Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Pozdrowienia z frontu wschodniego. Za kilka miesięcy zginę

Bitwa pod Kostiuchnówką. Spieszony 1 Pułk Ułanów Legionów Polskich w okopach (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Bitwa pod Kostiuchnówką. Spieszony 1 Pułk Ułanów Legionów Polskich w okopach (fot. domena publiczna)

Ze wszystkich możliwych opisów walk na wojennych frontach najbardziej sugestywne są zawsze te pozostawione przez żołnierzy. Jerzy Pałosz opowiada o okropnościach pierwszej wojny światowej oddając głos właśnie jej uczestnikom.

Efekt tego zabiegu jest mocny i sugestywny. Dzięki temu może wstrząsnąć czytelnikiem, który już dawno przeszedł nad pierwszą wojną światową do porządku dziennego.

Oprócz tego poznamy historię Litwy i okoliczności tego, jak ów kraj wkroczył na mapę Europy, zanurzymy się w biografii Tity oraz policzymy trafienia najsłynniejszej snajperki świata.

Pałosz J., Ten wspaniały strajk ludzkości… Z dziejów żołnierzy frontu wschodniego (Libron)

Jeden z żołnierzy walczących w pierwszej wojnie światowej pięć miesięcy przed swoją śmiercią nazwał ów konflikt „przemysłem uboju ludzi”, tłumacząc, że walczą oni z entuzjazmem dla osiągnięcia celu i obrzydzeniem dla środków, do jakich muszą się uciekać. Inny pisał o tym, jak wspaniale musi być ludziom, którzy w noc świętojańską mogą się rozkoszować zabawami, a nie odpierać kolejne natarcie Rosjan, by rano ujrzeć przed okopami setki trupów wroga.

Jeszcze kolejny relacjonował, jak ekspresowo wśród żołnierzy rozprzestrzeniały się choroby. Cholera w przeciągu kilku dni położyła 1/3 stanu osobowego oddziałów. Frontowcy nie uciekają też od bardzo przyziemnych opisów łapania wesz, które nie oszczędzały nikogo, atakując z równą zajadłością i zwyczajnego szeregowca i generała.

Pałosz w swojej książce dokonuje interesującego zabiegu. Nadaje milionom bezimiennych ofiar wojny, o których zwykło się mówić posługując się wyłącznie cyframi twarz i nazwisko. Dzięki sięgnięciu do ich osobistych relacji stają się studentem z Tybingi, czy chorym z lazaretu piszącym do swoich rodziców.

Nikodem J., Litwa (Wydawnictwo Poznańskie)

Kolejna odsłona serii Wydawnictwa Poznańskiego poświęcone jest Litwie. Pora przypomnieć polskiemu czytelnikowi, że Litwa nie zaczęła się wraz z Jagiełłą i unią z Koroną.

Jako ostatnie z pogańskich państw w Europie ma szalenie interesującą historię, a jej pierwszy historyczny władca miał w zwyczaju gromić chrześcijańskich rycerzy, którzy mieli chrapkę na jego kraj. A dalej było tylko ciekawiej.

Pirjevec J., Tito (Sedno Wydawnictwo Akademickie)

Josof Bros Tito, choć stał się bohaterem jednego ze słynnych utworów Kazika, w Polsce nie jest szeroko znany. Ów przywódca komunistycznej partyzantki dokonał czegoś absolutnie nieoczywistego.

Startując z nizin (syn chłopskiej wielodzietnej rodziny) zawędrował na szczyty władzy. Jako przywódca Jugosławii zdołał uniezależnić kraj od wielkiego czerwonego brata. Na jego karierę krytycznym akademickim okiem spogląda słoweński historyk.

Pawliczenko L., Pani Śmierć. Najsłynniejsza snajperka frontu wschodniego (Wydawnictwo RM)

Kiedy Eleanor Roosevelt zapytała Ludmiłę Pawliczenko, czy trudno jej zabijać wroga, radziecka snajperka odpowiedziała, że za każdym razem w celowniku karabinu widzi człowieka, który zabił jej męża na jej oczach.

Spisane dwie dekady po wojnie wspomnienia Pawliczenko pozwalają spojrzeć na nią szerzej. Autorka zaprasza czytelnika m.in. do swojego domu rodzinnego, czy opowiada o pierwszej pracy.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.