Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Casanova z Dziwnowa. Poznaj prawdę o najgłośniejszym uwodzicielu PRL-u [18+]

Kim naprawdę był Jerzy Kalibabka? Polskim Don Juanem, żyjącym z miłości, czy... brutalnym przestępcą? (fot. Ja Fryta, lic. CC BY-SA 2.0).Media go uwielbiały. Od rozhisteryzowanych fanek dostawał listy miłosne. I to nawet, gdy siedział już w więzieniu, skazany za uwodzenie nieletnich, oszustwa i pobicia. Kim był Jerzy Kalibabka? Amantem o zniewalającym uśmiechu, który zabierał jednym, by obdarować inne? A może… zwykłym bandytą nienawidzącym kobiet?

Pewnego sierpniowego wieczora 1977 r. 21-letni Jerzy, po kolejnej kłótni z matką, porzucił swój rybacki kuter i w gumowcach i roboczym kombinezonie poszedł przed siebie. Nie spodziewał się pewnie jeszcze wtedy, że przejdzie do historii… Przez pierwszych kilka miesięcy radził sobie z trudem. Próbował sił jako cinkciarz i alfons. W końcu rozpoczął kilkuletnią tułaczkę po Polsce, w czasie której – jak sam twierdził – spał z dwoma tysiącami kobiet.

Tak wysoka liczba to na pewno przesada, ale faktem jest, że w wytoczonym mu później procesie przesłuchano około dwieście nastoletnich dziewcząt. Jego wyczyny, połączone z brawurowymi ucieczkami przed milicją, nagłaśniane były w prasie i telewizji. Zapewniły mu sławę w całej Polsce.

Gdyby Kalibabka pozostał w Dziwnowie, swoim rodzinnym mieście, pewnie do końca życia byłby nikomu nie znanym rybakiem... Choć i wtedy pewnie złamałby niejedno serce (fot. Lzur, lic. CC BY-SA 3.0).

Gdyby Kalibabka pozostał w Dziwnowie, swoim rodzinnym mieście, pewnie do końca życia byłby nikomu nie znanym rybakiem… Choć i wtedy pewnie złamałby niejedno serce (fot. Lzur, lic. CC BY-SA 3.0).

Kalibabka rozpalał wyobraźnię Polek do tego stopnia, że nawet gdy został aresztowany (15 kwietnia 1982 roku) nie brakowało chętnych, by dołączyć do grona jego zdobyczy. Na korytarzach sądu rejonowego w Nowym Targu, gdzie toczył się tasiemcowy proces, koczowały młode, wymalowane dziewczyny z paczkami. Uwięziony Casanova otrzymywał też listy miłosne. Oto jeden z nich, cytowany w książce „Przekręt. Najwięksi kanciarze PRL-u i III RP”:

Kochany Jurku […]. Jestem dziewczyną w Twoim typie. Mam 15 lat, ładne blond włosy, niebieskie oczy, piękną figurę, a najważniejsze: jestem cnotliwa […]. Nie wiem dlaczego, ale bardzo Cię kocham za to, że jesteś. Mój kochany Casanovo, mój książę z bajki! Już myślałam, że nie ma takich mężczyzn jak Ty. Wiem, dlaczego kradłeś. Kradłeś jednym, by uszczęśliwiać inne. […] Rozumiem Cię. Tylko ja potrafię Cię zrozumieć i rozgrzeszyć […]. Będę pisała i kwitła tylko dla Ciebie. Mój kochany książę! Anka.

8 marca 1984 roku zapadł wreszcie wyrok. Kalibabka, donżuan i ulubieniec pań, został skazany… na 15 lat pozbawienia wolności. Uznano go winnym oszustw, wyłudzeń, pobić i uwodzenia nieletnich. Uzasadnienie wyroku odczytywano przez 5 godzin! Wyrok zapadł akurat w Dzień Kobiet.

Don Żenuan

Już sama decyzja sądu skłania do ostrożnego podejścia do romantycznej legendy Casanovy z Dziwnowa. Nawet Milicja Obywatelska nie użyłaby tego typu zarzutów do skazania niewinnej osoby. Resztki złudzeń rozwiewają wypowiedzi samego oskarżonego. Swoimi wyczynami chełpił się w w rozmowach z dziennikarzami. Niektóre historie da się też zrekonstruować na podstawie ustaleń z sali sądowej.  Nie ulega wątpliwości, że Kalibabka gardził swoimi ofiarami, które nazywał nawet „kocmołuchami”. Tak opisywał jedną z nich:

Dziewczyna zaprosiła mnie do swego domu, przedstawiła rodzicom i tam spędziłem z nią jedną noc. Zapamiętałem tylko, że miała 25 lat. A zapamiętałem to dlatego, że tej nocy straciła cnotę i gdy dowiedziałem się, ile ma lat, bardzo się z niej śmiałem, że do tego czasu czekała. Wcześnie rano zabrałem jej kożuch i wyszedłem.

Lekceważące traktowanie kobiet nie sprawiało jednak, by Jerzy poczuwał się do męskiej solidarności. Przez pewien czas podróżował po kraju w towarzystwie kolegi, Marka. Okradali napotkane dziewczyny i właścicieli kwater czy domów, w których się zatrzymywali. Zabierali biżuterię, kożuchy, sprzęt elektroniczny.

Podczas procesu Kalibabki Nowy Targ przeżywał prawdziwe oblężenie. Młode dziewczyny, poruszone romantyczną z pozoru historią polskiego donżuana, przyjeżdżały z całej Polski, by koczować na korytarzach tutejszego sądu rejonowego. Te, które nie mogły przyjechać - pisały listy (zdj. Andrzej Otrębski, lic. CC BY-SA 4.0).

Podczas procesu Kalibabki Nowy Targ przeżywał prawdziwe oblężenie. Młode dziewczyny, poruszone romantyczną z pozoru historią polskiego donżuana, przyjeżdżały z całej Polski, by koczować na korytarzach tutejszego sądu rejonowego. Te, które nie mogły przyjechać – pisały listy (zdj. Andrzej Otrębski, lic. CC BY-SA 4.0).

Pokłócili się, bo… Kalibabka próbował (nie po raz pierwszy zresztą) odbić Markowi dziewczynę. Wspólnik nie chciał rzecz jasna na to pozwolić. Co zrobił Casanova? Niech sam opowie:

Poszedłem więc na całego i w pokoju hotelowym wydymałem mu tę jego dziewczynę. Zrobiłem to ze złości, aby ukarać Marka za to, że nie poprosił mnie do swego stolika.

No tak, oczywiście.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Czy wiesz, że ...

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...Stalin był tak zbulwersowany "zbyt namiętnym" pocałunkiem w jednej z rosyjskich komedii, że nakazał wycięcie nieprzyzwoitej sceny z filmu? Jego urzędnicy w obawie przed powtórką incydentu zakazali jakichkolwiek pocałunków we wszystkich radzieckich produkcjach kinowych.

...by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej w PRL-u wielu młodych mężczyzn udawało chorobę psychiczną? W ten sposób w 1984 roku na oddział zamknięty trafił Andrzej „Kobra” Kraiński, który z poznanym tam ordynatorem Andrzejem Michorzewskim założył zespół Latający Pisuar, z którego narodziła się słynna Kobranocka.

...niemiecki generał Friedrich Paulus, wzięty w sowiecką niewolę pod Stalingradem, w procesach norymberskich wziął udział jak świadek oskarżenia? Jego przyjazd wzbudził dużo emocji. Kiedy siedzący na ławie oskarżonych Hermann Göring zobaczył go na sali rozpraw, z wściekłością nazwał go „brudną świnią”.

Komentarze (19)

  1. Czytacz Odpowiedz

    Przyznam, że poruszony w artykule temat to dla mnie nowość. Nigdy nie interesowałem się tym przypadkiem. Musiał mieć niezwykłą łatwość „podrywu”, ale to praca dla socjologa chyba. Chociaż z drugiej strony był zjawiskiem społecznym w latach 80-tych.

  2. Członek redakcji | Anna Winkler Odpowiedz

    Łatwość podrywu – na pewno, ale też „umiejętny” dobór ofiar. Większość to przecież młode, niedoświadczone dziewczyny… A później media zrobiły swoje.

  3. Mirek Odpowiedz

    Pleskot robisz reklamę dla swojej książeczki!
    Znam p.Jerzego i wiele faktów tu się nie zgadza, a propo zapewne nawet nie starałeś się zaczerpnąć wiedzy u źródeł….
    To tchórzostwo?

    • ewa Odpowiedz

      Mirek,Ty piszesz o nim per „pan” i „On” z dużej litery?! To wyślij do starego zboczeńca swoją córkę lub wnuczkę.

  4. Potwórr Odpowiedz

    Z tego opisu wynika, że był psychopatycznym draniem zasługującym na porządne mordobicie. Teraz sprzedaje warzywa bo tak kończą tacy.

  5. Boruta989 Odpowiedz

    „Zapamiętałem tylko, że miała 25 lat. A zapamiętałem to dlatego, że tej nocy straciła cnotę!!.”

    A dzisiaj cudem można nazwać jak kobieta tą cnotę zachowa do piętnastego roku życia.

    To jest po prostu nie do ogarnięcia, zdecydowanie pod tym i kilkoma jeszcze innymi względami wolałem zdecydowanie tamte czasy.

  6. FAUST Odpowiedz

    KASA nova Z DZIWNOWA , właśnie tak należy postrzegać tego pana, a dosadniej mówiło się wtedy , piz … karmiony

  7. ewa Odpowiedz

    Wywiad z typem można zobaczyć na youtube; był wtedy młody, a w paszczy same zgnilce. Czarne resztki zębów.
    Smutne tylko,że gwałciciel dzieci, złodziej i stręczyciel stał się ikoną lat 80tych.

  8. Anonim Odpowiedz

    to wszystko bajki wymyslone przez niego i przekolorowane przez dziennikarzy,znam go od urodzenia,jaki z niego kasanowa?w tamtym czasie co drugi mieszkaniec nadmorskiej miejscowosci byl takim kasanowa..ofiarami byly naiwne siksy,wystarczylo tylko czary-mary,lykały bajer bez popitki..

  9. Anonim Odpowiedz

    Dokładnie zwykły szmaciarz i zboczeniec..nie wiem czym tu się zachwycać? Cwaniakiem który postępował jak lajza..nie rozumiem tych kobiet które straciły dla niego głowę i nie tylko..śmiać się chce :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.