Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

Powiesić, poćwiartować, ściąć i zjeść… jednocześnie. Los zdrajców w średniowieczu

Średniowieczne egzekucje cechowały się sporą brutalnością... (obraz z Biblii Morgana z XIII wieku, domena publiczna).Fragmenty ciał tysięcy skazańców stale ozdabiały bramy, mosty i mury europejskich miast. Ale wystawienie na widok publiczny efektów spotkania z katem było zaledwie końcowym akordem spektaklu sprawiedliwości. Jak wyglądały ostatnie godziny poddanego męczarniom zdrajcy?

Już transport skazańca na miejsce kaźni był pierwszą okazją do jego pohańbienia. W XIV wieku tylko nieliczni siadali na specjalnym odkrytym wozie. Większość nieszczęśników przywiązywano do końskich ogonów i nagich bądź owiniętych w wołowe skóry włóczono po ziemi wyboistymi uliczkami.

W tej i tak zajmującej podróży starano się nie zaniedbywać zanadto głównego bohatera. Co jakiś czas pochód zatrzymywał się dla wymierzenia rytualnej chłosty, a w przypadku zdrajców dla szarpania ciała rozpalonymi cęgami i wlewania w powstałe rany rozgrzanego oleju czy smoły.

Włóczenie koniem to tylko wstęp do dalszych tortur... (egzekucja Williama de Marisco z "Chronica Majora" Matthew Parisa, domena publiczna).

Włóczenie koniem to tylko wstęp do dalszych tortur… (egzekucja Williama de Marisco z „Chronica Majora” Matthew Parisa, domena publiczna).

Zadając cierpienie fizyczne, przywiązywano szczególną uwagę do odarcia skazańca z godności i honoru. Dumnych arystokratów celowo odziewano w podarte łachmany i koronę z pokrzyw, każąc dosiadać sfatygowanej chabety lub osiołka.

Zadać jak największy ból nie uśmiercając jednocześnie... oto największa sztuka dla kata (XV-wieczny obraz rannego człowieka, domena publiczna).

Zadać jak największy ból nie uśmiercając jednocześnie… oto największa sztuka dla kata (XV-wieczny obraz rannego człowieka, domena publiczna).

W 1323 r. w Anglii Andrew Harclay został przed egzekucją pozbawiony tytułu Lorda Carlisle, następnie odarty z ostróg i pasa z mieczem, a w końcu napiętnowany na czole wyrazem łotr (knave – gra słów z wyrazem knight). Dla człowieka jego pokroju największym ciosem było jednak odwrócenie tarczy herbowej, przynoszące trudną do zmycia hańbę całemu rodowi.

Zdrajca umiera trzy razy

Stłoczona na miejscu kaźni publiczność z niecierpliwością oczekiwała na przebieg wielokrotnej kary śmierci. Zdrajców czekało zarówno powieszenie i ścięcie, jak i ćwiartowanie. Utrzymanie przy życiu głównego bohatera, tak aby doznał przynajmniej większości zapewnionych mu atrakcji, stanowiło dla kata nie lada wyzwanie.

Prawda, że w niektórych ziemiach obyczaj kazał ułaskawić osobę, która zrządzeniem boskim przetrwała trzecie (sic!) uderzenie w szyję bądź urwała się ze stryczka. W przypadku kary za zdradę panującego nie było jednak miejsca na tego typu niespodzianki.

Do ścięcia głowy często potrzebne było kilka ciosów katowskim mieczem... (obraz z "Kronik" Froissarta, początek XV wieku, domena publiczna).

Do ścięcia głowy często potrzebne było kilka ciosów katowskim mieczem… (obraz z „Kronik” Froissarta, początek XV wieku, domena publiczna).

Nie oznacza to wcale, że wszystko szło gładko. Gdy w 1356 roku słynący z nadmiernej tuszy Jean d’Harcourt trafił na szafot za spisek przeciw królowi Francji Janowi Dobremu, pechowy kat potrzebował aż sześciu uderzeń, aby oddzielić głowę magnata od reszty ciała.

Zrozumiały nacisk na nieuchronność kary sprawiał, że w przypadku fizycznej nieobecności sprawcy „zabijano” jego wizerunek. W 1477 r. na paryskiej szubienicy powieszono za lewą nogę realistyczną kukłę zdradzieckiego księcia Orange. Zadbano przy tym o najdrobniejsze szczegóły, odwzorowując wylewające się z korpusu wnętrzności, obejmujące głowę zdrajcy płomienie, a nawet postać diabła wyrywającego język z gardła „skazańca”.

Egzekucja od kuchni

Użycie do wieszania krótkiej liny skazuje ofiarę na powolną, hańbiącą agonię. W odpowiednim momencie odcinano jednak półżywego skazańca. Zdaniem historyków, następujące po tym ćwiartowanie miało na celu pozbawienie ofiary ludzkich kształtów i trudno było przeżyć aż do ścięcia.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze

  1. Anonim Odpowiedz

    Lista tortur według Kwicoła:
    -oberżnięcie głowy
    -oberżnięcie rąk i nóg
    -zakopanie żywcem w mrowisko
    -powieszenie za nogi lub za szyję
    -zaciupanie ciupaską na śmierć
    -ćwiartkowanie po śmierci lub na żywca, a te z kolei dzielimy na ćwiartkowanie zwykłe i ćwiartkowanie z posolyniem.

    • Anonim Odpowiedz

      Chyba Goomba z MomBasy w Afryce, z zawartością wnętrza o PółBasa za dużą!.
      Takimi apelami zniechęci wszystkich Lachów do unikania zawodu Polityka i kto wtedy będzie chciał Nami rządzić?
      Nie daj Boże jak pomysł chwyci, na końcu zadziała powiedzenie: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie”!
      Życzliwy, podobno z odległymi korzeniami e-mitochondrialnymi z Afryki.

      • Anonim Odpowiedz

        Miałem nadzieję że platformersi już pogodzili się z porażką, ale widzę że dalej walczycie w przegranej sprawie. Wszystkich zdrajców narodu bez wahania wysłałbym na średniowieczne kary.

        • Prawy Polak

          Akurat są u władzy, krzywoprzysięzca w pałacu, trochę ryzykujesz…

  2. Jotgie Odpowiedz

    Nawiązując do zakończenia jeszcze w II połowie 19 wieku na terenie Ameryki Płn.. Nawet w Wikipedii można znaleźć zdjęcie Indianina z początku 20 wieku (z 1910 roku), na którym widać przytwierdzony do ubrania skalp choć nie wiadamo, skąd pochodzi i ile ma lat.

    • autor Odpowiedz

      Zgadza się, ale mówimy o innym kręgu kulturowym, o cywilizacji na wyższym poziomie rozwoju, o zabijaniu w majestacie prawa pisanego.

Dodaj komentarz