Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Golgota Wschodu. Wszystkie ofiary sowieckiej okupacji na jednej infografice

Oficerowie zamordowani w Katyniu, mężczyźni, kobiety i dzieci deportowani na nieludzką syberyjską ziemię lub zesłani do łagrów, członkowie antykomunistycznego podziemia mordowani i zamykani w obozach GUŁagu Trudno zliczyć ofiary sowieckiej okupacji. Wszystkie upamiętniliśmy na jednej infografice.

Infografika dostępna na licencji CC-BY-SA 3.0.

Wszystkie dane zamieszczone w infografice są jedynie szacunkowe, w niektórych przypadkach rzeczywiste liczby represjonowanych mogą być znacznie wyższe. W zależności od dostępnych źródeł między badaczami występują znaczne różnice w przyjmowanych liczbach ofiar.

Poznaj dramatyczne losy Polek zesłanych na Syberię:

Komentarze (4)

  1. EwaG Odpowiedz

    Jakże żałuję, że nie spisałam opowieści mojego Ojca – oficera AK – aresztowanego w Zamościu w 1944 roku i zesłanego za Ural. Wrócił do kraju schorowany w 1947r. Nie doczekał rehabilitacji, zmarł w 1979r. Wspomina o nim hr.Dzieduszycki w książce „Trzy lata wykreślone z życiorysu”- spotkali się podczas tej katorgi. Mam po Ojcu pamiatkę – prosty pamiętnik, zrobiony z kawałków tektury i resztek wojskowego munduru przez współwięźnia za kromkę chleba. To dla mnie prwdziwa relikwia, ale myślę nieraz, że jeszcze jedno świadectwo naszej narodowej historii powinnam w jakiś sposób uprzystępnić. Dla przyszłych pokoleń.

  2. DG Odpowiedz

    Mój Ojciec – żołnierz AK – aresztowany w czasie rozmów z Armią Czerwoną na temat przejścia Armii Polesie na pomoc Powstaniu Warszawskiemu. W tym samym czasie, lata 1944-47 internowany w obozach w Riazaniu i Ostaszkowie. Też nie doczekał żadnego zadośćuczynienia, czy też chociażby zwykłego słowa „przepraszam”. Ja nawet do tej pory mam wrażenie, że za takimi jak on i ich rodzinami ciągnie się jakiś rodzaj „wilczego biletu”.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.