Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Najlepsza średniowieczna „rozrywka”? Publiczna egzekucja…

Miażdżenie, palenie, topienie, gotowanie żywcem i nabijanie na pal… Średniowieczny mieszczanin byłby zawiedziony nowoczesnymi metodami wykonywania kary śmierci. O tym, jak nasi przodkowie przeprowadzali egzekucje, przeczytacie w książce Johnatana J. Moore’a „Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować”.

Ta książka to bezkompromisowe spojrzenie na historię egzekucji na przestrzeni wieków. W miarę jak poznajemy kolejne zabójcze techniki – od działającej z szybkością błyskawicy gilotyny, po długie i powolne obdzieranie żywcem ze skóry – jedno staje się pewne – uśmiercanie to od zawsze dynamicznie rozwijająca się branża!

Zaczniemy od starożytnych widowisk w Koloseum, gdzie skazańców rozrywały na strzępy dzikie zwierzęta. Później przeniesiemy się do średniowiecza – czasów czarownic i najbardziej wymyślnych tortur. Przyjrzymy się też misternej sztuce wieszania na szubienicach. Czeka nas również wizyta we Francji, ojczyźnie gilotyny. A w XX wieku? Krzesło elektryczne, komora gazowa oraz zastrzyk trucizny.

Więcej na temat historii egzekucji dowiecie się z książki Jonathana J. Moore'a „Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Więcej na temat historii egzekucji dowiecie się z książki Jonathana J. Moore’a „Powiesić, wybebeszyć i poćwiartować”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Jak długo obcięta przez kata głowa pozostaje świadoma? Czy można przeżyć własną egzekucję? Czy kat to dobry zawód?

Ta pełna krwawych ilustracji, rozkosznie makabryczna książka to lektura nie dla ludzi o słabych nerwach i zdecydowanie tylko dla dorosłych.

Więcej o tym, jak przez wieki wykonywano karę śmierci:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.