Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Prymitywizm i brak cywilizacji? To czarne imperium zawstydziłoby niejedno europejskie królestwo

Za początek imperialnej epoki Songhaju uznaje się rządy króla Sunniego Alego, który dzięki swoim podbojom nie tylko rozbudował swoje państwo, ale i zyskał autorytet w całej Afryce.

fot.domena publiczna Za początek imperialnej epoki Songhaju uznaje się rządy króla Sunniego Alego, który dzięki swoim podbojom nie tylko rozbudował swoje państwo, ale i zyskał autorytet w całej Afryce.

Europejczycy długo wierzyli, że „nigdy nie było cywilizowanego narodu o innej skórze niż biała”. I nie mogli bardziej się pomylić. Historia Afryki zna imperia, które nie ustępowały wielkim europejskim królestwom. A jedno z nich było prawdziwą światową potęgą.

Świat zachodni o istnieniu imperium Songhaju dowiedział się dopiero w połowie XIX wieku, dzięki niemieckiemu podróżnikowi, Heinrichowi Barthowi. Uczestniczył on w finansowanej przez rząd brytyjski wyprawie, która na początku 1850 roku wyruszyła z Trypolisu w okolice jeziora Czad.

Kiedy przywódca ekspedycji, James Richardson, zdecydował o zatrzymaniu się na dłuższy wypoczynek na wyżynie Aïr w południowej części Sahary, Barth postanowił przy okazji poznać miasto Agadez. Tam po raz pierwszy usłyszał o Songhaju. Wkrótce udało mu się zdobyć kronikę historii imperium, autorstwa Ahmeda Baby. Jak zapisał w dzienniku, odnalazł w niej dowody „wielkiej w minionych czasach potęgi”.

Wysiłki kolejnych pokoleń badaczy potwierdziły, że zdanie to wcale nie było przesadzone. Wciąż wiemy o tym niezwykłym państwie znacznie mniej, niż byśmy chcieli. To, co udało się jednak odkryć, kompletnie zrewolucjonizowało myślenie o historii Afryki; kontynentu „bez historii”. I skłania nawet do zastanowienia, czy to rzeczywiście Europa stanowiła w XV wieku centrum cywilizowanego świata?

Największe afrykańskie imperium

Songhaj nie był pierwszym wielkim państwem w Zachodniej Afryce. Choć królestwo ze stolicą w Gao istniało już w pierwszym tysiącleciu naszej ery, prawdziwą potęgę osiągnęło dopiero w wieku XV. W tym czasie zdążyły już upaść dwa wielkie regionalne imperia, Ghany i Mali. Kosztem tego ostatniego wzmacniał się Songhaj, który wzrastał w siłę od końca XIV wieku. Wtedy, gdy jego władcom udało się ostatecznie wyzwolić spod malijskiej dominacji, narzuconej około stu lat wcześniej.

Heinrich Barth był pierwszym, który dokładnie zbadał i opisał Songhaj. Obraz pędzla Martina Bernatza przedstawiający Bartha w drodze do Timbuktu, jednego z miast imperium.

fot.domena publiczna Heinrich Barth był pierwszym, który dokładnie zbadał i opisał Songhaj. Obraz pędzla Martina Bernatza przedstawiający Bartha w drodze do Timbuktu, jednego z miast imperium.

Za początek imperialnej epoki Songhaju uznaje się rządy Sunniego Alego. Ten energiczny król i utalentowany strateg w 1469 roku podbił Timbuktu, jeden z najważniejszych ośrodków handlowych i kulturalnych w regionie.

Czy wiesz, że ...

...papież Stefan VI „wsławił się”, każąc ekshumować swego dawnego wroga papieża Formozusa, po czym ubrać trupa w pontyfikalne szaty i osądzić? Wyrok na zmarłym brzmiał: poćwiartowanie  i wrzucenie w fale Tybru.

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...sułtan Mehmed II Zdobywca wał się do ataku na Konstantynopol już w wieku 14 lat? Na przeszkodzie tym planom stanął bardziej powściągliwy ojciec. Dopiero po jego śmierci mógł spełnić swoje marzenia o podbojach.

Komentarze (20)

  1. rk Odpowiedz

    „Europa stanowiła w XV wieku centrum cywilizowanego świata?” !!! Bez żartów. Centrum ówczesnego cywilizowanego świata ciągle jeszcze stanowiły Chiny. Z co najwyżej pierwszymi przesłankami utraty światowej dominacji z XVIII i XIX wieku. Podobna myśl mogła wynikać jedynie z ówczesnej skrajnej ignorancji (i arogancji) europejczyków.

    • A... Odpowiedz

      Nie tylko Chiny warto wspomnieć. Do czasu odkrycia obu Ameryk Europa po klęsce wypraw krzyżowych była w nieomal ciągłej defensywie (chyba jedyny chlubny wyjątek to reconquista). Nawet na swoim terenie notorycznie ustępowała na olbrzymich obszarach Osmanom, którzy zresztą byli w okresie rozkwitu także i naukowego zostawiając w tym względzie nas rdzennych Europejczyków daleko z tyłu.
      I to Mamelucy z Afryki dokonywali zaoceanicznych podbojów – nie Europejczycy – tworząc Sułtanat Delhijski.

  2. krakusek Odpowiedz

    Jeśli współcześni tamtejsi uczeni niedawno ogłosili, że kobiety mogą przebywać w pokojach biurowych z obcymi mężczyznami po tym jak nakarmią ich swoim mlekiem to nawet nie chcę myśleć czym się zajmowali w XV wieku :)

  3. Grot Odpowiedz

    Tak nowoczesne państwo, „w którym handel i nauka rozwinęły się na niespotykaną dotąd w regionie skalę” zapomniało o jednym. O wojsku. W artykule brakuje rozwinięcia o bitwie pod Tondibi która doprowadziła jego do upadku. Siły Songhajczyków szacowane na 25-42 tysiące ludzi przegrały z kilkoma tysiącami Marokańczyków. Cóż, 2500 arkebuzerów i kilka armat zrobiły swoją robotę. Ciekawostka to popędzenie przez Songhijczyków 1000 sztuk bydła aby stratowało przeciwnika. Ale stado zmieniło kierunek i przeszło przez swoich. Z drugiej strony użycie broni palnej, nawet przy takiej przewadze wroga nie zawsze dawało efekt. Przekonali się o tym Brytyjczycy pod Isanwalda.

  4. Czytacz Odpowiedz

    Taa..”nowoczesne państwo” upadło zaledwie po 100 latach. Jakie osiągnięcia po sobie pozostawiło? Wytowrzyło własną kulturę? Może język? Budowle robiące wrażenie po wiekach? Jak zauważyli przedmówcy, Chiny oraz ludy Ameryki Pułudniowej pozostawiły po sobie wielką i nie dokońca zniszczoną spuściznę.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Czytaczu, to nie zmienia faktu, ze w czasach swojego istnienia było to najpotężniejsze państwo ówczesnej Afryki. Dlatego zasługuje na przypomnienie i opisanie. Pozdrawiamy.

  5. TajgerBonzo66 Odpowiedz

    Ciekawa sprawa i szkoda że w szkołach na lekcji historii nie wspomina się o dziejach Afryki, poza oczywiście antycznym Egiptem i wzmianką o kolonizacji. Fakt że wieki XVI- XIX to wieki Europy a wiek XX to wiek Ameryki nie może nam przesłonić tego że Murzyni, chyba to poprawne określenie, również stworzyli cywilizacje, tu również rozwijała się kultura i piśmiennictwo. Nie było przecież tak że bez Europejczyków Afryka to był dziki kontynent zamieszkany tylko i wyłącznie przez czarnych golasów. I wypada się jak myślę tylko zastanowić- jak potoczyłyby się losy kontynentu bez epoki kolonizacji i czy Afryka nie funkcjonowałaby lepiej bez opieki europejskiej.

  6. Podróżnik Odpowiedz

    Imperium bez wątpienia potężne i bogate, jednak główną bolączką nie tylko Songhaju, ale wcześniejszego imperium Mali, było nie uporządkowanie kwestii następstwa tronu co owocowało ciężkimi walkami o władzę, znacznie osłabiającym państwo. Po odkryciach Portugalczyków i przetarciu przez nich morskich dróg handlowych, znaczenie transsaharyjskich szlaków znacznie spadło, osłabiając Songhaj gospodarczo, imperium mogło jednak trwać, jednak upadło po marokańskim najeździe w 1591 roku, Songhaje nie znający broni palnej zostali rozgromieni mimo znacznej przewagi liczebnej. Do Songhaju dotarł już na początku XV wieku francuski szlachcic Anzelm d’Isagulier, który na targu w Gao spotkał songhajską księżniczkę Salu Kasais, z którą wrócił do Francji osiedlając się w Tuluzie. Wieść o przybyciu czarnej księżniczki z „egzotycznego” Songhaju zafascynowała południową Francję, a Ben Ali również Songhajczyk lekarz Anzelma wyleczył syna króla Francji, otrzymując od niego w podzięce 200 talarów w złocie. Z ciekawostek mogę jeszcze dodać, że po wkroczeniu do Gao, Marokańczycy srodze się zawiedli. W armii sułtana El Mansura służyło wielu europejskich renegatów i z ich perspektywy miasto wyglądało jak większa wieś wypełniona lepiankami. Z pewnością Timbuktu, Dżenne czy Gao nie mogło się równać z Tenochtitlanem, Cuzco, Nankinem czy Angkorem, jednak trzeba uczciwie przyznać, że czarni też potrafili stworzyć potężne państwa.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Podróżniku, dziękujemy za rzeczowy i ciekawy komentarz. Pozdrawiamy serdecznie :)

      • Podróżnik Odpowiedz

        Na terenach obecnego Mozambiku i Zimbabwe rozwinęło się potężne państwo ludu Shona Mwene Mutapa. Jego stolicą było Wielkie Zimbabwe, potężna twierdza, wzniesiona z ociosanych kamieni, połączonych bez użycia zaprawy.

        Większość poddanych znała jedynie głos władcy, gdyż król pokazywał się jedynie osobom najbliższym i dworzanom. Na dworze istniała ściśle przestrzegana hierarchia. Kobiety zajmowały w niej bardzo wysokie miejsce. Królowa-matka i dziewięć żon króla miały osobne dwory, a po śmierci władcy rządziły państwem do czasu wyboru następcy. Usługiwało im prawie 3 tysiące dziewcząt. Ważną funkcję w państwie pełnił płonący nieprzerwanie ogień na znak, że monarcha żyje. W chwili śmierci króla ogień gaszono. Rozpalano go ponownie dopiero po wstąpieniu na tron następcy. Wodzowie wszystkich podległych plemion przyjmując szczapę rozżarzoną w nowym ogniu potwierdzali posłuszeństwo kolejnemu władcy.

        Królestwo prowadziło handel z innymi krajami. Mieszkańcy udawali się na wybrzeże by sprzedawać złoto i kość słoniową. Do portowego miasta Sofala przybywali kupcy z dalekich stron: Chińczycy przywozili porcelanę, Hindusi i Arabowie – tkaniny i kamienie szlachetne. Musieli jednak pozostawać w Sofali, gdyż podróże w głąb kraju były cudzoziemcom zabronione.

        Pod koniec XV w. w Sofali osiedlili się Portugalczycy. Zbudowali tam potężny fort. Wkrótce udało im się przepędzić kupców arabskich i przejąć kontrolę nad miejscowym handlem. Portugalczycy śmiało zapuszczali się w głąb kraju. Ich łupieżcze wyprawy znacznie osłabiły królestwo i przyspieszyły jego upadek.

        Z ciekawostek mogę jeszcze dodać, że w Zimbabwe dziewczęta – amazonki dbały o porządek w mieście i pełniły straż w pałacu królewskim.

        Królestwo jest o tyle ciekawe, że powstało „wyłącznie siłami czarnej ludności”, bez wpływu „z zewnątrz”.

      • Podróżnik Odpowiedz

        Opis Mwene Mutapy zaczerpnąłem z książki W czarnej Afryce przedkolonialnej, Wydawnictwo Dolnośląskie 1993. Polecam, opis wszystkich najważniejszych państw afrykańskich okresu XI-XVI wieku. Poza tym Historia Mali, Tymowskiego gdzie opisane są trzy najważniejsze imperia afrykańskie: Ghana, Mali, Songhaj. Pozdrawiam. :)

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Drogi Podróżniku, pięknie dziękujemy. Z pewnością zajrzymy do tej pozycji, za której polecenie również jesteśmy wdzięczni. Mamy jednak nadzieję, że będziemy mieć przyjemność czytać więcej Pana wpisów na portalu. Również pozdrawiamy :)

  7. Podróżnik Odpowiedz

    Jeśli tylko będzie taka możliwość, to opisujcie więcej królestw i imperiów z Afryki, Ameryki Południowej i Środkowej i Azji.

  8. Podróżnik Odpowiedz

    Istniały potężne egzotyczne państwa i imperia: Angkorskie (khmerskie), Śriwidżaja, Madjapahit, Czampa, Ajuthaja, Pagan czy Taungu. Nie mniej interesujące są walki Babura, wnuka Timura i potomka Czyngis Chana, ze strony matki o dziedzictwo Timurydów w Azji Środkowej, a następnie walki na subkontynencie indyjskim o stworzenie Imperium Wielkiego Mogoła. Ogromną pomocą jest tutaj angielska wikipedia. Ja jeśli pozwoli mi czas to postaram się coś przetłumaczyć. Pozdrawiam. :)

  9. Podróżnik Odpowiedz

    A jeśli chodzi o Afrykę to oprócz wyżej opisanych należy wspomnieć jeszcze o takich państwach jak imperium Kanem Bornu, królestwach Mossich, królestwie Konga, królestwie Dżolofu, królestwie Beninu, imperium Kitary, miastach-państwach ludów Hausa i o cywilizacji Suahilskiej. Oczywiście w tym przypadku również nieocenioną pomocą będzie angielska wikipedia. :)

  10. Podróżnik Odpowiedz

    Państwo Kanem Bornu.

    W 800 r. n.e. na skraju Pustyni Libijskiej powstało państwo Kanem. Pięćset lat później przesunęło swoje granice na południe od Jeziora Czad. Państwo, które przyjęło wówczas nazwę Bornu sąsiadowało z potężnymi państwami Mali i Songhaju. Wyróżniało się niezwykle zgodnym współżyciem ludzi wielu narodowości, którzy stworzyli w ciągu wieków cywilizację wykazującą wpływy kultury ludów znad Nilu, Libii i okolic jeziora Czad. Saharyjscy nomadzi Tubu i rolnicy z rejonu Bahr Ghazal połączyli się tworząc państwo Kanem: siebie nazwali Kanembu, czyli „lud Kanem. Później do Kanembu dołączyli rybacy i rolnicy z plemienia Sao, a nowa wspólnota narodowa przyjęła nazwę Kanuri.

    Złoty wiek państwa Kanem-Bornu przypadł na okres panowania Idrisa II Alaomy (1580-1617). Gdy Idris obejmował tron, kraj wstrząsany buntami poszczególnych plemion, zwłaszcza Sao i Bulala, znajdował się na krawędzi upadku. Idris II pokonał buntowników i umocnił jedność kraju. Państwo Kanem-Bornu godnie zastąpiło państwo Songhaju.

    Pielgrzymka władcy do Mekki i przejazd przez Egipt wywarły wielki wpływ na rozwój Kanem-Bornu. Idris zobaczył wtedy po raz pierwszy broń palną. Nawiązał więc bliskie stosunki z Turcją i z jej pomocą stworzył nowoczesną armię. Rozwinął też gospodarkę i system oświatowy. Stolica Birni-Gazargamu stała się za jego panowania wielonarodowościową metropolią, centrum sztuki i nauki, handlu i wytwórczości, podobnym do Timbuktu, Gao czy Kano.

    Imperium stworzone przez Idrisa przetrwało do początków XIX wieku. Sam cesarz zginął w bitwie pod Alao, niedaleko Oudje, toczonej ze zbuntowanymi plemionami z południa kraju. Walka toczyła się w pobliżu stawu Alaoma stąd przydomek monarchy nadany mu pośmiertnie.

    Bibliografia:
    W czarnej Afryce przedkolonialnej, wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1993.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.