Damy - empik

Najwięksi antyklerykałowie Europy. Przed wojną Czesi robili wszystko, by zlikwidować katolicyzm

Autor: | 26 marca 2016 | 22,251 odsłon

Fragment polskiej ulotki propagandowej z lat 20. XX wieku, przedstawiającej Czechów jako bezbożników, którzy nie uznają żadnych świętości (źródło: domena publiczna).

Fragment polskiej ulotki propagandowej z lat 20. XX wieku, przedstawiającej Czechów jako bezbożników, którzy nie uznają żadnych świętości (źródło: domena publiczna).

Niszczenie kościołów, wypędzanie proboszczów, działalność ruchu „Precz od Rzymu”. Wystąpienia antyklerykalne były chlebem powszednim w pierwszej dekadzie istnienia Republiki Czechosłowackiej, a katolicyzm stał się symbolem zniewolenia. Jak do tego doszło?

Już w 1918 roku ucierpiały liczne miejsca kultu – w ten sposób tłumy Czechów spontanicznie uczciły ogłoszenie niepodległości. Euforia z powodu zrzucenia obcego panowania sprawiła, że pozbywano się wszelkich pozostałości przypominających o wielowiekowym zaborze. Kościół katolicki był jedną z nich. Antyklerykalizm w Czechach utrzymał się znacznie dłużej, niż panowanie dynastii Habsburgów.

Wszystko przez katolików…

Czesi nigdy nie zapomnieli klęski w bitwie na Białej Górze, którą zadali im w 1620 roku katoliccy Habsburgowie. Starcie zmieniło losy kraju. Czechy spłynęły wówczas krwią: zapanowała brutalna kontrreformacja, siłą nawracano na katolicyzm, protestanci byli zabijani, wielu musiało uciekać z ojczyzny. Przejęto majątki przegranych. Bohemia została podbita.

Decydujące starcie między protestanckimi Czechami a koalicją Habsburgów na Białej Górze przesądziło o losie naszych południowych sąsiadów na następne trzysta lat. Na ilustracji "Bitwa na Białej Górze" pędzla Pietera Snayersa (źródło: domena publiczna).

Decydujące starcie między protestanckimi Czechami a koalicją Habsburgów na Białej Górze przesądziło o losie naszych południowych sąsiadów na następne trzysta lat. Na ilustracji „Bitwa na Białej Górze” pędzla Pietera Snayersa (źródło: domena publiczna).

Katoliccy biskupi wspierali Habsburgów i w tym okresie, zapamiętanym przez Czechów jako temna doba, i później, aż do rozpadu monarchii austro-węgierskiej. To „połączenie tronu z ołtarzem” odbiło się czkawką po 1918 roku.

Pierwsza fala antyklerykalizmu

Gdy w 1918 roku Czesi celebrowali odzyskanie niepodległości, panowały nastroje wręcz rewolucyjne. W pierwszym odruchu tłum kierował się przeciwko katolickim świątyniom. Na fali emocji dopuszczono się niszczenia kaplic w stolicy i okolicach.

Na praskim rynku głównym celem ataku stał się posąg maryjny. Przywódcą tłumu był František Sauer-Kysela, znajomy Jaroslava Haška, autora „Przygód dobrego wojaka Szwejka”. Zawiązano linę na szyi Marii Dziewicy i – ku uciesze zgromadzonych – obalono kolumnę z posągiem. Sauer-Kysela planował nawet początkowo, żeby kolumna maryjna spadła symbolicznie pod jego nogi.

Pomnik Jana Husa w Pradze (autor: Petr Vilgus, lic.: CC BY 2.5).

Kiedyś na praskim rynku stał również posąg Matki Boskiej. Czesi uznali, że pomnik przedstawiający Jana Husa w zupełności wystarczy… (autor: Petr Vilgus, lic.: CC BY 2.5).

XVII-wieczny barokowy postument przypominał prażanom o klęsce w bitwie na Białej Górze i jej skutkach. Obok już od czterech lat stał pomnik Jana Husa. I tylko on pozostał.

Tradycja husycka zaczęła zdobywać coraz większe znaczenie. To musiało dodatkowo podniecać antykatolickie nastroje – wszak Jan Hus, czeski reformator religijny, bohater narodowy i twórca nowoczesnego języka czeskiego, został spalony na stosie właśnie przez przedstawicieli Kościoła katolickiego. Na soborze w Konstancji w 1415 roku, gdzie zwabiono go podstępem, skazano go za herezję mimo listu żelaznego od króla Zygmunta Luksemburczyka.

Czesi nie odpuścili wtedy tej sprawy. Przez kolejne dwie dekady prowadzili wojny z rzymskokatolickim Zachodem, aż do momentu, gdy Habsburgowie siłą narzucili swoje panowanie i religię. W chwili powstania niepodległej Czechosłowacji Hus po ponad pięciuset latach odzyskał swoje znaczenie, a dla katolików nad Wełtawą skończyły się spokojne czasy.

W maju 1919 roku nastąpiła kulminacja pierwszej fali antyklerykalizmu. Tłum wdarł się do praskiego kościoła Najświętszej Marii Panny przed Tynem i zaatakował księdza odprawiającego mszę. A nie był to jedyny akt profanacji.

W pierwszych dwóch latach niepodległości Czechosłowacji zdewastowano lub uszkodzono wiele symboli religijnych. Poza kaplicami i przydrożnymi krzyżami największą „popularnością” cieszyły się pomniki św. Jana Nepomucena, które niszczono w dziesiątkach czeskich miejscowości. Popularne „Nepomuki” atakowano między innymi w Pradze, Kladnie, Dobrovicach czy Krušovicach.

Dla katolickich sąsiadów był to pretekst do podsycania antyczeskiej propagandy. Polacy szeroko komentowali na przykład ostrzelanie przez pijanych żołnierzy czeskich przydrożnej figury świętego. Władze II Rzeczypospolitej chciały wykorzystać antyklerykalne ekscesy podczas wytyczania granicy z Czechosłowacją.

Posąg św. Jana Nepomucena na Moście Karola w Pradze. To właśnie podobizny tego świętego szczególnie "upodobali" sobie Czesi w pierwszych latach niepodległości (fot. Ludek; lic.: CC BY 3.0).

Posąg św. Jana Nepomucena na Moście Karola w Pradze. To właśnie podobizny tego świętego szczególnie „upodobali” sobie Czesi w pierwszych latach niepodległości (fot. Ludek; lic.: CC BY 3.0).

Katolicyzm wrogiem republiki

Nastroje antyklerykalne w Czechach podsycały organizacje „Wolna myśl” oraz „Precz od Rzymu”. W latach 1910-1921 Kościół katolicki opuściło aż 1,2 miliona Czechów! Ten trend wzmocniło założenie w 1920 roku Kościoła Czechosłowackiego, który później przyjął nazwę… Czechosłowackiego Kościoła Husyckiego.

Określenie katolicyzmu jako wroga republiki – jak napisała Marie-Elisabeth Ducreux – stanowiło jedno z jego założeń. Cieszył się wsparciem państwa i w niedługim czasie pozyskał 800 tysięcy byłych czeskich katolików.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Daniel Łysek - Doktorant w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się historią religii i ruchów parareligijnych. Publikował na łamach czasopism z różnych bajek, od "CD-Action" po "Kwartalnik Literacki Wyspa".

Okupacja
Komentarze do artykułu (30)
  1. Co do tych napaści na kościoły katolickie, to warto byłoby zbadać, jaką rolę odegrał w nich fakt, iż znaczna część czeskiego duchowieństwa katolickiego – a wyższej rangi chyba w ogóle całe – to byli Niemcy. Księża narodowości i orientacji narodowej czeskiej mieli chyba wówczas generalnie spokój. Inna sprawa, że w dużej mierze przyłączyli się do wspomnianego Kościoła Czechosłowackiego.
    Napaść na Kościół NMP przed Tynem miała zaś chyba jeszcze jedno podłoże: świątynia ta do 1620 r. była głównym kościołem praskich husytów-utrakwistów i odprawianie w niej katolickiej mszy musiało mieć wymiar szczególnie drażniący dla czeskich nacjonalistów. Koniec końców kościół ten pozostał katolicki po dziś dzień, a Kościół Czechosłowacki (później husycki) otrzymał na główną świątynię znacznie okazalszy kościół św. Mikołaja na Malej Stranie.

  2. W ogóle się Czechom nie dziwię. Zostali straszliwie skrzywdzeni przez kościół Kat. Byli pierwszymi w Europie, którzy zrozumieli (dzięki Husowi) na czym polega działanie tej religii, że jest nastawiona wyłącznie na zysk i wpływy we władzy. Że jest się w stanie reformować wyłącznie aby przy władzy się utrzymać. Jeżeli władza tak stanowi, spróbuje wytłumaczyć wszystkim, że tak trzeba choć będzie to skrajnie nieludzkie.

  3. Garść komentarzy do artykułu z naszego profilu na fb:
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1264391826922807

    Jerzy S.: Czechy zjeździłem wakacyjnie wzdłuż i wszerz przez 4 lata. Nie ma miasta by nie było placu, ulicy im. Husa i Żiżki. Czesi od XV wieku nie wybaczyli kościołowi katolickiemu podstępnego zwabienia Husa na Sobór w Konstancji i spalenia go na stosie, chociaż miał glejt bezpieczeństwa wystawiony przez cesarza. 3 lipca to Święto Narodowe w Czechach – rocznica spalenia Husa. (Dzień wolny od pracy. Stąd takie a nie inne nastawienie do KK.)

    Paweł G.: Jakieś tam powody mieli, by nie darzyć chrześcijaństwa w wersji rzymskiej przesadną miłością

    Jakub S.: Wiadomo, czemu to zrobili… mają do dziś w głowie tę wojnę trzydziestoletnią, gdzie Habsburgowie Katoliccy Austriaccy wybili ich do nogi. Z 3 mln. mieszkańców Czech zostało około 800 tysięcy. Masakra…

    Dariusz S.: To zawsze był mądry naród…

    Dawid T.: Ciekawe rzeczy się dowiedziałem

    • A przed wojną i w jej trakcie Watykan wspierał Czechów czy politykę Hitlera? Zagarnięcie Zaolzia przez Polskę to było niesienie kagańca oświaty czy kościelna krucjata nawracania na katolicyzm? W 1968 roku Wyszyński protestował czy usprawiedliwiał operację „Dunaj”? Dla przeciętnego Czecha wtedy i dziś Polak to ateista czy katolik?

    • To, że kościoły są zamknięte poza mszami o niczym nie świadczy. W Rzymie bardzo dużo kościołów jest zamkniętych. Część z powodu remontów, ale większość po prostu jest niedostępna dla zwiedzających lub otwierane są bardzo rzadko. Dostęp do wnętrz zabytkowych kościołów najbardziej ułatwia muzeifikacja. Np. w bardzo zlaicyzowanych Niderlandach… tylko, że wtedy trzeba płacić za wstęp.

  4. „Heslo všichni pamatujte,
    kteréž vám vydáno.
    Svých hejtmanů pozorujte
    retuj druh druhého.
    Hledíž a drž se každý
    šiku svého.

    Vy pakosti a drabanti
    na duše pomněte,
    pro lakomství a loupeže
    životu netrapte.
    A na kořistech se ne
    zastavujte.”

    A ja do dziś słucham tej pieśni :D ! Czas na rokosz u nas i rewolucje skończyła się okupacja !

    • Pamiętajcie wszyscy, to wydane wam hasło.
      Naśladujcie swych hetmanów, pomagajcie kompanom
      Trzymajcie się i stójcie w swoim szyku
      Wy głupcy czy piechurzy, uważajcie na swe dusze.
      Przez łakomstwa i łupieże nie zatracćie życia
      I nie poprzestawajcie na grabieżach.

      dla tych co nie znaja czeskiego

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Wagner
…słynna amerykańska aktorka zginęła po szamotaninie wyrzucona z jachtu? To nie jedyny przykład, gdy młoda kobieta oddała życie dla sławy.

rosa
…mit o zębatej waginie jest stary jak świat? Nawet Apacze, mieszkańcy Dalekiego Wschodu i Oceanii mieli swoje wersje opowieści o żarłocznej otchłani między kobiecymi udami.

Charlotta
…księżniczka Charlotta pruska, siostra cesarza Wilhelma II, nienawidziła dzieci? Gdy jej niekochana jedynaczka nie mogła zajść w ciążę, nie okazała cienia współczucia, warcząc, że może żyć „bez przeklętego miotu”.