Putin kłamie. Pokażmy mu jak wygląda prawda!

Królewska poradnia małżeńska: Jadwiga i Jagiełło

Autor: | 19 września 2010 | 63,684 odsłon

Przeróżni historycy prześcigali się w podkreślaniu jak bardzo Jadwiga Andegaweńska była nieszczęśliwa w wymuszonym, politycznym związku z „niedźwiedziem” z Litwy. Spróbujmy ustalić jak to było w rzeczywistości.

O małżeństwie węgierskiej księżniczki z pochodzącym z Litwy neofitą trudno powiedzieć coś pewnego. Zachowało się kilka barwnych legend z dzieciństwa Jadwigi (chociażby o wielkiej, niespełnionej miłości do Wilhelma Habsburga) oraz historie dotyczące jej przybycia do Polski. Wpierw mającą wówczas zaledwie 11 lat księżniczkę próbował porwać książę mazowiecki Siemowit IV.

Następnie Wawel w pojedynkę szturmował odrzucony Wilhelm, chcąc w łożu małżeńskim dopełnić zawartych kilka lat wcześniej „dziecięcych ślubów” (sponsalia de futuro). Jedna z historii opowiada nawet o Jadwidze, która z siekierą w ręce próbowała przebić się przez bramy zamku, by następnie uciec z „ukochanym” na Śląsk… Trudno jednak dawać wiarę fantazji Długosza.

Królowa Jadwiga w pełnym majestacie.

Królowa Jadwiga w pełnym majestacie.

Znacznie mniej kroniki i źródła mówią o związku Jadwigi z Jagiełłą. Legendy urywają się na tej opowiadającej o tym, jak Jadwiga wysłała jednego z dworzan, by ten w łaźni upewnił się, czy aby Jagiełło nie jest jakimś zarośniętym włosiem niedźwiedziem. Później możemy polegać w zasadzie tylko na zapisie tras podróży Jagiełły (itinerarium) oraz na mało wiarygodnej propagandzie krzyżackiej. Długosza lepiej z góry odrzucić – Jagiełły nie lubił tak bardzo, że trudno uwierzyć, by mógł napisać coś szczerego na temat jego pożycia małżeńskiego.

Całą sprawę dodatkowo komplikuje fakt, iż na dobrą sprawę wciąż nie wiadomo jaka była różnica wieku między nowożeńcami. Dawna literatura twierdziła, że było to 20 lat. W latach 90. upowszechniła się koncepcja skracająca ten okres do 10 lat, ale już autor najnowszej biografii Jadwigi (Jarosław Nikodem) ponownie pisze o niemal dwudziestoletniej różnicy wieku.

Małżeństwo? Raczej totalna katastrofa!

Przejdźmy ad rem. Tradycyjną wizję małżeństwa Jadwigi i Jagiełły doskonale przedstawiła Ewa Maleczyńska:

było niedobrane wiekiem, kulturą, całym światem pojęć. Jest rzeczą oczywistą, że osobista obcość przekraczała zwykłą miarę stosunków w małżeństwach, wynikłych z traktatów politycznych. Przyłączyła się do tego bezpłodność królowej [, która] (…) bezdzietna niemal do końca, idei dynastycznej Jagieły pozostała całkowicie obca.

Czy chrzest Litwy był wart nieudanego małżeństwa i złamanego serca?

Czy chrzest Litwy był wart nieudanego małżeństwa i złamanego serca?

W podobnym tonie wypowiadała się W. Maciejewska: Odmienność upodobań i nawyknięć, wynikająca z różnicy kultur i wychowania, nie mogły zbliżyć tego, bądź co bądź, niedobranego związku. Wielu autorów podkreślało, na jak wielkie poświęcenie zdecydowała się węgierska księżniczka: dla dobra Kościoła i obu narodów (tak jakby w tamtych czasach istniało coś takiego jak „naród”) zrezygnowała z osobistego szczęścia.

Janusz Kurtyka podkreślał wprost, że jako związek czysto polityczny małżeństwo Andegawenki z Litwinem po prostu nie mogło być szczęśliwe. Także inni historycy wykluczali, by między młodą parą zaistniała jakakolwiek więź oparta na (jak to ujmował Jarosław Nikodem) harmonii lub miłości małżeńskiej.

Jagiełło nie był ponoć w stanie dać Jadwidze tego, czego kobieta oczekuje w małżeństwie. Niemalże do wyśmiewania pogańskich obyczajów Litwina posunęła się Jadwiga Stabińska w książce „Królowa Jadwiga”:

Można sobie wyobrazić ile opanowania ze strony królowej wymagały takie jego drobne dziwactwa, jak obracanie się trzy razy wkoło przed wyjściem z domu czy rzucanie za siebie pogiętej słomki albo włosów wyrwanych z brody. Drobiazgi potrafią doprowadzić do szału.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i ostatnio pisarz. Autor kilku książek, między innymi „Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, „Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, „Dam złotego wieku” i „Pijanej wojny”. (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Upadłe damy II Rzeczpospolitej
Komentarze do artykułu (8)
  1. Gloryfikowana jest nasza władczyni. No i dobrze. Jjdnak przedstawianie kogoś jednostronnie nie wychodzi nikomu na dobre. Powstaje papierowa postac, raczej odbicie tego co autorzy chcą w tej postaci widzieć niż rzeczywisty jej obraz.
    Ja tez nie chcę pokazywać jaką była Jadwiga król Polski (dzisiejsza monoklatura nie śrwdniowieczna – bo wtedy tytułowano ją królową). Cóż nie miała łatwego życia. Wbrew temu co pisze o niej Długosz – młodziutka dziewczynka, nad wyraz inteligentna, wykształcona, pozbawiona wsparcia matki… [to nie cytat] = czy taka była?
    Trochę faktów: Elżbieta Bośniaczka – w świetle faktów historycznych nie jawi się nam jako troskliwa matka. Kapryśna, dbająca bardziej o swoje interesy niż wsłuchująca się w potrzeby cóerk (cóż taka epoka, takie wychowanie), wątpliwe by była wsparciem dla Jadwigi gdy ta była jeszcze z matką, a cóż dopiero gdy były rozdzielone. ( Przykład wychowywania córek Kazimierza)
    Zresztą osoby z rodziny traciła szybko. Ojca, starszą siostrę straciła w dzieciństwie; pod koniec życia matkę i drugą siostrę.
    Miłośc do Wilhelma wyraźnie jest wyolbrzymiana – oboje sporo lat żyli po rozstaniu i nie widac zadnych prób nawiązania kontaktu. A co by nie mówic Jadwiga była rozolutną i energiczną osóbką, choć z czasem zaczęła swe myśli blizej Bogu przeznaczac niż sprawom ziemskim. Ale to nastąpiło z czasem. Wiadomo, że lubiła polowania, stroje dopiero z czasem wyłagodniała i oddaliła od spraw ziemskich – na co wskazują fundacje, pomoc ubogim. Jednak zwróćmy uwagę, że te działania zyskują na intensywności w latach 90 – tych, a nie istniały = jak próbuje się insynuowac przez całe życie królowej.
    Na pewno w małżeństwie była kobietą poważaną (sprawa jej arbitrażu pomiędzy zwasnionymi bracmi: mezem i Witoldem) i współdecydującą – wiele dokumentów wspomina jej imię – czyli wydawano w jej i męża imieniu.
    Gdyby nie układało sie jej mażeństwo to ostatnie nie miało by miejsca. ( jej matka była kochana – jednak całkowicie odsunięta od władzy).
    I jeszcze słowo o jej wykształceniu. Zadatki na to zdobyła jeszcze na dworze matki i prawdopodobnie w wiedniu. Ale pisanie o 10 letniej dziewczynce jako o osobie wykształconej to przesada. Wykształcenie swe pogłebiała w Polsce i nie słychac by kiedykolwiek małżonek temu się przeciwstawił.
    Zas na wiesc, że może spodziewać się potomka zaraz znalazł czas by odwiedzic kolegiatę Sandomierską (swój ulubiony kościół) – czy uczynił by tak gdyby między małżonkami panowała dysharmonia?
    Wnioski pozostawiam czytającym :)

  2. Cóż nie lubił Jagiełły nasz kronikarz, oj nie lubił :) Ale tak naprawde to nie lubił żadnego z Jagiellonów. Dlaczego? Po prawdzie to tylko on sam zana te przyczyny, my możemy się zaledwie domyślac.
    Po pierwsze Jagiełło był Litwinem a nie Polakiem. Długosz mimo, źe krytycznie odnosił się do żyjących za Władysława Jagiełły Piastów – jednak zapewne byliby oni na tronie polskim mniejszym złem niż jakiśtam Poganin, który mimo crztu nadal wierzył w swoje zabobony.
    I do tego jego związki matrymonialne wołaly o pomstę do nieba i wg. Długosza wystawiały na próbę powagi majestat królewski. Jeszcze Jadwiga – to może (choć i u niej doszukiwał się Długosz ułomności – sprawa Gniewosza z Dalewic – nie potwierdzona jednak przez historyków). No Anna ewentualnie – bo piastówna. Ale poddanka króla zamiast czcigodnej Ofki? Albo ta młódka Sońka. Nie tych panien kanonik przeboleć nie mógł.
    I zarzut polityczny: Za Jagiełły Polska straciła Śląsk i Pomorze (nie ważne, że to pisastowie przyczynili się do odłączenia tych ziem). I Malbork – niewykorzystana szansa.
    Oj nie lubił nasz kronikarz Jagiellonów.
    A Witold przedstawiony poprawnie – bo nie naruszał interesów Polski, a na dokładkę obraził się na Sońkę :)

  3. Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu
    https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1114783535216971

    Bartek P.:
    Jadwiga w chwili śmierci miała 26 lat, więc trudno mówić o „bezdzietności”. Jogałła raczej ciągle wtedy myślał: „Mamy jeszcze bardzo dużo czasu”. Faktem jest, że trzy jego późniejsze żony były przy nim szczęśliwe.

    Teresa P.:
    Urodzila w roku 1399 corke Elżbietę Bonifacje,ale dziecko wkrotce zmarło!Jadwiga bedac w pologu,tez odeszla do wiecznosci!

    Lina D.:
    Szkoda, że autor artykułu kończy go wspominając tylko, że prof. Nikodem ma sporo argumentów, a ich nie podał…

    Violetta M.:
    Jak ja uwielbiam czytać Wasze ciekawostki historyczne! serdecznie za nie dziękuję!

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Kup najodważniejszą książkę historyczną tego roku!

Czy wiesz że...


…najwybitniejszy piłkarz w historii austriackiego futbolu odmówił występów w reprezentacji III Rzeszy? W swoim ostatnim meczu upokorzył niemiecką reprezentację na oczach hitlerowskich notabli i ostentacyjnie demonstrował radość z wygranej.


…częścią złowrogiego archipelagu GUŁ-ag była sieć specjalnych więzień dla dzieci? W stalinowskim „raju” istniała reguła: dzieci skazanych też powinny siedzieć.


…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

Przeczytaj poprzedni wpis:
bitwa
Rzymianie wygrali wielką bitwę w 235 roku n.e.?

Do niedawna wierzono, że po tym jak Rzymianie ponieśli sromotną porażkę w lesie teutoburskim (9 r. n.e.), nie zapuszczali się...

Zamknij