewne korzyści polityczne, gospodarcze. Dużo gdybania, jak to w polityce. Pozdrawiam

        • Czytacz

          Z Palestyńczykami to ciekawa sprawa. Byli dogadani z SB jak pan wspomniał, wątpię jednak żeby chcieli ryzykować utratę wparcia politycznego ze strony Polski w tamtym okresie organizując zamach właśnie u nas. Cały czas znajdowali siew trudnej sytuacji (podobnie teraz). Co do „przekonywań Dziewulskiego” czy jakichkolwiek jego wypowiedzi byłbym bardzo ostrożny. Dlaczego?Gdyż ten pan nie jest moim zdaniem wiarygodny. Nie podważam tutaj jego profesjonalizmu jako antyterrorysty. Był człowiekiem władzy komunistycznej od lat 60 XX wieku, a jako bliski współpracownik b. prezydenta Kwaśniewskiego musi budzić obecnie wątpliwości co do wiarygodności.

        • Maciej Zborek

          Dzień dobry, każdy człowiek związany z władzą musi wzbudzać rezerwę. Dziewulski ma jednak ten sam sposób narracji, co przed laty. Jego relacje można łatwo skonfrontować z innymi. W swoich tekstach broni Kwaśniewskiego, bo jest nadal lojalny, ale też doskonale widać, że jego ocena służb w latach 90-tych jest kąśliwa. Pozdrawiam

        • Czytacz

          Bycie lojalnym wobec PZPR czy jego członków to jednak nadal wątpliwe moralnie postępowanie. Sposób narracji pozostałych członków PZPR też się nie zmienia od upadku komunizmu. Krytyka służb w latach 90 to naturalny odruch wobec następców którzy stali się go odsunąć od władzy! Każdy ma prawo do własnej oceny byłego prezydenta było nie było wybranego w wolnych wyborach. Pozdrawiam.

    • Maciej Zborek Odpowiedz

      Pozornie to prawda, ale wystarczy wczytać się w kontekst i zdać sprawę, że skuteczne uderzenie w kraj często nie wymaga wielu ofiar.

  2. BM Odpowiedz

    Autor artykułu nie wyjaśnił najbardziej nurtującej (przynajmniej dla mnie) kwestii. Mianowicie, dlaczego po prostu nie zakupiono normalnego samochodu pancernego dla prezydenta, choćby z któregoś zachodnich krajów. Ja wiem, że Polska była wtedy świeżo po przejściach i nie była najbogatszym krajem, ale na samochód pancerny sztuk jeden raczej na pewno byłoby ich stać.

    • Maciej Zborek Odpowiedz

      Nie zakupiono, bo obowiązywała prowizorka. Nikt nie myślał o profesjonalnym zabezpieczeniu głowy państwa. Ludzie odpowiadający za ochronę byli przekonani, że nie ma potrzeby zakupu, skoro limuzyny przeszły „lifting”.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.