Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

To jeden z najcenniejszych skradzionych obrazów. Od 50 lat znajduje się w rękach włoskiej mafii

Fragment zaginionego dzieła Caravaggia.

fot.domena publiczna Fragment zaginionego dzieła Caravaggia.

Obraz wart 30 milionów dolarów, pięć kilo kokainy i dziesiątki tysięcy zielonych banknotów. A do tego Cosa Nostra – bo tylko jej członkowie mogą powiedzieć co stało się z malowidłem uważanym za jedno z najbardziej poszukiwanych dzieł na całym świecie.

Caravaggio (1571-1610) to wielki malarz włoskiego baroku, mistrz dramaturgii, ostrego światłocienia i „religijnego realizmu”, który malował Apostołów z brudnymi nogami a święte z rozczochranymi włosami. Jego obrazy są ozdobą Luwru, londyńskiej National Gallery, Muzeów Watykańskich…

Choć wywodził się ze statecznej mediolańskiej rodziny, która pracowała dla książęcego rodu Sforzów, nie należał do niewiniątek. Brał udział w burdach i pijatykach, korzystał z płatnej miłości portowych prostytutek bądź nastoletnich złodziejaszków. Wreszcie, w maju 1606 roku, doszło do prawdziwej tragedii: w niejasnych okolicznościach zabił, prawdopodobnie przez przypadek, niejakiego Ranuccia Tomassoniego.

Tu rozpoczyna się historia, która mogłaby stać się kanwą błyskotliwego thrillera, w którym sztuka mieszałaby się ze zbrodnią i tajemnicą – takiego jak choćby nowa powieść „444” Macieja Siembiedy, w której niedostępny publiczności „Chrzest Władysława Warneńczyka” kryje sekret, od którego zależą losy świata. W dorobku Caravaggia też jest przecież dzieło, którego nikt nie może podziwiać na muzealnej ekspozycji.

Caravaggio na portrecie pędzla Ottavio Leoniego.

fot.domena publiczna Caravaggio na portrecie pędzla Ottavio Leoniego.

Malarz-zabójca ucieka na Sycylię

Możni protektorzy, którzy wcześniej umożliwili artyście błyskotliwą karierę w Rzymie, teraz nic nie mogli poradzić: Caravaggio, jako morderca, musiał uciekać. Najpierw do Neapolu, a potem aż na Maltę, gdzie… został rycerzem joannitą i nadwornym malarzem zakonu. Podobno odznaczał się wtedy niezwykłą pobożnością, a przynależność do zgromadzenia odczuwał jako wielki honor.

Idylla nie trwała jednak zbyt długo: pod koniec sierpnia 1608 roku po raz kolejny doszło do awantury, podczas której malarz mocno pobił współbrata. Przypuszcza się, że ataki wściekłości mogły być syndromem zatrucia ołowiem, którego używano wówczas do produkcji farb. W konsekwencji Caravaggio, „jako wstrętny i zgniły człowiek”, został wydalony.

Czy wiesz, że ...

...XVIII-wieczna polska szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich, jakie stały się wtedy przekleństwem Rzeczypospolitej? Wychodzili z niej obywatele przekonani o wyjątkowości swojego stanu i przywiązani do zepsutego ustroju państwa. Nie brakowało też fanatyków religijnych.

...podczas wyboru Karola V na króla niemieckiego w 1519 roku opór elektorów trzeba było pokonać… łapówką, zwaną eufemistycznie „namaszczeniem ręki”? Młody Habsburg wydał na ten cel astronomiczną kwotę ponad 850 tysięcy guldenów.

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...w zamachu na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku ranna została Ann Odre? Kobieta była amerykanką polskiego pochodzenia i według prasy urodziła się tego samego dnia i w tym samym miejscu, co papież. W rzeczywistości urodziła się ona w USA i była trzy lata młodsza od Jana Pawła II… Z Wadowic pochodziła natomiast jej matka.

Komentarze (3)

  1. Anonim Odpowiedz

    Sadze , ze autor artykulu myli sie piszac ” siwy Sw.Jozef ” . Obraz przedstawia mezczyzne mlodego wiekiem , sylwetka jego na to wskazuje , i jest NIE siwym a raczej mezczyzna o blond wlosach.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.