Polskie Imperium

Jak myli zęby starożytni Rzymianie?

Autor: | 29 lutego 2016 | 39,255 odsłon

Fragment fresku Cezara Maccariego "Cyceron przemawiający w Senacie" (źródło: domena publiczna).Wiemy, że obywatele Imperium Romanum dbali o czystość – z wizyt w publicznych łaźniach uczynili wszak ulubioną rozrywkę. Nie powinno dziwić, że szczególną wagę przykładali do higieny jamy ustnej. Jednak praktyki, które miały zapewnić im nieskazitelny uśmiech, niejednego przyprawiłyby dziś o ból zębów. Albo o wymioty.

Jeden z ojców starożytnej stomatologii Aulus Cornelius Celsus trafnie stwierdził, że resztki pokarmu mogą powodować chorobę zwaną caries dentium, czyli próchnicę. Ten żyjący w I wieku p.n.e. uczony przekonywał na kartach swego monumentalnego dzieła „De Medicina”, że warunkiem zachowania zdrowego uzębienia jest codzienne szczotkowanie.

Szczególnie, jeśli jest się arystokratą zajadającym się rozmaitymi frykasami – dodaje Greg Jenner, autor książki „Milion lat w jeden dzień. Fascynująca historia życia codziennego”. Pisze w niej – Chociaż piękny uśmiech był w Rzymie bardzo ceniony, śmietanka towarzyska nie zamierzała rezygnować z wystawnych uczt; dosłownie chcieli i mieć ciastko, i je zjeść. 

Aulus Cornelius Celsus słusznie zauważył, że resztki jedzenia mogą powodować psucie zębów (źródło: Wellcome Library, London, lic.: CC BY 4.0).

Aulus Cornelius Celsus słusznie zauważył, że resztki jedzenia mogą powodować psucie zębów (źródło: Wellcome Library, London, lic.: CC BY 4.0).

Jeśli sprawy zaszły za daleko i ząb zaczynał się lekko psuć, Aulus Cornelius Celsus zalecał wypełnienie dziurki ołowiem (łacińskie słowo plombus oznacza ołów, stąd dzisiejsza plomba).

Oczywiście leczenie ubytków było ostatecznością. Wszak nikt nie chciał doświadczyć na swej skórze tego, o czym wspominał Celsus. A pisał on, że ból zębów jest, prócz bólu śmierci, największym i najokrutniejszym ze wszystkich bólów.

Jak dbał zatem o higienę jamy ustnej przeciętny Rzymianin? Sposoby były z pozoru podobne do współczesnych – na gałązkę nakładano specjalną miksturę, rodzaj starożytnej pasty do zębów. Oczywiście rzymski arystokrata nie zamierzał robić tego osobiście. Specjalnie przeszkolony niewolnik delikatnie pocierał je [zęby] i dziąsła swego właściciela miękką gałązką pokrytą środkiem czyszczącym – opisuje tę procedurę historyk Greg Jenner.

Stosowano też „odświeżające” płukanki. Skład tych substancji może się jednak wydawać kontrowersyjny z dzisiejszego punktu widzenia.

Antyczne pasty do zębów

Rzymianie stosowali kilka rodzajów mieszanek, stanowiących dla ówczesnych to, co dziś nazwalibyśmy pastą do zębów. Pliniusz Starszy był przekonany do mikstury składającej się ze skruszonych móżdżków, do wyboru: mysich, zajęczych, szczurzych lub wilczych. W jego ocenie paćka tego rodzaju była też idealną maścią na dolegliwości związane z chorobami zębów oraz stany zapalne.

Przeciętny Rzymianin preferował jednak twardsze materiały. Zgodnie z powszechnym wówczas przekonaniem tylko  substancje o takiej strukturze mogły zapewnić zdrowy uśmiech i mocne zęby na lata. Typowa w rzymskim domu pasta składała się ze zmiażdżonych oślich kości lub muszli ostryg.

Bogaci Rzymianie uwielbiali ucztować. Jednocześnie chcieli mieć zdrowe zęby, bez zalegających resztek. Co zrobili? To co zawsze! Wyszkolili niewolnika, który dbał o ich uzębienie. Obraz "Il Parassita" Roberto Bompianiego (źródło: domena publiczna).

Bogaci Rzymianie uwielbiali ucztować. Jednocześnie chcieli mieć zdrowe zęby, bez zalegających resztek. Co zrobili? To co zawsze! Wyszkolili niewolnika, który dbał o ich uzębienie. Obraz „Il Parassita” Roberto Bompianiego (źródło: domena publiczna).

Popularne były też mikstury ze zwierzęcych rogów. Messalina, żona cesarza Klaudiusza, myła na przykład zęby pastą ze sproszkowanego poroża jelenia, które uważano przy okazji za bardzo silny afrodyzjak.

Jak łatwo się domyślić, twarde substancje przynosiły efekty odwrotne niż zakładali Rzymianie. Zęby były wprawdzie po takich zabiegach białe, ale przekonanie o wzmacniającym działaniu tych specyfików było fałszywe – w ten sposób wraz z kamieniem antyczni usuwali też szkliwo.

Płukanka z ludzkiego moczu

Panaceum na wszelkie dolegliwości jamy ustnej miała być specjalna płukanka z ludzkiego moczu. Rzymianie robili to nie bez kozery. Wyszli bowiem z założenia, że jeśli uryna sprawdza się idealnie w roli wybielacza przy praniu tunik, to jej czyszczące właściwości zadziałają również w przypadku zębów.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Adam Gaafar - Historyk i dziennikarz, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Współpracuje m.in. z magazynami "Focus Historia" i "II światowa". W centrum jego zainteresowań są religioznawstwo, dzieje Jugosławii oraz teatr działań wojennych związany z konfliktem na Pacyfiku.

Okupacja
Komentarze do artykułu (8)
  1. Sproszkowane kosci albo ostrygi to nic innego jak weglan wapnia, podstawowy skladnik dzisiejszych past.
    A kora czy wegiel drzewny, dzieki swojej porowatosci absorbuja wszystkie zapachy i do dzis sa szeroko stosowane.

  2. Rozmawiałem kiedyś ze znajomym dentystą, który też interesuje się historią na temat jak to kiedyś było z leczeniem zębów. Wiele wskazuje na to, że nasi protoplaści nie musieli w cale mieć aż takich problemów z zębami jak my i to pomimo braku stomatologów, powód jest bardzo prosty – bardzo dużo zależy od diety.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Mala zbrodnia - pion

Czy wiesz że...

Christian-Krohg-Struggle-for-Survival-1
…w Londynie pod koniec XIX wieku żyło ponad 4 mln biedaków? Dla porównania w 1900 roku Warszawa, Gdańsk, Kraków, Poznań, Łódź, Lwów i Wilno łącznie liczyły nieco ponad półtora miliona mieszkańców. W stolicy Imperium Brytyjskiego tylko nędzarzy było dwa i pół razy więcej!


…Kazimierz Moczarski, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył w ubeckim więzieniu aż 49 rodzajów tortur? Umieszczenie w jednej celi z hitlerowskim zbrodniarzem Jürgenem Stroopem miało być 50. z nich.



mini2
…w komunistycznej Rumunii panował kult jednostki, a gdy Ceaușescu wyruszał na prowincję, spryskiwano drzewa zieloną farbą i wieszano na gałęziach dorodne jabłka?