Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Kronika rodzinna Führera. Ile jest prawdy w stwierdzeniu, że Hitler był Żydem?

Hitler bardzo starał się, by prawda o jego pochodzeniu nie wyszła na światło dzienne. Co usiłował ukryć?

fot.domena publiczna Hitler bardzo starał się, by prawda o jego pochodzeniu nie wyszła na światło dzienne. Co usiłował ukryć?

Plotki o żydowskim pochodzeniu Adolfa Hitlera pojawiły się już w latach 20. ubiegłego wieku, niedługo po publikacji jego życiowego dzieła „Mein Kampf”. Czy jednak faktycznie w żyłach tego zbrodniarza płynęła „niearyjska” krew? I czy stało się to jedną z przyczyn jego rasistowskiej obsesji na punkcie Żydów?

O godzinie osiemnastej trzydzieści w Wielką Sobotę, 20 kwietnia 1889 roku, w pokoju numer 3 w Gasthof zum Pomper, w liczącym wówczas 4 tysiące mieszkańców austriackim miasteczku Braunau am Inn przyszedł na świat Adolf Hitler. Był czwartym dzieckiem austriackiego celnika Aloisa Hitlera i jego trzeciej żony Klary Pölzl. Został ochrzczony następnego dnia, kwadrans po trzeciej, przez księdza Ignaza Probsta.

Jego rodziców łączyły nie tylko więzy małżeńskie, ale i… pokrewieństwa – Klara była córką stryjecznej siostry swojego męża. Do zawarcia związku konieczna okazała się dyspensa biskupa, którą państwo Hitlerowie uzyskali 7 stycznia 1885 roku. Doczekali się łącznie pięciorga dzieci, lecz troje zmarło przedwcześnie. Oprócz Adolfa, przeżyła tylko urodzona w 1896 roku Paula. Poza nią przyszły Führer miał jeszcze dwójkę przyrodniego rodzeństwa – Angelę i Aloisa, dzieci z drugiego małżeństwa ojca z Franciszką Matzelberger.

Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach?

Hitler niechętnie mówił o swoich korzeniach nie tylko z powodu bliskiego pokrewieństwa rodziców, co mogło stać się pożywką dla przeciwników politycznych, lecz również ze względu na niejasności związane z pochodzeniem jego ojca. Przodkowie Adolfa w linii męskiej wywodzili się z Strones w okręgu Waldviertel, znajdującym się około 80 kilometrów na północny zachód od Wiednia.

Ojciec Hitlera, Alois, przyjął to nazwisko dopiero 12 lat przed narodzinami osławionego syna. Wcześniej długo posługiwał się nazwiskiem panieńskim swojej matki.

fot.Reinegger, Josef/domena publiczna Ojciec Hitlera, Alois, przyjął to nazwisko dopiero 12 lat przed narodzinami osławionego syna. Wcześniej długo posługiwał się nazwiskiem panieńskim swojej matki.

W 1938 roku, po Anschlussie Austrii, miejscowość została dosłownie zmieciona z powierzchni ziemi, a Hitler niespecjalnie zabiegał o jej ocalenie. Zgodnie z oficjalną wersją wioska została włączona do pobliskiego poligonu Döllersheim w ramach rozbudowy bazy wojskowej. Jednak jak zauważa Bob Carruthers w książce „Burzliwa młodość Hitlera”:

Zważywszy na brak inklinacji Hitlera do ocalenia wioski, trudno wyciągnąć inny wniosek niż ten, że decyzja wiązała się z faktem, iż tam urodził się Alois i w Strones znajdowały się korzenie męskiej linii rodziny Hitlera. Dopóki wioska istniała, oczywista droga do badań nad historią rodziny Hitlera pozostawała otwarta dla nieprzyjaznych czynników.

Ale co właściwie Führer tak bardzo starał się ukryć? Jego ojciec, Alois Hitler, urodził się 7 czerwca 1837 roku jako nieślubny syn Marii Anny Schicklgruber, córki chłopa. Pięć lat później kobieta wyszła za mąż za młynarza Johanna Georga Hiedlera (lub Hütlera, w zależności od pisowni), ten jednak nie palił się do usynowienia dziecka. Rodzina żyła w skrajnej nędzy, a gdy w 1847 roku Maria zmarła, po Johannie Georgu słuch zaginął.

Na bakier z ortografią

Dziesięcioletni wówczas Alois znalazł schronienie u swego stryja Johanna von Nepomuka Hiedlera, bogatego rolnika, który mieszkał we wsi Spital. Aż do listopada 1876 roku posługiwał się panieńskim nazwiskiem matki – Schicklgruber. Później jednak przejął nazwisko ojczyma. Dlaczego? Istnieją dwie teorie na ten temat. Według pierwszej Hiedler osobiście uznał Aloisa za swego syna i potwierdził to w obecności notariusza i trzech świadków. Następnie proboszcz parafii Döllersheim, ksiądz Josef Zahnschirm, naniósł poprawki w księdze metrykalnej.

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Boba Carruthersa „Burzliwa młodość Hitlera”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

fot.materiały promocyjne Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Boba Carruthersa „Burzliwa młodość Hitlera”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

Druga hipoteza głosi, że to dzięki wysiłkom Johanna von Nepomuka dokonano korekty danych, Johann Georg od dawna już bowiem nie żył. Proboszczowi został przedłożony protokół zeznań trzech świadków wystawiony przez notariusza z Weitry stwierdzający, iż mężczyzna przed śmiercią uznał dziecko. Zdaniem Alana Bullocka Alois niedługo potem zmienił nazwisko na Hitler. Miało to nastąpić w 1877 roku, „na 12 lat przed narodzeniem się Adolfa, Alois Hiedler przezwał się «Hitler» i pod tym nazwiskiem znano jego syna”.

Skąd akurat taki zapis nazwiska? David Lewis tak wyjaśnia decyzję mężczyzny: „Alois uczcił uprawomocnienie swego pochodzenia, dystansując się zarówno od Johanna von Nepomuka Hütlera, jak i Georga Hiedlera – z połączenia obydwu nazwisk ukuł trzecią formę pisowni: odtąd jego rodzina posługiwała się nazwiskiem Hitler”. Inną teorię przedstawia w książce „Burzliwa młodość Hitlera” Bob Carruthers:

W dziewiętnastowiecznej Austrii umiejętność czytania i pisania nie była powszechna i do jego nowego nazwiska stosowano bardzo różną pisownię. (…) Panuje jednak zgoda co do tego, że Hitler to po prostu inna pisownia niemieckiego słowa Hüttler, oznaczającego drobnego posiadacza.

W epoce, kiedy poziom nauczania był niski, a umiejętność czytania i pisania daleka od powszechnej, błędy ortograficzne były na porządku dziennym i nie przywiązywano do nich większej wagi niż w szekspirowskiej Anglii. W XIX wieku nazwisko pisano na przemian jako Hütler, Hüttler, Hüettler, Hiedler i Heitler.

Mały Adolf zapewne nie zastanawiał się nad tym, kto jest jego dziadkiem. Dopiero gdy zaczął polityczną karierę, kwestia ta stała się paląca.

fot.domena publiczna Mały Adolf zapewne nie zastanawiał się nad tym, kto jest jego dziadkiem. Dopiero gdy zaczął polityczną karierę, kwestia ta stała się paląca.

Żydowskie korzenie Hitlera

Kim zatem był prawdziwy ojciec Aloisa? Na ten temat przez lata powstało wiele plotek. Szerzyły się one zwłaszcza w okresie, gdy Adolf Hitler stawiał pierwsze poważne kroki w polityce. Już Ernst Ehrensperger w swoim pamflecie z 1921 roku określił go mianem Żyda. „Żydowskość” miał odziedziczyć po dziadku ze strony taty (co ciekawe, tradycyjnie w judaizmie za Żyda uznawana jest osoba, której matka była Żydówką). Rzekomo był to zamożny człowiek, który wykorzystał Marię Annę, po czym ją porzucił.

Jedni przypuszczali, że mogło chodzić o członka rodziny Rothschildów z Wiednia. Inni twierdzili, że był to Żyd z Grazu o nazwisku Frankenberger bądź Frankenreiter, u którego babka Hitlera miała pracować jako kucharka. Tą ostatnią plotką posłużył się Hans Frank, kiedy oczekiwał na wyrok w Norymberdze.

Na krótko przed egzekucją w październiku 1946 roku w pamiętniku „Im Angesicht des Galgens” („W obliczu szubienicy”) miał wspomnieć o przedłożonym mu przez Hitlera liście, w którym William Patrick Hitler szantażował krewnego ujawnieniem informacji o żydowskich korzeniach rodziny. Frank miał za zadanie zbadać tą sprawę i doszedł do zaskakujących informacji: „ojciec Hitlera był półkrwi Żydem, zrodzonym z pozamałżeńskiego związku panny Schicklgruber z Żydem z Grazu. Oznaczałoby to, że Hitler jest Żydem w jednej czwartej”.

Były gubernator generalny okupowanej Polski nie dysponował jednak konkretnymi dowodami przemawiającymi za tą tezą. Przesłuchanie siostry Hitlera, Pauli, przez wydział kontrwywiadu armii amerykańskiej w 1945 roku także nie rozwikłało zagadki pochodzenia Führera. Miała udzielić następującej odpowiedzi:

Tylko krewni ze strony naszej matki byli nam bliscy. Schmiedowie i Koppensteinowie są naszymi ukochanymi krewnymi, zwłaszcza kuzynka [Maria] Schmied, która poślubiła Koppensteina. Nie znałam nikogo z rodziny swojego ojca. Moja siostra Angela i ja często mawiałyśmy: „Ojciec musiał mieć jakichś krewnych, ale my ich w ogóle nie znamy”.

Hitler, wygłaszający radykalne poglądy o czystości rasy, sam nie mógł dowieść swego „aryjskiego” pochodzenia. Jego drzewo genealogiczne dało się odtworzyć zaledwie dwa pokolenia wstecz.

fot.M.Huwyler/CC BY-SA 3.0 Hitler, wygłaszający radykalne poglądy o czystości rasy, sam nie mógł dowieść swego „aryjskiego” pochodzenia. Jego drzewo genealogiczne dało się odtworzyć zaledwie dwa pokolenia wstecz.

Błąd w drzewie genealogicznym

Sam główny zainteresowany 29 lutego 1932 roku wynajął za kwotę trzystu marek wiedeńskiego genealoga, Karla Friedricha von Franka, w celu zbadania swoich korzeni w linii męskiej. Początkowo Hitler był zadowolony z wykonanej przez niego pracy – i to tak bardzo, że wystosował do niego list z podziękowaniami.

Jego radość skończyła się, gdy w „Neue Zürcher Zeitung” zamieszczono list jednego z czytelników. Uwagę autora przykuło w drzewie genealogicznym Hitlera „żydowsko” brzmiące nazwisko jego prapraprababki – Kathariny Salomon z Nieder-Plöttbach. W rzeczywistości kobieta była katoliczką i… nie miała nic wspólnego z rodziną Hitlerów. Okazało się, że badacz popełnił błąd. W dokumencie pod numerem 45 powinna była znaleźć się Maria Hamberger z tej miejscowości. Chociaż Karl Friedrich szybko naprawił pomyłkę, plotka na temat domniemanego żydowskiego pochodzenia Hitlera żyła już własnym życiem.

Hitler, chcąc uciąć spekulacje, zatrudnił innego specjalistę, Rudolfa Koppensteinera. Nic to jednak nie dało – ludzie wciąż powielali błędną wersję drzewa genealogicznego. Ostatecznie w 1938 roku Adolf zabronił podawania do wiadomości publicznej wyników dalszych prac badawczych w sprawie jego przodków. Ponadto nikt nie mógł wystawiać tablic pamiątkowych dotyczących jego korzeni, te zaś, które były już wywieszone, miały zostać usunięte. Jak podkreśla Bob Carruthers w książce „Burzliwa młodość Hitlera”:

Utrzymujące się wątpliwości związane z prawdziwą tożsamością jego dziadka ze strony ojca zrodziły nieuchronny domysł, że Hitler coś ukrywa, a w chorobliwym klimacie politycznym lat trzydziestych mogło to oznaczać tylko tyle, iż ma w sobie domieszkę krwi żydowskiej.

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Boba Carruthersa „Burzliwa młodość Hitlera”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

fot.materiały promocyjne Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Boba Carruthersa „Burzliwa młodość Hitlera”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bellona.

Na przestrzeni lat wielu naukowców próbowało dojść do prawdy. Wśród nich znalazł się również niemiecki historyk Werner Maser, który prześledził drzewo genealogiczne Führera do siódmego pokolenia. Korzystał przy tym z ksiąg parafialnych oraz dokumentacji obejmującej sprawy majątkowe i spadkowe. Efekt jego analiz podważył hipotezy o rzekomym żydowskim pochodzeniu Hitlera. Wartość tych ustaleń podkreślał między innymi profesor Uniwersytetu Warszawskiego, Wojskowej Akademii Politycznej i Instytutu Historii PAN, Franciszek Ryszka. Jednakże dla niektórych nie są one wystarczające.

Niezależnie od tego, kto w tym sporze ma rację, jedno jest pewne – Hitler nie spełniał kryteriów „aryjskości” z ustaw norymberskich choćby dlatego, że nie był w stanie przedstawić niepodważalnych dowodów na swoje „właściwe”pochodzenie. Całą sprawę Bob Carruthers podsumowuje słowami: „Zakrawa na ironię, że człowiek stojący na czele partii, która przywiązywała takie znaczenie do «czystości» rasy, sam miał do tego stopnia niejasny rodowód”.

Bibliografia:

  1. Bullock A., Hitler. Studium tyranii, Czytelnik 1969.
  2. Carruthers B., Burzliwa młodość Hitlera, Bellona 2019.
  3. Grünberg K., Adolf Hitler. Biografia Führera, Książka i Wiedza 1988.
  4. Hamann B., Wiedeń Hitlera: lata nauki pewnego dyktatora, Dom Wydawniczy Rebis 2013.
  5. Kershaw I., Mit Hitlera. Wizerunek a rzeczywistość w III Rzeszy, Wydawnictwo Replika 2009.
  6. Lewis D., Człowiek, który stworzył Hitlera, Świat Książki 2005.
  7. Overy R., Dyktatorzy Hitler i Stalin, Wydawnictwo Dolnośląskie 2004.

Sprawdź, gdzie kupić „Burzliwa młodość Hitlera”:

 

 

Czy wiesz, że ...

...w pewnych polskich kręgach narodowy socjalizm spod znaku Hitlera uważany był za naszą autorską koncepcję? W "Swastyce" z 1933 roku autorzy pisali: Hitler (...) wystąpił ze swoją ideą dopiero w 1919 roku. Do swego „natchnienia” zaczerpnął jednak wzorów (...) w Polsce.

...z powodu zatrucia grzybami zmarł sam Budda? Nastąpiło to po tym, jak zjadł potrawkę z grzybami podaną mu przez pewnego kowala. Zanim jednak następnego dnia wyzionął ducha, to przebaczył temu, kto zaserwował mu przez pomyłkę toksyczne danie.

...książę Karol Stanisław Radziwiłł „Panie Kochanku” słynął z rozrzutności i dzikich wybryków. Pewnego razu latem chciał pojeździć na saniach. A ponieważ nie było śniegu, to kazał wysypać dziedziniec nieświeskiego zamku cukrem i na nim urządzono kulig.

...najsłynniejsze burdelmamy w Chicago, w ciągu dziesięciu lat swojej działalności, zbiły prawdziwą fortunę? Ich majątek, na dzień zamknięcia prowadzonego przez nie domu publicznego, szacuje się na osiem milionów dolarów!

Komentarze (16)

  1. Anonim Odpowiedz

    Czyli wątpliwości nadal nie są rozwiane. Nikt dzisiaj go nie chce. Dla Austriaków był Niemcem a dla Niemców Austriakiem. Żydzi zrobią wszystko żeby nie wyszło na jaw że miał jakieś korzenie żydowskie. Jeśli takowe miał? To że był ochrzczony nie jest żadnym argumentem.W Polsce nawet dzisiaj mamy wielu potomków żydowskich wprawdzie ochrzczonych ale nadal z żydowską mentalnością i ich kodeksem (a)moralnym tak różnym od polskiego katolickiego.

    • Radomirus Odpowiedz

      Co to jest żydowska mentalność i żydowski kodeks moralny i w czym on się różni od polskiego?
      Tylko prosiłbym bez odpowiedzi w stylu: „wszyscy wiedzą” czy „kto chce znaleźć w Internecie to znajdzie”…

      W kilku(nastu?) punktach proszę o wytłumaczenie. Najlepiej jak dziecku, łopatologicznie.

        • christo

          Widzę różnicę – głównie w tym, jak bardzo katolicy nie przestrzegają swojego kodeksu moralnego.

    • Dariusz B Odpowiedz

      Jedną z wiodących cech żydowskich jest wywyższanie się nad innych, poniżanie innych, przypisywanie im negatywów, niskie ocenianie ich cech. Tak? Więc czym jest to co napisałeś, jeśli nie dowodem na twoją żydowskość?

  2. Jarek Odpowiedz

    „„Żydowskość” miał odziedziczyć po dziadku ze strony taty (co ciekawe, tradycyjnie w judaizmie za Żyda uznawana jest osoba, której matka była Żydówką).”

    W judaizmie tak, ale Niemcy za Żyda uznają każdego, kto miał choc jednego żydwskiego dziadka lub babcię. (definicja rekurencyjna, ale tak właśnie definiują nie widząc paradoksu). Dlatego Niemcy wysłali do gazu wielu ludzi, których nikt poza nimi za Żydów nie uznawał.

    • lavinka Odpowiedz

      Dokładnie. Do dziś wiele osób uważanych jest za Żydów, choć ma tylko ojca Żyda, weźmy żonę obecnego prezydenta. Wyznanie nie ma nic do tego. A haplogrupa Hitlera to E – bardzo popularna wśród narodów semickich, więc jest to poszlaka żydowska.

      • Jozef Kowalski Odpowiedz

        U sterów tego państwa było i jest jeszcze mnóstwo zydów, począwszy od osławionego balcerka i alka pierwszej szklanicy RP.

  3. Orczyc Odpowiedz

    Widzę, że dyskusja poszła w kierunku – kto jest Żydem. A pytanie było dość proste: dlaczego Hitler wydał wyrok na naród żydowski? Standardowa odpowiedź używana nawet przez zawodowych historyków jest taka – był psycholem. To nadzwyczaj proste żeby nie powiedzieć prymitywne założenie. Podobny problem historycy mają z niejakim Soso – Dżugaszwili (Stalinem), choć w tym przypadku przyczyną był prawdopodobnie fanatyzm ideologiczny – choć też większych rozważań w tej kwestii nie ma. Ale wróćmy do Adiego – jak wytłumaczyć wydanie wyroku na Żydów? Sądzę, że i tu (jak u Stalina) cała tajemnica kryje się w ideologii. Kto miał być zdaniem Hitlera narodem Panów? Niemcy. Ale stop, inny naród już od wieków (talmud) twierdzi to samo. Co zatem zrobić? No, i tak doszliśmy do odpowiedzi …….

  4. Orczyc Odpowiedz

    Zastanawia mnie nie pytanie czy Hitler był Żydem, a dlaczego tak prześladował Żydów. na ogół słychać nawet ze środowisk zawodowych historyków, że to była to jego psychiczna aberacja. Jakoś nikt nie zwraca uwagi na pewne podobieństwa do „osiągnięć” innego satrapy – Stalina. U Soso podłożem jego decyzji ludobójczych była ideologia. A u Hitlera – sądzę, że też. Kto miał być wg Hitlera narodem panów? Niemcy. Ale stop – już jeden naród od wieków (talmud) twierdzi, że to on ma panować nad bydłem gojów. To było dla Hitlera nie do zaakceptowania. Ot i mamy przyczynę decyzji, którą nazwano „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”. Czy miało to związek z pochodzeniem Adiego? Wątpię.

    • Anonim Odpowiedz

      ‚Dlaczego tak prześladował Żydów?’ Nie wszystkich, do pewnego momentu wojny nawet synagoga w Berlinie działa. Poza tym warto pomyśleć o niechęci Adolfa i jego kasjera Hjalmara Shafta do oddawania długów zaciągniętych przed wojną na rozwój NSDAP ..z Wall Street. A jaka nacja dominowałą/dominuje w bankach (od czasów zakazu zajmowania się lichwą dla katolików) to chyba oczywiste. Wystarczy sprawdzić biogramy szefów i CEO banków i korpo słowem ‚jewish’. Ponad 90% trafialności.

  5. umami Odpowiedz

    ‚Dlaczego tak prześladował Żydów?’ Nie wszystkich, do pewnego momentu wojny nawet synagoga w Berlinie działa. Poza tym warto pomyśleć o niechęci Adolfa i jego kasjera Hjalmara Shafta do oddawania długów zaciągniętych przed wojną na rozwój NSDAP ..z Wall Street. A jaka nacja dominowałą/dominuje w bankach (od czasów zakazu zajmowania się lichwą dla katolików) to chyba oczywiste. Wystarczy sprawdzić (np. wiki) biogramy szefów i CEO banków i korpo słowem ‚jewish’. Ponad 90% trafialności.

  6. ola22 Odpowiedz

    proste: Hitler nienawidził komunistów, a komunistami byli w Niemczech głównie Żydzi. Sam Marks był Żydem. Ot, co.

    • christo Odpowiedz

      I okazało się, że to nie Żydzi i nie komuniści sprowadzili na Niemcy (i świat, a szczególnie Europę) największe jak dotąd nieszczęście, tylko Hitler: 10 milionów trupów w samych Niemczech, 80 milionów ogółem na świecie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.