Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Co Piłsudski NAPRAWDĘ myślał o swoich generałach? Ten jeden rękopis mógł złamać karierę Marszałka

Co Marszałek myślał o swoich współpracownikach i podwładnych? "Światowid", nr 47, 1932 (źródło: domena publiczna).Józef Piłsudski słynął z ciętego języka. „Wam kury szczać prowadzać, nie politykę robić” to tylko najsłynniejszy z jego bon motów. Tym razem jednak przesadził. Tekst, który wyszedł spod jego ręki, mógł go na zawsze skompromitować w oczach podwładnych i towarzyszy broni.

Prezydent Wojciechowski odruchowo podkręcał swoje obfite wąsy i gładził siwą kozią bródkę. Zarost głowy Państwa do dziś kojarzy się wielu z wizerunkiem korsarza, odważnie stawiającego czoła przeciwnym wiatrom. Korsarska fantazja bardzo by mu się teraz przydała. Wojciechowski wiedział już bowiem, że na horyzoncie zbiera się burza. Nie chodziło tylko o paskudną pogodę za oknem.

Było – co prawda – dość ciepło, temperatura przekroczyła 20 stopni, ale niebo kompletnie zasnuwały chmury, a przelotne opady nie pozwalały na swobodne spacery. Nic dziwnego, że warszawiacy tłumnie stawili się w kinach i teatrach zgromadzonych wzdłuż Nowego Światu, szczególnie, że właśnie grano świetną komedię z udziałem najgłośniejszych komików epoki Pata i Patachona pod tytułem „On, Ona i Hamlet”. Był 11 czerwca 1923 roku i można byłoby oczekiwać lepszej aury.

Mimo deszczów atmosfera w stolicy była jednak gorąca. Oczywiście, ta polityczna. Dwa tygodnie wcześniej powołano drugi rząd Witosa. Prawdziwą bombę odpalił jednak zalewie dwa dni po jego zaprzysiężeniu Marszałek Piłsudski, rezygnując ze stanowiska Szefa Sztabu Generalnego.

Prezydent Stanisław Wojciechowski miał niepospolity zarost (źródło: domena publiczna).

Prezydent Stanisław Wojciechowski miał niepospolity zarost (źródło: domena publiczna).

Nie dało się tego posunięcia odczytywać inaczej, niż jako polityczną demonstrację. Wojciechowski zawdzięczał karierę Piłsudskiemu, ale ich drogi właśnie się rozchodziły. Nie wiedział jeszcze, że za niecałe trzy lata ponownie przetną się na Moście Poniatowskiego w decydującym dniu zamachu majowego.

Tylko dla jego oczu

Co dalej? – musiało przemykać przez głowę prezydenta. Kto zastąpi Piłsudskiego na stanowisku? Czy ktoś w ogóle jest w stanie go zastąpić? Co do jednego nie było wątpliwości – polem bitwy w najbliższych miesiącach będzie wojsko. Ten, kto wygra walkę o wpływy w armii, będzie rządził Polską.

Nic dziwnego, że koperta z nabazgranym przez Marszałka napisem: „Otworzyć kopertę ma prawo w razie mojej śmierci lub usunięcia się ze stanowiska tylko przewodniczący Ścisłej Rady Wojennej, jako generał mający dowodzić wojną, albo prezydent Rzeczypospolitej.”

Co było w środku? Wojciechowski wiedział, że zawartość koperty powstała w bardzo trudnym okresie dla młodego Państwa (zaraz po zamordowaniu Prezydenta Narutowicza), jak i dla samego Piłsudskiego. Prezydent spojrzał w oczy Komendanta, który lekko skinął głową. Otworzył kopertę i zaczął czytać:

Po śmierci prezydenta Narutowicza zdecydowałem zostawić na wypadek śmierci albo usunięcia się mego ze stanowiska moje kwalifikacje generałów Wojska Polskiego napisane szczerze i bez ogródek…

Błysk w oku prezydenta Wojciechowskiego świadczył, że szybko złapał słowo-klucz. Wiedział już, z czym ma do czynienia – ze śmiertelnym wrogiem każdego polityka. Szczerością.

Józef Piłsudski przed spotkaniem z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na Moście Poniatowskiego w Warszawie, 12 maja 1926 roku (źródło: domena publiczna).

Józef Piłsudski przed spotkaniem z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na Moście Poniatowskiego w Warszawie, 12 maja 1926 roku (źródło: domena publiczna).

Opinie zupełnie niepolityczne

Marszałek słuchał spisanych przez siebie pół roku wcześniej słów: „..Generał Haller Józef. Straci powagę u podwładnych w bardzo szybkim tempie z powodu swoistej demagogii i szukania za wszelką cenę popularności zaczynając od podoficera, kończąc na swoim ordynansie. Gadatliwy bez miary i końca. Żadna tajemnica nie jest pewna w jego ręku.

Zmarszczył brwi patrząc na prezydenta, którego oczy szybko przebiegały kolejne linijki tekstu:

Generał Rozwadowski Tadeusz. Zdolna i szybko orientująca się głowa. Żadnych zdolności organizacyjnych i administracyjnych. Przypominałby mocno znaną historyczną postać Prądzyńskiego, robiącego na poczekaniu kilka planów jeden za drugim, nie mając żadnej mocy charakteru, by którykolwiek konsekwentnie przeprowadzać. W personaliach dowodzenia błądzi jak małe dziecko w lesie.

Generał Szeptycki Stanisław. Przy każdym niepowodzeniu zwala zawsze winę na podwładnych i przełożonych. Do dowodzenia najwyższego nie nadaje się z powodu braku charakteru. Na szefa Sztabu Naczelnego Wodza nie nadaje się, nawet osobistemu nieprzyjacielowi jego bym nie doradzał.

Zdaniem Piłsudskiego generał Józef Haller przesadnie gonił za popularnością (źródło: domena publiczna).

Zdaniem Piłsudskiego generał Józef Haller przesadnie gonił za popularnością (źródło: domena publiczna).

Tylko od czasu do czasu pojawiało się dobre słowo:

Generał Haller Stanisław. Na dowódcę armii zdatny, nie ma kaprysów co do otoczenia i sam sobie da radę w każdym sztabie. Jako szef Sztabu Wodza Naczelnego jest bardzo dobrym i lojalnym pracownikiem.

Nietypowa jest opinia Marszałka o Leonardzie Skierskim – Piłsudski był ewidentnie pod wpływem jego uroku osobistego. „Siła charakteru i wola wystarczy zawsze na wytrwanie w każdym położeniu, spełniając przy tym obowiązki dowodzenia wedle sił i możliwości”. Ale większość notatek przepełniona jest jednak zdaniami typu: „Zdatny jedynie do wyrzucenia z wojska”. Albo „Cieszyłbym się, gdyby go w armii polskiej nie było”. „Zdaniem moim niezdatny do niczego: ani na froncie, ani na tyłach”.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę pt. "Piłsudski do Czytania" (Znak Horyzont 2016) będącej zbiorem najlepszych tekstów Marszałka z okresu ponad 30 lat.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę pt. „Piłsudski do Czytania” (Znak Horyzont 2016) będącą zbiorem najlepszych tekstów Marszałka z okresu ponad 30 lat.

Ciepłe słowa… o zajadłych wrogach

Piłsudski z jednej strony wylewał jad, z drugiej jednak był zdolny docenić ludzi, których powszechnie uważano za jego politycznych przeciwników. O Władysławie Sikorskim: „Inteligentny, żywy umysł, lekki charakter obok wielkich ambicji. Nadzwyczajnie łatwy w obcowaniu z ludźmi, których umiejętnie i celowo zużytkowuje. Nadaje się także jako szef sztabu przy Naczelnym Wodzu.”

W beczce miodu była też łyżka dziegciu: „Łatwy do prywaty i do zwalania winy i odpowiedzialności z siebie na innych”. Sikorski nie był kandydatem Marszałka na Naczelnego Wodza, ale jego charakterystyka i tak jest jedną z najbardziej pochlebnych w całym zestawie.

Jeszcze przychylniej komendant myślał o Kazimierzu Sosnkowskim:

Człowiek o niezmiennych zdolnościach do pracy bez zmęczenia fizycznego. Kandydat mój na komendanta armii. Braki pod względem operacyjnym opanuje szybko. Dotychczasowa jego praca przyzwyczaiła go do mierzenia sił państwa w najrozmaitszych wysiłkach i do oceniania zjawisk o charakterze nie ściśle militarnym; pod tym względem rzadki wyjątek wśród generałów polskich.

Władysław Sikorski był zdaniem Piłsudskiego: „Łatwy do prywaty i do zwalania winy i odpowiedzialności z siebie na innych” (źródło: domena publiczna).

Władysław Sikorski był zdaniem Piłsudskiego: „Łatwy do prywaty i do zwalania winy i odpowiedzialności z siebie na innych” (źródło: domena publiczna).

Kandydat na stanowiska szefa sztabu Naczelnego Wodza. Przy bardzo wielkiej poprzedniej pracy pod względem operacyjnym jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza.

Zarówno Sikorski, jak i Sosnkowski pełnili funkcje Naczelnego Wodza w sytuacji prowadzenia walki z uchodźstwa. Opinia o trzecim z Naczelnych Wodzów – Edwardzie Rydzu-Śmigłym, jedynym, który prowadził wojnę w pełnej skali – także jest pochlebna:

Silny charakter żołnierza, mocna wola i spokojny, równy, opanowany charakter. Pod względem mocy charakteru stoi najwyżej spośród generałów polskich. Śmiałe koncepcje go nie przerażają, niepowodzenia nie łamią.j.

Prorocze słowa?

Śmigły-Rydz był oczywiście jednym z kandydatów Piłsudskiego na Naczelnego Wodza. Proroczo brzmią jednak dwa zastrzeżenia, jakie poczynił: „Nie dałby sobie rady w obecnym czasie z rozkapryszonymi i przerośniętymi ambicjami generałów, nie jestem pewien jego zdolności operacyjnych w zakresie prac Naczelnego Wodza i umiejętności mierzenia sił nie czysto wojskowych, lecz całego państwa swego i nieprzyjacielskiego”. Oba te komentarze niestety potwierdziły się w fatalnie zaplanowanej i prowadzonej wojnie obronnej 1939 roku.

Józef Piłsudski odchodząc z polityki wygłosił słynne przemówienie podczas bankietu w sali Malinowej hotelu Bristol, 3 lipca 1923 (źródło: domena publiczna).

Józef Piłsudski odchodząc z polityki wygłosił słynne przemówienie podczas bankietu w sali Malinowej hotelu Bristol, 3 lipca 1923 (źródło: domena publiczna).

Piłsudski zapewne nie wycofałby się z żadnego słowa, które zapisał w swoich charakterystykach. Ale czy 11 czerwca 1923 roku w gabinecie Wojciechowskiego był jeszcze zaprzysiężonym żołnierzem młodego Państwa, czy może gdy patrzył na prezydenta już rozbrzmiewały mu w głowie myśli, które wypowie dopiero w początkach lipca, gdy zrezygnuje ze wszystkich pełnionych funkcji wojskowych?

Żołnierz powołany bywa do ciężkich obowiązków, nieraz sprzecznych ze swoim sumieniem, ze swoją myślą, z drogimi uczuciami. Gdym sobie pomyślał na chwilę, że ja tych panów, jako żołnierz, bronić będę – zawahałem się w swoim sumieniu. A gdym się raz zawahał, zdecydowałem, że żołnierzem być nie mogę.

Bez wątpienia Piłsudski zdawał sobie sprawę, że nie odchodzi na spokojną emeryturę. Wiedział, że jeśli zamierza kiedykolwiek powrócić na scenę polityczną, musi mieć za sobą armię. Służyć miał temu konsekwentnie budowany i kultywowany kult Komendanta oraz rozwijanie więzi weteranów (szczególnie legionowych) i żołnierzy służby czynnej. Gdyby jednak udało się zwrócić przeciwko niemu generalicję, te wysiłki mogłyby pójść na marne.

Szczególnie przydatna tak sformułowanemu politycznemu działaniu byłaby lista generałów brygady, których Piłsudski podzielił na trzy grupy: do pierwszej najliczniejszej zaliczył oficerów „przeciętnej zupełnie miary”, do drugiej zaliczył oficerów „na których chce zwrócić uwagę”, a do trzeciej… „zawalidrogi”.

Generałowie z grupy trzeciej zrobiliby wszystko, żeby nie dopuścić do władzy Piłsudskiego wiedząc, że to automatycznie oznacza koniec ich kariery. Zręczny i przeciwny Piłsudskiemu polityk umiałby też pewnie przeciągnąć na swoją stronę i tych z pierwszej grupy. W praktyce, na 46 kartach Piłsudski wystawił wojsku, a generałom szczególnie, miażdżącą opinię. Wrogowie Marszałka zacieraliby ręce na myśl o takiej politycznej broni.

Józef Piłsudski po spotkaniu z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego, 12 maja 1926 (źródło: domena publiczna).

Józef Piłsudski po spotkaniu z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim na moście Poniatowskiego, 12 maja 1926 (źródło: domena publiczna).

Atomowa broń lat dwudziestych

O tym, że takie myśli mogły mu przyjść do głowy świadczy choćby fakt, że zmienił polecenie na kopercie, dodając zapis, że otworzyć kopertę można „za każdorazową zgodą marszałka J. Piłsudskiego”. Wojciechowski koperty nie otwarł. Nie zagrał brudną kartą przeciwko dawnemu politycznemu sojusznikowi. Zachował się przyzwoicie, ale czy mądrze? Czy Piłsudskiego należało zniszczyć, by uniknąć jego dyktatury? I czy Wojciechowski żałował swojej decyzji, gdy na Moście Poniatowskiego Marszałek praktycznie zmusił go do rezygnacji?

Sam Piłsudski spodziewał się najgorszego: „«Honor i Ojczyzna». Szukasz honoru? Znajdziesz twego następcę także w błocie, w błocie rodzimym! Błotem został napojony. Taki jest los naczelnych wodzów Polski bez honoru. Polski, której serce drgać nie umie. Panowie, ten symbol naczelnych wodzów Polski, z konieczności ginących w błocie, jest historią Polski dotychczasowej. Gdy patrzę na ten pomnik mówię: I ja idę do błota”.

Bibliografia:

  1. Mieczysław Cieplewicz, Generałowie Polscy w Opinii J. Piłsudskiego, „Wojskowy Przegląd Historyczny”, styczeń-marzec 1966, nr 1 (37), s. 316-337.
  2. Piłsudski do czytania, pod red. Z. Najdera i R. Kuźniara, Kraków 2016.

Skrupulatna i bezkompromisowa biografia marszałka Piłsudskiego:

 

Czy wiesz, że ...

...przed wybuchem I wojny światowej wszystkie strony przygotowywały się do brawurowej ofensywy, która w ciągu najwyżej paru miesięcy zakończy wojnę. Planów defensywnych nie przygotował prawie nikt.

...w latach międzywojennych w warszawskim Mirowie było tak niebezpiecznie, że do dzielnicy przylgnęła nazwa Dzikiego Zachodu? Utrzymała się ona zresztą jeszcze długo po wojnie.

...po II wojnie światowej piłkarzom zdarzało się grać mecze w zamian za cebulę i ziemniaki. W PRL-u Zbigniew Boniek, by wyjść na swoje oficjalnie pracował na pięciu etatach.

...Marii Skłodowskiej-Curie po I wojnie światowej zabrakło pieniędzy na dalsze badania? Wprawdzie w czasie wojny radiologia udowodniła swoją użyteczność, ale po zawieszeniu broni nikogo nie było stać na zakup rzadkiego i kosztownego radu. 

Komentarze (25)

  1. Gisch Odpowiedz

    Ten bon mot z kurami Marszałek najpewniej zaczerpnął od naczelnika województwa sandomierskiego Dionizego Czachowskiego. On to w czasie powstania styczniowego powiedział pewnego razu do majora Dawidowskiego, kowala z zawodu: „Tobie durniu świnie paść, a nie majorem być”.

    • bete Odpowiedz

      Piłsudski jako żołnierz, nie miał nawet rekruckiego przeszkolenia. Był zawodowym rewolucjonistą. Awans zawdzięczał wybranej przez Niemców Radzie Regencyjnej i faktowi, ze został do Warszawy dostarczony przez Niemców dnia 10 listopada 1918. Pamiętamy, ze już następnego dnia wywalczył niepodległość dla Polski.
      W wojnie z bolszewikami zapisał sie tym, ze doprowadził ich w pobliże Warszawy i zdezerterował 12 sierpnia. Już wcześniej dowodził gen. Rozwadowski. Po Zamachu majowym zamordowanych zostało 4 generałów. Myślę, że to wzorzec dla czystek stalinowskich w Armii Czerwonej.
      Po śmierci Piłsudskiego Hitler ogłosił żałobę narodową w III Rzeszy a wraz z rozkazem uderzenia na Polskę, wydal rozkaz złożenia wieńca na grobie Piłsudskiego

      • Fryderyk Siemek Odpowiedz

        Fryderyk Siemek 03.12.2017 Szanowny panie -sygnatura podpisu ,,bete,, : Poruszył pan w swym komentarzu całą prawdę, szkoda ,że ogrom młodych ludzi nie ma możliwości dogłębnie dociec tej prawdy , a i starsze pokolenie także.Ale skąd tą prawdę ma zdobyć? Dzisiejsze czasy tego im nie umożliwiają.Ogrom czasopism i literatury jest zafałszowana ,okłamuje naród.Robi bohaterów z nieudaczników. Najlepszy przykład z powyższego podpisu do komentarza ,,Jan,, któremu w dzisiejszej rzeczywistości brakuje Piłsudskiego,tymczasem był to człowiek bez talentu wojskowego i cham obrażający wszystkich w okół.Najlepiej zobrazował osobowość Piłsudskiego i Rydza Śmigłego w swym pamiętniku generał dywizji Józef Rybak-oficer austriacki i polski /rodem z Wadowic/ ,który w pierwsze fazie swego działania ,był na wawelu w Krakowie dowódcą artylerii,a następnie ,po ukończeniu wyższej szkoły -odpowiednik naszej dla sztabowców generalnych- pełnił funkcję szefa wywiadu wojskowego oddział H. K. Stelle -Haupt Kundschaft Stelle. To on jego osobowość znał od podszewki .Miał go na koncie jako agenta,to on go ,to on go promował na dowódce Organizacji Strzeleckiej.Szkoda jednak ,że dzisiaj książka ta nie jest dostępna ,a wszystko za sprawą obnażania prawdy o Piłsudskim i jego czynach. Dziękuję panu ujawnioną prawdę.

  2. Maciej Odpowiedz

    „Wojciechowski koperty nie otwarł. […] Zachował się przyzwoicie, ale czy mądrze? Czy Piłsudskiego należało zniszczyć, by uniknąć jego dyktatury?”
    Zniszczyć publikacją uwag na temat generałów? Oj, kogoś chyba poniosło :)

    • Nasz publicysta | Autor publikacji | Maciej Gablankowski Odpowiedz

      No cóż publicystyka rządzi się swoimi prawami i bez wyrazistej tezy ani rusz. Piłsudski po rezygnacji z funkcji wojskowych w 1923 roku prowadził przemyślaną i inteligentną kampanię zmierzającą do zwiększenia swoich wpływów w wojsku. Czy aktywnie działające legalne władze mogły tę politykę skontorować? Moim zdaniem miały w rękach sporo argumentów i możliwości, a korzystały tylko z nielicznych i dość nieumiejętnie (jak na przykład kontrskuteczny zakaz uczestniczenia w uroczystościach legionowych dla żołnierzy czynnej służby). Opisane w artykule charakterystyki generałów, wykorzystane w odpowiednim miejscu i czasie mogły być potężną bronią polityczną. W każdym razie zbyt często ulegamy wzji Piłsudskiego wszechmocnego, który musiał przejąć władzę i kropka. To ahistoryczne.

  3. C. Odpowiedz

    – Panie marszałku a jaki jest program tej partii?
    – Najprostszy z możliwych. Bić kur*y i złodziei, mości hrabio!

    Rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej.

  4. Anonim Odpowiedz

    Opinia o Rozwadowskim krytyczna, a o ile wiem to Bitwę Warszawską wygrał właśnie Rozwadowski, a Piłsudski wycofał się.

    • Marek Odpowiedz

      Piłsudski osobiście dowodził w Bitwie Warszawskiej – w przełomowym kontruderzeniu. A i należy przyznać, że Rozwadowski jest współautorem sukcesu.

    • oregano Odpowiedz

      te mity o Rozwadowskim to trochę śmieszne. Niewątpliwie był jednym ze zdolniejszych w sztabie jednak podważanie decyzji Pilsudskiego w najważniejszym manewrze ataku ze skrzydła na czerwonych od południa to groteska prawomyślnych politruków a fakty się nie liczą
      Cała ta Polska to trochę groteska wczoraj dziś i jutro też. tak sobie myśle ze z tym Pilsudskim to trochę jak z Wałęsą, niedługo będziemy się uczyć ze komune obalił nie on a nieżyjący były prezydent.

      • bete Odpowiedz

        Piułsudski zdezerterował 12 sierpnia i udał sie do konkubiny w powiecie gorlickim, więc ten manewr był jego autorstwa. Prosił także premiera Witosa, by nie wiązać jego osoby z rezultatem wojny.

  5. zenek Odpowiedz

    Piłsud, to żyd z Litwy. Ta kanalia żadną bitwą nie dowodziła. Uciekł do kochanki. Zwycięstwo to w głównej mierze przypada generałowi Rozwadowskiemu. Tak wygląda prawda.

  6. Anonim Odpowiedz

    Miarodajną opinię o Piłsudskim dał Witos. NIc dodać nic ująć. Na pewno nie był tak dobry i tkliwy, jak go przedstawiła Pawlikowska-Jasnorzewska w „Ścieżce obok drogi”. Wszelako w tamtej sytuacji Polsce potrzebny był ktoś ponad przeciętność: wódz-bożek. Piłsudski to oczekiwanie spełnił, i jakoś Polska powstała. Niestety, rządził Nią nie za dobrze. Ale rządził, nie był „słupem” jak Wałęsa. Rządził, można powiedzieć, nie raz, nie dwa nie w Jej interesie. W każdym przedsięwzięciu myślał najpierw o sobie – twierdzi Witos. Brak wykształcenia, i może nawet ogłady, zafunkcjonowały niemądrymi, złosliwymi – i nieuprawnionymi! – opiniami o podwładnych, wśród których byli jednak i utalentowani dowódcy. Takimi opiniami Marszałek sam sobie wystawił jak najgorsze świadectwo.

  7. Anonim Odpowiedz

    no to jak wreszcie było – bez Piłsudskiego i jego Legionów powstała by II RP czy nie ?
    A może to Paderewski niepodległość de facto wywalczył ?

  8. Charlie Odpowiedz

    ciekawe czy w ogóle Polska odzyskała by Niepodległość bez marszałka Piłsudskiego ale takie gdybanie jest właśnie domeną lewackiej narracji, która negując w zasadzie wszystko co historycznie umocowane w dokumentach winduje na piedestał „swoich” gierojów mających de facto przestępczą proweniencję.

  9. Gmyz2001 Odpowiedz

    Nie do konca mozna byc pewnym wiernosci Hallera wobec państwa polskiego on podobnie jak Dmowski byli bardzie sluzalcy wobec watykanu i wyznawali idee gloszone przez kościół katolickiemu który mocno i szczerze wspolpracowal z zaborcami baaardo pozno i z wielkim zalem uznal niepidleglosc Polski nie wspomne juz ze Dmowski i Haller byli wiernopoddanczy wobec carskiej Rosji i Polske widzieli jedynie jako jedna z prowincji Imperium rosyjskiego Dmowski byl tchorzem i sluzalczym pieskiem RRosyjii potępiał walke zbrojna o wolna i niepodległa Polske a marszalek o nia walczyl znosil katorge na syberii i przelewal za nia krew

    • Jerry1980 Odpowiedz

      Dmowski był wysłany do podziału granic w Wersalu i zrobił to należycie. Dzięki Hallerowi oprócz skompletowanej Błękitnej Armii dotarła masa broni pancernej z francuskimi czołgami na czele, nie wspominając o setkach francuskich oficerów. Tadeusz Rozwadowski był faktycznym twórcą Cudu nad Wisłą. Naczelnik natomiast na sam koniec dorzucił llRP lekką ręką 600tys. tzw. Litwaków, wschodnich żydów, którzy tak ochoczo witali Armię Czerwoną na polskich ziemiach.

  10. Orczyc Odpowiedz

    „w fatalnie zaplanowanej i prowadzonej wojnie obronnej 1939 roku” – to opinia autora materiału o Rydzu-Śmigłym – stereotyp b. skutecznie wbijany do głów w czasach PRL. Dlaczego? A dlatego, że to Rydz stłukł „bohaterską i niezwyciężoną” Armię Czerwoną najpierw nad Wieprzem, a potem nad Niemnem i tego mu komuniści nie mogli wybaczyć. Zrewanżowali się „czarną legendą”, która do dziś dzielnie ale bez odpowiedniej refleksji powtarza wielu.
    Z czystej „złośliwości” zapytam: a może autor wskazałby, który z Polskich generałów poprowadził by skuteczniej wojnę Polski z Rzeszą i Sovietami? Przy czym nie chodzi wcale o jakiś dłuższy opór (tylko większe straty ludzkie), ale o zwycięstwo?

Odpowiedz na „OsjanAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.