Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Co naprawdę zabiło Aleksandra Wielkiego?

Jeden z największych zdobywców w historii ludzkości zmarł nagle w wieku niespełna 33 lat. Czy wiadomo co zabiło Aleksandra Wielkiego? Na ilustracji fragment mozaiki z Domu Fauna w Pompejach.

fot.Berthold Werner/ CC BY-SA 3.0 Jeden z największych zdobywców w historii ludzkości zmarł nagle w wieku niespełna 33 lat. Czy wiadomo co zabiło Aleksandra Wielkiego? Na ilustracji fragment mozaiki z Domu Fauna w Pompejach.

Trucizna dosypana do wina? Zemsta żony lub nienawistnego żołnierza? A może raczej… zwyczajna choroba, wywołała przez ugryzienie muchy? Co naprawdę było przyczyną śmierci jednego z największych wodzów w dziejach?

Jak wyglądały ostatnie chwile Aleksandra Wielkiego w Babilonie?

Leżał w czerwcu 323 r. p.n.e. w tym mieście, wstrząsany dreszczami. Będąc u szczytu władzy, po zdobyciu całego świata, już znów pełen nowych planów, zmarł mając niespełna 33 lata.

– opisywał specjalista od historii medycyny sądowej Jürgen Thorwald w książce Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. Pytanie, na co umarł, po kilku dniach agonii, macedoński wódz?

Pokonany przez Nergala

Dla znawców malarii opis jego cierpień nosił nieomylne cechy tej właśnie choroby. Charakterystyczne były bóle w nadbrzuszu, na które cierpiał Aleksander z powodu typowego powiększenia śledziony. Za znamienne uważano objawy towarzyszące jego chorobie pod postacią zaburzeń umysłowych, w czasie których raz chciał się rzucić do Eufratu, to znów chwytał za sztylet, by popełnić samobójstwo. Los zdobywcy świadczył o zgubnej sile, jaką odznaczała się malaria nad Eufratem i Tygrysem.

stwierdza Thorwald opisując ostatnie dni władcy.

W mezopotamskim systemie wierzeń Nergal był niepodzielnym władcą świata podziemnego. Po przegranej walce o władzę nad niebiańskim królestwem, miał mścić się zsyłając na ludzi choroby i epidemie.

fot. Klaus-Peter Simon/ CC BY 3.0 W mezopotamskim systemie wierzeń Nergal był niepodzielnym władcą świata podziemnego. Po przegranej walce o władzę nad niebiańskim królestwem, miał mścić się zsyłając na ludzi choroby i epidemie.

Czyli malaria lub zbliżona do niej tak zwana gorączka pappataci? Od tysięcy lat mieszkańcy Mezopotamii jak mogli zwalczali muchy piaskowe (Phlebotomus), przenoszące te choroby. Zarówno odpędzali je wachlarzami, jak i próbowali metod nie z tego świata: w mezopotamskim panteonie pojawił się pod postacią owada bóg zarazy Nergal, zaś wśród Fenicjan bóg much Baal–Zebul (to od jego imienia wymyślono potem demona Belzebuba). Lecz problem nie zniknął – nawet dziś pozostaje aktualny.

Muchy te wchodzą do oczu, uszu i nosa, nawet wdycha się je, pokrywają naczynia i środki spożywcze, i przenoszą ciężkie zakażenia przewodu pokarmowego, żółtaczkę, zapalenie oskrzeli oraz groźne infekcje oczuwymienia Thorwald na kartach pracy Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. – Ukłucie muchy piaskowej, przed którą nie chroni żadna nowoczesna moskitiera, powoduje krwistoczerwone swędzące plamy. Wywołuje gorączkę z potami, zapalenie stawów i prawdopodobnie jest przyczyną powstawania obrzęków podobnych do czyraków, tak zwanych bagdadzkich lub guzowatości, umiejscowionych głównie na głowie i rękach.

Czyżby więc Aleksandra powaliła mucha?! Nie wszyscy w to wierzą. Powstały też inne hipotezy.

Stara gwardia spiskowców

Jeśli nie malaria, to co? Jedna z hipotez zwraca uwagę, że król rozchorował się znienacka, po całonocnej uczcie. Najwyraźniej nie mając dość zabawy, urządził sobie i najbliższym kompanom afterparty. Wziął wtedy kielich z winem i w trakcie picia nagle jęknął „jakby przeszyła go włócznia”. Pierwsze, co przychodzi na myśl, to trucizna. Aleksander był bowiem wielkim wodzem, nie był jednak przez wszystkich kochany.

Komentarze (2)

  1. anonim Odpowiedz

    Nie ważne co go zabiło. Ważne że to zrobiło bo ten „wielki strateg” przyniósł ludziom tylko śmierć i cierpienie. Hitlera też będziemy podziwiać za 1000 lat?

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @anonim: Dość ostre słowa Anonimie. Porównanie Aleksandra Wielkiego i Hitlera nie każdemu przyjdzie do głowy. Pisanie o ważnych postaciach historycznych nie oznacza od razu ich podziwiania – artykuł rozważa przyczyny śmierci wodza, a nie etyczne kwestie jego postępowania. Gdyby Twój komentarz, Anonimie znalazł się pod tekstem gloryfikującym dokonania wojenne Aleksandra – jak najbardziej rozumiem Twoje wątpliwości. Trudno jednak odmówić Aleksandrowi miana „wielkiego stratega”, biorąc pod uwagę fakty historyczne… P.S. Aleksander Wielki nie zakładał obozów koncentracyjnych…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.