Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Czy można pokochać potwora?

Ewa Braun i Hitler (fot. Bundesarchiv, B 145 Bild-F051673-0059, lic. CC-BY-SA)

fot.Bundesarchiv, B 145 Bild-F051673-0059, lic. CC-BY-SA Ewa Braun i Hitler (fot. Bundesarchiv, B 145 Bild-F051673-0059, lic. CC-BY-SA)

Ewa Braun żyła w centrum wydarzeń, które ukształtowały to, jak dziś wygląda Europa. Trwała u boku człowieka, który podpalił kontynent i wymordował miliony. Jaka była ona sama i jakie było jej życie na co dzień dowiadujemy się dzięki opowieści jej służącej i powiernicy.

 

W książce Anny Lerke „Spowiedź Ewy Braun. W cieniu Hitlera” otrzymujemy unikalną możliwość przyjrzenia się życiu jednej z najsłynniejszych par w historii świata. Oprócz tego przeniesiemy się w czasy rewolucyjne i zastanowimy, czy Lenin był dobry, czy zły. Przyjrzymy się sytuacji na współczesnym Krymie oraz sprawdzimy, czego w Italii mógł szukać polski renesansowy rycerz.

Lerke A., Spowiedź Ewy Braun. W cieniu Hitlera (Bellona)

Ewa Braun miała 17 lat, gdy spotkała Adolfa Hitlera. Młodziutka pracownica zakładu fotograficznego stała się wkrótce jego konkubiną. Z Hitlerem żyła przez kilkanaście lat, podejmując w tym czasie dwie próby samobójcze. Oficjalnie Ewa nie istniała. Fuhrer był kreowany na męża wszystkich Niemek i ojca wszystkich Niemieckich dzieci.

Dlatego, gdy jej osobista służąca Anna Lerke po raz pierwszy zjawiła się w Berghofie, czyli rezydencji Hitlera, nie była w stanie skojarzyć filigranowej blondynki z osobą jego najbliżej kobiety. W końcu jednak zrozumiała, jakie zasady panują w rezydencji państw Hitler i bardzo szybko się do nich dostosowała, a wreszcie stała się zaufaną osobą Ewy Braun.

Każdego dnia obserwowała, jak kobieta wodza Trzeciej Rzeszy wyrusza w podróże, wydaje pieniądze, urządza przyjęcia, uprawia sporty i uskarża się na to, że jest zaniedbywana. Braun nie umiała się także pogodzić z tym, że coraz gorsza passa Niemiec w drugiej wojnie światowej zaczyna wpływać na jej życie i luksusy. Lerke opowiada w swojej książce o najróżniejszych aspektach życia Hitlera i Ewy, dając nam tym samym niejako sposobność spojrzenia na nich przez dziurkę od klucza. Czasem warto zabawić się w takiego podglądacza. „Spowiedź Ewy Braun”, choć tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, nie jest książką wspomnieniową. To… doskonale skonstruowana powieść, która może wywieść w pole nawet wytrawnego czytelnika. Dzięki temu, jak została wykreowana, ma jedną podstawową zaletę – zmusza czytelnika by patrząc na postać Ewy Braun i jej relację z Hitlerem przyjął świeżą optykę.

Sebestyen V., Lenien dyktator (Prószyński i S-ka)

Włodzimierz Lenin do tej pory pozostaje jednym z najbardziej interesujących fenomenów politycznych wszech czasów. Ten demagog i trybun ludowy dzięki kłamstwom, półprawdom i manipulacjom dążył do zrealizowania swego celu bez względu na koszty.

To on stworzył system, w którym terror stał się usankcjonowanym narzędziem do osiągnięcia wyższej idei i zbawiania świata. Czego jeszcze możemy się o nim dowiedzieć?

Semmler P., Krym. Znikając półwysep (Wydawnictwo Poznańskie)

Do niedawna gdy słyszało się słowa „Jadę na Krym”, w myślach natychmiast pojawiała się wizja pięknego morza, zachwycających plaż i tygla kultur, jakie od wieków mieszały się w tym miejscu. Rajskie wakacje.

Teraz opanowany przez Rosjan półwysep stał się zupełnie innym miejscem. Obraz społeczeństwa oraz kultury tego regiony zmienił się radykalnie, a niedawna multikulturowość odchodzi w niepamięć.

Czeszumski Ł., Krew wojowników, t. II Książę

Początek XVI wieku to w historii Włoch jednej z najciekawszych i najbardziej gorących okresów. To w tych czasach Łukasz Czeszumski osadza swoją powieść.

Jarosław Burzyński, polski rycerz-wygnaniec opuszcza kraj i rusza na południe, do Italii. Na miejscu wplątuje się w sieć intryg i zbrodni. Jeden z książąt chce wykorzystać rycerza z dalekiej krainy, by ten stał się wykonawcą jego planu.

 

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.