Damy - empik

Azja Tuhajbejowicz istniał naprawdę. Ale wcale nie wbito go na pal…

Autor: | 24 sierpnia 2015 | 18,029 odsłon

Daniel Olbrychski jako Azja Tuchajbejowicz w „Panu Wołodyjowskim”.

Daniel Olbrychski jako Azja Tuchajbejowicz w „Panu Wołodyjowskim”.

Czy znany z „Trylogii” i telewizyjnego ekranu Azja Tuhajbejowicz to wyłącznie wytwór wyobraźni Henryka Sienkiewicza? Nie do końca. Pierwowzór okrutnego zdrajcy nie miał wprawdzie „ryb siną barwą na piersi wykłutych”, ale jego życiorys był równie interesujący.

Książkowy Azja zostaje przywódcą buntu Lipków, czyli Tatarów zamieszkujących Rzeczpospolitą Obojga Narodów i służących w jej wojsku. Zarazem jest synem słynnego krymskiego wodza Tuhaj-beja, porwanym i wychowanym przez polskiego szlachcica. W swych poczynaniach kieruje się głównie żądzą chwały, zaszczytów i zemsty nad swoim polskim „opiekunem”, który nie szczędził mu bata, oraz miłością do Barbary Wołodyjowskiej.

W rzeczywistości na czele tatarskich chorągwi, które przeszły na stronę turecką na przełomie 1671 i 1672 roku, stał Aleksander Kryczyński, w powieści Sienkiewicza wymieniony jako jeden ze zbuntowanych pułkowników. Jego przodkowie osiedlili się na Litwie jeszcze w początkach XV wieku, a w latach dwudziestych XVII wieku przenieśli się na Wołyń. A ile Kryczyński miał tak naprawdę wspólnego z Azją Tuchajbejowiczem?

Aleksander Kryczyński niejeden raz brał udział w takim tańcu. Nie zawsze po tej samej stronie… (obraz Juliusza Kossaka, domena publiczna).

Aleksander Kryczyński niejeden raz brał udział w takim tańcu. Nie zawsze po tej samej stronie… (obraz Juliusza Kossaka, domena publiczna).

Od bohatera…

Obaj byli zasłużonymi żołnierzami. Kryczyński od 1654 roku służył w wojsku koronnym jako rotmistrz własnej chorągwi tatarskiej. Walczył na Ukrainie z powstańcami Chmielnickiego, a w 1655 roku z najazdem moskiewskim. W bitwie pod Gródkiem uratował od śmierci hetmana wielkiego koronnego Stanisława Rewerę Potockiego, „z konia Moskwicina zwaliwszy” – jak pisał świadek tych wydarzeń.

W kolejnych latach wojował Kryczyński ze Szwedami pod komendą Stefana Czarnieckiego, a w 1660 roku z Moskwicinami i Kozakami pod Cudnowem i Słobodyszczami, gdzie został ciężko ranny. W roku 1665 i 1666 walczył przeciw rokoszanom Lubomirskiego, a w 1667 i 1671 r. z najazdami tatarskimi. Między kolejnymi wojnami toczył zażarte spory z sąsiadami na Wołyniu: raz na sali sądowej, a raz z szablą w ręku i z pomocą tatarskich podkomendnych.

…do zdrajcy

Powodów buntu Lipków było wiele. W 1667 roku sejm zignorował ich zasługi i odmówił im wypłaty zaległego żołdu. Również później nie otrzymywali zapłaty za wierną służbę. Liczbę ich chorągwi drastycznie zredukowano, pozbawiając część żołnierzy zajęcia. Dodatkowo zakazano budowy i remontowania meczetów, co było szczególnie dotkliwe w Koronie, gdzie osadnictwo tatarskie nasiliło się dopiero po 1655 roku.

Samemu Kryczyńskiemu król obiecał nadać w dziedziczną własność wieś Ceceniowce na Wołyniu, ale sejm nie wyraził na to zgody. W tej sytuacji trudno się dziwić, że kiedy stało się jasne, że w 1672 roku dojdzie do wojny polsko-tureckiej, gorliwy muzułmanin Kryczyński zdecydował się przejść na stronę sułtana i pociągnął za sobą wiele innych chorągwi tatarskich.

Meczet w Kruszynianach na Podlasiu, jednej z wsi nadanych Lipkom przez Sobieskiego po ich powrocie na służbę Rzeczypospolitej (fot. Krzysztof Kundzicz, CC BY-SA 3.0).

Meczet w Kruszynianach na Podlasiu, jednej z wsi nadanych Lipkom przez Sobieskiego po ich powrocie na służbę Rzeczypospolitej (fot. Krzysztof Kundzicz, CC BY-SA 3.0).

Nie doszło przy tym do spalenia Raszkowa ani żadnej innej kresowej stanicy. Lipkowie po prostu opuścili swoje leża zimowe i wraz z rodzinami dołączyli do obozu wroga. Było ich od dwóch do czterech tysięcy. Warto podkreślić, że Tatarzy litewscy dochowali wierności Rzeczypospolitej, ich chorągwie walczyły po stronie polskiej m.in. w bitwie pod Chocimiem.

Zaszczyty, zazdrość i śmierć

Artykuł został oparty m.in. na książce Piotra Borawskiego „Tatarzy w dawnej Rzeczypospolitej”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1986.

Artykuł został oparty m.in. na książce Piotra Borawskiego „Tatarzy w dawnej Rzeczypospolitej”, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1986.

Lipkowie znali doskonale teren walk, oddali więc Turkom nieocenione usługi, szczególnie jako zwiadowcy, przewodnicy i tłumacze. Często ścierali się w potyczkach z dawnymi towarzyszami broni i łupili bezlitośnie ludność ziem ruskich. Jak pisał dziewiętnastowieczny historyk Julian Bartoszewicz, „W stroju, w mowie anibyś ich poznał, że Tatarzy, nosili się bowiem po polsku”. Wykorzystywali to niejednokrotnie, udając polskie chorągwie i zaskakując mieszkańców napadanych wsi i miasteczek.

Kryczyński, po początkowych sukcesach, coraz bardziej obrastał w piórka. Założył własny harem, a w lipcu 1673 roku został z sułtańskiej nominacji bejem twierdzy w Barze. Kariera stała przed nim otworem, ale jego wzrastająca pozycja budziła zazdrość innych tatarskich rotmistrzów. Spolonizowani i przyzwyczajeni do niemal szlacheckich wolności, Lipkowie szybko zresztą rozczarowali się turecką opieką. 13 października 1673 roku, gdy do Baru zbliżały się polskie wojska, grupa zwolenników powrotu pod polskie sztandary osaczyła i zamordowała swego zwierzchnika.

Przywódca Lipków nie zginął nabity na pal, niczym Azja, z jedynym okiem wywierconym świdrem, ale dość zwyczajnie, przebity włócznią. Lipkowie zaś otrzymali wkrótce amnestię i na powrót służyli w polskim wojsku, zachowując wierność Rzeczpospolitej Obojga Narodów do końca jej istnienia.

Bibliografia:

Artykuł został oparty na szerokiej bibliografii. Kliknij, aby ją rozwinąć.
  1. Piotr Borawski, Z dziejów kolonizacji tatarskiej w Wielkim Księstwie Litewskim i w Polsce (XIV–XVII w.), „Przegląd Orientalistyczny”, r. 1977, nr. 4 (104), s. 291–304.
  2. Tenże, Tatarzy w dawnej Rzeczypospolitej, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986.
  3. Tenże, Aleksander Dubiński, Tatarzy Polscy. Dzieje, obrzędy, legendy, tradycje, Iskry, Warszawa 1986.
  4. Krzysztof Grygajtis, Julian Janczak, Powrót Lipków pod sztandary Rzeczypospolitej, „Śląski Kwartalnik Historyczny Sobótka”, t. 32 (1980), nr 2, s. 181–189.
  5. Marceli Kosman, Na tropach bohaterów Trylogii, wyd. IV uzupełnione, Książka i Wiedza, Warszawa 1986.
  6. Stanisław Kryczyński, Bej barski. Szkice z dziejów Tatarów polskich w XVII w., „Rocznik Tatarski”, t. 2, Wydanie Rady Centralnej Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 1935, s. 229–301.
  7. Tenże, Tatarzy litewscy. Próba monografii historyczno-etnograficznej, „Rocznik Tatarski”, t. 3, Wydanie Rady Centralnej Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 1938.
  8. Jacek Sobczak, Tatarzy w służbie Rzeczypospolitej w drugiej połowie XVII i w XVIII wieku. Studium historycznoprawne, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, t. 39 (1987), z. 1, s. 41–70.
  9. Tenże, Z zagadnień spornych osadnictwa tatarskiego w Wielkim Księstwie Litewskim, „Acta Baltico-Slavica”, t. XIX (1990), s. 341–360.
  10. Jan Wimmer, Kryczynski Aleksander h. Radwan odm., PSB, t. 15 (1970), s. 454–455. 

Polecamy:Focus Historia - polecamy!

Inna wersja artykułu ukazała się także w najnowszym numerze magazynu „Focus Historia” (9/2015).

Fascynujące losy Rzeczpospolitej Szlacheckiej opisane piórem Normana Daviesa:

Powiedz innym co myślisz:

Roman Sidorski - Historyk, redaktor, współautor książki „Źródła nienawiści”. Nasz człowiek w Poznaniu i specjalista od tematów wschodnich: od Kozaków i Łukaszenki, po Józefa Stalina. Jego przodkowie zabili Henryka Pobożnego pod Legnicą.

Okupacja
Komentarze do artykułu (10)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...


…liberyjski dyktator Samuel Doe zginął w strasznych męczarniach, po wielogodzinnych torturach? Jakby tego było jeszcze mało, po wszystkim został częściowo zjedzony przez swoich zabójców.


…starożytni Rzymianie załatwiali wszelkie potrzeby fizjologicznie wspólnie? Przy okazji ucinali sobie w tym czasie przyjacielskie pogawędki.

powstanki1
…jednym z głównych składników menu powstańców warszawskich była tzw. pluj-zupka? Jej nazwa związana była z tym, że gotowano ją z niełuskanego zboża. W związku z czym jedzący co chwilę musiał wypluwać plewy.