Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Pierwszy polski więzień Auschwitz. Niezwykła historia Stanisława Ryniaka

Stanisław Ryniak był pierwszym polskim więźniem obozu koncentracyjnego Auschwitz.

fot.PerSona77/CC BY-SA 3.0/domena publiczna Stanisław Ryniak był pierwszym polskim więźniem obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Zesłanie do Auschwitz brzmiało jak pewny wyrok śmierci i zwykle tym właśnie było. Jednak los lubi zaskakiwać – okazuje się, że można było przybyć do obozu w pierwszym transporcie, otrzymać najniższy numer i… przeżyć. A później doczekać nie tylko końca wojny, ale i początku XXI wieku!

27 kwietnia 1940 roku Reichsführer SS Heinrich Himmler wydał rozkaz założenia obozu koncentracyjnego na terenie Oświęcimia, w miejscu, gdzie przed wojną znajdowały się koszary Wojska Polskiego, nad brzegiem rzek: Wisły i Soły. W tym momencie rozpoczęła się historia miejsca, którego nazwa stała się synonimem okrucieństw niemieckiego okupanta na ziemiach polskich.

Niecałe dwa miesiące później, 14 czerwca 1940 roku, do obozu Auschwitz przybyła pierwsza grupa więźniów politycznych. Było to łącznie 728 osób, niemal wyłącznie Polacy. To oni stanowili zalążek populacji przyszłego obozu zagłady. Na szczęście nie mogli sobie wówczas zdawać z tego sprawy.

Pociąg z Tarnowa

Ten pierwszy transport pochodził z innej małopolskiej miejscowości – Tarnowa. Grupa została zabrana z tamtejszego więzienia i przewieziona do nowo powstałego obozu pociągiem. W trakcie podróży wielu więźniów było przekonanych, że jadą do pracy do Niemiec. W ich pamięci zapadł zwłaszcza przygnębiający postój na krakowskim dworcu – obserwowali wówczas wiwatujących Niemców, świętujących na wieść o zdobyciu przez Wehrmacht Paryża.

Wśród pierwszych przybyłych do Auschwitz znajdowali się głównie więźniowie polityczni, a więc żołnierze z kampanii wrześniowej czy też członkowie wczesnych struktur podziemnych. Był między nimi na przykład legendarny kurier tatrzański, przedwojenny olimpijczyk Bronisław Czech, który niestety nie doczekał końca wojny. Zmarł w obozie z wycieńczenia w 1944 roku.

Jednym z członków transportu był też dwudziestopięcioletni uczeń szkoły budowlanej w Jarosławiu – Stanisław Ryniak. Przypadła mu w udziale historyczna rola. To właśnie on otrzymał pierwszy, najniższy obozowy numer – 31.

Załadunek pierwszego transportu polskich więźniów obozu Auschwitz. Tarnów, 14 czerwca 1940 roku. Wśród nich znajdował się Stanisław Ryniak.

fot.domena publiczna Załadunek pierwszego transportu polskich więźniów obozu Auschwitz. Tarnów, 14 czerwca 1940 roku. Wśród nich znajdował się Stanisław Ryniak.

Dlaczego pierwszy więzień Auschwitz otrzymał numer 31, a nie 1? Wynika to z faktu, że w maju 1940 roku, na miesiąc przed pierwszym polskim transportem do Oświęcimia, sprowadzono na miejsce 30 niemieckich kryminalistów z obozu w Sachsenhausen. Zostali oni tak zwanymi więźniami funkcyjnymi – kapo. I to im przypadły numery od 1 do 30.

Sam Ryniak nie potrafił później wyjaśnić, dlaczego to jemu nadano pierwszy na liście polski numer. Nie wskazywał na to ani alfabet, ani wczesna data i okoliczności zatrzymania. Niemcy aresztowali go w maju 1940 wraz z innymi młodocianymi członkami jarosławskiego podziemia. Padł ofiarą masowej obławy w budynku szkoły i już po kilku dniach trafił do więzienia w Tarnowie. Prawdopodobnie więc o tym, że to akurat on stał się de facto pierwszym więźniem Auschwitz, zadecydował zwykły przypadek.

Czy wiesz, że ...

…grupy dezerterów z amerykańskiej armii były postrachem ludności cywilnej w zachodniej Europie? Złą sławą okrył się m.in. zorganizowany przez nich gang, który współpracował z korsykańską mafią i zarabiał na nielegalnym handlu.

...Adolf Hitler w każdą podróż zabierał szczoteczkę do pielęgnacji swojego charakterystycznego zarostu. Był przekonany, że jego ikoniczny wąsik stanie się ostatnim krzykiem mody. Do pewnego stopnia miał rację – "na Hitlera" goliła się nie tylko partyjna wierchuszka, ale i zwyczajni Niemcy.

...Alfred Rosenberg, jeden z twórców zbrodniczej ideologii III Rzeszy, twierdził, że nie miał pojęcia o tym, co działo się w obozach koncentracyjnych. Gdy miał okazję odwiedzić Dachau, zrezygnował "ze względów estetycznych".

...w okupowanej Polsce jednym ze sposobów na wmieszanie żydowskiego dziecka w tłum było "opalanie" go? Ukrywające się w piwnicach i innych zakamarkach maluchy zazwyczaj były tak blade, że natychmiast rzucały się w oczy. Trzeba było więc chodzić z nimi na spacery, by nabrały kolorów.

Komentarze (7)

  1. Iwetta Odpowiedz

    Z tego co pamiętam z historii Auschwitz,kom.ory gazowe i piece krematoryjne zaczęły działać w listopadzie 1941r….

  2. Mr X Odpowiedz

    Tarnów nie jest miejscowością. Z ponad 100 tys. mieszkańców jest jednym z większych miast Polski. Dodatkowo to najładniejsze po Przemyślu miasto Galicji.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.