Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Polacy nie gęsi i swój własny język w grafice mają

Zapałki - reklama przedwojenna (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Zapałki – reklama przedwojenna (fot. domena publiczna)

Projekty okładek, plakatów, opakowań, czy znaczków były nieodłącznym elementem codzienności ludzi, którzy tworzyli naszą historię w międzywojniu, podczas okupacji i w pierwszych latach powojennych. Osadzone w tym kontekście tworzą niezwykłą opowieść, którą zdecydowanie warto poznać.

Gdy wiele osób snobuje się na zainteresowanie dizajnem, warto poznać korzenie polskich sztuk wizualnych i to, jaką rolę pełniły w społeczeństwie. Oprócz tego przyjrzymy się niezwykłym kobietom, jakie znalazły swoje miejsce u boku władców Polski, poznamy opowieść o żonie wyklętej oraz dowiemy się, jak powstał pomysł „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

Rypson P., Nie gęsi. Polskie projektowanie graficzne 1919–1949 (Karakter)

Gdy w 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, z kopyta ruszył w kraju postęp, który dotyczył wszystkich gałęzi życia, w tym także grafiki. Polscy projektanci odeszli od dziewiętnastowiecznych form na rzecz zupełnie nowej komunikacji wizualnej. Ukształtowany wówczas język obrazu rzutował przez kolejne dziesięciolecia na to, jak wyglądała polska codzienność.

Tuż po odzyskaniu niepodległości najważniejszą okazała się grafika użytkowa. Artyści i projektanci na zlecenie rządu zaczęli opracowywać polską identyfikację graficzną. Wśród najważniejszych projektów znalazło się przygotowanie projektów banknotów, znaczków pocztowych, obligacji i innych dokumentów niezbędnych do funkcjonowania państwa. Ponadto stale poszukiwano nowych wzorów i uciekano od naśladownictwa dawnych prądów w sztuce. Wszystko to prowadziło do dynamicznego rozwoju polskiej szkoły graficznej. Dowodem na jej wysoki poziom stał się sukces polskiego pawilonu na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu.

Gdy już zapoznamy się z podwalinami nowoczesnej polskiej grafiki możemy zatopić się w lekturze i przede wszystkim pożerać kolejne karty książki wzrokiem. Ogromna ilość reprodukcji plakatów, okładek, papierów państwowych, czy zwyczajnych opakowań, robi wrażenie. Ich forma i niejednokrotnie zawarty w nich dowcip i siła przekazu sprawiają, że wprost nie można się oderwać i z największą przyjemnością przewraca się strony czekając, czym jeszcze zaskoczą nad polscy graficy.

Zieliński A., Żony, kochanki, damy, intrygantki. Niezwykłe kobiety u boku naszych władców (Prószyński i S-ka)

Choć na kartach podręczników do historii obecni są przede wszystkim mężczyźni, nie oznacza to wcale, że kobiety nie były aktywnymi uczestniczkami wydarzeń. Zwłaszcza te przebywające w otoczeniu władców. Za przykład może posłużyć chociażby żona dwóch Wazów Ludwika Maria Gonzaga, która była głównym rozgrywającym polskiej polityki przez kilkadziesiąt lat. Które kobiety obok tej królowej warto znać? Na to pytanie odpowiada książka.

Śnieżko A., Żona wyklęta (Znak Horyzont)

Historie o tragicznej wale żołnierzy wyklętych rozbudzają wyobraźnię wielu. Tymczasem opowieści o ich ukochanych kobietach bywały nie mniej dramatyczne. Jak historia głębokiej, choć naiwnej miłości Anastazji i „Pilota” z oddziału „Roja”, którzy pokochali się w niebezpiecznych czasach. Ich uczucie stało się przyczyną tragedii, jaka spadla na ich rodziny.

Longerich P., Konferencja w Wannsee. Droga do „ostatecznego rozwiązania” (Prószyński i S-ka)

Słowa „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” to jedna z najstraszniejszych fraz w historii człowieka. Książka opowiada o tym, dlaczego konferencja w Wannsee, gdzie wypracowano metodykę starcia Żydów z powierzchni ziemi jest jednym z najważniejszych epizodów w dziejach Holokaustu. Piętnastu mężczyzn spotkało si w wilii na zachodnich obrzeżach Berlina, by zaplanować masową zbrodnię.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.