Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Tabletki na ból gardła z heroiną poproszę!

Buteleczki opioidów na muzealnej wystawie (fot. Jiří Sedláček, lic. CC BY-SA 4.0)

fot.Jiří Sedláček, lic. CC BY-SA 4.0 Buteleczki opioidów na muzealnej wystawie (fot. Jiří Sedláček, lic. CC BY-SA 4.0)

Ból i strach przed nim są jedną z sił napędowych społeczeństwa. Zanim ludzie zdali sobie sprawę, jak bardzo jest to niebezpieczne, mikstury z zawartością mocnych środków mu przeciwdziałających sprzedawano jako cudowny lek na wszystko. Później było już za późno, by powstrzymać bieg wypadków.

Początkowo przecież sądzono że heroina nie uzależnia. Zatem cóż stało na przeszkodzie, by dodawać ją na przykład do tabletek na ból gardła? Albo stosować jako jeden z leków na gruźlicę? O lekowej epidemii w USA, która zaczęła się bardzo niewinnie opowiada Sam Quinones.

Oprócz brudnej historii leków przeciwbólowych poznamy dzieje pewnej zakazanej miłości i rodzinnego sekretu, zajrzymy na pełen intryg dwór Jagiellonów oraz poznamy wierzenia dawnych Słowian.

Dreamland Quinones S. (Wydawnictwo Czarne)

Już sama historia użytkowania heroiny pełna jest absurdów. Długo uznawano ją za wyjątkowo bezpieczny lek. Medycy przepisywali ją na najróżniejsze dolegliwości. Gdy zaczęła wchodzić do obiegu niewiele było innych leków przeciwbólowych, zatem stała się sposobem na wszelakie bóle. Łącznie z tymi menstruacyjnymi. Gdy pacjenci zaobserwowali, że skutkiem ubocznym jej używania są zaparcia, awansowała na lek… przeciwbiegunkowy. Kiedy wreszcie zaczęto zauważać, jak lawinowo rośnie uzależnienie od tego środka, było już za późno – fala ruszyła. To jeden z wielu przykładów, jakie przytacza w swojej książce Sam Quinones.

Badając łańcuch osób wmieszanych w narkotykowe historie opowiada o dilerach, narkomanach, policjantach, bliskich osób, które przedawkowały, dystrybucji, prawie antynarkotykowym i wielu innych elementach układanki. Jak wielka jest skala problemu? Wprost gigantyczna – w 2008 roku liczba osób, która zeszła z tego świata wyniku przedawkowania opiatów przewyższyła w USA liczbę ofiar wypadków samochodowych. Książka Quinonesa to wnikliwa analiza rozwoju tego zjawiska, jego konsekwencji i mechanizmów, które nim rządzą. Perspektywy nie są zbyt kolorowe.

Sekret Tatiany, Paul G. (Mando)

Autorka powieść postanowiła opowiedzieć w dwóch płaszczyznach czasowych historie dwóch kobiet Tatiany i Kitty. Pierwsza z nich to wielka księżna Tatiana Romanowna, której losy poznajemy począwszy od 1914 roku. Młoda kobieta zakochuje się w żołnierzu, jednak nad ich miłością wisi widmo pierwszej wojny światowej, a później rewolucji październikowej, która zwiastuje tragedię dla rodziny Tatiany. Z kolei Kitty, to kobieta znajdująca się na zakręcie życiowym z sypiącym się małżeństwem, która niespodziewanie poznaje rodzinny sekret.

Bona. Zmierzch Jagiellonów, Niedźwiedzka M. (Prószyński i S-ka)

Królowa Bona Sforza, która przybyła na polski dwór z odległej Italii, będącej polityczno-rodzinnym kłębowiskiem żmij, od dawna fascynuje pisarzy. Teraz po jej historię sięgnęła Magdalena Niedźwiedzka. Jej Bona to wytrawna polityczka, która już dawno poznała gorzki smak zdrady i porażki. Teraz zamierza trzymać wszystkie asy w ręku, bo nawet najbliżsi mogą wbić nóż w plecy. W trakcie lektury spotkamy wszystkie najważniejsze postaci, które pamiętamy z lekcji historii Bonę, Zygmunta, czy Albrechtz Hohenzollerna.

Religie dawnych Słowian Sikorski D. A. (Wydawnictwo Poznańskie)

Gdy w Europie chrześcijaństwo zaczęło się rozprzestrzeniać po coraz większych obszarach, dawne wierzenia tępiono ogniem i mieczem. Nową wiarę krzewiono paląc do gołej ziemi świątynie, wycinając święte gaje i zabijając bez krzty miłosierdzia niechętnych nawróceniu. Czy ówczesnym misjonarzom udało się do końca wytępić dawne kulty? Dariusz Andrzej Sikorski próbuje w gąszczu mitów dotrzeć do prawdy i pokazać jak można rekonstruować informacje o tym, w co wierzyli nasi przodkowie.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.