Damy - empik

Ponure lochy czy luksusowe apartamenty? Prawdziwe oblicze Bastylii

Autor: | 23 stycznia 2015 | 13,830 odsłon

Szturm Bastylii.Bastion tortur, ucisku i zła. Symbol dynastycznego terroru, którego zdobycie przesądziło o sukcesie wielkiej rewolucji francuskiej. A może to wszystko… zwyczajna bujda?

Jest 14 lipca 1789 roku. Tłum wzburzonych obywateli uderza na najsłynniejsze paryskie więzienie. Przyświeca mu jeden cel: uwolnić skazańców przetrzymywanych tam w potwornych warunkach z rozkazu tyrana i despoty, Ludwika XVI. Rewolucjoniści zdobywają Bastylię, oswobadzają więźniów i dają początek najsłynniejszej rewolucji w dziejach. Centrum zła i nienawiści upada.

Jeden ze skazańców przetrzymywanych w Bastylii, René de Reneville, tak opisze miejsce swojej odsiadki:

Zamek, gdzie wyje okrucieństwo, cierpienie i prześladowanie,
Który potrafiłby wywołać zdumienie na samym dnie piekieł,
Który przeraziłby diabła, gdyby tu zamieszkał,
Podlega teraz dzikiemu Bernaville.

Ludwik XIV stał się w oczach rozsierdzonych Francuzów okrutnym prześladowcą więźniów, choć to właśnie on polepszył los osadzonych w Bastylii..

Ludwik XIV stał się w oczach rozsierdzonych Francuzów okrutnym prześladowcą więźniów, choć to właśnie on polepszył los osadzonych w Bastylii..

Dzisiaj możemy powiedzieć już z całą pewnością: zmyślał i koloryzował. Wizja Bastylii jako istnej siedziby diabła nijak miała się do rzeczywistości. Mit ponurego więzienia ukształtował się dopiero z czasem, z potrzeby usprawiedliwienia krwawych zamieszek. Za całą podstawę miał sfabrykowane wspomnienia i fałszywe opowieści.

Przerażające więzienie, czy raj dla pasibrzuchów?

Monsieur de Reneville żalił się na swoje ciężkie przeżycia w wydanej dwa lata po opuszczeniu więzienia książce o Bastylii. René był jednym z wielu skazanych na odsiadkę, w czasie gdy funkcję gubernatora twierdzy pełnił wspomniany w wierszu Bernaville.

Biorąc pod uwagę fakt, że wśród więźniów byli najlepsi pisarze i dziennikarze Francji, trudno się dziwić, że drobnostki urastały pod piórami mistrzów słowa do rozmiarów wielkich, dramatycznych historii.

Małże na kolację? A może świeżutkiego burgunda do tego? Ciekawe, czy kuchnia Bastyllii zasłużyłaby na gwiazdkę Michelina?

Małże na kolację? A może świeżutkiego burgunda do tego? Ciekawe, czy kuchnia Bastylii zasłużyłaby na gwiazdkę Michelina?

Kiedy podpuszczeni opowieściami o „wyjącym okrucieństwie” rewolucjoniści zdobyli Bastylię, byli absolutnie przekonani, że znajdą tam tajne lochy i tunele, kajdany, narzędzia tortur i skrwawione ofiary.  Szukali bardzo dokładnie, ale bez skutku – zupełnie jak Amerykanie broni masowego rażenia w Iraku. Zamiast przyznać się do błędu, szli w zaparte.

Opowiadali, że w zdobytym więzieniu odkryli liczne dowody na wyjątkowe bestialstwo, cechujące chory system władzy.

Koła zębate, które w rzeczywistości były częścią prasy drukarskiej, przedstawiano jako narzędzie tortur, a dekoracyjna średniowieczna zbroja, została zaprezentowana jako żelazny gorset, w którym skazaniec miał umierać w męczarniach.

Żeby przekonać się, jak daleko było tym wywodom do prawdy, wystarczy przyjrzeć się historii biadolącego pana de Reneville. Gdy przebijemy się przez narzekania, odnajdziemy nie mniej ciekawe zapiski, które zmieniają nieco punkt widzenia. Oto wzmianka na temat pierwszego obiadu, jaki podano pisarzowi, gdy ten znalazł się za murami Bastylii.

Strażnik więzienny nakrył stół jedną z moich serwetek i podał obiad, który składał się z zupy groszkowej przybranej sałatą, dobrze podgrzanej i wyglądającej apetycznie z ćwiartką kuraka; na jednym półmisku znajdował się soczysty befsztyk z dużą ilością sosu spod pieczeni posypany natką pietruszki, na drugim ćwiartka faszerowanego pieroga ze świetnym nadzieniem z grasicy, grzebieni kogucich, szparagów, grzybów i trufli, na trzecim potrawka z owczych ozorów, wszystko doskonale przyrządzone; na deser podano ciasteczko i dwie koksy.

Strażnik upierał się, że musi mi nalać wina. Był to dobry burgund, chleb również był wspaniały.

Co tu wiele mówić. Piekło, najprawdziwsze piekło!

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Marcin Rozmarynowski - Student historii na Uniwersytecie Gdańskim. Pochodzi z Kołobrzegu.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Dawniej było gorzej, Historia prawa, Obalamy mity, Wszystkie artykuły, Życie codzienne.
Okupacja
Komentarze do artykułu (4)
  1. Bardzo ciekawy artykuł. O tym, że Bastylia jest symbolem nie mającym żadnego związku z rzeczywistością, to wiadomo, ale żeby aż tak…?
    Chociaż zastanawia mnie fragment: „wśród więźniów byli najlepsi pisarze i dziennikarze Francji”. Czytałem, że w momencie „zdobycia” twierdzy siedziało tam zaledwie kilku pospolitych przestępców, żadnych politycznych.

    „Szukali bardzo dokładnie, ale bez skutku – zupełnie jak Amerykanie broni masowego rażenia w Iraku.” – dobre ;)

  2. Bastylia nie została zdobyta. To rewolucyjne kłamstwo. Twierdza została poddana w zamian za obietnicę bezpieczeństwa załogi. Obietnicy dotrzymano w sposób rewolucyjny, nabijając głowę dowódcy twierdzy na pikę i obnosząc ją po ulicach Paryża.

  3. W sumie wiadomo, jak było naprawdę, jaka jest czarna legenda Bastylii i ile w niej prawdy.
    Rzecz w tym, że to akurat nie jest wcale istotne.
    Istotne jest zaś to, że przed 14 lipca 1789 r. było we Francji miejsce – właśnie Bastylia – dokąd każdy mógł w każdej chwili i o każdej porze dnia i nocy trafić na osobisty rozkaz króla czy kto tam rządził w jego imieniu: bez sądu, bez przedstawienia zarzutów, bez jakiejkolwiek wiedzy o nich, bez dania możliwości obrony czy choćby wytłumaczenia, bez określenia terminu czy nawet nadziei na odzyskanie kiedykolwiek wolności. To zaś, jakie w nim panowały warunki, kto w chwili zajęcia jej tam siedział czy w jakich okolicznościach doszło do tego, w tej kwestii jest rzeczą kompletnie drugorzędną. Bo to się mogło w każdej chwili zmienić, jako że zależało tylko i wyłącznie od woli i osobowości aktualnego władcy. Na tronie Francji nie zawsze zasiadałby poczciwy safanduła w rodzaju Ludwika XVI. Krwawy tyran lub szaleniec z takimi narzędziami w rękach byłby naprawdę straszny.
    A po tej dacie nie tylko nie było to już możliwe, ale i nie mogły zaistnieć warunki, by kiedykolwiek możliwość tę można było przywrócić. Wolność człowieka stała się dobrem gwarantowanym i chronionym prawem, które ściśle określało sytuacje i warunki, kiedy można go jej pozbawić. I nikt już nie miał prawa nią dysponować wedle własnej i tylko własnej woli, bez jakiejkolwiek kontroli czy odpowiedzialności.
    Zdarzały się podobne historie (terror jakobiński czy choćby takie jak opisywana przez Dumasa w „Hrabim Monte Christo”), ale to już były ewidentne przypadki nadużycia władzy, a nie coś usankcjonowanego prawem co do istoty. Każdy, który po tej dacie poważyłby się na coś podobnego, musiałby – i musiał – liczyć się z tym, że kiedyś za to odpowie, przed ludźmi lub przynajmniej przed historią.
    I w tym świetle postrzegać należy Bastylię i jej zniszczenie.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Pogrzeb
w drugiej połowie XIX wieku w Galicji z powodu głodu umierało nawet 50 tysięcy osób rocznie? Przeciętna długość życia wynosiła zaś 27 lat dla mężczyzny i niewiele więcej dla kobiety.

stalin_childhood-340x340
Stalin jako dziecko przeżył wypadek, który zakończył się atrofią mięśni lewej ręki i jej trwałą niesprawnością? To właśnie inwalidztwo uchroniło go przed służbą wojskową i prawdopodobną śmiercią na polach bitew I wojny światowej.

miniaturka
…bohater legend arturiańskich czarodziej Merlin miał swój historyczny pierwowzór? Najprawdopodobniej był nim Myrrdin Wyllt żyjący w VI wieku w Walii, bard króla Gwenddolau. Jego imię zostało zmienione, bo wymową przypominało francuskie słowo… gówno.