Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ćwierć miliona wygłodzonych dzieci, fala gwałtów i samobójstw. O tych faktach ze swojej historii Amerykanie wolą nie mówić

Wielki Kryzys zmienił życie milionów Amerykanów.

fot.Dorothea Lange/domena publiczna Wielki Kryzys zmienił życie milionów Amerykanów.

Miliony bezrobotnych. Setki tysięcy bezdomnych. Fala samobójstw i gwałtów. W miejscu, w którym się rozpoczął – w USA – Wielki Kryzys nie oszczędził prawie nikogo. Jak bardzo było źle?

Wszystko zaczęło się niewinnie. Tuż po zakończeniu pierwszej wojny światowej gospodarka światowa zyskała nowy impuls do rozwoju – czas pokoju. W latach dwudziestych XX wieku tylko nieliczne gospodarki, takie jak niemiecka, austriacka czy turecka, musiały mierzyć się ze skutkami niedawnej wojny. Kilka innych krajów z powodzeniem odtwarzało swoje PKB, w czym prym wiodły Stany Zjednoczone.

Amerykańska polityka nieingerowania w sprawy zewnętrzne oraz brak bezpośredniego zagrożenia działaniami wojennymi sprawił, że obywatele Stanów Zjednoczonych z dużymi nadziejami patrzyli w przyszłość. W okresie od 1918 do 1929 roku amerykańskie społeczeństwo bogaciło się z dużym impetem. Trzeba jednak pamiętać, że mowa tutaj głównie o ośrodkach miejskich. Tymczasem odsetek mieszkańców wsi wynosił nadal blisko 45% społeczeństwa.

Setki tysięcy bezdomnych

Pod terminem Wielki Kryzys kryje się pewien paradoks. Kojarzymy go z krachem na giełdzie, a tak naprawdę zaledwie 10% społeczeństwa amerykańskiego brało udział w spekulacjach giełdowych. Niektóre źródła wspominają, że było otwartych mniej niż 3 miliony rachunków maklerskich, gdy populacja kraju sięgała wówczas sto dwadzieścia milionów.

Wielki Kryzys rozpoczął się od krachu na giełdzie. Może dlatego, że stosunkowo niewielu Amerykanów śledziło jej zmiany, początkowo zbagatelizowano sygnały o nadchodzącej katastrofie? Na zdjęciu jeszcze spokojna giełda nowojorska w 1908 r.

fot.Helen D Van Eaton/domena publiczna Wielki Kryzys rozpoczął się od krachu na giełdzie. Może dlatego, że stosunkowo niewielu Amerykanów śledziło jej zmiany, początkowo zbagatelizowano sygnały o nadchodzącej katastrofie? Na zdjęciu jeszcze spokojna giełda nowojorska w 1908 r.

Pośrednim skutkiem wydarzeń z giełd amerykańskich był upadek kilku tysięcy banków, w których oszczędności gromadziły miliony obywateli. W latach 1930-1931 upadło ponad trzy tysiące banków, w których zgromadzono depozyty o łącznej wartości sięgającej 2,5 miliarda dolarów. Była to kwota niewyobrażalna dla przeciętnego Amerykanina, którego zarobki roczne wynosiły około półtora tysiąca dolarów.

Już w pierwszych latach Wielkiego Kryzysu swój dach nad głową straciło 600 tysięcy osób, a kilka Stanów i mniejszych miejscowości utraciło płynność finansową. W samym tylko Nowym Jorku bez pracy pozostawało 800 tysięcy osób, które były na łasce instytucji państwowych lub prywatnych ośrodków charytatywnych. Jak pisze polski amerykanista, Lubomir Zyblikiewicz, „wydatki władz miasta Nowy Jork na pomoc wzrosły z 9 mln w 1930 r. do 58 mln USD w 1932 r., a wysokość prywatnej dobroczynności nowojorczyków z 4,5 mln do 21 mln USD”.

Czy wiesz, że ...

...niewiele brakowało, by Włodzimierz Lenin został aresztowany tuż przed wybuchem rewolucji październikowej? Gdy szedł do Instytutu Smolnego,  by być bliżej centrum wydarzeń, dwójka młodych oficerów zapytała go o dokumenty. Wymknął się im tylko dzięki pomysłowemu koledze, który zaczął… udawać pijanego

...nazistowska ustawa o przymusowej sterylizacji osób genetycznie chorób, ułomnych oraz "społecznie zbędnych" z 1933 roku była wzorowana na prawie amerykańskim? Do 1957 roku wprowadziło je aż 21 stanów, a zabiegów dokonywano niekiedy bez zgody, a nawet wiedzy samych pacjentów.

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

Komentarze (10)

  1. e Odpowiedz

    Drogi Autorze dzięki za przedstawienie szczególnie zaślepionym w wielkiego brata czytelnikom prawdziwe oblicze USA w latach 30 XX-wieku. Dodałabym jeszcze o wielkiej nienawiści do Meksykanow, których tysiącami zatrzymywano (łapano) na ulicach i specjalnymi pociągami w bydlęcych wagonach odsyłano do Meksyku.

  2. Arkończyk Odpowiedz

    1. „W latach dwudziestych XX wieku tylko nieliczne gospodarki…”
    A Francja? Że niby dostała horrendalne reparacje, wprowadziła w życie plan skutecznego (?) ich pozyskiwania – Dawesa? Zapominamy, że pozycyjna, skrajne wyniszczająca wojna toczyła się na terenie Francji (nie Niemiec!) przez 4 lata! Do czasów obecnych we Francji wielu naprawdę potężnych obszarowo stref skażonych bronią chemiczną, nie udało się przywrócić do jakiegokolwiek użytkowania, a porównywalna przed I wojną światową z niemiecką, gospodarka Francji, do dzisiaj tej niemieckiej nie dogoniła! Dodajmy, że bodajże dopiero w latach 50-tych „cichcem” Francja spłaciła niewiarygodnie wielkie nawet jak na dzisiejsze czasy, swoje wojenne długi – zadłużenie wobec USA. Hoover zmuszony do drastycznych podwyżek cła, zachwiał międzynarodową wymianą handlową lat 30-tych, dodatkowo w ten sposób uniemożliwiając głównie Francji ale i Anglii, pozyskiwanie dolarów na spłatę długów.
    To dlatego wbrew pozorom Francja i Polska – a więc kraje najsilniej „dotknięte” I wojną, a nie Niemcy, najbardziej odczuły, chyba nawet bardziej niż USA, w Europie Wieki Kryzys (i najdłużej z niego wychodziły).
    Zbyt duża ilość pożyczek wojennych, a więc „wysokiego ryzyka” permanentnie nie spłacanych na czas (do tego część ich w 31. łącznie z reparacjami niemieckimi, w większości umorzono z tego powodu – tj. braku realnych możliwości spłaty), to znacząca, często niedoceniana przyczyna powstania i długości trwania wielkiego kryzysu lat 30. w US i świecie.

    2. A sensu stricto w temacie, super krótko:
    – dla USA czasów wielkiego kryzysu, Keynes „urodził się” za późno (wiem że urodził się w 1833.).

    3. I przyczynek do dyskusji nad optymalnymi mechanizmami gospodarczymi: liberalizm JMK to nie socjalliberalizm – nie ma on bowiem nic wspólnego z utopią, którą jest socjalizm zawsze; ale to liberalizm realny unikania tak wielkich tragedii jw. opisano – naprawdę świetny artykuł powyżej udowadnia to aż nadto!
    Dolary przeciw orzechom, że gdyby w USA słuchano GO wcześniej, przed kryzysem, to nie mielibyśmy wyżej wstrząsająco opisanych niewyobrażalnych wręcz zniszczeń gospodarczo-społecznych w USA, dalej w Europie i na całym świecie; porównywalnych tylko z tymi wojennymi, …Hitler nie doszedłby do władzy, nie byłoby II wojny i…
    I obecnie być może już kolonizowalibyśmy Marsa :)

  3. Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

    Drodzy Czytelnicy – dziękujemy za pozostawienie komentarzy, zarówno w formie krótszej, jak i rozbudowanej. Co do kolonizowania Marsa drogi Arkończyku, wydaje mi się jednak, że gdyby nawet historia potoczyła się inaczej, to obecnie jednak jeszcze do tego, by nie doszło ;) Mógłby Pan jednak rozwinąć kwestię Francji? Według Pana odczuła ona silniej Wielki Kryzys niż USA, gdzie miał on swoje źródło. Myśli Pan, że gdyby nie wybuch II wojny światowej Francja załamałaby się gospodarczo?

  4. Arkończyk Odpowiedz

    Przepraszam za spóźnioną odpowiedź ale byłem właśnie w jednym z ministerstw w Warszawie na spotkaniu dotyczącym strategii rozwoju regionalnego… Nie żeby się chwalić, ale że JESTEM w tematach gospodarczych…
    Francja „robiła dobrą (mocarstwową) minę do złej gry.” Proszę choćby sobie przeczytać z Wikipedii o kryzysie 6 lutego 1934: „Od 1931 roku Francja znajdowała się w stanie głębokiego kryzysu gospodarczego.” Co do drugiego zdania, że dotknął głównie klasę średnią… Polecam zdjęcia z robotniczych przedmieść Paryża w 1931-2, ludzkie chodzące szkielety przypominają te z tychże samych lat z Ukrainy…
    Francja nie była w stanie zapobiec klęsce głodu w swych afrykańskich koloniach (Niger 1931).
    Niemcy wpadli w kryzys szybciej i głębiej niż Francja ale mieli skutecznego Brüninga. To głównie on skutecznie sukcesami gospodarczymi „uciszył” komunistów. Nie bojówki SA. Francja lat 31- 35, a być może i 36 – to kraj ciągle w kryzysie. To dlatego władzę przejął Front Ludowy doprowadzając gospodarkę Francji do dalszej ruiny, gdy ta niemiecka… Francję uratowało tzw. „praktyczne podejście” F. D. Roosevelta… aczkolwiek było już zbyt późno by choćby wykonać w 90%-tach plany dozbrajania armii.
    A fantazja „marsjańska” o tym co by było obecnie gdyby nie było wielkiego kryzysu i obu wojen światowych, pochodzi nie ode mnie, a chyba od V. Klausa, wybitnego ekonomisty przecież przede wszystkim…

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Arkończyku, nic nie szkodzi za późną odpowiedź – dziękuję, że znalazł Pan czas, by odpowiedzieć na moje pytanie. A skoro już Pan wspomniał o spotkaniu w Warszawie, czy coś czym warto byłoby się z nami i naszymi Czytelnikami podzielić, zostało poruszone lub ustalone?

  5. Arkończyk Odpowiedz

    No może jeszcze dodam odnośnie wielkiego kryzysu kreującego wzorcowy interwencjonizm amerykański i… rzekomo faszyzm w Niemczech.
    Naczytałem się w życiu wiele „wiekopomnych” i opasłych dzieł o przyczynach dojścia Hitlera do władzy… I dochodzę do wniosku, jak większość badaczy, że główne przyczyny to „resentymenty” za dawną potęgą czasów Kajzera, a nie kryzys gospodarczy.
    J. Krasuski w swej „Historii Niemiec” za wielce słuszny uważa pogląd jednego z historyków francuskich, iż rewolucje nie wybuchają dlatego, że ludzie „popadają w biedę”, ale że za powoli z niej wychodzą – się zbyt wolno wg nich bogacą…

    A spotkanie w którym uczestniczyłem było też m. in. takim w cudzysłowie resentymentem brexitu. Jednym z zarzutów Brytyjczyków wobec UE było bowiem zbyt sztywne prowadzenie polityki spójności, czy tej wspólnej rolnej, nie uwzględnienie w ich ramach, odpowiednie, potrzeb regionalnych.
    Stąd właśnie zauważono konieczność opracowania nowych strategii rozwoju, bardziej uwzględniających regionalne uwarunkowania i potrzeby.
    Ja starałem się dyskutować słownie i na piśmie z niektórymi „okrągłymi” tezami np. o priorytecie wspierania działalności nierolniczych… Podałem przykład Holandii, gdzie w rolnictwie pracuje 1,2% osób zawodowo czynnych – i to wiedzą wszyscy, ale z reguły niewiedzą że przy jego „obsłudze” i jego gotowej produkcji, znajduje zatrudnienie już blisko 70% Holendrów i Holenderek…
    Jednym słowem w wielkim, bardzo wielkim uproszczeniu, stanąłem nie po stronie tezy urbanizacyjnej Michael Liptona – Banku Światowego, a za tezą synergii Cristobala Kaya…
    Wiem, że to skomplikowane (ale jednak i ciekawe!). Ale choć maks. krótko. Np. Kay to znawca problemów rozwoju krajów Ameryki, Azji i Afryki głównie. Jednak bardzo twórczo sięga do historii gospodarczej Europy. Szczególnie właśnie do tego co się tyczy czasów z przed, i wielkiego kryzysu. Np. nie boi się używać argumentów z dyskusji dot. NEP w Rosji Sowieckiej: Bucharin – Prieobrażenski…, w której udział tak naprawdę brał cały świat. A mało kto wie, że jej efekty były wykorzystane przy tworzeniu planu interwencji w USA w latach 30-tych, i jak i również np. podstawą realizacji doskonałego, gdy chodzi o skutki, planu rozwoju gospodarki w Korei Południowej…
    No to tyle, bo się znowu rozpiszę ponad miarę, więc tylko może Kaya zacytuję:
    „Świat dzisiaj znajduje się w punkcie zwrotnym, bowiem po raz pierwszy w historii ludzkości, miejska populacja jest dziś większa niż ludność wiejska (…).” „Neoliberalne strategie zupełnie nie zdołały rozwiązać tych palących problemów [ubóstwa, migracji etc.], a mogły je pogłębić […]. Dlatego istnieje pilna potrzeba zbadania i wdrożenia alternatywnych strategii rozwoju.”
    I rozumiejąc to, nad tym ja jako ten maleńki trybik w ogromnej machinie… :)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Arkończyku, czytałam z przyjemnością cały powyższy wpis razem z peuntą. Ciekawi mnie jakie namacalne skutki przyniesie to spotkanie. Czy zakończy się tylko na dyskusji i debacie, czy jakieś decyzje mają być podjęte? Czas pokaże. Pozdrawiam serdecznie :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.