Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dwaj legendarni wrogowie Rzymu. Czy ich przegrana w starciu z imperium była przesądzona?

Spartakus poprowadził największe powstanie niewolników w dziejach starożytnego Rzymu.

fot.Nicola Sanesi/domena publiczna Spartakus poprowadził największe powstanie niewolników w dziejach starożytnego Rzymu.

Żyli w czasach, w których potęga Rzymu dopiero się kształtowała. Jak doszło do tego, że wystąpili przeciwko Wiecznemu Miastu? Jak przebiegały ich wojny? Dowiecie się tego, sięgając po książki Bena Kane’a  „Spartakus. Gladiator” oraz „Hannibal. Pola krwi”, które są nagrodami  w naszym konkursie.

W dzisiejszym konkursie mamy dla Was po dwa egzemplarze najnowszych książek Bena Kane’a „Spartakus. Gladiator” i „Hannibal. Pola krwi”. Aby wygrać jeden z nich należy odpowiedzieć prawidłowo na wszystkie pytania i mieć odrobinę szczęścia w trakcie losowania. Pamiętajcie, że wszystkie odpowiedzi znajdziecie w naszych artykułach, także tych opublikowanych na TwojejHistorii.pl, i nie zapomnijcie dać nam znać w komentarzu, którą książkę chcielibyście dostać!

Historię niewolnika, który poprowadził powstanie przeciwko rzymskiemu imperium, poznasz dzięki książce Bena Kane'a "Spartakus. Gladiator", wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Historię niewolnika, który poprowadził powstanie przeciwko rzymskiemu imperium, poznasz dzięki książce Bena Kane’a „Spartakus. Gladiator”, wydanej nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Konkurs dobiegł już końca. Wszystkim uczestnikom dziękujemy. Lista laureatów pojawi się w najbliższym newsletterze. Pełny regulamin konkursów znajdziecie TUTAJ.

Interesuje Cię książka, ale nie chcesz czekać na rozwiązanie konkursu? Pamiętaj, że „Hannibala” i „Spartakusa” kupisz taniej w naszej księgarni.

Poznaj historię niewolnika, który poprowadził powstanie przeciwko rzymskiemu imperium:

Poznaj historię wodza, który rzucił wyzwanie Wiecznemu Miastu:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.