Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Gala Dali. Kobieta, która stworzyła największego artystę XX wieku

Geniusz od szaleństwa często oddziela jedynie cienka linia. By jej nie przekroczyć, artyście często potrzebna jest pomoc.

fot.Allan Warren, lic. CC BY-SA 3.0 Geniusz od szaleństwa często oddziela jedynie cienka linia. By jej nie przekroczyć, artyście często potrzebna jest pomoc.

Zanim ją poznał, spędzał czas, wyobrażając sobie uwalane ekskrementami sowy na głowach swoich rozmówców. Stała się jego kochanką, muzą, recenzentką i menedżerką. Ale kierowała nią nie tylko miłość do sztuki. Budując jego legendę, zabiegała też o własną. Skutecznie?

Latem 1929 roku Salvador Dalí był dopiero obiecującym młodym artystą. 25-letni Katalończyk miał już za sobą pierwsze sukcesy. Parę miesięcy wcześniej, w czerwcu, powstał Pies andaluzyjski, owoc jego współpracy z Luisem Buñuelem. Ten pierwszy film surrealistyczny jednocześnie szokował i zachwycał publiczność, dopiero przecierając szlaki dla eksperymentalnego kina.

Początkujący twórca gościł u siebie śmietankę ówczesnej awangardy. Życie towarzyskie nie układało się jednak najlepiej, a to za sprawą samego gospodarza. Dalí, który znalazł nową rozrywkę w wyobrażaniu sobie scenek ośmieszających jego rozmówców, co chwila wybuchał niekontrolowanym śmiechem.

Nie dało się z nim rozmawiać, praca nad kolejnym filmem i obrazami szła kulawo, a goście zaczęli powątpiewająco kiwać głowami. Jeszcze trochę, a zamiast materiały na geniusza zobaczyliby w nim niepokojącego psychopatę.

Niesmak budziło też szczególne zamiłowanie Dalego do ekskrementów. Katalończyk konsekwentnie włączał je do swoich dzieł. W lecie 1929 prezentował na przykład obraz „Ponura zabawa”, na którym jedna z postaci ma widoczne plamy na spodniach. Okazało się, że fekalia nawet dla surrealistów są tematem tabu. „Krew mogłem prezentować” skwitował tę sytuację sam artysta – „Mogłem do niej dorzucić odrobinę gówienka. Ale już nie miałem prawa eksponować samego gówienka”.

Na tym portrecie, wykonanym w roku ślubu cywilnego z Galą (1934), Dali wygląda zaskakująco "normalnie". Ale to tylko pozory - już wówczas znano go jako wyjątkowego ekscentryka.

fot.Carl Van Vechten (domena publiczna) Na tym portrecie, wykonanym w roku ślubu cywilnego z Galą (1934), Dali wygląda zaskakująco „normalnie”. Ale to tylko pozory – już wówczas znano go jako wyjątkowego ekscentryka.

Uleczenie obłędu

I wtedy Dalí poznał Galę, a właściwie: Jelenę Dymitriewną Diakonową (choć tego imienia od dawna już nie używała). Ta drobna Rosjanka, starsza od niego o dekadę, przyjechała do Cadaqués z francuskim poetą Paulem Éluardem, którego poślubiła dwanaście lat wcześniej. Ekscentryczny Katalończyk, ubrany z przesadną dbałością i śmiejący się histerycznie, nie wzbudził początkowo jej sympatii.

Ku Salvadorowi, jak pisze w najnowszej książce „Gala-Dalí” Carmen Domingo, pchnął ją dopiero… jej własny mąż. Tak jak inni, widział, że Gala wywarła na artyście ogromne wrażenie. Zachęcając żonę do kontaktu z nim, miał nadzieję, że w ten sposób pomoże Dalemu przełamać twórczy impas. Był zresztą przyzwyczajony do dzielenia się nią z innymi. Nie tylko akceptował romanse Gali, ale czasem nawet pośrednio w nich uczestniczył, chętnie podglądając Galę w łóżku z „tym trzecim”.

Czy wiesz, że ...

...akcja dezinformacyjna przeprowadzona przez bolszewików po zamordowaniu Mikołaja II i jego rodziny była tak skuteczna, że matka cara, Maria Fiodorowna, jeszcze 10 lat później wierzyła, że jej syn żyje.

...chcąc zwrócić na siebie uwagę i skłonić Hitlera do małżeństwa z nią, Ewa Braun dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo, w 1932 i 1935 roku. Mimo to Hitler pozostawał niewzruszony na jej wołanie o uwagę i nie zamierzał wchodzić z nią w formalny związek.

...zdobywanie środków umożliwiających funkcjonowanie czeczeńskiego batalionu Dudajewa na Ukrainie polegało na… napadaniu na nielegalne kasyna w Kijowie? Przebrani w mundury bojownicy wpadali do środka, patroszyli kasy i automaty do gry.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

Komentarze (6)

    • Członek redakcji | Autor publikacji |Anna Winkler Odpowiedz

      A czy – jako osoba bezpośrednio zaangażowana – mogłabym prosić o rozwinięcie tej opinii? :)

  1. Anonim Odpowiedz

    Ten portal leci na dno. Strasznie tendencyjne artykuły przedstawiające kobiety jako cud tego świata i złych męskich przedstawicieli. Panie autorki zrobiły z fajnego portalu prywatny folwark w stylu cosmopolitan czy inny szmatławiec. A pana Kamila i kolegów szkoda bo jak by ich mniej tu..

    • zla.m Odpowiedz

      A gdzie w tekście jest napisane, że Dali był zły (cokolwiek ma to znaczyć)? Jest podkreślane, że Galę hołubił, że o nią dbał, także materialnie… Owszem, pojawiają się zdania o jego braku równowago psychicznej, ale opinia że był/mógł się stać szalony nie jest odosobniona i nie jest pomysłem „pani autorki”.

Odpowiedz na „raz dwa (@razdwa7)Anuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.