Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najlepiej płatne zawody średniowiecza

Zarabianie na życie w średniowieczu to ciężki kawałek chleba. Ilustracja do "De Claris mulieribus" Giovanniego Boccaccia, 1403 r.

fot.domena publiczna Zarabianie na życie w średniowieczu to ciężki kawałek chleba. Ilustracja do „De Claris mulieribus” Giovanniego Boccaccia, 1403 r.

Tkaczki skarżyły się na swój los, a hafciarki opływały w luksusy. Kat… musiał dorabiać, choć i tak powodziło mu się lepiej niż wielu naukowcom. W których zawodach tysiąc lat temu naprawdę opłacało się pracować, a których należało zdecydowanie unikać?

Wyobraź sobie, że przenosisz się w czasie na kilka dni do średniowiecznego miasta. Jest dzień targowy, wokół panuje gwar. Ludzie i zwierzęta tłoczą się i przepychają, kupcy zachwalają zamorskie towary, a rzemieślnicy swoje wyroby. Chciałbyś skorzystać z okazji i przywieźć z tej niezwykłej podróży prezenty dla rodziny i przyjaciół. Tylko jak zdobyć na nie pieniądze?

Zarabianie na życie w średniowieczu nie było łatwym zadaniem. Niezależność finansowa leżała poza zasięgiem większości ludzi z niższych klas. Można było wzbogacić się na wiele sposobów, choćby poprzez handel czy wojaczkę, ale w tych dziedzinach już na wstępie trzeba było mieć jakieś „plecy”. Prawo podjęcia pracy w średniowiecznym mieście przysługiwało tylko jego wolnym obywatelom. Gdybyś zapragnął zostać kupcem, na przykład w średniowiecznym Londynie, musiałbyś więc mieć albo kupieckie pochodzenie, albo… pieniądze. Tylko to pozwoliłoby ci wstąpić do gildii.

Fucha na budowie

Może w takim razie dobrym rozwiązaniem byłoby najęcie się do sezonowej pracy fizycznej jako niewykwalifikowany pracownik? Brzmi być może mało zachęcająco, ale w gruncie rzeczy mógłbyś liczyć na nie najgorsze wynagrodzenie. Podobnie jak dziś, w średniowieczu „budowlanka” była dobrze prosperującym sektorem gospodarki. Na przykład kamieniarze pracujący przy budowie katedry w Exeter w 1306 roku mogli w skali roku zarobić około 7 funtów. Nie była to wcale niska suma.

Sto lat później w Lyonie pomocnik murarza otrzymywał wynagrodzenie miesięczne w wysokości 20-25 solidów. Pozwalało to wcale nieźle uporać się z codziennymi potrzebami. Jeden solid tureński równał się 12 denarom, a funt chleba kosztował zaledwie trochę ponad jednego denara.

W średniowieczu mogłeś zostać na przykład... łaziebnikiem.

fot.domena publiczna W średniowieczu mogłeś zostać na przykład… łaziebnikiem.

Jeszcze lepiej powodziło się mistrzowi kamieniarskiemu czy stolarskiemu. W średniowiecznej Anglii rocznie zarabiali oni kilkanaście funtów, co plasowało ich obok wykształconych na uniwersytetach prawników czy lekarzy. Dla porównania można wspomnieć, że prokurator miasta Lyonu dostawał pensję roczną jedynie około dwukrotnie wyższą, niż pomocnik murarza…

Dla uzdolnionych manualnie

Tym, którym nie w smak życie budowlańca, można polecić rzemiosło. Tu trzeba było jednak liczyć się z tym, że początki mogą być trudne. Czeladnicy, chcący terminować u mistrza musieli liczyć się z wydatkami, na przykład na opłatę wpisową. A zarabiali niewiele: na przełomie XIV i XV wieku w Krakowie mogli liczyć na dzienne wynagrodzenie w wysokości 1-3 groszy. Przy odrobinie szczęścia wystarczało to na zakup garnca masła czy kopy jaj.

Komentarze (7)

  1. rechot historii Odpowiedz

    Dużo danych i porównań, jednak brak podstawowych informacji dla zrozumienia tekstu przez współczesnego czytelnika. Co to była grzywna? Jak się dzieliła? Jaka była siła nabywcza obowiązującej waluty? Nawet jeśli czytelnik wie, że była to pewna ilość srebra to nadal nie wie ile bo były różne rodzaje grzywien (o różnej wadze). Ponadto ilość srebra określana tym pojęciem zmieniała się. Dodatkowo utrudnia zrozumienie to, że podział grzywny na mniejsze jednostki monetarne wcale nie był według systemu dziesiętnego a ilość groszy wybijana z jednej grzywny zmieniała się w czasie. Były również różne rodzaje groszy (np. praski, krakowski i inne) różniące się wagą. Informacje podane w artykule nie pozwalają na określenie skali porównawczej zarobków ani ich siły nabywczej. Porównanie zarobków z Wrocławia i Krakowa jest niemiarodajne, gdyż obowiązywała tam inna grzywna srebra i inne grosze.

    • marczi Odpowiedz

      prawda :) ja jako laik nie mam zielonego pojęcia ile to denar, ile to solid, a ile grosz. swierdzenie że za ileśam solidów można było przezyc calkiem godnie jest dla mnie niezrozumiałe, i o niestety czyni arykuł niezrozumiałym, a szkoda bo widać duzy naklad pani pracy.

  2. rechot historii Odpowiedz

    Również inna była ilość groszy wybijana z grzywny a tym samym waga grosza czyli jego wartość i siła nabywcza. W przypadku zagranicznych przykładów jeszcze trudniej o zrozumienie przez przeciętnego czytelnika, gdyż nie wie co to był funt ani na jakie jednostki się dzielił. Porównywanie zarobków bez tych informacji to tak jakby porównywać zarobki obecne z tymi z 1993 roku (tak samo są złotówki) albo średniowieczne z obecnymi na Ukrainie (też mają grzywnę). Komentarz wysyłam na dwa razy ze względu na dziwne działanie strony uniemożliwiające wysłanie dłuższego komentarza.

  3. Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

    @rechot historii, @marczi:

    Bardzo dziękujemy za wszystkie uwagi – dotyczące zarówno problemów z załączaniem komentarzy, jak i problemów ze zrozumieniem miar. Będziemy mieć te kwestie na uwadze przy kolejnych tekstach, aby nie czuli Państwo dystansu wobec tekstu w związku z brakiem wyjaśnienia pewnych pojęć.

  4. pepton Odpowiedz

    budowlaniec 25 solidów = 300 denarów = 300 funtów chleba = 136 kg chleba = 272 bochenki po 2,50 za sztukę = 680 zł – pracował byś za tyle na budowie ? ;)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Pepton: pięknie dziękujemy za uzupełnienie informacji. Znalezienie w sieci przeliczników nie stanowi większego problemu, ale Pana komentarz na pewno ułatwi poszukiwania czytającym :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.