Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Nasze eksportowe piękności – utracone talenty

Jedna z aktorek-emigrantek Lena Żeligowska w filmie "Szpieg w masce" (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Jedna z aktorek-emigrantek Lena Żeligowska w filmie „Szpieg w masce” (fot. domena publiczna)

Gdy w 1939 roku wybuchła wojna, zawalił się świat wielu osób, zarówno tych zwyczajnych, jak i znanych z pierwszych stron gazet. Przedwojenne gwiazdy z pobudek patriotycznych nie chciały występować dla okupanta. Wiele z nich zdecydowało się na emigrację, stając się naszym utalentowanym towarem eksportowym.

O losach naszych emigracyjnych aktorek, które szczęścia szukały w najdalszych stronach, opowiada nowa książka Grzegorza Rogowskiego.

Oprócz poznania historii przedwojennych gwiazd wyruszymy na spotkanie tych prawdziwych ciał niebieskich wraz z pewnym astronautą, będziemy podróżować razem ze wspaniałym polskim odkrywcą Czarnego Lądu oraz poznamy niezwykłą opowieść, która rozpoczyna się w przedwojennej Polsce, a później płynie przez okres wojny, aż do 1989 roku.

Rogowski G., Skazane na zapomnienie. Polskie aktorki filmowe na emigracji (Muza)

Profesja aktora to niepewny zawód. Jednego dnia kochają go tłumy, by następnego krytycy pożarli go na śniadanie. I bez międzynarodowej katastrofy publika bywa kapryśna. Przedwojenne gwiazdy wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej musiały się zmierzyć z zupełnie nową rzeczywistością, w której  z hukiem spadły z piedestału. Wobec pogarszającej się sytuacji w kraju, w którym „tylko świnie siedzą w kinie, a co bogatsze to w teatrze”, decydowały się na emigrację. Aktorom, jacy występowali a deskach okupacyjnych niemieckich teatrów, środowisko nigdy tego nie zapomniało.

Nie bez kozery o naszych emigracyjnych aktorkach mało kto dziś pamięta. Opuściwszy kraj zostawiły za sobą kariery, które musiały budować od nowa i polskie przedwojenne małe Hollywood w Warszawie, dorównujące jakością produkcji temu amerykańskiemu. Na emigracji artyści zderzali się z prawdziwą ścianą przeciwności, w której bariera językowa była zaledwie jedną cegiełką. Gdy zakończyła się wojna, dawne aktorki nie miały czego szukać na krajowych scenach. Nowa ideologia skazała wiele z nich na całkowite zapomnienie. W końcu po śmierci pozostały zaledwie wspomnieniem dla swoich bliskich.

Kelly S., Nieziemskie wyzwanie. Rok w kosmosie, życie pełne odkryć (Post Factum)

Niejeden z nas spoglądając za młodu w nocne niebo i obserwując satelity marzył, że pewnego dnia znajdzie się pośród ciał niebieskich. Scott Kelly, pilot-oblatywacz, inżynier i kapitan Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych może powiedzieć o sobie, że to dziecięce marzenie spełnił.

To do tego weterana lotów kosmicznych należy amerykański rekord ilości dni spędzonych w kosmosie. Teraz możemy poznać jego historię.

Klósak M., Skonieczko D., Stefan Szolc-Rogoziński. Zapomniany odkrywca Czarnego Lądu (Szalona Godzina)

Syn przemysłowca z Kalisza, wywodzący się z polsko-niemieckiej rodziny, sam uważał się za Polaka, co więcej, za polskiego patriotę i orędownika niepodległości. W 1880 roku jako oficer Marynarki Wojennej wyruszył w swoją pierwszą podróż dookoła świata.

Być może to wówczas złapał bakcyla, który pchał go w nieznane. Razem z przyjaciółmi wyruszyli na podbój Afryki, a ich wyprawy i badania są gotowym materiałem na szaloną powieść przygodową. Indiana Jones może się schować.

Świda-Ziemba H., Uchwycić życie. Wspomnienia, dzienniki i listy 1930-1989  (Karta)

Halina Świda-Ziemba nie była znaną aktorką, rozchwytywaną arystokratką, czy  bohaterką dawnych skandali i skandalików. Ta profesor socjologii widziała wiele i rozumiała wiele, a przede wszystkim umiała obserwować.

Dzięki temu jej wspomnienia, dzienniki i listy są wspaniałym świadectwem epok, w których żyła i tego jak czasy się zmieniały. W dodatku Świda-Ziemba okazuje się wspaniałym narratorem, dzięki któremu poznajemy i czasy okupacji i zaglądamy za kulisy okrągłego stołu.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.