Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Bitwa nad Bugiem 1018. Jak Bolesław Chrobry wygrał legendarne starcie, dzięki któremu zajął Kijów?

Wjazd Chrobrego w 1018 roku do Kijowa. Obraz Wincentego Smokowskiego.

fot.domena publiczna Wjazd Chrobrego w 1018 roku do Kijowa. Obraz Wincentego Smokowskiego.

Bitwa grubasa z kulawym. I wiązanka wyzwisk, która doprowadziła do jednego z największych triumfów zbrojnych w dziejach Polski. W jaki sposób nasz pierwszy król wygrał w decydującym starciu nad Bugiem?

22 lipca 1018 roku armia Bolesława stanęła nad rzeką Bug. Chrobry prowadził na Ruś swoją zaprawioną w wieloletnich bojach drużynę, miał też wsparcie w postaci trzystu teutońskich i pięciuset madziarskich wojowników. Na drugim brzegu czekał książę Jarosław ze swoją armią.

Władca Polski kazał rozbić obóz. Przez kolejne dni żołnierze z obu stron obrzucali się głównie wyzwiskami. Ich wodzowie nie grzeszyli urodą. Jarosław kulał, Bolesław roztył się i z wielkim trudem wdrapywał się na konia. Z tego powodu obaj byli wdzięcznym obiektem do naigrywania się.

Ta zniewaga krwi wymaga

Ruski książę nic sobie z tego nie robił, może przyzwyczaił się już do tego. Oddalił się w ustronne miejsce, aby w spokoju łowić ryby. Polski władca zareagował inaczej. Możliwe, że zaniedbał się i spasł w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy po śmierci ukochanej żony Emnildy.

– Spasiona świnia! – tak być może darli się ruscy wojowie.

Bolesław Chrobry z drużyną w czasie wyprawy na Kijów. Rysunek Karola Stobieckiego.

fot.Ilustracja z ksiażki „Narodziny potęgi” Bolesław Chrobry z drużyną w czasie wyprawy na Kijów. Rysunek Karola Stobieckiego.

Zwabiony wrzaskami w okolicy brzegu rzeki pojawił się nawet stary Budy, wojewoda Jarosława.

– Przebiję oszczepem twój tłusty brzuch – odgrażał się na widok polskiego księcia.

Czara goryczy się przebrała. Bolesław spojrzał na swoich wojów.

– Jeżeli was ta obelga nie obraża, to polegnę sam – powiedział.

Z trudem wdrapał się na rumaka, czemu towarzyszyły salwy śmiechu na drugim brzegu Bugu. Skierował się w stronę brodu. I gdzieś w środku tłustego cielska obudził się wojownik, przed którym drżały tysiące. Po kilku minutach znalazł się po drugiej stronie rzeki z gniewem w oczach i mieczem w ręce.

Czy wiesz, że ...

...król Anglii Ryszard Lwie Serce zdobył pieniądze na udział w wyprawie krzyżowej, sprzedając Szkotom… niepodległość? Potężna suma, wypłacona w 1189 roku przez króla szkockiego uwolniła kraj od angielskiego zwierzchnictwa. I pozwoliła angielskiemu monarsze wyruszyć w upragnioną pielgrzymkę.

...najsłynniejsza wikińska tortura – „krwawy orzeł” – była jedynie wymysłem chrześcijan, wynikającym z... błędnego tłumaczenia średniowiecznej sagi. Co nie oznacza, że wojownicy z Północy stronili od dręczenia wrogów. Wręcz przeciwnie! Lubowali się po prostu w innych rodzajach tortur.

...Zawisza Czarny sporą część kariery wojskowej spędził pod obcymi sztandarami? Zaczynał w oddziałach margrabiego Prokopa Luksemburskiego, a potem zaciągnął się na służbę u węgierskiego króla Zygmunta Luksemburskiego.

...słynne afrykańskie miasto, słynące z chodników pokrytych złotem, założył lud wyspecjalizowany w handlu niewolnikami? Tuaregowie wzbogacili się, sprzedając swoich współrodaków: najpierw Rzymianom, a następnie Europejczykom, którzy transportowali ich do Nowego Świata.

Komentarze (10)

  1. Wertep Odpowiedz

    Dialogi podane w tekscie tworzą historie alternatywną. Skad pan autor wiedział co wypowiadano setki lat temu. Czytając artykuł poznaję historię prawdziwą czy fabułę stworzoną na potrzeby marketingow

  2. krzysztof kowalski Odpowiedz

    Były to walki drużyn wikingów. Ojciec Bolesława został księciem Wandalów (Misico dux Wandalorum) pokonując ich, zas jego syn Chrobry po zajęciu Rusi przyjmuje tytuł („Regnum Sclavorum, Gothorum sive Polonorum”, czyli królestwa Słowian, Gotów i Polaków. Łacinska tytulatura, Mieszko pokonując Wandalów wprowadza nową, wczesniej nieznana nazwe Polski (Polanorum), zatem jego syn, dziedziczy władctwo nad „Polanorum” i uzyskuje tytuł do ziem Gotów, wczesniej opanowanych przez Wikingów, którym rządzi Jarosław (Jarl-średniowieczny tytuł nadawany skandynawskim wodzom).

  3. Anonim Odpowiedz

    a ja czytałem wersję, że to nie Chrobry przebył rzekę tylko kucharze i służba zajeli przyczółek po drugiej stronie Bugu i dopiero widząc to Chrobry ruszył z armią

  4. Krzysztof Wosik Odpowiedz

    Bardzo pozytywnie przyjąłem Pana książkę o Chrobrym, napisaną wreszcie w jakimś zrozumiałym dla przeciętnego zjadacza chleba, języku. Chciałbym jednak dodać, że w tym samym wieku Kijów zdobył, też Bolesław Śmiały.Czy nie kusilo Pana podjęcie tego tematu i przedstawienie np.biskupa Stanisława jako zdrajcy, bunty saskie opłacane z kasy naszego księcia lub taka perełka jak opłata za każdy krok konia , w kierunku ruskiego wlodyki.Wiem, że to tylko czyste spekulacje, ale prawie cała historia pierwszych Piastów obfituje w nie.Super myśleć, że może naprawdę tak było, a nasi władcy oddawali pokłon, kiedy i komu chcieli.Pozdrawiam i czekam na podobne do Narodzin Potęgi książki.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Krzysztofie, niestety za Autora nie odpowiem, co do pokusy napisania o Śmiałym, ale cieszymy się, że książka z naszej serii spodobała się Panu. Czy również przypadło Panu do gustu „Polskie imperium?” Z góry dziękujemy za odpowiedź i pozdrawiamy :)

    • Michael Morys-Twarowski Odpowiedz

      Dzień dobry, dziękuję za opinię o książce. W ciągu najbliższego roku na pewno nie będę się zabierał za Bolesława Szczodrego (Śmiałego). Rzeczywiście, jest duży potencjał w historii jego panowania – od sukcesów na miarę Chrobrego po wygnanie i śmierć w tajemniczych okolicznościach. Jest to ciekawa propozycja, na pewno przedyskutuję ją z wydawcą. Pozdrawiam

  5. Krzysztof Wosik Odpowiedz

    Pani Anno , drugim moim konikiem jest dla mnie piłka nożna, choć to dwie biegunowo z historią mówiąc w przenośni dyscypliny.Jeśli ciekawi Was moja opinia na temat Polskiego Imperium ,to powiem tak :: Oglądany finał mistrzostw świata z udziałem Polaków. To dość orginalne porównanie , ale doskonale odzwierciedla moją opinię na temat książki.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Krzysztofie, to wyjątkowe porównanie i opinia. Pięknie dziękujemy i cieszymy się, że książka spełniła Pana oczekiwania :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.