Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Alfred Wielki. Pierwszy król angielski, który potrafił stawić czoła wikingom

Czy faktycznie Alfred Wielki zasłużył na swój przydomek?

fot.Samuel Woodforde/domena publiczna Czy faktycznie Alfred Wielki zasłużył na swój przydomek?

Przeciwstawił się wikingom i zmusił ich do uległości. Nakłonił króla Duńczyków, Guthruma, do przyjęcia chrztu. Wreszcie – zjednoczył swój kraj i położył podwaliny pod rozwój rodzimej kultury. Nic dziwnego, że otrzymał przydomek „Wielki”. Ale czy faktycznie Alfred był aż tak wybitnym władcą?

Obejmując tron Wessexu w 871 roku, Alfred nie miał łatwego zadania. Od połowy IX wieku Normanowie duńscy nie ustawali w działaniach zmierzających do opanowania Anglii. W 851 roku założyli zimowy obóz na wyspie Thanet, a czternaście lat później „Wielka Armia” pod dowództwem Halfdana i Ivara Bez Kości najechała na ziemie angielskie.

Miejscowa ludność określała przybyszów mianem wicingas, choć w mrożących krew w żyłach opowieściach o ich okrucieństwach występowali także jako „Danowie”, „poganie”, „obcy” bądź „ludzie z Północy”. Podporządkowali sobie Wschodnią Anglię, Northumbrię oraz Mercję. W 870 roku ich celem stał się Wessex. I pomimo oporu ze strony ówczesnego władcy, Ethelreda, nie zamierzali tak łatwo się poddać. Zwłaszcza, że królowi południowego państewka fortuna bynajmniej nie sprzyjała. Bitwy z Duńczykami toczył ze zmiennym szczęściem, a w końcu zginął, walcząc z nimi pod Merton. Po jego śmierci koronę przejął młodszy brat, Alfred.

„Żniwa” ludu z Północy

Rządy nowego władcy nie zapowiadały się spokojnie ani pomyślnie. Już na początku swojego panowania poniósł klęskę pod Wilton i został zmuszony do zawarcia ugody z najeźdźcami. Kolejne lata także nie przyniosły nadziei na poprawę sytuacji. Rozejm z duńskim wodzem okazał się chwilowy. W 876 roku część Wielkiej Armii pod dowództwem Guthruma zajęła Wareham w Dorset, a następnie Exeter.

Alfred Wielki z bratem w dzieciństwie.

fot.Edmund Leighton/domena publiczna Alfred Wielki z bratem w dzieciństwie.

Na mieszkańców Wessexu padł blady strach, gdy w 878 roku wikingowie wyruszyli z bazy w Gloucester w kierunku ich państwa. Wojownicy z Północy napadli na Chippenham, które bez większego trudu zdobyli. Alfred o włos uniknął wtedy pojmania. Ostatecznie jednak wymknął się Duńczykom i wraz z niewielkim oddziałem zdołał przedostać się na Wyspę Athelney na mokradłach Somerset Levels.

Na temat pobytu władcy wśród tamtejszych bagien powstało wiele legend. Według jednej z nich król w przebraniu barda zakradł się do obozowiska wikingów i podsłuchując ich rozmowy, poznał dalsze plany podboju, co zapewniło mu później zwycięstwo. Jak było naprawdę – trudno powiedzieć. Faktem jest, że wiosną 878 roku los Alfreda w końcu się odwrócił i władca zaczął „zarabiać” na swój przydomek.

Czy wiesz, że ...

...słynne afrykańskie miasto, słynące z chodników pokrytych złotem, założył lud wyspecjalizowany w handlu niewolnikami? Tuaregowie wzbogacili się, sprzedając swoich współrodaków: najpierw Rzymianom, a następnie Europejczykom, którzy transportowali ich do Nowego Świata.

...nasi przodkowie nie jadali w średniowieczu znanego nam dzisiaj barszczu – przyrządzanego z buraków? Pierwotnie danie o tej nazwie wyrabiano z rośliny o nazwie barszcz zwyczajny.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...wikingowie wcale nie byli rosłymi, niebieskookimi blondynami – a przynajmniej nie wszyscy. Mit o ich ponadprzeciętnym wzroście narodził się w 1880 roku, kiedy znaleziono grób nordyckiego wojownika mierzącego 181 cm. Dopiero później okazało się, że mężczyzna cierpiał na gigantyzm.

Komentarze (1)

  1. dajo Odpowiedz

    Czy był wybitnym królem? Tak!
    Każdy mieszkaniec był mu pewnie wdzięczny za przepędzenie najeźdźcy, który go grabił, palił. Samo zachowanie ich po jego śmierci to obrazuje. Skąd więc to pytanie?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.