Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Największe zbrodnie wikingów. Czym zasłużyli sobie na opinię najokrutniejszych wojowników Europy?

Wśród mieszkańców średniowiecznej Europy łupiący co popadnie wikingowie budzili grozę.

fot.Frank Dicksee/domena publiczna Wśród mieszkańców średniowiecznej Europy łupiący co popadnie wikingowie budzili grozę.

Wyłaniali się z morza niczym demony, niszczyli, rabowali i mordowali, a potem znikali z łupami, zostawiając za sobą zgliszcza. „Od furii ludzi Północy zachowaj nas, Panie” – błagano z trwogą. Ale Bóg nie zawsze słuchał modlitw…

„Oto mija niemal 350 lat, odkąd my i nasi przodkowie zamieszkujemy tę uroczą wyspę, i nigdy jeszcze nie było w Brytanii takiej grozy, jakiej teraz zaznaliśmy z rąk pogańskiej rasy, ani nie myślano nawet, że taka napaść z morza może nastąpić” – pisał Alkuin, uczony i mnich żyjący na ziemiach Franków do króla Nortumbrii Etelreda. „Spójrzcie na kościół Świętego Kutberta zbryzgany krwią kapłanów Boga, ograbiony do cna ze swych ozdób, miejsce najczcigodniejsze ze wszystkich w całej Brytanii wydane zostało na pastwę pogańskich ludów”.

Rozlana krew kapłanów Boga

Alkuin w swoich listach odnosi się oczywiście do napaści na Lindisfarne w 793 roku. Był to jeden z najsłynniejszych aktów przemocy dokonanych przez wikingów, których mnich wprost określa „wilkami”. Ten brutalny atak szokował tym bardziej, że to właśnie tam biło serce chrześcijańskiej Nortumbrii, gdzie Kutbert, który zmarł w aurze świętości w 687 roku, był biskupem i gdzie spoczywały jego szczątki.

W historii Wysp Brytyjskich wikingowie zapisali się już pod koniec VIII stulecia. W Kronice Anglosasów czytamy, że grupa Normanów wylądowała na wyspie Portland w Dorset, gdzie zostali wzięci za kupców i poproszeni o zapłatę myta. Nieszczęśnik, który przypisał im dobre intencje, został oczywiście zgładzony. Według relacji kronikarza początkowo „poganie wybrzeże Brytanii najeżdżali i niszczyli”, a z czasem zaczęli już regularnie zapuszczać się w głąb lądu.

W latach 802 i 806 zaatakowali zamożne opactwo na wyspie Iona, przy czym drugi najazd okazał się na tyle fatalny, że nieliczni ocalali mnisi chcieli ostatecznie opuścić wyspę i przenieść opactwo do Kells. Na miejscu zostali jednak przeor Blathmac MacFlainn wraz z kilkoma braćmi. Byli gotowi zginąć w obronie świętego miejsca – i nie musieli długo na to czekać. Zostali wycięci w pień, a przeora uprzednio torturowano. Według opisu opata niemieckiego Reichenau:

Przeklęta dzika zgraja pędziła przez zabudowania, wygrażając straszliwie błogosławionym mężom, a wymordowawszy z wściekłym okrucieństwem resztę wspólnoty, zwróciła się ku świętemu ojcu, by zmusić go do wydania cennych kruszców, wśród których spoczywają kości świętego Kolumby […] święty jednak, bez broni w rękach, zachował niezłomną wolę, nawykły stawiać opór wrogom.

Jednym z najsłynniejszych wikińskich ataków był najazd na Lindisferne (na zdj. zamek na wyspie).

fot.Matthew Hunt/CC BY 2.0 Jednym z najsłynniejszych wikińskich ataków był najazd na Lindisferne (na zdj. zamek na wyspie).

Rok później wikingowie spalili liczne opactwa w zatoce Galway (między innymi Inishmurray czy Roscam), a w 821 roku Howth w hrabstwie Dublin zostało „splądrowane przez pogan, którzy pojmali w niewolę wielką liczbę kobiet”. Kilkanaście lat później dwie floty najeźdźców z Północy, każda licząca po 60 łodzi, spustoszyła doliny Cos Meath i Kildare. W opisie śmierci wodza z Leinster Maelciaraina, która nastąpiła w 869 roku, czytamy, że został zdradzony przez swoich ludzi i wydany Normanom, ci zaś poćwiartowali go, a następnie odciętą głowę wykorzystali jako tarczę strzelniczą. Wydarzenie to odnotowano w tak zwanych Trzech fragmentach Kroniki Irlandii.

Czy wiesz, że ...

...jednym z najbardziej intratnych zawodów w średniowiecznej Polsce było aptekarstwo? XIV-wiecznych farmaceutów stać było np. na nieruchomości w mieście czy rozkręcenie dochodowego handlu saletrą.

...Polacy wcale nie zmarnowali zwycięstwa pod Grunwaldem? Zdaniem profesora Roberta Frosta bitwa doprowadziła do kryzysu, który zapoczątkował nową wojnę trzynastoletnią. I który doprowadził do ostatecznej klęski zakonu i do podziału jego ziem.

...król Anglii Ryszard Lwie Serce zdobył pieniądze na udział w wyprawie krzyżowej, sprzedając Szkotom… niepodległość? Potężna suma, wypłacona w 1189 roku przez króla szkockiego uwolniła kraj od angielskiego zwierzchnictwa. I pozwoliła angielskiemu monarsze wyruszyć w upragnioną pielgrzymkę.

Komentarze (10)

  1. jurek Odpowiedz

    Wybitny znawca wikingów napisał księgę o okrucieństwach ludu północy.Ale po co? Gdy tak kocha przemoc i agresję to niech się zatrudni do rąbania kloców drewna.Ludzi należy uczyć dobroci i łagodności .

  2. metrios Odpowiedz

    Wymordowanie bezbronnych mnichów do bohaterskich czynów nie należy.W chrześcijańskiej kulturze świątynia była nietykalna,a u Wikingów to było miejsce do złupienia.Pytanie , Dlaczego niszczyli wszystko czego nie mogli zabrać?

    • Anonim Odpowiedz

      Od kiedy to w „chrześcijańskiej kulturze” świątynie są nietykalne? A co z meczetami, synagogami, świątyniami majów?? Co robili konkwistadorzy na nowych ziemiach?

    • lavinka Odpowiedz

      Co? Śmieszne. Po pierwsze Normanowie chcieli odzyskać zagrabione przez Franków ziemie jak i świątynie. To Frankowie byli okupantem tych ziem, z chrześcijaństwem na czele. I to Frankowie najpierw zniszczyli świątynie budując na ich zgliszczach swoje opactwa.

  3. A... Odpowiedz

    Trwa spór wśród badaczy o tzw. krwawego orła: czy ta niewiarygodnie okrutna tortura w ogóle istniała, czy tylko była przypisywana wikingom w celach propagandowych – przedstawienia ich w możliwie niekorzystnym świetle. Większość historyków skłania się do tej drugiej możliwości.
    No chyba że autorem tej wymyślnej tortury byli… Słowianie!
    Słowianie pomorscy i połabscy już od co najmniej końca VII wieku mieli intensywne kontakty z ludami skandynawskimi. Świadczą o tym liczne znaleziska archeologiczne jaki i zapożyczenia kulturowe, np. obecność po dwóch stronach Bałtyku srebrnych skarbów złożonych z tzw. „siekańców”, a przeznaczonych dla zmarłych przodków w ich drodze pośmiertnej.
    Historycy oskarżający Słowian, którzy wg najnowszych ustaleń mogli średnio stanowić nawet 1/4 wikińskich zbrojnych najeżdżających ziemie brytyjskie i obecnej Normandii, opierają się choćby na opinii Helmolda. Co prawda jego świadectwo nie dotyczy VII i VIII wieku ale wszystko wskazuje na to, że i dla kilku wieków wstecz słusznym byłby jednak tenże – jego autorstwa – opis: „…Słowianie odznaczają się wrodzonym sobie okrucieństwem, którego nie mogą nigdy nasycić…” „…Trudno jest nawet zdać sprawę z tego jak okrutną śmierć zadawali [w czasie najazdów od strony morza] chrześcijanom…”
    Wg niego Słowianie to lud słynący z tegoż ww. okrucieństwa: „…byli strasznymi bestiami…” – do tego właśnie wg niego – dla niego, byli oni głównie ludem morski a nie lądowym (…).

    • lavinka Odpowiedz

      Kiedy słyszę o krwiożerczych Słowianach, od razu przypomina mi się jak Krzyżacy pisali to samo o mordowanych Prusach, którzy bronili swoich ziem i kobiet przed najazdami.

  4. Ciekawy Odpowiedz

    Czy aby na pewno oblężenie Paryża było pod wodzą Dagmara Lodbroka? Czy źródłem artykułu jest świetny skądinąd serial „Wikingowie” czy zweryfikowane źródła?

  5. ja Odpowiedz

    Z tego co się orientuje nie ma nigdzie historycznie potwierdzonej „kary” krwawego orła – więc to tylko domysły…

  6. Jan Odpowiedz

    Najważniejszym powodem powstania tak niekorzystnego obrazu wikingów jest… Brak własnych źródeł pisanych. Ciężko o dobrą prasę jak się rabuje redakcję.

Odpowiedz na „jurekAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.