Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Święty Zastęp z Teb. Trzystu homoseksualnych wojowników, którzy zdołali rozgromić niepokonanych Spartan

Rzeźba autorstwa Malcolma Lidbury'ego przedstawiająca parę wojowników Świętego Zastępu.

fot.Pinkpasty/CC BY 4.0 Rzeźba autorstwa Malcolma Lidbury’ego przedstawiająca parę wojowników Świętego Zastępu.

Do tej elitarnej jednostki trafiali tylko najlepsi z najlepszych. Warunki? Ponadprzeciętna siła, męstwo, odwaga oraz… orientacja homoseksualna. Walczący ramię w ramię z kochankami Tebańczycy byli zabójczo groźni. Udało im się pokonać nawet słynnych Spartan…

Ateny i Sparta to różne państwa i modele życia. W obu zdarzały się rozmaite związki między wojownikami. Lecz nie tylko tam. Ksenofont zapisał historię o dzielnym Epistenesie z Olintu walczącym na czele oddziału urodziwych mężczyzn i gotowym zginąć dla młodego chłopca. Jednak spośród zwolenników związków męsko-męskich na polu bitwy zasłynęli przede wszystkim pogromcy Spartan w IV wieku p.n.e.: Tebańczycy.

Na śmierć i życie

Jeden z ich dowódców, Gorgides, uznał, że nikt nie będzie się bił ofiarniej niż ten, kto walczy o życie swoje i osoby, którą kocha. Nasłuchał się filozofów, ale też towarzyszy broni – Tebańczyk Pammenes stwierdził bowiem, że Nestor Homera musiał nie znać się na taktyce, skoro dzielił oddziały Greków wedle przynależności plemiennej i rodowej, zamiast ustawić ich tak, by eromenos walczył ramię w ramię z erastesem.

Dlatego Gorgides wpadł na pomysł powołania Świętego Zastępu – jednostki hoplitów złożonej z wojowników-kochanków. Ze stu pięćdziesięciu par dobrze urodzonych Tebańczyków, oddanych sobie na śmierć i życie. W zastępie było ich trzystu nie z racji jakiegoś sentymentu do wyczynów Spartan Leonidasa, lecz po prostu dlatego, że tylu wojskowych zwykle liczyły doborowe jednostki greckich państw-miast.

Posąg lwa, pod którym spoczęły szczątki 254 wojowników Świętego Zastępu.

fot.Philipp Pilhofer/CC BY-SA 3.0 Posąg lwa, pod którym spoczęły szczątki 254 wojowników Świętego Zastępu.

Organizacyjnie i taktycznie wzmocnili Święty Zastęp dwaj tebańscy przywódcy – Pelopidas i Epaminondas. Ten drugi wprowadził wśród hoplitów tzw. szyk ukośny, dzięki któremu Tebańczycy odnieśli słynne zwycięstwo nad spartańską armią pod Leuktrami w roku 371 p.n.e. Po nim Sparta w zasadzie już nigdy nie odzyskała dawnego prestiżu i potęgi, a z pewnością Spartanie nie byli już uważani za niepokonanych.

Czy wiesz, że ...

...w starożytnym Egipcie faraonowie mieli swoich prywatnych "dozorców odbytu"? Byli oni odpowiedzialni za zapobieganie jego wypadnięciu, co było częstym efektem ówczesnych chorób przewodu pokarmowego.

...jeden ze starożytnych cesarzy rzymskich, Heliogabal, uprawiał z kochankami analingus? Był to dość specyficzny rodzaj analnych pieszczot polegający na stymulacji obszaru odbytu ustami. Tym samym gorszył on nie tylko dwór, ale wszystkich poddanych.

...rzymskiemu wodzowi przysługiwało prawo do triumfu tylko, jeśli jego armia zabiła w bitwie co najmniej 5000 wrogów?

... w bitwie w Lesie Teutoburskim Rzym stracił trzy legiony: XVII, XVIII i XIX? Cesarz August był tak wstrząśnięty klęską, że zakazał ich odtwarzania. Po stronie Imperium poległo wówczas około 20 tysięcy ludzi. 

Komentarze (17)

    • Członek redakcji |Maria Procner Odpowiedz

      Serdecznie polecamy sięgnąć do książki – jest w niej zawarta bibliografia, a także stosowne przypisy, które wskazują na wykorzystane materiały źródłowe. Z uwagi na fakt, że powyższy tekst jej jest fragmentem, bibliografia nie została pod nim umieszczona, jednak nie oznacza to, że autor nie korzystał ze źródeł.
      Pozdrawiamy

      • Czytacz Odpowiedz

        Artykuł mimo wszystko słaby. Pomijając orientację seksualną. Wnioski jakie mamy wyciągać z artykułu to, że współczesne wojska mają składać się z homoseksualistów? Czy może szerzej z kochanków (także płci obojga)?

        • Członek redakcji |Maria Procner

          Szanowny Czytaczu,
          z takiego założenia wychodzili starożytni Grecy, uznając, że chętniej i dzielniej żołnierze będą się bić za swoich ukochanych niż po prostu za „zwyczajnych” towarzyszy broni. Ile w tym założeniu było prawdy? Fakt, że już się nie praktykuje podobnych rozwiązań, sugeruje, że niekoniecznie się to sprawdzało.
          Pozdrawiamy

        • Anonim

          Nie do końca z takiego założenia wychodzili starożytni Grecy. Jeśliby tak było, to takie „homo-hufce” jako skuteczne stosowane byłyby wówczas powszechnie! Jeśli owa „praktyka” miałaby być skuteczna stosowana byłaby wcześniej lub później, a nie była! Reasumując była to jakaś lokalna fiksacja nie sprawdzająca się militarnie!

  1. Maria Odpowiedz

    Popatrzmy na sprawy seksualnych potrzeb i ich realizacji ze strony biologii.

    Każdy organizm zagrożony śmiercią w ramach naturalnych reakcji biologicznych otrzymuje wzmożony popęd płciowy. Tak natura zabezpiecza gatunek przed wyginięciem. Seks bowiem, nie został ewolucyjnie wykreowany na potrzeby zaspokajania przyjemności, lecz dla zapewnienia ciągłości gatunku.
    Nieszczęśliwie, w przeciwieństwie do innych gatunków ssaków, homo sapiens nie ma uporządkowanej sfery związanej z POTENCJAŁEM REPRODUKCYJNYM= SEKSUALNOŚCIĄ. Nie ma w niej czasu rui i czasu ciszy hormonalnej na regenerację sił reprodukcyjnych samców i samic- na kolejną ciążę i wychowanie młodych.
    Samce homo sapiens podlegają permanentnej możliwości ( popędowi) prokreacji, niemal do końca egzystencji, zaś samice mają cykl owulacyjny i menopauzę. Hormonalnie zatem, popęd samic ulega wahaniom. Rozbieżność potrzeb i możliwości kobiet i mężczyzn w sferze seksualności JEST PORAŻAJĄCA.
    Z tego faktu nikt żadnych wniosków nie zamierza wyciągać. W nauce panuje hucpa, multiplikowana w geszeftowych gejzerach wiedzy globalnowioskowej.
    Gdzie można przeczytać takie „kwiatki” jak cudowny seks w ciąży. Samice w ciąży nie mają ochoty na seks, co jest spowodowane zmianami hormonalnymi. Aktywność seksualna powoduje podleganie wpływom zarodka na różne hormony aktywności- oxytocynę czy męski hormon -testosteron. Który może profilować drugorzędne cechy płciowe zarodka.
    Biologia tłumaczy ogromny wzrost gwałtów w momentach zagrożenia życia jednostek (wojny, więzienia, szpitale psychiatryczne, patologiczne rodziny z agresywnymi jednostkami itp)
    Biologia tłumaczy też wysyp wszelkiego rodzaju epidemii i zaraz. WSZYSTKIE BYŁY, SĄ I BĘDĄ wynikiem traumy wojen.
    Co akurat historycy są władni sprawdzić.

    Bardzo lubię czytać zamieszczane przez Państwa ciekawostki.
    Wspaniałe źródło do weryfikowania nauki biologii.

  2. Dawid Odpowiedz

    Nasze rozumienie seksualności jest wypaczone przez indoktrynację religii świętej księgi.Oczywiście sami starożytni nie byli spod znaku LGBT i dla nich homoseksualizm jako życie tylko i wyłącznie z przedstawicielem tej samej płci (uczuciowo, fizycznie i „rodzinnie) było jakąś abstrakcją, ale w każdym starożytnym społeczeństwie od Mezopotamii po Rzym seks mężczyzny z mężczyzną nigdy nie był taką kontrowersją, jaką był np: w średniowiecznej Europie.

  3. Luiza Dobrzyńska Odpowiedz

    Jolaos był nie tyle przyjacielem Heraklesa, co jego bratankiem. Synem Ifiklesa. Oczywiście jedno drugiego nie wyklucza, ale warto to podkreślić.

  4. Historyk Odpowiedz

    Świetny artykuł, bardzo ciekawy. Widać profesjonalny warsztat dziennikarski. A i temat odważny, co więcej – prawdziwy (!) więc polskich rozmodlonych cebulaków może czasem drażnić.

  5. mario Odpowiedz

    Jak wygląda armia pedalska wystarczy popatrzeć na holenderską. Izraelskie dziewczynki z ich przedszkola w godzinę by ich pobiły a to dlatego, że mają jeszcze krótkie nóżki i trudno było by Holendrów dogonić.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.