Damy - empik

Tysiącletnie kłamstwo. Nie było żadnego Bolesława Chrobrego!

Autor: | 9 czerwca 2015 | 46,710 odsłon

Nie było żadnego Chrobrego! (źródło: domena publiczna).Wielki, wspaniały, silny i pobożny. Przydomki średniowiecznych władców, szczególnie tych, którym przyszyto łatkę wybitności, potrafią być niezwykle monotonne. Na tym tle wyróżnia się swojski i jedyny w swoim rodzaju Bolesław Chrobry. Ale – chyba nie powinien. Bo ten przydomek to jedna wielka bujda.

Historycy od kilkudziesięciu lat spierają się czy trzeciego polskiego króla należy nazywać „Śmiałym” czy „Szczodrym”. Ten problem to jednak nic, w porównaniu z kwestią przydomka twórcy piastowskiego imperium. Używa się go jednogłośnie od kilkuset lat. Jeśli ktoś mówi „Chrobry”, to od razu wiadomo, że chodzi o pierwszego koronowanego władcę Polski, panującego od 992 do 1025 roku.

Z pozoru określenie „Chrobry” zaczerpnięto z najbardziej wiarygodnego źródła. Można je znaleźć, w łacińskiej formie „Chrabri” na kartach pierwszej polskiej kroniki – Gesta Principum Polonorum autorstwa mnicha nazywanego tradycyjnie Gallem Anonimem. Pada również w drugim wersie epitafium, które prawdopodobnie umieszczono na grobowcu króla niedługo po jego śmierci. Problem w tym, że ani pierwsze, ani drugie źródło – przynajmniej w interesujących nas fragmentach – nie jest autentyczne.

Jaki Bolesław? Chrobry, wielki, wspaniały?

Jaki Bolesław? Chrobry, wielki, wspaniały?

Sfałszowana kronika Galla Anonima?

W tekście głównym Gall Anonim konsekwentnie określał Bolesława mianem „Magnus”, co należałoby tłumaczyć po prostu jako Bolesława Wielkiego. Wyłamał się jeden jedyny raz, gdy przy okazji śmierci określił króla jako „Gloriosus” – „Wspaniałego”. Co w takim razie z przydomkiem Chrobry? Pada on w kronice, ale wyłącznie w tytule jednego z rozdziałów pierwszej księgi. Nagłówek ten niemal na pewno nie pochodzi od Galla, ale został dopisany przez któregoś z kopistów dzieła.

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę "Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów" (2008).

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę „Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów” (2008).

Taki wniosek potwierdza uwaga wydawcy kroniki, Karola Maleczyńskiego. Już w 1952 roku stwierdził on, że w jednym z rękopisów Gestów – tak zwanym rękopisie Sędziwoja z Czechła – przydomek Chrobry nie pada w ogóle.

Fragment epitafium… którego nie było?

Teoretycznie nie powinno mieć to znaczenia w świetle tekstu epitafium umieszczonego przy grobie władcy. Stwierdzono w nim wprost: „Zwano ciebie Chrobrym”.  Profesor Brygida Kürbis, która szczegółowo omówiła ten tekst, była jednak zdania, że ten konkretny fragment nijak nie pasuje do reszty. Jest niezręczny pod względem metrycznym i wygląda na późny dodatek, wprowadzony na przykład przy okazji renowacji grobowca.

Co charakterystyczne miana „Chrobry” nie znał również drugi kronikarz dziejów Polski – Wincenty Kadłubek. Trudno uzasadnić to przeoczenie, jeśli rzeczywiście „Chrobry” był przydomkiem powszechnie łączonym z pierwszym królem. Zdaniem profesora Przemysława Wiszewskiego rozwiązanie jest bardzo proste: tego przydomka nie było. Po raz pierwszy pojawia się on dopiero w Kronice Wielkopolskiej, a więc dziele spisanym niemal trzysta lat po śmierci króla Bolesława! Prawdopodobnie to stamtąd, około 1300 roku, zaczął on przenikać do innych źródeł: wpłynął na późne kopie kroniki Galla Anonima, a także na tekst epitafium.

Piotr Michałowski, "Wjazd Chrobrego do Kijowa" (ok. 1837).

Piotr Michałowski, „Wjazd Chrobrego do Kijowa” (ok. 1837).

Bolesław Wielki czy Wspaniały?

Wygląda na to, że na dworze Piastów szacownego przodka przez całe niemal średniowiecze określano mianem „Bolesława Wielkiego”. Z kolei w kręgach kościelnych – jak uzasadnia Wiszewski w pracy Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów – króla nazywano prawdopodobnie „Wspaniałym” („Gloriosus”). Wydaje się, że właśnie ten przydomek znajdował się też pierwotnie w tekście epitafium. Po zamianie „Zwano ciebie Chrobrym” na „Zwano ciebie Wspaniałym” tekst łaciński brzmi już bez zarzutu.

Pytanie, co teraz? Najwyższa pora poprawiać podręczniki?

Źródła:

  1. Brygida Kürbis, Epitafium Bolesława Chrobrego. Analiza literacka i historyczna [w:] Brygida Kürbis, Na progach historii, t. 2: O świadectwach do dziejów kultury Polski średniowiecznej, Wydawnictwo Poznańskie, 2001.
  2. Przemysław Wiszewski, Domus Bolezlai. W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów (do 1138 roku), Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2008.

Takiej historii początków Polski jeszcze nie było:

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Kontrowersje, Postacie historyczne, Wielcy i znani, Władcy i przywódcy, Wszystkie artykuły.
Okupacja
Komentarze do artykułu (28)
  1. Jakoś trzeba tego króla nazywać. Nawet jeśli naprawdę nie nazywano go Chrobrym za jego życia, to przecież tak się go nazywa dzisiaj i nie ma potrzeby tego zmieniać.

  2. Bolesła i Jego siostra Świętosława to dzieci Mieszka i Dobrawy. To praktycznie Dynastia wszystkich panujących rodów Europy. Zwracam uwagę na kądziel czyli Dobrawę. Była Czeszką czy Moawianką. Z rodu Przemyslidów, Sławnikowiców czy Wenedów?
    A kim był krewny Dobrawy – Bogumił – Prymas Polski – nieznany Patron Polski, który dziś ma swoje święto tj. 10 czerwca?

    Wojciech Edward Leszczyński

  3. Artykuł ciekawy ale wydaje mi się, że nie ma sensu na siłę zmieniać przydomku który zapadł na stałe w świadomości ludzi. Natomiast poprawiać podręczniki trzeba jak najbardziej. Jako student historii miałem swego czasu praktyki w szkole i musiałem się zaznajomić z podręcznikami. To było dość dawno ale wątpię czy coś się poprawiło od tamtego czasu.

  4. Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu, które mogą Was zaciekawić
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1092139650814693

    Paweł K.:
    Ch****a to 20 złotych sz**g trafił !
    Anna K.:
    rozmień po dysze

    Ola K.:
    Profesor Wiszewski to bardzo wiarygodny i rzetelny naukowiec, do tego bardzo sympatyczny. I mnie jako absolwentki historii absolutnie nie zaskakuje fakt, że niektórzy władcy mogli dostawać przydomki po śmierci (chociaż i tak chętnie przeczytałabym książkę, żeby zobaczyć, na jakim poziomie wykorzystano podane przez niego informacje w tym artykule). Przecież my nawet nie jesteśmy pewni, jak się wymawiało imię „Mieszko”

    Tattersail S. M.:
    Hehe stwierdzam, że przez Was chyba wrócę do zainteresowania historią

  5. Wspomniany Śmiały nie był trzecim królem Polski i jest taki kościół w Polsce gdzie są na to dowody bo czarna mafia czuje się na tyle pewnie że nigdy tego dowodu nie zniszczyła. Tak więc… Znalazłem błąd w tekście i proszę o poprawę.

  6. Znalazłem i przetłumaczyłem fragment w książce (niestety tylko wersja angielska) John’a Foxe ‚Book Of Martyrs’ (‚Księga Męczenników’), gdzie jest wzmianka o Bolesławie ‚Chrobrym’:
    Bolesław, drugi król Polski, z natury posiadał wiele dobrych cech, lecz ulegając swoim namiętnościom, dopuszczał się wielu potwornych zbrodni; z upływem czasu, został mu nadany przydomek ‚Okrutny’. Stanisław (biskup z Krakowa) zdobył się na odwagę, by stanąć przed królem i powiedzieć mu o jego przestępstwach. Korzystając z prywatnej audiencji, bez przeszkód przedstawił mu ogrom jego zbrodni. Król był tak bardzo rozzłoszczony wypominaniem mu jego swobodnych rządów, że za wszelką cenę postanowił pozbyć się wyjątkowo wiernego prałata. Pewnego dnia, doszła go wieść, że niedaleko miasta, w kaplicy św. Michała biskup będzie całkiem sam, wysłał więc tam żołnierzy, którzy mieli go zamordować. Bojownicy ochoczo podjęli się tego krwawego zlecenia; lecz gdy tylko, pełni podziwu znaleźli się w obecności Stanisława, stanęli porażeni czcigodnym wyglądem prałata, niezdolni do wykonania tego, co obiecali. Po ich powrocie król dowiedział się, że nie byli posłuszni jego rozkazom, na co zareagował nieopanowanym gniewem. Pełen szału wyrwał sztylet jednemu z żołnierzy i pobiegł do kaplicy, gdzie zastając Stanisława przy ołtarzu dźgnął go nożem prosto w serce. Prałat zmarł na miejscu, w dniu 8 maja 1079 r.

    • Nie o Chrobrym tylko o Smiałym, który zresztą nie był drugim a trzecim królem Polski. Powszechnie znany spór króla ze św. Stanisławem przedstawiony został w bardzo licznych publikacjach polskojęzycznych. Przytoczony fragment jest mocno fabularyzowany i z gruntu niezgodny z najpowszechniej przyjętym przez historyków poglądem na tę sprawę.

  7. A co z chrztem Polski? Ostatnio usłyszałam od mojej nauczyciellki historii, iż data 966 jest podważana przez niektórych historyków, tak samo jak nie wiadomo do końca, gdzie Mieszko przyjął chrzest.
    A propos Bolesława, czy wiadomo dlaczego nie został wymieniony w „Dagome Iudex”?

    • Lubię historię, ale nie cierpiałem tego przedmiotu, ponieważ zawsze miałem wrażenie, że są to same kłamstwa. Niewiele interesowała mnie polityka, lecz z obserwacji i tego, że historia się powtarza wiedziałem, że jaką Polska jest dzisiaj taką była zawsze. Jesteśmy przedstawiani jako naród dumny, odważny i waleczny. Czy tak było naprawdę? Zobaczmy gdzie jesteśmy dzisiaj, takimi byliśmy i wtedy. Dzisiaj Polska na mapie istnieje tylko teoretycznie. Wszystko zostało sprzedane. Przechodzisz obok kiosku i widzisz napis ‚OPEN’… Taki banalny przykład. Co do chrztu? To szczerze wątpię, że w ogóle coś takiego miało miejsce. Co dzisiaj jest prawdą, a co nie? To tak jak z tym, co NASA próbuje nam… Co nam wpoiła, poprzez namalowane ‚zdjęcia’, że Ziemia jest globem i obraca się z zawrotna prędkością wokół własnej osi, dodatkowo wokół słońca i jeszcze wokół centrum naszej galaktyki, a takich jak nasze są biliardy. Od samego myślenia kręci się w głowie. Mapa jaką znamy jest oszustwem. Zobacz logo ONZ. Tak wygląda mapa Ziemi. Biblia już w Genesis, mówi nam, że ziemia jest płaska i jesteśmy zamknięci pod ‚sklepieniem’ czyli kopułą ze szkła. Nikt nigdy nie był w kosmosie i nie będzie, tak jak nie ma żadnych satelitów. Wszystko po to aby usunąć Boga na drugi koniec ‚wszechświata’ i uczynić nas nic nie znaczącymi, powstałymi zupełnie z przypadku na drodze ewolucji zwierzętami, abyśmy skupili się wyłącznie na sobie samych i tylko ‚ja, ja i ja’ się tu liczę i walczę o przetrwanie, bo i tak nikt się o mnie nie troszczy, to dlaczego mam troszczyć się o innych, pomijając fakt, że Pan Jezus zstąpił w tym czasie aby nas zabrać z tego świata pełnego nienawiści do wiecznej Swej chwały. Tak. Ziemia jest centrum i wszystko (gwiazdy, księżyc i słońce) kręci się wokół nas. To właśnie MY jesteśmy najważniejsi dla Boga. Wiem jak to brzmi. Jak ktoś kto stracił piątą klepkę lub nawet wszystkie. Lecz jeśli tylko masz otwarty umysł i pomyślisz: Co jeśli tak jest naprawdę? Jeśli interesuje cię prawda, zacznij kwestionować, dociekać i zadawać pytania.
      Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą.
      Zobacz film na Youtube: Płaska ziemia. Największe oszustwo NASA.

      • Proponuje wziac leki… powaznie… Sam jestem mistykiem, skrytym, nie ujawniajacymsie, nie moralizujacym nikogo, szanujacym czyjas wole, ale w zyciu nie slyszalem wiekszych glupot niz w tym komentarzu.

      • … Łał! Po prostu łał! To nie brzmi nawet jakbyś stracił wszystkie klepki, tylko wręcz miał ich ujemną ilość! Rozumiem że wojna USA i Japonii to również jest kłamstwo NASA? Przecież na płaskiej Ziemi nie miałyby ze sobą żadnego kontaktu! Czekaj… A może istnienie USA i Japonii to też kłamstwo? Tak, to musi być to! Teraz wszystko ma sens! >D

    • KOCHANA ANONIMIE, z tym chrztem Mieszka to taka sama może być prawda, jak z Konstantynem, kościółek nasz „kochany” ma wiele, zbyt nawet wiele za brudnymi uszami od podsłuchów przy kominku, abym uwierzył że MIESZKO przyjął chrzest, resztę dopisali usłuzni „kronikarze” czyli kondoniki bardzo mi przy du… i nie przemęczający się historycy powielający te rewelacje . Nie wiem czy mam rację, żadnego skryby za gęsie pióro nie złapawszy, ale orientując się co nieco w historii, uważam z całą odpowiedzialnością, jest to absolutnie możliwe, a jeżeli ktoś nie wierzy w moje słowa, niech to udowodni ….że nie mam racji … może niech zacznie od „próby wody a ognia” – amen

  8. I jeszcze kilka komentarzy z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1215066831855307

    Aleksander D.:
    Bolesław był także fizycznie „wielki” nie dość że dosyć wysoki to o sporej tuszy (gruby, nawet bardzo). Tak więc przydomek „wielki” pasował nie tylko do zasług, ale także postury.
    Wojciech M.:
    Ponoć też lubił dowodzić swoimi wojami za suto zastawionym stole

    Robert Sz.:
    Raczej Bolesław Wielki, w tym czasie było jeszcze żywe wspomnienie Karola Wielkiego a sam „Chrobry” podobno nawet dostał w prezencie od Ottona jego tron co automatycznie mogło przełożyć się na jego przydomek. A swoimi działania na pewno na to zasłużył.

  9. Obecnie zapanowała nowa, pseudoniepoprawna politycznie, pseudoniepokorna moda polegająca na próbie tzw. odmitologizowania czego tylko się da. Portal ciekawsotkihistoryczne co rusz pluje na naszą polską historię, a to że Polska została założona przez gangsterów, mafię, tyranów. Wszystko podszyte pseudonaukowym wywodem. Teraz np. próbują nam wmówić, że Chrobry to nie Chrobry, choć jak sami przyznają od 700 lat jest tak nazywany. Polityka tego portalu wpisuje się w szerszą kampanię antynarodową, opluwania historii, doszukiwania się wszędzie ciemnych stron historii, koncentrowanie się wyłącznie na ciemnych kartach historii. Za tym wszystkim stoi lewactwo, które jako takie stało się już niewiarygodne, jest ono rozszyfrowane, tak więc lewacy mają świadomość, że stojąc pod sztandarem lewactwa nie przekonają nikogo do swoich ,, racji”, ubrali więc szaty neutralnych, a często nawet prawicowców by szerzyć kąkol. Natomiast ktoś kto ma opinię prawicowca łatwiej sprzeda lewackie idee, gdyż lewaka by nie posłuchano, prawicowca tak. Oczywiście lewak lewaka posłucha, ale oni chcą dotrzeć do ludzi o prawicowym światopoglądzie, a by do nich dotrzeć muszą być postrzegani jako prawicowcy, gdyż lewaka prawicowiec by nie posłuchał. Suma sumarum wsadź sobie gdzieś całe to wasze lewackie, silące się na niepoprawność przedstawianie naszej polskiej historii, idźcie sobie siać ferment gdzie indziej!

  10. Po raz pierwszy pojawia się on dopiero w Kronice Wielkopolskiej, a więc dziele spisanym niemal trzysta lat po śmierci króla Bolesława! Prawdopodobnie to stamtąd, około 1300 roku, zaczął on przenikać do innych źródeł: wpłynął na późne kopie kroniki Galla Anonima, a także na tekst epitafium.
    Jak sami piszecie przydomek co najmniej jest uzywany od 1300 roku a skoro wtedy juz był znany to pewnie uzywano juz go wczesniej troche. Zmieniac po 700 latach tradycji tradycje to troche bez sensu, 700 lat historii Polski to sporo. Mozna powiedziec z naszego punktu widzenia jest to przydomek uzywany od zawsze, poza tym czesto władcy dostawali przydomki po smierci.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

German-soldiers-eat-enjoying-ice-cream-Brussels-17-May-1940__-340x177
podczas II wojny światowej Niemcy nazywali okupowany przez siebie Paryż „miastem bez spojrzenia”? Francuzi woleli udawać, że nie widzą okupantów, aby zachować pozory normalnego życia.

mini3
… według obliczeń Teresy Prekerowej, odznaczone medalem Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata, dzięki bezpośredniej pomocy Polaków wojnę przeżyło od trzydziestu do sześćdziesięciu tysięcy Żydów?

Bartoszewski-miniatura-2
Władysław Bartoszewski nie wyszedł z Auschwitz dzięki wstawiennictwu siostry-żony SS-mana, bo tak naprawdę… był jedynakiem? Opowieść o niemieckim szwagrze to jedno z kłamstw, powielanych w Internecie.