Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy powstanie demokracji zawdzięczamy parze homoseksualistów?

Dwaj zakochani w sobie mężczyźni, którzy z żądzy zemsty za upokorzenie i z zazdrości postanowili obalić ateńskiego tyrana. Na ilustracji fragment tzw. "Grupy Tyranobójców" (przedstawiającej słynną parę), uważanej za pierwszy pomnik historyczny w Atenach i symbol demokracji.

fot.Miguel Hermoso Cuesta/ CC BY-SA 3.0 Dwaj zakochani w sobie mężczyźni, którzy z żądzy zemsty za upokorzenie i z zazdrości postanowili obalić ateńskiego tyrana. Na ilustracji fragment tzw. „Grupy Tyranobójców” (przedstawiającej słynną parę), uważanej za pierwszy pomnik historyczny w Atenach i symbol demokracji.

Wszystko działo się w Atenach ponad dwa i pół tysiąca lat temu i początkowo wyglądało wyłącznie na dramat pewnej młodej panny. W rzeczywistości chodziło o homoseksualną zemstę, która zmieniła losy starożytnego świata…

Rzecz działa się w VI wieku p.n.e. Pewnego dnia ateńskie władze wezwały jedną z dziewczyn zamieszkałych w polis do pełnienia zaszczytnej roli podczas uroczystości Panatenajów, poświęconych patronce miasta – Atenie. Jako tak zwana kanefora miała podczas procesji nieść na głowie kosz z ofiarami dla bogini, oddając jej hołd i upamiętniając jej mityczne narodziny.

Dziewczyna nie zdążyła się jednak długo nacieszyć tym wyróżnieniem. Nagle bowiem ateńskie władze stwierdziły, że to pomyłka, i że nie jest ona godna dostąpienia zaszczytu. Było to potworne upokorzenie tak dla niej, jak i całej jej rodziny, Co mogło być powodem takiej zniewagi?

Prawda szybko wyszła na jaw. Za aferę z nieszczęsną dziewczyną odpowiadał Hipparch, tyran trzęsący Atenami u boku swego starszego brata Hippiasza od śmierci ich poprzednika, a zarazem ojca, Pizystrata, w 527 roku p.n.e. Przyczyną skandalu było… nieodwzajemnione uczucie władcy. Lecz nie do dziewczyny – jak można byłoby podejrzewać, tylko do jej brata Harmodiosa. Poniżenie siostry miało uderzyć w niego i w jego honor.

Panatenaje były świętem upamiętniającym narodziny bogini Ateny. Jednym z największych zaszczytów, jaki mógł spotkać ateńską pannę było wzięcie udziału w uroczystości jako tzw. kanefora. Na ilustracji znajduje się Akropol - rekonstrukcja miejsca kultu bogini Ateny według Leo von Klenze.

fot.Leo von Klenze/ domena publiczna Panatenaje były świętem upamiętniającym narodziny bogini Ateny. Jednym z największych zaszczytów, jaki mógł spotkać ateńską pannę było wzięcie udziału w uroczystości jako tzw. kanefora. Na ilustracji znajduje się Akropol – rekonstrukcja miejsca kultu bogini Ateny według Leo von Klenze.

Tyran upatrzył sobie pięknego arystokratę Harmodiosa – tak jak w mitach Zeus ukochał Ganimedesa i tak jak wielu ówczesnych Ateńczyków upodobało sobie młodych chłopców. A jednak Harmodios, nieświadomy jaki „kopnął” go zaszczyt, uparcie odrzucał zaloty władcy. Wolał od niego Aristogejtona, obywatela ateńskiego ze średnich sfer, któremu szybko wyjawił jak nachalnie narzuca mu się Hipparch. Aristogejton oburzył się, a zarazem i wystraszył, że tyran może spróbować odebrać mu ukochanego siłą. Napięcie rosło.

Czy wiesz, że ...

...Aleksander Wielki kazał zamordować swojego przyrodniego brata Karanosa? Biednego chłopca podobno wrzucono do rozgrzanego pieca.

...na jednym z fresków w Domu Efeba w Pompejach znajduje się wizerunek ananasa? Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że starożytni podobno wcale nie znali tego owocu. Został on sprowadzony do Europy dopiero w czasach nowożytnych.

Komentarze (6)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, z tego co nam wiadomo, to ta homoseksualna polegałaby na zemście zdradzonego kochanka na kochanku (lub odwrotnie, a może być jak i w tym wypadku – zawiedziona miłość). Heteroseksualizm natomiast dotyczyłby płci przeciwnych. Pozdrawiamy ;)

  1. krakusek Odpowiedz

    „Kto by pomyślał, że zwykła ludzka zazdrość może pobudzić do chęci dokonania zamachu stanu?” – Jeśli autor zadaje takie pytanie to jeszcze wiele przed nim i na razie niech se da spokój z kolejnymi „odkryciami”

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, bylibyśmy wdzięczni za bardziej merytoryczne komentarze niż osobiste przytyki. Jeśli ma Pan coś do zarzucenia merytorycznej stronie tekstu – zawsze jesteśmy otwarci na krytykę. Pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.