Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Wielka Wojna oczami kilkuletniego chłopca. Czy dzieci są w stanie zrozumieć, dlaczego dorośli jadą na front?

Przerażające oblicze wojny często przerasta możliwości pojmowania dojrzałych ludzi. Dzieci trzyma się od niego zwykle z daleka. Historia tego chłopca pokazuje jednak, że nawet najmłodsi muszą czasem stawić czoła trudnej prawdzie. I zrozumieć to, o czym dorośli woleliby głośno nie mówić.


Autor bestsellerów „Chłopiec w pasiastej piżamie” i „Chłopiec na szczycie góry” w kolejnej wyśmienicie nakreślonej opowieści wojennej!

W dniu wybuchu I wojny światowej ojciec Alfiego Summerfielda obiecał, że nie pojedzie na front – ale nazajutrz złamał tę obietnicę. Cztery lata później Alfie nie wie, gdzie podziewa się jego ojciec, wie tylko, że wykonuje on jakąś specjalną, tajną misję.

Pierwsza wojna światowa widziana oczami małego chłopca. Czy uda mu się odnaleźć i uleczyć zaginionego ojca? Polecamy książkę Johna Boyne'a "Zostań, a potem walcz" wydaną nakładem wydawnictwa Replika, która stała się inspiracją do napisania tego artykułu.

Pierwsza wojna światowa widziana oczami małego chłopca. Czy uda mu się odnaleźć i uleczyć zaginionego ojca? Polecamy książkę Johna Boyne’a „Zostań, a potem walcz” wydaną nakładem wydawnictwa Replika, która stała się inspiracją do napisania tego artykułu.

Pewnego dnia, czyszcząc buty na dworcu King’s Cross, Alfie niespodziewanie widzi nazwisko ojca w dokumentach należących do wojskowego lekarza. Oszołomiony i zdezorientowany chłopiec zdaje sobie sprawę, że ojciec leży w pobliskim szpitalu – miejscu, w którym leczy się chorych na nerwicę frontową.

Alfie nie bardzo wie, co to takiego nerwica frontowa, lecz postanawia wyratować ojca z tego dziwnego, niepokojącego miejsca…

Kup książkę Johna Boyne’a w atrakcyjnej cenie

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.