Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Chłopak, który odkrył zbrodnię w Katyniu?

Katyń (fot. domena publiczna).

fot.domena publiczna) Katyń (fot. domena publiczna).

Czy w dzisiejszym spokojnym starszym panu, który mieszka w warszawskim domu kombatanta widać jeszcze tamtą iskrę? To jeden z tych ludzi, którzy jednym swoim życiorysem mogliby obdzielić cały batalion dzisiejszych chojraków, a jeszcze by zostało przygód.

Ostatni monet na wysłuchanie niesamowitej opowieści ostatniego świadka odkrycia mordu w Katyniu wykorzystał Jerzy A. Wlazło. I zrobił to brawurowo.

Oprócz historii Henryka Troszczyńskiego poznamy także historię jednego z najbardziej wpływowych rodów w historii Polski oraz wyruszymy na wędrówkę kobiecymi drogami.

J.A. Wlazło, Chłopak z Katynia (Agora)

O niezwykłych losach Henryka Troszczyńskiego przez 45 lat nie wiedział nikt poza żoną. Niebezpiecznie było mówić o tym, co zobaczył wtedy w Rosji. Ta wiedza była bardzo niebezpieczna. Zdecydował się mówić dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych. Wtedy przyznał „To ja powiedziałem Niemcom o grobach naszych żołnierzy w Katyniu”, a ciężar tych słów był ogromny.

Dowiedział się przypadkiem, gdy pracując jako niemiecki robotnik przymusowy w okolicach Smoleńska za swoje niewielkie wynagrodzenie kupił od lokalnych chłopów bimber. Alkohol był okropny, jednak zrobił dokładnie to, co czynił od wieków – skutecznie rozwiązał języki. Poniekąd dzięki niemu Polacy dowiedzieli się o strasznym losie tysięcy zaginionych oficerów, którzy nagle wyparowali. I mogli być przy ekshumacjach ich grobów.

Przed wojną Heniek Troszczyński miał naście lat i nic nie wskazywało na to, jak później potoczą się jego losy. Na razie był chłopakiem z Warszawy, który bawił się ze swoimi kolegami z podwórka, zbierał różne „skarby” i wymieniał się nimi z innymi „kolekcjonerami”. Kręcił się po słynnym Kercelaku, mają styczność z najsłynniejszym przedwojennym polskim gangsterem „tatą Tasiemką”.

W. Banach, Radziwiłłowie. Burzliwe losy słynnego rodu (Wydawnictwo Poznańskie)

Zaczęło się od awanturniczych litewskich szlachciców, którzy bardzo szybko doszli do potęgi. Dwóm Radziwiłłom udało im się nawet wyswatać trochę podstępem, trochę z miłości króla Zygmunta Augusta ze swoją krewną Barbarą.

To katapultowało ich na sam szczyt drabiny społecznej, choć ze swej władzy nie zawsze korzystali w szczytnym celu (co opisane zostało na przykład w słynnej Trylogii Sienkiewicza). Raz uchwyconych wpływów nie wypuścili ze swych rąk nigdy, a historia ich rodu to prawdziwie fascynująca opowieść.

T. Kubicki, Kobiece drogi. Polskie bohaterki II wojny światowej (Świat Książki)

Wojna to nie jest i nigdy nie była wyłącznie męska rzecz. Bohaterki książki Tomasza Kubickiego udowadniają, że kobiety też uczestniczą w walce na swój sposób.

Bez względu na to, czy podążają w głąb Rzeszy za swoimi bliskimi wywieziony na roboty przymusowe, na Syberii ratują swoje dzieci przed głodem, gdy NKWD zabrało ojca, grzebią pociechy zmarłe z wycieńczenia podczas wywózki, czy w obozie udowadniają, że nie dadzą się pozbawić resztki człowieczeństwa. Drogi, jakimi toczyły się kobiece losy w czasie wojny są straszne, smutne, a przy tym niezwykle fascynujące.

Komentarze (2)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Janku, chociaż nie wspomniał Pan, której książki z zestawienia dotyczy Pana wpis, dziękujemy i cieszymy się, że podziela Pan naszą opinię. Pozdrawiamy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.