Damy - empik

Kawior, pluskwy i jedna wanna. Jak naprawdę wyglądała konferencja jałtańska

Autor: | 21 marca 2014 | 60,141 odsłon

Piękny pałac w Liwadii, w którym podczas konferencji jałtańskiej mieszkała amerykańska delegacja (fot. Voevoda; lic. CC ASA 2.5).Ociekające złotem salony pełne szczurów. Luksusowe sypialnie opanowane przez pluskwy. A do tego radzieckie specjalistki od mycia pleców, zimna woda w kranie i kilometrowe kolejki do łazienek. Jak bardzo Stalin nie starałby się robić dobrej miny do złej gry, nie mógł ukryć oczywistego faktu. Konferencja jałtańska wypadła po prostu kuriozalnie.

Generał Henry Maitland „Jumbo” Wilson, szef brytyjskiego sztabu imperialnego, brał właśnie kąpiel, gdy otworzyły się drzwi i do łazienki wkroczyła roześmiana, urocza radziecka „towarzyszka”, dzierżąca w ręku słusznych rozmiarów szczotkę do szorowania pleców. Znaczącym gestem dała do zrozumienia, że użyje owego narzędzia zgodnie z jego przeznaczeniem. Zaskoczony generał może by się na to zgodził, gdyby nie fakt, że za drzwiami czekało w kolejce do kąpieli… co najmniej dwudziestu zniecierpliwionych generałów i admirałów. Czas więc naglił.

Churchill musiał zrobić podobną minę, gdy dowiedział się, że konferencja odbędzie się w Jałcie. Jego zdaniem kompletnie się ona do tego nie nadawała.

Churchill musiał zrobić podobną minę, gdy dowiedział się, że konferencja odbędzie się w Jałcie. Jego zdaniem kompletnie się ona do tego nie nadawała.

Przytoczona powyżej scenka to nie jakiś ewenement konferencji jałtańskiej. Wręcz przeciwnie. Tak właśnie wyglądał dzień powszedni członków brytyjskiej delegacji.

Konferencja na „krymskiej Riwierze”

Gdy prezydent Roosevelt zaproponował na miejsce spotkania przywódców Wielkiej Trójki Jałtę, zmusił Sowietów do niemałego wysiłku logistycznego. Krym, spustoszony działaniami wojennymi, rozgrabiony przez Wehrmacht, należało szybko uporządkować.

Jak pisze w swojej książce „Trzecia wojna światowa” Jonathan Walker do wykonania tego zadania sprowadzono 30 tys. żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zajęli się również rozminowaniem i ochroną kurortu. Z Moskwy specjalnie na tę okoliczność wyprawiono 1500 wagonów transportujących ogromne ilości jedzenia, picia, mebli, pościeli, a nawet szyb do naprawy zniszczonych okien. Zwieziono też służbę z najlepszych moskiewskich hoteli, która miała podawać do stołu dostojnym gościom.

Najbardziej niezadowolony z wyboru Jałty na miejsce konferencji był Winston Churchill. Dobre miejsce dla tyfusu i piekielnych wszy, których tam jest pod dostatkiem – utyskiwał. Bardziej zapobiegliwi Amerykanie, wysłali do Sewastopola okręt flagowy swoich sił desantowych USS „Catoctin”.

Bajkowy pałac Woroncowa, w którym mieszkali Brytyjczycy, miał wiele pięknych sal balowych i tylko jedną łazienkę. Dla dbających o higienę osobistą wyspiarzy był to spory problem (fot. Kulmalukko CC ASA 3.0).

Bajkowy pałac Woroncowa, w którym mieszkali Brytyjczycy, miał wiele pięknych sal balowych i tylko jedną łazienkę. Dla dbających o higienę osobistą wyspiarzy był to spory problem (fot. Kulmalukko CC ASA 3.0).

Jego ekipa sanitarna przeprowadziła deratyzację pomieszczeń Liwadii – pałacu wyznaczonego na lokum dla Roosevelta i prezydenckiej świty – w którym aż roiło się od szczurów. Ponadto, na pokładzie jednostki znajdował się szpital i gabinet dentystyczny. W razie jakichś nieprzewidzianych okoliczności jednostka mogła przeobrazić się w siedzibę amerykańskich dyplomatów.

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Jonathana Walkera "Trzecia wojna światowa" (Znak Horyzont 2014)

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Jonathana Walkera „Trzecia wojna światowa” (Znak Horyzont 2014)

Brytyjczycy postąpili podobnie i wkrótce, również w Sewastopolu, zacumował luksusowy liniowiec pasażerski „Franconia”, posiadający wszelkie niezbędne dżentelmenom wygody i rozrywki. Niezmiernie rad z tego był oczywiście brytyjski premier, który spędził na statku ostatnie trzy dni podczas pobytu brytyjskiej delegacji na Krymie, jak powiedział: wspaniale jest wrócić do angielskiego jedzenia po tym prosiaku i ich zimnych, tłustych daniach.

Obydwie delegacje wylądowały na lotnisku Saki, około 130 km od Jałty. Na miejscu, oprócz witających gości Mołotowa, Litwinowa i kompanii reprezentacyjnej, znajdowały się trzy wielkie namioty. Jak wspominał lord Moran, osobisty lekarz Churchilla, stojące w nich stoły uginały się od kawioru, wędzonego łososia i wszelkich napitków.

Drogę z Saki do Jałty trzeba było pokonać autami po bardzo niebezpiecznych, zaśnieżonych i oblodzonych drogach. Trasę, na całej jej długości, obstawiali radzieccy żołnierze i żołnierki. Jakież było zdziwienie Brytyjczyków, gdy okazało się, że z powodu braku pługów śnieżnych ludzie ci po prostu wydeptują szlak, czyniąc go możliwym do przejazdu dla samochodów.

Aby samochody z szacownymi gośćmi mogły dotrzeć to Jałty czerwonoarmiści wydeptali cały ponad 130-kilometrowy szlak z lotniska w Saki. Na zdjęciu prezydent Roosevelt za chwilę ruszy z lotniska Jałty.

Aby samochody z szacownymi gośćmi mogły dotrzeć to Jałty czerwonoarmiści wydeptali cały ponad 130-kilometrowy szlak z lotniska w Saki. Na zdjęciu prezydent Roosevelt za chwilę ruszy z lotniska Jałty.

Poszukiwacze zaginionej miski

Brytyjczycy zamieszkali w pałacu Woroncowa, który przypominał im zamek. Był tylko jeden poważny problem, o którym wspomina w swojej książce Jonathan Walker: odnosiło się wrażenie, że książę i księżna Woroncowowie przywiązywali większą wagę do jedzenia niż do kąpieli.

Oczarowani luksusowymi salonami, salami bankietowymi i oranżerią wyspiarze byli zarazem kompletnie zdumieni prymitywnymi urządzeniami sanitarnymi.

W całym pałacu była tylko jedna łazienka i trzy umywalki, do tego nie było ciepłej wody. To z tego powodu pod drzwiami łazienki ustawiały się tak ogromne kolejki, a jeszcze większe zażenowanie wzbudziła wizyta radzieckich pań mających myć plecy zagranicznym oficjelom. Nie może zatem dziwić, że brytyjscy generałowie urządzali rano prawdziwe polowania na miski do mycia, które były towarem iście deficytowym. W efekcie, gdy udało się w końcu znaleźć upragnioną zdobycz szczęśliwiec zamykał się z nią na cztery spusty, aby móc w spokoju poddać się czynnościom higienicznym.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Dariusz Kaliński - Specjalista od II wojny światowej i działań sił specjalnych, a także jeden z najpoczytniejszych w polskim internecie autorów z tej dziedziny. Od 2014 roku stały publicysta "Ciekawostek historycznych.pl". Wielbiciel zlotów militarnych, zespołu Dżem i talentu aktorskiego Clinta Eastwooda.

Okupacja
Komentarze do artykułu (36)
    • Nie sposób jest nie odnieść się do tego, co dzieje się obecnie na Krymie. Rosjanie postąpili tak jak te pluskwy: zaatakowali zdradziecko i perfidnie, wykorzystując chwilę słabości.

      • Jak to jest, że o zasadzie samostanowienia narodów tak chętnie się zapomina, kiedy kiedy tak wygodniej? Ukraińcy perfidnie próbowali ograniczyć prawa (/znacznychj/) mniejszości, znosząc ustawę językową. Rosjan naprawdę jest na Krymie więcej niż Ukraińców i Tatarów razem wziętych.

        Żeby nie było- uważam, że Putin tak czy siak wykorzystałby okazję (i pewnie pójdzie dalej- po wschodnią Ukrainę), i najchętniej ograniczyłbym terytorium Rosji do Moskwy z przyległościami, ale jeśli chodzi o kwestię stricte etniczną, to popieram Putina w 100%. I chrzanienie o „powrocie pluskiew” jest przynajmniej niepoważne, Bo bardzo chętnie mówi się o tym jak to strasznie Ukraińców pokrzywdzono, a jakoś o głównych zainteresowanych- mieszkańcach Krymu- już nie.

        • Mixxer5, nie powielaj jak głupi Rosyjskiej propagandy, bo to co piszesz to kłamstwo – nikt niczego nie zabraniał, a wojna na Ukrainie to atak silnego na słabego.

        • Nie tak dawno Władimir Ż., nieetatowy minister propagandy Dworu oznajmił: „Zamiast oddawać Polaczkom zdobyte przez naszą armię ziemie za friko, powinno się na nich stworzyć zwarty obszar osadnictwa rosyjskiego. Rosja drugi raz tego błędu nie popełni.”
          Wystarczy ci to, ruski trollu?

      • Widze, ze wielu z nas zdaje sie zapominac, ze Rosjanie mieszkajacy na Krymie NIE SA ludnoscia miejscowa. To sa ludzie sprowadzeni na Krym celowo. Ludnoscia „tubylcza” sa tam jedynie Tatarzy i Ukraincy.
        W Polsce tez mieszka ilus tam Rosjan, czy to daje Putin powod, aby zajac Gdansk? Coz za absurdalny ardument.

        • Obrzydliwe zakonczenie, to raczej Ukraincy sa „pluskwami” na Krymie.Ukraina to kraj powstaly w wyniku grabierzy terrytorialnych na sasiadach, jeszcze w ramach ZSRR.

        • Jedynymi pluskwami na Krymie są rosyjscy najeźdzcy (którzy nie mają nawet honoru oficjalnie się przyznać, że ich wojsko tam stacjonuje)

        • A Polacy mieszkający w Gdańsku to niby ludność „tubylcza”? :D To niemieckie miasto, miejscowi zostali wysiedleni a na ich miejsce celowo osiedlono Polaków.

        • Ludność ukraińska i tatarska to ludność napływowa tak samo jak Węgrzy czy Turcy. Ukraina jako państwo powstało w 1991 r. i nigdy nie miało Krymu, Ukraina rości sobie prawo do ziem polskich jak Chełmszczyzna, Rzeszowszczyzna aż pod Nowy Sącz i głosi iż Polacy to ludność napływowa tak a propo dla tych co mówią o ludności napływowej. Uwaga dla tego idioty co pisze że w gdańsku zawsze była ludnośc napływowa Polska i dopiero w 1945 r niech weżmę mapę ze szkoły podstawowej i zobaczy gdzie byli Germanie w X wieku!!! Berlin i okolice to byli słowiańcy Wieleci a o Gdańskunie wspomnę.

  1. Podejrzewam, że literówka zmieniła nazwę „tatarskiego przysmaku”, chyba Autorowi chodziło o piław,który pod tą nazwą można wyszukać w necie. A sam jadłospis, jak salon Kunika opisany przez Dyzmę, czyli „bardzo bogato”, ale czy apetycznie?.

  2. hahaha . Funiek ostatnie dwa zdania wytracily Ci orez z reki . biorac pod uwage ze sporo mlodziezy tu zaglada to moze warto przypomniec ze Krym byl rosyjski . Chruszczow dal go Ukrainie jako rekompensate za wielki glod zafundowany przez stalina . jezeli cos myle to prosze mnie poprawic bo historie lubie ale fachowcem nie jestem . wyglada na to ,ze putin chce odebrac co swoje tylko ze przy takim podejsciu to cala europa powinna stac w ogniu

    • Krym był tak rosyjski, jak i rosyjska była Polska. Jeszcze 150 lat temu blisko 80% ludności stanowili Tatarzy. Na skutek polityki najpierw carskiej Rosji a potem bolszewików albo sami opuścili półwysep albo wysiedlono ich siłą.

      A co do owych pluskiew w ostatnich dwóch zdaniach artykułu to oczywiście miałem na myśli „lokalne siły samoobrony” wyposażone w ciężki rosyjski sprzęt i umundurowanie jakie można kupić w każdym moskiewskim sklepie z militariami.

      • Ameryka powstała wyniku czystki etnicznej rdzennych mieszkańców Ameryki – Indian. Ocenia się liczbę zabitych lub zamordowanych Indian w ramach kolonizacji kontynentu na 8 – 13 milionów.
        A te „pluskwy” też są w Stanach zjednoczonych w ilości 450 Prywatnych Firm Wojskowych
        uzbrojonych w najnowszą broń.

    • Cokolwiek Ruski posiada, to ukradł albo zawojowal. Przy okazji trochę pogwałcił. Ten naród się nie zmienia. Jeżeli się komuś wydaje że Krym jest daleko od Polski powinien pomyśleć trzy razy….

    • Aha….. Krym byl „rosyjski”, bo go zajeto sila. Nigdy nie byl rosyjski etnicznie, az do czasow Stalina.Jesli juz byc calkiem ucziwym to Warmia i Mazury sa bardziej „niemieckie” niz Krym rosyjski.

      Ja bym polecila PRZED pisaniem opini wizyte na wiki (takie podstawowe zrodlo) i sprawdzenie jak to wyglada. I nie pisze tego zlosliwie, bo w sumie nie ma obowiazku znajomosc historii Krymu (czy innych miejsc na Ziemi), ale skoro juz mamy takie fantastyczne zrodlo wiedzy, jak internet, korzystajmy z niego, prosze :)

      Czesto ostatnio czytam, ze Krym jest rosyjski….. i przyznam, ze doprowadza mnie to do pasji. Stalin byl specjalista od czystek etnicznych, nie tylko tam zreszta przesiedlil znaczna czesc ludnosci, oczywiscie nie pytajac o zgode. Tatarzy w ostatnich latach zaczeli na Krym wracac (to JEST ostatecznie ich dom, oni tam byli od setek lat). I jesli juz ktos mialby jakies prawomocne pretensje do Krymu to byliby to albo Tatarzy albo…. Turcja.

      Podbooj zbrojny nie moze byc uznawany w cywilizowany swiecie za podstawe prawna do roszczen terytorialnych. To nie jest Sredniowiecze ostatecznie. Chyba.

  3. pluskwy chyba wszyscy zrozumieli choc ja bylem zaskoczony bo potrafisz prowokowac ale zadko bywasz tak ostry w sadach . reprymende wziolem na klate bo wiedzialem ze dzwoni ale oczywiscie nie poggoglalem i nie sprawdzilem . swoja droga jestesmy zbyt malutcy ale europa w ogniu to np odebranie Krolewca podczas puczu itd itp . pozdrawiam D

  4. Mnie osobiście tytułowe pluskwy w pierwszej chwili skojarzyły się z urządzeniami podsłuchowymi. Jeśli chodzi o jadłospis to przypomina mi się relacja jednego z Polaków uczestniczącego w weselu Dymitra Samozwańca, który stwierdził że Rosjanie przygotowali potrawy pięknie wyglądające ale nie nadające się do spożycia ze względu na smak niezbyt odpowiadający polskiemu podniebieniu.

  5. Kolejna porcja komentarzy z naszego profilu na Fb //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Marek D.: Myślę, że największy problem z zaspokojeniem potrzeb higienicznych miał Roosvelt, ponieważ w tamtym czasie USA można było uznać za najbardziej „czyste” społeczeństwo. Budowane wówczas domy i mieszkania wyposażano w łazienki wodę i kanalizację. W Anglii Na początku lat 30 takie domy to wizja futurystyczna, to czasy, kiedy powstają tam pierwsze towarzystwa propagujące higeniczny tryb życia. Oczywiście, premier na pewno miał porządną łazienkę w swojej siedzibie i warunki jałtańskie były zaskoczeniem. Tylko… trzeba pamiętać o tym, że projektanci pałaców i rezydencji traktowali przybytki higeny po macoszemu i faktycznie przeznaczali na to miejsce jedno pomieszczenie. O ile dobrze pamiętam, to Luwr nie miał takiego przybytku. A warunki podobne do jałtańkich przeżyłem w 1976 roku w ówczesnym Leningradzie, na terenie miasteczka studenckiego. W akademiku były tylko WC i umywalnia a łaźnia znajdowała się w centrum miasteczka i należało mieć przepustkę aby z niej skorzystać. No i nie było panienek ze szczotką do szorowania pleców…:-)) Podobnie zaplanowane było „Osiedle Przyjaźń” na Jelonkach, gdzie mieszkali budowniczowie Pałacu Kultury im. J. Stalina gdzie w centrum stanęła „bania” i kinoteatr. Podejrzewam, że bardziej zaskoczyła gości Stalina słowiańska gościnność czy sposób odśnieżania dróg niż brak łazienki. A o stosunku ludzi do higieny na przestrzeni wieków bardzo ciekawą książkę napisała Katherine Ashenburg pt.: „Historia brudu”, wyd. Bellona polecam.

    Wythco de S.: Może szczury biegały i konferencja wypadła blado ale Stalin osiągnął co chciał a dla połowy Europy skończyło się to katastrofą

  6. Komentarz do artykułu z portalu Strimoid //strimoid.pl/c/hJ1HEf/kawior-pluskwy-i-jedna-wanna-jak-naprawde-wygladala-konferencja-jaltanska:

    Kokofon: Dodam ze spotkanie w Jalcie nie bylo spotkaniem na szczeblu miedzynarodowym a spotkaniem PRYWATNYM, spotkalo sie trzech facetow ktorzy zawarli gentelmenski uklad. Ktorego to zadne z panstw nie ratyfikowalo (innymi slowy nie ma mocy prawnej) taka krotka lekcja historii o ktorej juz nikt nie pamieta.

  7. cyt. „Biada było też temu, który nie wytrzymywał i zasypiał w trakcie uczty, lub po pijaku wymknęła mu się jakaś niestosowna uwaga. Taki jegomość zazwyczaj kończył na Łubiance jako „wróg ludu”. ”
    Na przykład kto?

  8. Wielka Trójka w Jałcie dokonała IV rozbioru Polski.Stalin ustalił nowe granice naszego kraju a Roosevelt i Churchill potulnie je zatwierdzili.Dziś Putin na Krymie ustala nowe grancie Rosji a Unia Europejska potulnie je zatwierdza .Przez 70 lat w polityce europejskiej wobec Rosji nic się nie zmieniło.Odnotowano tylko postęp sanitarny dziś dyplomacja zachodnia w rozmowach z Rosjanami zamiast pieluch używa pampersy.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

miniaturka-4
najważniejszą rolę we Francuskim Ruchu Oporu odegrali komuniści? Szczególnie w początkowych okresie, kiedy zwykli Francuzi chowali głowę w piasek.

visit
…polski ambasador w Londynie na przełomie lat 50. i 60. miał manię dotykania ubrań rozmówców? Przed wyjazdem do Wielkiej Brytanii usłyszał radę: „Towarzyszu ambasadorze, królowej nie macajcie”.

miniaturka2

…w 1944 powstanie planowano nie tylko w Warszawie? W lipcu krakowskich AK-owców postawiono w stan alarmowy, a potem w „stan czujności do powstania”. Dlaczego Kraków pozostał bierny?