Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Nie tylko San Escobar. Największe gafy dyplomatyczne III RP

Po wzmiance o nieistniejącym państwie San Escobar minister Witold Waszczykowski stał się ulubieńcem internautów.

fot.EU2017EE Estonian Presidency/ CC BY 2.0 Po wzmiance o nieistniejącym państwie San Escobar minister Witold Waszczykowski stał się ulubieńcem internautów.

Prezydent, który otwarcie mówi, że nie może w łóżku znaleźć własnej żony? Głowa państwa, która publicznie sprawdza swoją wagę za pomocą butelek koniaku? Nasi politycy i dyplomaci w ciągu ostatniego ćwierćwiecza nieraz udowodnili, że Polacy mają ułańską fantazję. Nie tylko geograficzną.

Czym jest dyplomacja? Sam termin został wprowadzony w XVIII wieku. Wywodzi się go zwykle od słowa „diploma”. Oznaczało ono w języku starogreckim złożoną na dwoje tabliczkę, zawierającą treść umowy zawartej między stronami. Tyle teoria, ale to praktykę najczęściej łączymy z pojęciem dyplomacji. W końcu zanim dojdzie do podpisania umowy, należy wykonać mnóstwo odpowiednich gestów, aby strony doszły do porozumienia.

„Ty kanalio!”

To właśnie praktyka gubi niedoświadczonych, zwłaszcza w kontaktach na arenie międzynarodowej. Czasem są to po prostu przykre wpadki, a czasem politycy celowo rezygnują z uczenia się, czym w praktyce jest etykieta. Przykładem takiego odejścia od zasad w polityce wewnętrznej były zachowania Andrzeja Leppera.

W latach dziewięćdziesiątych występował on często w roli bezkompromisowego trybuna ludowego. Podejmował działania, które w mediach wyglądały groteskowo, a nawet przaśnie. Wystarczy przywołać jeden występ byłego lidera Samoobrony, aby przypomnieć, dlaczego dzisiaj jest w pamięci wielu wyborców.

W polskiej polityce znanym przeciwnikiem etykiety był Andrzej Lepper.

fot.Ryszard Hołubowicz/CC BY-SA 3.0 W polskiej polityce znanym przeciwnikiem etykiety był Andrzej Lepper.

Komentując – samą w sobie subtelną – wypowiedź ministra Cimoszewicza, że ludzie dotknięci powodzią przecież „mogli się ubezpieczyć”, Lepper nie przebierał w słowach: „Arogancja, buta, chamstwo z niego przebija. Ja dziwię się, kto był za tym, żeby taka kanalia była ministrem spraw zagranicznych”.

W polskiej polityce nigdy nie brakowało urodzonych komediantów. Ich starcie z międzynarodowymi salonami często pozostawiało po sobie niezatarte wrażenie. Przodował w tym niewątpliwie prezydent Lech Wałęsa, choć i jego następcy w Pałacu Prezydenckim robili wiele, by mu dorównać.

Czy wiesz, że ...

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

...do największej pod względem liczby ofiar katastrofy drogowej doszło w 1994 roku w Gdańsku Kokoszkach. Zginęły wówczas 32 osoby, a 45 zostało rannych.

...w strukturach amerykańskiej armii jest jednostka, do której nie można się zgłosić. To jej przedstawiciele wyszukują najlepszych z najlepszych we wszystkich siłach zbrojnych, po to by stali się częścią supertajnego oddziału, którego najważniejszym zadaniem jest bezwzględne zwalczanie terrorystów.

Komentarze (9)

  1. Jarema Odpowiedz

    Po primo to dyplomacja jest piętą achillesową u Polaków. A secundo to z A. Kwaśniewskim tych ,,chorób” i innych ,,dolegliwości” było więcej jak np. wsiadanie do bagażnika limuzyny rządowej po popijawie z Kuczmą czy incydent z flagą w USA. I akurat naszemu (nie mojemu)ówczesnemu prezydentowi te incydenty wyszły na zdrowie bo nie został zapamiętany jako kleptokrata, kłamca i komunista tylko jako…pijak i alkoholik a to akurat ociepliło jego wizerunek i obecnie młodzież kojarzy go z wesołymi memami i człowiekiem który ,,zawsze ma przy sobie swoją drugą połówkę”. Zresztą wystarczy popatrzeć
    https://www.youtube.com/watch?v=8Ksg0hsRi24
    czy społeczeństwo nie wylewające za kołnierz może nie lubić tego człowieka. A z tą debatą Kwaśniewski- Wałęsa to sztab Kwaśniewskiego świetnie wszystko zaplanował i Wałęsa został sprowokowany do takiego zachowania. Nawiasem mówiąc pamiętam że nawet ówczesne dzieci, w tym ja zaczynający edukacje w podstawówce, zdaje się w 2 klasie, wszyscy byliśmy za ,,Olkiem” po piosence zespołu Top One. Ciekaw jestem czy dziś społeczeństwo byłoby tak ciemne i kupiło takiego człowieka na prezydenta. Zresztą polityka jest i śmieszna i straszna zarazem a jak ktoś chce odkryć śmieszną stronę to ,,polskie zoo”- zdaje się najinteligentniejszy i najbardziej polityczny kabaret polityczny w III RP.

  2. Jarema Odpowiedz

    Po primo to dyplomacja jest piętą achillesową u Polaków. A secundo to z A. Kwaśniewskim tych ,,chorób” i innych ,,dolegliwości” było więcej jak np. wsiadanie do bagażnika limuzyny rządowej po popijawie z Kuczmą czy incydent z flagą w USA. I akurat naszemu (nie mojemu)ówczesnemu prezydentowi te incydenty wyszły na zdrowie bo nie został zapamiętany jako kleptokrata, kłamca i komunista tylko jako…pijak i alkoholik a to akurat ociepliło jego wizerunek i obecnie młodzież kojarzy go z wesołymi memami i człowiekiem który ,,zawsze ma przy sobie swoją drugą połówkę”.

  3. Jarema Odpowiedz

    Czy społeczeństwo nie wylewające za kołnierz może nie lubić tego człowieka. A z tą debatą Kwaśniewski- Wałęsa to sztab Kwaśniewskiego świetnie wszystko zaplanował i Wałęsa został sprowokowany do takiego zachowania. Nawiasem mówiąc pamiętam że nawet ówczesne dzieci, w tym ja zaczynający edukacje w podstawówce, zdaje się w 2 klasie, wszyscy byliśmy za ,,Olkiem” po piosence zespołu Top One. Ciekaw jestem czy dziś społeczeństwo byłoby tak ciemne i kupiło takiego człowieka na prezydenta. Zresztą polityka jest i śmieszna i straszna zarazem a jak ktoś chce odkryć śmieszną stronę to ,,polskie zoo”- zdaje się najinteligentniejszy i najbardziej polityczny kabaret polityczny w III RP.

    • Czytacz Odpowiedz

      Masz rację Jaremo, dodaj do tego brak postępu w ogładzie naszych polityków. Wpadki zdarzają się z resztą nie tylko polakom (na szczęście). Chociaż osobiście nie przepadam za „polskim zoo” brak obiektywnej oceny co niektórych zwierzy.

  4. Astra Odpowiedz

    Ciekawe, czy Ruscy też tak myślą o Putinie, np. po tym, jak przyprowadził wielkie psisko na spotkanie z Merkel…

  5. Jarema Odpowiedz

    Zawsze można się czegoś przyczepić i stwierdzić że jakiś gest czy słowo są nieobiektywne ale na początku lat 90 tych nie było takich podziałów jak obecnie i sam fakt że wszyscy politycy byli sprowadzeni do roli zwierzaczków sam w sobie oznaczał obiektywizm. Jako dziecko bałem się hipopotama i psa (Kuroń i Macierewicz) ale po latach twierdzę że program był świetny. Odnośnie Putina to moi drodzy- on to zrobił z wyrachowania i zgodnie z mentalnością turańsko- KGBowską chciał pokazać kto tu rządzi, podobnie jest z głową ryby na wycieraczce- określony sygnał i Rosjanie ceniący silną władzę na pewno nie krytykują Wołodii, wręcz przeciwnie. Ale co innego taki ,,sygnał” (osobiście nie przepadam za psami i rozumiem Angele) a co innego skompromitowanie się pijaństwem czy innym głupim zachowaniem. A trzeba przyznać że dopiero A. Duda jako pierwszy z prezydentów nie zaliczył żadnej większej wpadki bo jest uznawany za milutkiego harcerzyka. Ale to trio (donos, polmos, bigos) to obciach sam w sobie, zresztą

  6. Jarema Odpowiedz

    ,,Polskie Zoo” pamiętam jako dziecko i zawsze bałem się hipopotama oraz wyżła. Dzisiaj z perspektywy czasu sądzę że sam fakt iż politycy od prawa do lewa zostali pokazani jako zwierzaki
    czyli wyśmiani dowodzi obiektywizmu. W latach 90 tych nie było podziału na III i IV RP więc ludzie śmiali się zarówno z gawrona i dzika jak i misia koali oraz chomików. Braku obiektywizmu można się ewentualnie od czasu do czasu dopatrzyć w jakiś zdaniach i gestach. Odnośnie W. Putina to on psa wpuścił z premedytacją żeby Angela wiedziała kto tu rządzi, wot taki przykład mentalności turańsko-KGBowskiej, Coś tak jakby ryba bez głowy na wycieraczce. Wołodia zachował się jak mafioso ale Rosjanie mają słabość do silnych przywódców choćby nawet byli łobuzami i nie mają do wodza o to pretensji. Merkel nawet współczuje bo sam nie lubię psów ale co innego zachowanie bandyckie a co innego obciachowe i z prezydentów dopiero obecny się nie skompromitował niczym (wszak jest postrzegany jako grzeczny harcerzyk) bo nawet L. Kaczyński miał ,,sp…aj dziadu”. O naszych 3 ech wybitnych prezydentach wolałbym nie pisać. Z Kwaśniewskim jest o tyle ciekawie że jemu akurat jego wpadki po prostu pomogły.bo przesłoniły inne poważne grzechy.

    • Jarema Odpowiedz

      A przeczytaj co napisałem
      ,,… z prezydentów dopiero obecny się nie skompromitował niczym (wszak jest postrzegany jako grzeczny harcerzyk) bo nawet L. Kaczyński miał ,,sp…aj dziadu…”

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.