Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Wszystko dla wolnej Polski. Najbardziej krwawe bitwy Legionów podczas I wojny światowej

Nocny bój pod Rafajłową, stoczony przez legionowy 3 Pułk Piechoty.

fot.Jerzy Kossak/domena publiczna Nocny bój pod Rafajłową, stoczony przez legionowy 3 Pułk Piechoty.

Polscy legioniści wyruszali na wojnę wierząc, że konflikt między zaborcami pomoże wskrzesić niepodległą Polskę. Walczyli dzielnie, ale koszt bohaterstwa okazał się olbrzymi. Lista poległych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli rosła. Które potyczki przyniosły największe straty?

Polskim legionistom w czasie wojny sprzyjało szczęście. Ale i oni szybko przekonali się, że wojna to nie romantyczna przygoda, znana z książek Henryka Sienkiewicza. Ich szeregi zaczęły z wolna się przerzedzać. Kolejni towarzysze broni znikali – polegli, ranni, zaginieni bez wieści, zamordowani lub wzięci do niewoli. Wojna, z początku radosna jak piosenka żołnierska, pokazywała swe prawdziwe oblicze.

Szczęśliwe początki

Dla przyszłych legionistów „pierwszy pocałunek wojny”jak go określił komendant Józef Piłsudski – miał miejsce 12 sierpnia 1914 roku. Tego dnia po południu trzy kompanie polskich strzelców, które później weszły w skład Legionów, wkroczyły do Kielc. Nie powitała ich euforia, ale nie było też trzaskania okiennicami. Były za to strzały.

Około godziny 16 pod budynek dworca kolejowego, który strzelcy wybrali sobie na kwaterę, podjechał nagle automobil z kilkoma oficerami rosyjskimi wyposażonymi w karabin maszynowy. Po chwili konsternacji doszło do strzelaniny. Carski kierowca szybko zaczął sie wycofywać, ale ułani Władysława Beliny-Prażmowskiego i strzelcy ruszyli w ślad za nim. Do pościgu wykorzystali… dorożkę. I odnieśli zwycięstwo. Ostrzeliwany automobil został uszkodzony, a oficerowie rosyjscy trafili do niewoli.

Sztab 1 Pułku Piechoty w Kielcach. Sierpień 1914 roku.

fot.Marian Fuks/domena publiczna Sztab 1 Pułku Piechoty w Kielcach. Sierpień 1914 roku.

Mimo początkowego sukcesu, już dzień później Rosjanie wrócili z większą siłą i Polacy zostali zmuszeni do opuszczenia Kielc. To wówczas strzelcy stracili pierwszego ze swoich. Na dodatek miejscowi duchowni nie chcieli go pochować. Ulegli dopiero wówczas, gdy jeden z kielczan zagroził, że pozostawi ciało pod dzwonnicą. Ostrzegł, że „jutro całe miasto będzie wiedziało, jak księża chowają polskich strzelców katolików”.

Śmierć zbiera żniwo

Pierwsze naprawdę odczuwalne straty legioniści z I Brygady odnotowali już na jesieni 1914 roku. Walczyli na przedpolu twierdzy Iwangorod (obecnie Dęblin). 22 października pod Anielinem, a potem od 23 do 26 października 1914 roku pod Laskami stoczyli ostry bój z wojskami carskimi. Zostali ostrzelani ogniem rosyjskiej artylerii. Lekką ranę odniósł nawet sam komendant Józef Piłsudski, uderzony szrapnelem w głowę. Sam zresztą kusił los, często odwiedzając swoich żołnierzy na pierwszej linii.

Czy wiesz, że ...

...Goebbels, kiedy przemawiał, z eleganckiego mężczyzny zmieniał się w "szalejącego karła". Potrafił jednak poderwać tłumy. Gdy po klęsce Niemców pod Salingradem na spotkaniu w Sportpalast wykrzykiwał "Czy chcecie wojny totalnej?", odpowiedział mu dziki ryk zwolenników nazizmu.

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

...w latach międzywojennych w warszawskim Mirowie było tak niebezpiecznie, że do dzielnicy przylgnęła nazwa Dzikiego Zachodu? Utrzymała się ona zresztą jeszcze długo po wojnie.

...w pewnych polskich kręgach narodowy socjalizm spod znaku Hitlera uważany był za naszą autorską koncepcję? W "Swastyce" z 1933 roku autorzy pisali: Hitler (...) wystąpił ze swoją ideą dopiero w 1919 roku. Do swego „natchnienia” zaczerpnął jednak wzorów (...) w Polsce.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.