Damy - empik

Nasi pradziadkowie głodowali bardziej niż dzieci w Afryce. Czy strach przed niedożywieniem mamy w genach?

Autor: | 11 kwietnia 2016 | 54,740 odsłon

Skala galicyjskiej nędzy jest dzisiaj trudna do wyobrażenia. Na ilustracji obraz Aleksandra Kotsisa "Ostatnia chudoba" (źródło: domena publiczna). Dzieci – blade i ciche jak ryby, dorośli – słabi i wiotcy jak powrósła. 50 tysięcy zgonów spowodowanych głodem rocznie. Średnia długość życia: mniej niż 30 lat. Tak wyglądało niespełna 150 lat temu życie milionów Polaków. 

25 tysięcy każdego dnia – tyle ludzi umiera z głodu na świecie w naszych czasach. Jak pisze w swojej, wydanej w właśnie w Polsce, książce Martín Caparrós, głód po wiekach obecności dostrzegalnej dla każdego, także w tak zwanym cywilizowanym świecie, przeszedł do świata zjawisk, które pokazywane są jedynie w telewizji, jako historie dotyczące kogoś innego.

Cofnijmy się o półtora stulecia. Czasy odległe, ale miejsca już niekoniecznie: Galicja, połowa XIX wieku. Niejedno nieszczęście spadło wówczas na tę krainę, ale każde kończyło się głodem. Stanisław Szczepanowski, XIX-wieczny badacz galicyjskiej nędzy, ze smutkiem konstatował:

Nie byłem w stanie wyszukać czy to w Europie, czy w Azyi kraju, w którymby na głowę mniej produkowano, w którymby się gorzej i nędzniej żywiono jak w Galicyi (…) Każdy Galicyanin pracuje za pół człowieka, a je za ćwierć.

W drugiej połowie XIX-wieku w Galicji głód zabijał nawet 50 tysięcy osób rocznie! Na ilustracji obraz Aleksandra Kotsisa "Matula pomarli" (źródło: domena publiczna).

W drugiej połowie XIX-wieku w Galicji głód zabijał nawet 50 tysięcy osób rocznie! Na ilustracji obraz Aleksandra Kotsisa „Matula pomarli” (źródło: domena publiczna).

Nie było w tym ani zaściankowej emfazy (autor studiował i pracował w Europie Zachodniej), ani retorycznej przesady. Galicyjską nędzę Szczepanowski opisał przy pomocy liczb. Był to obraz krainy głodu, ubóstwa i rozpaczy.

Duchy, ryby i góry końskiego ścierwa

Ukraiński pisarz i działacz społeczny tamtego czasu Iwan Franko wyliczał co najmniej sześć wielkich klęsk głodowych, które przeszły przez Galicję od 1847 roku.

Prawdopodobnie największa z nich nastąpiła po lecie 1889 roku. Brakowało owsa, siana, buraków i ziemniaków. Chłopi byli zmuszeni pozbywać się trzody poniżej wartości, bo nie mieli czym jej karmić. Zimą masowo zabijano konie – jednak pomimo gorączki głodowej czy zgonów z wycieńczenia nie jedzono ich mięsa. Prasowe apele władz o włączenie koniny do diety nie skutkowały, bo chłopi na ogół nie umieli czytać, a co ważniejsze: kategorycznie sprzeciwiał się temu Kościół. Na polach i w lasach leżały góry niepogrzebanego końskiego ścierwa.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martína Caparrósa pod tytułem "Głód" (Wydawnictwo Literackie 2016).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Martína Caparrósa pod tytułem „Głód” (Wydawnictwo Literackie 2016).

Korespondent „Kurjera Lwowskiego” pisał po wizycie w pewnej wsi, że ludzie krążą po okolicy jak duchy, a dzieci są blade i ciche, jak ryby.

Nie wiadomo, ilu mieszkańców Galicji zmarło w tym czasie – jednak Szczepanowski niewiele wcześniej szacował, że z głodu oraz chorób i infekcji wywołanych niedożywieniem umierało na tych terenach co najmniej 50 tysięcy ludzi rocznie! Przeciętna długość życia wynosiła 27 lat dla mężczyzny i niewiele więcej dla kobiety.

Lud żywiony gorzej od angielskich nędzarzy

W głodowym zaklętym kręgu znalazło się chłopstwo. Galicyanin nędznie się żywi, więc kiepsko pracuje; nie może się żywić lepiej, bo za mało pracuje i wcześnie umiera, bo się nędznie żywi – pisał Szczepanowski.

Galicyjscy chłopi w XIX wieku egzystowali na skraju śmierci głodowej. Na ilustracji obraz obraz Aleksandra Kotsisa "Bez dachu" (źródło: domena publiczna).

Galicyjscy chłopi w XIX wieku egzystowali na skraju śmierci głodowej. Na ilustracji obraz obraz Aleksandra Kotsisa „Bez dachu” (źródło: domena publiczna).

Chłopi jedli najczęściej to samo dzień w dzień: kaszę, otręby, bób, kapustę – ale już niekoniecznie chleb, bo pszenica i żyto szły na sprzedaż. Mleko było tylko latem, bo zimą niedożywionych krów nie sposób było doić. Mięso – tylko wtedy, gdy padła krowa albo od wielkiego święta ubito świnię. Bardziej wartościową żywność wymieniano na ubranie czy buty.

Woda zagotowana z mąką, kasza gotowana z rzepą lub marchwią, ziemniaki (jeśli się udały), olej lniany jako jedyna omasta – wymieniał Stanisław Pigoń, późniejszy słynny historyk literatury polskiej, który wywodził się z chłopskiej rodziny na Podkarpaciu. Ludzie po takiej strawie byli wychudzeni, a ku wiośnie, po wielkim poście, słabi i wiotcy, jak powrósła – wspominał.

Profesor Stanisław Pigoń, jako chłopski syn z Podkarpacia, w młodości na własnej skórze doświadczył galicyjskiej nędzy (źródło: domena publiczna).

Profesor Stanisław Pigoń, jako chłopski syn z Podkarpacia, w młodości na własnej skórze doświadczył galicyjskiej nędzy (źródło: domena publiczna).

Mieszkańcy Galicji spożywali ponad dwukrotnie mniej zboża i mięsa niż obywatele innych krajów. Cały lud nasz o wiele gorzej jest żywionym od nędzarzy angielskich, [utrzymywanych] z funduszy publicznych – twierdził Szczepanowski.

Jeden kożuch na rodzinę

Żyło się drożej i zarabiało mniej niż w innych krajach monarchii austriackiej. Poziom analfabetyzmu był najwyższy. Na wsiach mieszkało się w jednoizbowych chatach z malutkimi okienkami, aby łatwiej móc je ogrzać. Nierzadko część pomieszczenia była stajnią.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Mateusz ZimmermanMateusz Zimmerman - Dziennikarz i publicysta portalu Onet.pl, z którym jest związany od 2010 r. Zajmuje się głównie tematami historycznymi. Wcześniej publikował w „Dzienniku Polskim” i periodykach studenckich. Absolwent politologii i dziennikarstwa (UJ).

Okupacja
Komentarze do artykułu (40)
        • Wzmiankę o Bartoszewskim w moim poprzednim tekście jakiś czytelnik uznał za dowód, że „Żyd broni Żyda”.
          Teraz wzmianka (udokumentowana) o Kościele Katolickim, który potępiał jedzenie koniny przez głodujące chłopstwo – jest dowodem na uczestnictwo autora w germańskim spisku w mediach, „zwłaszcza na tematy związane z Kościołem”.

          Obsesjonaci, zdecydujcie się :-)

        • a jednak macie ze sobą problem , wytykanie błędów nie jest atakiem wszelakiej maści niemców, żydów, cyklistów i wegetarian a próbą naprawy , KK popełniał w swojej historii wiele błędów i popełnia je nadal ……

        • Dlaczego wszyscy bronią kościoła? to są przedstawiciele obcego państwa Watykan i ich jedyną rolą jest wprowadzenie kontroli totalnej nad życiem wiernych i niewierzących

        • Mów za siebie i pisz tylko i wyłącznie w swoim imieniu.Nie chowaj się za plecami czytelników.Brak cywilnej odwagi.

        • Drogi abcee mamy wolny kraj (jeszcze), więc naprawdę nikt nikogo nie zmusza do czytania naszych artykułów. Jest wiele innych portali historycznych, zatem każdy może znaleźć coś dla siebie.

      • Mnie osobiście artykuł się podobał.
        Mój dziadek, z galicyjskiej wsi, już po odzyskaniu niepodległości przez Polskę za zarobione pieniądze kupował bilety na statki do Nowego Jorku dla rodzeństwa. Wysłał wszystkich, sam został, bo miał dobrą pracę. W polskiej rafinerii. Bieda była w okresie międzywojennym nie tylko w Galicji. Zapóźnienia cywilizacyjne na ścianie wschodniej widać do dzisiaj
        A pretensje powinniśmy mieć do zaborców i do Polaków, którzy dopuścili do zaborów.
        Potem II wojna światowa, babcia zmarła z głodu w 1942 r. dziadek przeżył ją kilka lat.
        I znowu można mieć pretensje do Niemców i aliantów, którzy nie wywiązali się z takiej zwykłej ludzkiej pomocy.
        Co do kościoła, różnie można oceniać, na pewno jednak dawał nadzieję, nawet tym co marli z głodu. A że nikt chudego plebana nie widział? Za to mieli podagrę, wysokie ciśnienie lub cukrzycę.

  1. nie wmówicie mi że ludzie którzy w obliczu śmierci głodowej są w stanie stać się kanibalami nie skorzystali by z okazji zjedzenia padłego konia bo kościół im zabronił… również czytam tutaj że na całą rodzinę przypadał jeden kożuch i jedna para butów ale patrzę na ten rysunek „Niedola rolnika” i jakoś wszyscy mają kożuchy i buty jakoś golasów nie widzę, jak niektórzy słusznie zauważyli media w Polsce w większości są w obcych rękach i to w czasach „wolności prasy” jak myślicie jaka wolność była pod zaborami? jak o Polsce pisali politrucy chcąc wmówić ruskiemu chłopu że może nic nie ma bo mu wszystko zabierają ale Polacy to mają jeszcze gorzej niż on? „oficerowie polityczni” „komisarze” jakie dostojne nazwy dla zwykłych propagandzistów, dziś może nazywają się dziennikarzami czy publicystami ale robią to samo tymi samymi metodami, jaki obraz Polski będą miały przyszłe pokolenia czytając np. GW? powiedzą że tu żydów z widłami i pochodniami ganialiśmy, jaki obraz będą mieli czytając dzisiejsze Rosyjskie gazety? powiedzą że to my majdan rozkręciliśmy i na Ukrainie ich wojsk nie ma i nigdy tam nie było za to Polacy tam walczą mordując kobiety i dzieci, nie przeczytacie że jacyś tam Polacy zrewolucjonizowali proces produkcji grafenu tylko że jakaś firma w USA jako pierwsza na świecie zaczęła go produkować na masową skalę przy użyciu nowatorskiej technologii, co do analfabetyzmu można się zgodzić ale nie napisano czemu zaczęto z nim walczyć szczególnie pod zaborami, o ile kiedyś ludzie przekazywali sobie wiadomości drogą pantoflową przy okazji dyskutując czy zmiany są dobre czy złe to dla okupantów stało się jasne że przy pomocy prasy drukarskiej i przybiciu do drzewa we wiosce jakiegoś komunikatu mogą dotrzeć do każdego zamiast wysyłać urzędnika który po ogłoszeniu „niepomyślnej nowiny” był by tam w najlepszym razie przegoniony kijami, dziś te same funkcje spełnia radio i TV, co zrobisz gadającej głowie z TV jak ci powie że ukradnie ci połowę kasy którą odkładałeś na emeryturę lub że nagle zniknie ci z konta 20% oszczędności? co najwyżej rzucisz kapciem w szklany ekran, wyprowadzanie Polaków z „wieków ciemnoty” miało konkretny cel polityczny, dziś tez mamy w najbogatszych krajach europy zachodniej ok 20% analfabetów wtórnych umieją czytać i pisać ale nie wiedzą co dokładnie przeczytali, nie potrafią wyciągnąć logicznych wniosków i przewidzieć konsekwencji które ich czekają z tego co właśnie przeczytali, czemu w szkołach nie ma takich przedmiotów jak w „ciemnogrodzie” czyli logiki i filozofii? łapiemy się na chwytliwe hasełka jak z „jednym kożuchem na całą rodzinę” a nie widzimy rysunku przedstawiającego że każdy miał kożuch a chodziło o głód bo byliśmy rabowani i o choroby często wynikające właśnie z niedożywienia, mówimy o analfabetyzmie a nie wspominamy w jakim celu pierwotnie go zwalczano, mówimy o emigracji „nędzarzy” do ameryki ale na samym rysunku czy filmach dokumentalnych każdy ubrany wszyscy mają buty a i za podróż pewnie musiał zapłacić choć „nie widzieli pewnie na oczy pieniędzy” pewnie za statek do USA płacili workami ziemniaków, mówimy o zarobkach 1$ dziennie a nie mówimy o sile nabywczej tego dolara w tamtych czasach

      • może autora tam nie było ale skoro jest historykiem a przynajmniej pisze o historii to na pewno wie że Polska przed tym okresem była nazywana „spichlerzem” Europy, jeśli w Polsce umierano z głodu warto napisać co się takiego stało że ze światowej potęgi staliśmy się nędzarzami, warto napisać że mieliśmy najtańsze i najlepszej jakości bezkonkurencyjne zborze, warto napisać że zaczęliśmy konkurować z Anglią w produkcji maszyn może nie tak dobrych ale dużo tańszych i praktycznie zaczęliśmy przejmować cały rynek Rosyjski, warto napisać kogo tym zdenerwowaliśmy i kto zaczął nam tutaj organizować i sponsorować powstania, kto wprowadził lichwę, kto zaczął rozpijać naród, bo czytając ten tekst można dojść do wniosku że to dzięki zaborcom wyszliśmy z analfabetyzmu a wcześniej to siedzieliśmy na drzewach i obrzucaliśmy się kupami, chrzest przyjęliśmy już dawno co takiego się stało że przez kościół zaczęliśmy nagle głodować (bo taki wniosek płynie z tego artykułu), jako rzetelny historyk jeśli za takowego się uważa nie powinien opierać się na stronniczych pojedynczych źródłach i tzw. świadkach historii a opisać pełen obraz i korzystać ze wszystkich dostępnych źródeł których jest mnóstwo, jeśli chce opisywać tylko wybranych autorów pod konkretne teorie niech nie pisze że było tak i tak, tylko że wg. tego i tego autora było tak i tak, nie mam dużej wiedzy w tym zakresie i żaden ze mnie ekspert ale co ma powiedzieć ktoś kto jest zupełnie zielony chce dowiedzieć się czegoś o historii swoich przodków i czyta takie rzeczy?

        • maniek – pełna zgoda. Artykuł, to takie masło maślane. Wszystko naciągnięte pod jedno zdanie krytyki na temat kosciola. Przeciętny czytelnik nawet nie zauważy, że Polska była pod zaborem i to nie Polacy winni sa za taki obrót sprawy. Też nie wierzę, że konie się po lesie walały, a ludzie nie jedli bo im Kościół zakazał (a tym samym nakazał zdychac z głodu). Konie jadano od setek lat, chociażby przy oblężeniach miast, więc nie widze powodu, żeby nagle ktoś tego zakazał.

  2. artykuł niby ciekawy, niby sporo się dowiedziałem, ale co to za tytuł, …Kościół zabraniał jeść mięsa… na trzy strony: jedno zdanie było w tym temacie i tylko o koniach, pogratulować, to się nazywa manipulacja widocznie walka z Kościołem popłaca; przestaję obserwować te ciekawostki, bo powołują się na mało wiarygodne źródła i nie potrafią przyznać się do błędu, odradzam :-) (głównie dlatego: //ciekawostkihistoryczne.pl/2016/02/01/polacy-mordowali-nie-tylko-w-jedwabnem-trzy-pogromy-ktorych-powinnismy-sie-wstydzic/) i to wszystko napisał ateista :-)

  3. Autor pisze że zawinił kościół …nie zgadzam sie z tym bo w obliczu głodu człowiek nie posłuchałby kościoła a po drugie jak kościół był winien tylu nieszczęśc dlaczego właśnie na tych terenach a szczególnie w górach jest najwiecej ludzi wierzacych ?

    • byłem 15 razy w Indiach – religia zabrania jesc krowy -i ludzie umierają obok krów z głodu -na pewno muzułmanin woli umrzec niż zjeść swinine -podobnie wielu europejczykow woli umrzec /niż zjeść ludzine / =jadłem legalnie / łożysko ludzkie – bardzo dobre -na surowo i jak jajecznica ////

  4. No, nie wiem. Czasem udają Wam się te artykuły. Częściej jednak mam wrażenie, że ktoś nie miał czasu albo pomysłu i ot, tak, napisał co mu ślina na język przyniesie.
    Tytuł ma się nijak do tekstu.
    Zresztą… Co w tym artykule jest ciekawostką historyczną?

  5. Coś w zachowaniu Galicjan z tamtego okresu zostało , miałem pracodawców pochodzących z tamtych terenów którzy przybyli na Mazowsze po wojnie . Zapałka na czworo , sprawdza sie u nich idealnie . płaca najlepiej 200 zł i soboty z niedzielami . jak to sie mówi z wiochy można wyjść ale z Galicji nigdy ?

  6. Jesze jedna meta plująca na Polaków obarczająca germańską bestie austrii za głód galicyji .Przecież o to chodziło aby wyzdychali albo wypie…..i ze swojej ojczyzny. Finałem był obywatel Austrii Hitler i jego Babi Jar z milionami pomordowanych

    • Ja koscioła nie lubie i bardzo dobrze ,ze pisze sie prawde o kosciele to organizacja zbrodnicza, która zrobiła i robi Polsce i Polakomnajwieksza krzywde w historii. podła organizacja przestepcza i mam gdzies twój kosciół, bez koscioła Polska była by lepszym krajem a jak ci sie nie podoba to nie czytaj to dla takich ludzi jak ja idz na inne strony.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...



…zabójca Cezara Marek Juliusz Brutus zginął z rąk własnego przyjaciela? Po przegranej bitwie z Oktawianem Augustem Brutus poprosił niejakiego Stratona, aby go zabił, co ten uczynił przebijając jego bok.

knychala

przedostatnią egzekucję w Polsce wykonano na seryjnym mordercy? Joachim Knychała, nazywany „Wampirem z Bytomia”, został powieszony 28 października 1985 roku.

jew_killings_in_ivangorod_1942-600x414

…zgodnie z najnowszymi ustaleniami historyków w czasie Holokaustu zginęło 5,5 miliona Żydów? W samym tylko obozie Auschwitz-Birkenau zamordowano ponad 900 tysięcy starozakonnych.