Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ten rzymski cesarz zrobił burdel z dworu, kazał się wykastrować, a w końcu uformować sobie sztuczną waginę

Cesarz zajmujący się wyłącznie rozrywkami i orgiami, a do tego chcący zmienić płeć? Nawet dla starożytnych to było za wiele. Na ilustracji fragment obrazu Lawrence Alma-Tademy "Róże Heliogabala".

fot.domena publiczna Cesarz zajmujący się wyłącznie rozrywkami i orgiami, a do tego chcący zmienić płeć? Nawet dla starożytnych to było za wiele. Na ilustracji fragment obrazu Lawrence Alma-Tademy „Róże Heliogabala”.

Gdy tylko zasiadł na tronie, zaczął szokować swoich poddanych. Prowadził tak nieskrępowane życie seksualne, że zamiast władcą stał się w ich oczach prostytutką. W końcu postanowił zmienić płeć. Tego dla starożytnych Rzymian było za wiele…

W 218 roku na tron cesarski wyniesiono czternastoletniego chłopca, będącego rzekomo nieślubnym synem cesarza Karakalli (zamordowanego rok wcześniej). Nastolatek nazywał się Warius Awitus Bassjanus. Pochodził z Syrii, z kapłańskiego rodu boga słońca Baala, zwanego tam „Elah-Gabal”. To od niego wzięło się imię, pod jakim młody władca przeszedł do historii: Heliogabal.

Pani cesarz

Młodziutki chłopiec był oczywiście podatny na intrygi osób ze swego otoczenia: babki, matki, pochlebców. Wyglądało jednak na to, że bardziej od polityki interesują go dwie rzeczy. Po pierwsze jego bóg, któremu fanatycznie służył. Własnoręcznie składał mu ofiary podczas krwawych i obscenicznych obrzędów, do uczestniczeniu w których zmuszał także rzymskich notabli. Po drugie zaś: seks.

Wbrew wszelkim regułom, wziął za żonę westalkę, czyli kapłankę domowego ogniska. Stwierdził, że taka właśnie jest wola jego boga: aby połączył się z Westą. Chciał spłodzić w ten sposób „boskie dzieci”, ale ostatecznie stracił ku temu zapał. Przeobraził cesarski dwór w zwykły burdel, w którym z roli władcy haremu zamienił się w prostytutkę, kuszącą tak kobiety, jak i mężczyzn. Rzymianie wiele byli w stanie znieść. Wtedy jednak wydawać się im mogło, że świat stanął na głowie.

Heliogabal urodził się w Syrii, w rodzinie najwyższych kapłanów boga słońca Baala. Jego matka i babka skutecznie wmówiły Rzymowi, że jest on synem Karakalli, poprzedniego cesarza. Na zdjęciu popiersie Heliogabala znajdujące się w Palazzo Nuovo w Rzymie.

fot.José Luiz Bernardes Ribeiro / CC BY-SA 4.0 Heliogabal urodził się w Syrii, w rodzinie najwyższych kapłanów boga słońca Baala. Jego matka i babka skutecznie wmówiły Rzymowi, że jest on synem Karakalli, poprzedniego cesarza. Na zdjęciu popiersie Heliogabala znajdujące się w Palazzo Nuovo w Rzymie.

Żyjący na przełomie II i III wieku n.e. rzymski historyk greckiego pochodzenia, Kasjusz Dion, opisał anegdotę z Heliogabalem i atletą Zoticusem. Sportowiec słynął z okazałych części intymnych. Towarzyszyła mu również – jak większości ówczesnych wyczynowców – sława świetnego kochanka. Cesarz sprowadził go do Rzymu i zaczął kokietować. Na słowa powitania „Pozdrawiam cię, mój panie i cesarzu”, władca przybrał kobiecą pozę i odparł: „Nie nazywaj mnie panem, bo ja jestem panią”.

Komentarze (7)

  1. Evii Odpowiedz

    Czyli nastolatek burzliwie przechodził okres dojrzewania. W czasie swojego panowania był między 14 a 18 rokiem życia, więc na dobrą sprawę jego zachowanie to wypadkowa młodego wieku, burzy hormonów i nieskrępowanego dostępu do wszystkiego od używek do tego czego dusza zapragnie, a jeśli dodac do tego władzę – stworzyło to degenerata. Obecne nastolatkowie w tym wieku „poszukują siebie”i eksperymentują – jak widac kiedyś też tak było. A że lubił udawac kobietę – może to była tylko fascynacja, a może faktycznie urodził się w niewłaściwym ciele, przynajmniej w swoim odczuciu, co tylko dowodziłoby, że transseksualizm i transgenderyzm to nie wynalazki naszych czasów.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Droga Evii, to prawda – Autor udowadnia, że problemy, które wydają nam się związane ze współczesnymi czasami, w rzeczywistości dotykały już starożytnych. Pozdrawiamy serdecznie.

  2. Fan Odpowiedz

    „Żyjący na przełomie I i II wieku n.e. rzymski historyk greckiego pochodzenie, Kasjusz Dion”
    Kasjusz Dion żył na przełomie II i III wieku n.e. Gdyby żył wcześniej, raczej nie poznałby Heliogabala. Ale artykuł całkiem dobry, choć krótki.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Fanie, pięknie dziękujemy za zwrócenie na to uwagi. Uwaga oczywista i już wszystko się zgadza :) Pozdrawiamy.

      P.S. niestety „ciekawostki” są krótsze niż artykuły z zasady, ale zapraszamy do całego działu „starożytność”, gdzie znajdzie się znacznie więcej tekstów Autora. A najbardziej zachęcamy do lektury całych „Wieków bezwstydu” :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.