Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Kto sfinansował dojście Hitlera do władzy?

Kto tak naprawdę finansował wyborczy sukces Hitlera?

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 Kto tak naprawdę finansował wyborczy sukces Hitlera?

Naziści nie wygraliby wyborów bez pomocy wielkiego niemieckiego kapitału. W kluczowym okresie od jesieni 1932 do wiosny 1933 roku koncerny wypłaciły NSDAP kilkadziesiąt milionów reichsmarek. Kto tak naprawdę stworzył Hitlera? I czy wobec tych firm kiedykolwiek wyciągnięto konsekwencje?

Przed wyborami 5 marca 1933 roku kampanię narodowych socjalistów sponsorowali na niespotykaną wcześniej skalę niemieccy przemysłowcy. Postawili na Adolfa Hitlera skuszeni perspektywą intratnych kontraktów. Uwierzyli, że naziści obronią ich przed komunistami, których notowania poszybowały w górę podczas wielkiego kryzysu lat 1929-1933. Potrzebowali kogoś, kto nie pozwoli zaprowadzić w Niemczech komunizmu na wzór sowieckiej Rosji.

Płacić, bo będzie rzeź!

11 lutego 1933 roku świeżo upieczony kanclerz Hitler otworzył międzynarodową wystawę motoryzacyjną w Berlinie. Zaprezentował ambitny program budowy dróg oraz ulg podatkowych dla producentów aut. Dziewięć dni później na spotkaniu z przedstawicielami największych koncernów oświadczył, że demokracja w wydaniu Republiki Weimarskiej jest sprzeczna z interesami biznesu, a rosnący w siłę marksizm trzeba zmiażdżyć.

Gdy tylko opuścił spotkanie, Hjalmar Schacht, znany finansista o szerokich kontaktach politycznych, ogłosił zbiórkę na rządowy fundusz wyborczy nazistów.

Hjalmar Schacht (pierwszy od lewej) posiadał szerokie kontakty wśród niemieckich i międzynarodowych przedsiębiorców. Były one nieocenione dla Hitlera.

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 Hjalmar Schacht (pierwszy od lewej) posiadał szerokie kontakty wśród niemieckich i międzynarodowych przedsiębiorców. Były one nieocenione dla Hitlera.

Jak pisze brytyjski historyk z Cambridge, profesor Richard J. Evans, autor książki Nadejście Trzeciej Rzeszy, Schacht zażądał od przemysłowców trzech milionów reichsmarek. Wszyscy bez szemrania zapłacili, dzięki czemu tuż przed decydującymi marcowymi wyborami do Reichstagu Joseph Goebbels mógł sfinansować kampanię w iście amerykańskim stylu. Przedstawił Führera jako germańskiego mesjasza i wykorzystał radio, które było najlepszym narzędziem dotarcia do szerokich mas elektoratu.

Zarówno profesor Evans, jak i niemiecki historyk Götz Aly, autor książki „Państwo Hitlera”, twierdzą, iż łożenie przez niemieckich przemysłowców na partię Hitlera nie wynikało z powodów ideologicznych, lecz było jedynie wybiegiem, mającym na celu ochronę własnych interesów. Na wszelki wypadek przez całe lata 20., 30. i 40. XX wieku biznesmeni z Rzeszy i tak transferowali za granicę gigantyczny kapitał.

Pierwsi sponsorzy malarza z Linzu

W latach 30. Hitler nie narzekał już na brak sponsorów, ale dekadę wcześniej różnie bywało. Czasem brakowało funduszy, żeby ugasić pragnienie po kolejnej płomiennej przemowie w monachijskiej piwiarni. Według profesora Richarda J. Evansa, autora książki „Nadejście Trzeciej Rzeszy” do końca lat 20. NSDAP utrzymywała się głównie ze składek członków, wejściówek na spotkania z Führerem i dochodów generowanych przez partyjną prasę, a do tego z rabowania rywali politycznych i wymuszania datków od drobnych firm.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Richarda J. Evansa pod tytułem "Nadejście Trzeciej Rzeszy" (Wydawnictwo Napoleon V 2017).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Richarda J. Evansa pod tytułem „Nadejście Trzeciej Rzeszy” (Wydawnictwo Napoleon V).

Na początku lat 20. jednym z pierwszych protektorów przyszłego wodza nazistów był ultraprawicowy pisarz i reżyser teatralny Dietrich Eckart, uczestnik puczu monachijskiego z listopada 1923 roku. To on miał zauważyć potencjał kaprala z I wojny światowej i niespełnionego malarza z austriackiego Linzu. Kupił Hitlerowi porządne ubranie i wprowadził go na monachijskie salony.

Innym pośrednikiem między wielkim biznesem a nazistami został absolwent Uniwersytetu Harvarda, Ernst „Putzi” Hanfstaengl, pół-Amerykanin z bogatego środowiska handlarzy sztuki i wydawców. „Putzi” (niem. śliczny, bobas, milusi) był w istocie podwójnym agentem, pracującym i dla Hitlera, i dla USA. W latach 20. przedstawił wschodzącą gwiazdę NSDAP wpływowym ludziom z monachijskiej śmietanki, wydawcom, przedsiębiorcom i oficerom.

Początkowo Hitler uchodził w owych kręgach za postać na poły operetkową. Zwłaszcza, gdy nachmurzony pojawiał się na eleganckich przyjęciach, odziany w wojskową kurtkę ze szpicrutą w ręku. Ale już wtedy nie brakowało majętnych Niemców skłonnych gwarantować pożyczki Adolfa. Tak na przykład czyniła Helene Bechstein, żona producenta fortepianów Edwina Bechsteina. Nazywała Hitlera „wilczkiem” i mawiała, że mógłby być jej synem. Dość wcześnie do grona stałych sponsorów Hitlera dołączył też pierwszy rekin biznesu – Fritz Thyssen, magnat przemysłu stalowego.

"Putzi" (po lewej) odpowiadał za kontakty Hitlera z zagranicznymi mediami.

fot.Bundesarchiv/CC-BY-SA 3.0 „Putzi” (po lewej) odpowiadał za kontakty Adolfa Hitlera z zagranicznymi mediami.

„Putzi” odpowiadał tymczasem za kontakty przyszłego Führera z zagranicznymi mediami. Sprzedał amerykańskiemu magnatowi prasowemu Williamowi Randolphowi Hearstowi trzy artykuły (każdy po 1000 reichsmarek, czyli około 10 tys. obecnych euro), w których Hitler nakreślił cele i metody NSDAP. Pieniądze Hearsta pozwoliły na wykorzystywanie reprezentacyjnego hotelu Kaiserhof w centrum Berlina jako kwatery NSDAP w stolicy Niemiec.

Przyjaciel pana Forda

Hanfstaengl opuścił Niemcy w 1937 roku, a właściwie uciekł obawiając się niektórych ludzi z kręgu Hitlera. W ciągu kilkunastu lat szpiegował nazistów na potrzeby Amerykanów i Brytyjczyków oraz pośredniczył w zagranicznym finansowaniu NSDAP. Dwunasty kanclerz Republiki Weimarskiej (w kryzysowych latach 1930-1932) Heinrich Brüning z katolickiej Partii Centrum napisał w pamiętnikach, że już od 1923 roku. Hitler otrzymywał duże sumy z zagranicy. Miały one przechodzić przez szwajcarskie i szwedzkie banki.

Być może jakimś tropem w tej sprawie jest spotkanie Hitlera z amerykańskim attaché wojskowym, kpt. Trumanem Smithem, do którego doszło w 1922 roku w Monachium. Oficer wywiadu USA nie był rzecz jasna jedynym amerykańskim zwolennikiem Hitlera. Innym, zdecydowanie bardziej znanym, okazał się Henry Ford. Przemysłowiec, założyciel Ford Motor Company i ojciec produkcji masowej, a oprócz tego zdeklarowany antysemita, obdarzył wodza NSDAP prawdziwym uwielbieniem.

Henry Ford darzył Hitlera prawdziwym uwielbieniem.

Henry Ford darzył Hitlera prawdziwym uwielbieniem.

W 1938 roku, za zasługi dla III Rzeszy, Hitler uhonorował Forda Krzyżem Wielkim Orderu Orła Niemieckiego, czyli najwyższym odznaczeniem przyznawanym cudzoziemcom. Z kolei Amerykanin do tego stopnia podziwiał Führera, że na urodziny zwykł mu wysyłać czeki na 50-100 tys. reichsmarek. Zażyłość obu panów utrzymywała się przez wiele lat, nawet wówczas, gdy świat wiedział już o Holokauście.

Koncern Ford Motor Company wybudował fabryki w Berlinie i Kolonii i zasilał kiesę NSDAP sporymi datkami. Ale amerykańskie pieniądze nie tylko tą drogą płynęły na konta hitlerowców. Dla przykładu spółka IG Farben w 1930 roku sfinansowała prawie połowę kosztów kampanii wyborczej NSDAP do parlamentu. Koncern powstał pięć lat wcześniej z połączenia (dzięki dolarom Rockefellera) sześciu największych niemieckich firm chemicznych. W przyszłości stał się kluczowym elementem niemieckiej machiny wojennej (produkował m.in. cyklon B używany w komorach gazowych obozów zagłady).

W latach dwudziestych ogromne pieniądze pożyczały za oceanem zakłady stalowe Kruppa, a amerykańskie firmy zakładały przedsiębiorstwa w Niemczech. Należący do rodziny DuPont General Motors wykupił z kolei zakłady Opla w Rüsselsheim koło Frankfurtu nad Menem, zaś J.P. Morgan kontrolował niemieckie radio i przemysł elektrotechniczny (AEG i Siemens). Kilka lat później wszystkie te firmy złożyły się na wyborczy budżet Hitlera. I pomogły mu zapewnić zwycięstwo, które przesądziło o losie Europy.

Bibliografia:

  1. Alan Bullock, Hitler. Studium tyranii, Iskry 2004.
  2. William Dodd, Dziennik ambasadora 1933-1938, Instytut Wydawniczy PAX 1972.
  3. Richard J. Evans, Nadejście Trzeciej Rzeszy, Napoleon V 2017.
  4. Götz Aly, Państwo Hitlera, Finna 2015
  5. Ian Kershaw, Hitler t. 1 (1889-1936) Hybris, Rebis 2013
  6. Ian Kershaw, Do piekła i z powrotem, Znak Horyzont 2016
  7. Tadeusz Kotłowski, Historia Republiki Weimarskiej 1918-1933, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 2004.
  8. Werner Maser, Adolf Hitler. Legenda, mit, rzeczywistość, Bellona 1998.
  9. Pierre de Villemarest, Źródła finansowe komunizmu i nazizmu, Flumen 1997.
  10. Volker Ullrich, Hitler. Narodziny zła 1889-1939, Prószyński i S-ka 2015.
  11. Antony C. Sutton, Wall Street and the Rise of Hitler, Clairview Books 2010.
  12. Eric D. Weitz, Niemcy weimarskie. Nadzieje i tragedia, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego 2011.

Kup trylogię prof. Evansa z rabatem na stronie Empik.com:

Czy wiesz, że ...

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

...szpiegowskie gadżety mogły przybierać najbardziej niezwykłe formy? Posługujący się kodem Morse’a radionadajnik, który  informował żołnierzy U.S. Army o ruchach Wietkongu, miał kształt... psiej kupy!

...słynny gangsterski duet Bonnie & Clyde miał na swoim koncie aż czternaście zabójstw? Owiana miłosną legendą para wcale nie była tak niewinna, jak pokazują hollywoodzkie produkcje...

...Józef Stalin traktował swojego pierworodnego syna Jakowa z pogardą? Drwił nawet… z jego próby samobójczej. Pocisk z pistoletu tylko drasnął go w pierś, dyktator wyśmiewał więc niecelność syna.

Komentarze (22)

  1. Graz Odpowiedz

    Ciekawe, bo przed wojna Niemcy byly bankrutem (poczytajcie: niemiecka hyperinflacja z 1923r.), a zaraz po wojnie maja drugie co do wielkosci zasoby zlota na swiecie. I co ciekawsze- wszystko zdeponowane w Stanach. Dlaczego Niemcy uznali, ze tam to zloto bedzie bezpieczne i Stany nie beda chcialy go zwrocic prawowitym wlascicielom?

  2. Rafal Odpowiedz

    Stalin również w pewnym sensie wspierał hitlera, komuniści byli za słabi a socjaldemokraci opowiadali się za sojuszem z zachodem. Więc zadowolony był gdy władze objął kontrowersyjny austriak.

  3. Waldemar Gegotek Odpowiedz

    Oczywiste bujdy na resorach.
    Sytuacja Niemcow (teraz obywateli Republiki Weimarskiej ) po przegranej pierwszej wojnie swiatowej -rok 1933 :
    – nedza, inflacja, glod , panstwo potwornie zadluzone , konfiskaty fabryk i odszkodowania dla zwyciezcow tej wojny ,po chleb trzeba jechac taczka pelna D Mark.

    Az tu nagle przemyslowcy wyciagaja z materacow jeszcze po kilka taczek DMark i sponsoruja nimi Hitlera . Czys sie Pan , Panie autorze szaleju najadl ?
    W 33 panstwo w rozsypce – na dnie , a 6 lat pozniej w 1939r najsiliejsze panstwo swiata ! To czemu my jestesmy po 30 latach wolnosci zebrakami ? Skoro to takie proste , a w dodatku pozyczylismy 6 bln dollarow . To ile musieli dostac Niemcy , zeby w 6 lat zbudowac supermocarstwo ?
    Doprawdy Stalin krzywde uczynil uczac pisac parobkow i lumpow ,bo teraz musimy ich wypociny trawic, a mogli przeciez pasac kozy.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Waldemar Gegotek: Szanowny Panie, czy w dyskusji nie można poprzestać na argumentach? Skoro jest Pan pewny swojego stanowiska rzeczowe argumenty z pewnością by wystarczyły. Obrażanie autora artykułu, który skądinąd oparł się na szeregu konkretnych źródeł, jest bardzo niskim zagraniem. Poza tym Pana poczucie wyższości i dzielenie ludzi na lepszych oraz „parobków pasących kozy” jest doprawdy słabe.

      • Jerzy Odpowiedz

        Wypowiedź pana Gegotka moze i jest obcesowa, ale zadaje on słuszne pytania. Jak mogło byc tak dobrze skoro było tak źle? Skąd te asu z rękawów?

        • Judym

          Żydzi mają swoje sposoby. Morganowie Rockefellerowie i Rotschildowie to najpotężniejsze żydowskie rody. Według mnie to nie problem wyciągnąć z rękawa ileś milionów reichsmarek aby zainwestować w Hitlera. Po wojnie kapitał się zwrócił z nadwyżką, bo banki tych rodzin udzielały kredytów państwom zniszczonym w 2 wojnie. Prawdopodobnie II wojna światowa to spisek na skalę światową.

  4. Poo7 Odpowiedz

    „ultraprawicowy” – ekhem, to że włoscy faszyści się deklarowali się jako prawica to jednak mały ma to związek z faktem. W niemieckim wydaniu ma to się gorzej, bowiem już w nazewnictwie partii jak i ideologii wskazuje na lewy nurt. Narodowy socjalizm = prawica?

  5. Jurek Pazurek Odpowiedz

    Ileż w tym artykule pogardy dla demokracji!? Ile jadu wylanego na ideę wolnych wyborów!? Wynika z tego, że demokracja to system polityczny, w którym nie liczą się wyborcy bo są durni tylko pieniądze wyłożone na kampanię wyborczą mającą oszukać durnych wyborców. Wynika z tego, że każde wybory demokratyczne to kwestia kasy i wystarczy zainwestować w porządną kampanię i wygraną mamy w ręku. Ciekawe co na ten temat powie pani Clinton czy nawet nasi spece z PO. Wyłożyli grube miliony i nic to nie dało.

    • Kamil J. K. Odpowiedz

      A nie jest tak? Demokracja to kasa i targowisko kto DA więcej. Nie liczą się żadne logiczne, zdroworozsądkowe argumenty tylko obietnice i PR. Wpasować się w nastroje mas, zanęcić(a na to trzeba mieć kasę i to dużą, bo reklama żeby trafiła do ludzi musi być obecna w mediach) i pasuje.

  6. Prawdziwa historia Odpowiedz

    Zbrodnie nazizmu powinny być jasno nazywane zbrodniami kapitalizmu najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach ludzkości,który do tej pory niesie miliony ofiar rocznie. Dlatego jesli kreslić taką samą miarą jak komune i skoro za propagowanie komunizmu systemu stokroć łagodniejszego jest karą więzienia to za propagowanie kapitalizmu powinna być czapa

    • Dyktatura prawdy Odpowiedz

      Debilku. Kapitalizm jest jak tlen. Widziałeś jakieś „zbrodnie” tlenu. Nie? No właśnie! Nazizm to narodowy SOCJALIZM dlatego za jego zbrodnie odpowiada Marks.

  7. Msz Odpowiedz

    Brakuje wątku o wsparcii Hitlera przez potentatów naftowych z USA. Hitler cieszył się dużym uznaniem m.in. u prezesa Shella i późniejszego BP.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.