Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

„Oświęcim to była igraszka”. Co działo się w katowniach UB?

Katownie UB nie wyglądały lepiej (fot. Klearchos Kapoutsis, CC BY 2.0).

Katownie UB nie wyglądały lepiej (fot. Klearchos Kapoutsis, CC BY 2.0).

Wymyślne i okrutne tortury trwały całe miesiące. Taryfy ulgowej nie stosowano nawet wobec ciężarnych kobiet czy dzieci. W czasach stalinowskiego terroru w więzieniach, aresztach tymczasowych i obozach pracy życie straciły dziesiątki tysięcy ludzi poddanych bestialskim metodom śledczym.

Ubecy byli prawdziwymi potworami. Byli to ludzie zdemoralizowani, niestabilni emocjonalnie, alkoholicy i analfabeci. Zmieniali życie swoich ofiar w piekło, które podsumował katowany miesiącami rtm. Witold Pilecki: Ja już żyć nie mogę […], mnie wykończono. Bo Oświęcim to była igraszka.

Ptaszek ma śpiewać

Powołany w 1944 roku aparat bezpieczeństwa stanowił zbrojne ramię komunistów, konieczne do utrzymania władzy w Polsce. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego dysponowało ogromnymi funduszami, przekraczającymi budżet wielu innych kluczowych resortów. Pod koniec 1944 roku bezpieka zatrudniała około 2500  osób, rok później już około 24 000 a w 1953 roku – ponad 33 000 funkcjonariuszy cieszących się wieloma przywilejami.

Nie znamy dokładnej liczby aresztowanych przez bezpiekę za tak zwane działalność antypaństwową. Jeśli wierzyć danym ówczesnego Departamentu Więziennictwa, w okresie 1945–1953 przez więzienia i obozy przewinęło się około 1 000 000 osób. Minister Bezpieczeństwa Publicznego Stanisław Radkiewicz tak wypowiadał się na temat metod działań aparatu bezpieczeństwa:

autorytet siły, przemocy, stanowi rezerwę, do autorytetu uciekać się należy wtedy, gdy trzeba bić, aresztować, osadzać. Wtedy postawa musi być bezwzględna.

Witold Pilecki w czasie procesu. Wkrótce miał zostać skazany na śmierć i zapomnienie (fot. domena publiczna).

Witold Pilecki w czasie procesu. Wkrótce miał zostać skazany na śmierć i zapomnienie (fot. domena publiczna).

W bezwzględną postawę wierzył dyrektor Departamentu Śledczego (III) MBP płk Józef Różański, który wyznawał zasadę, że ptaszek ma śpiewać. Był sadystą czerpiącym satysfakcję z katowania więźniów. Włodzimierz Lechowicz usłyszał od niego:

Zdechniesz wtedy, kiedy my zechcemy, ale przedtem sto razy przeklniesz chwilę, kiedy cię matka urodziła. Będziemy wypruwać z ciebie żyły i łamać ci kości, a w drugim pokoju będziemy je składać na nowo – aż do skutku i jak długo zechcemy.

49 rodzajów tortur

Ubeccy kaci kopali i bili przesłuchiwanych pięściami, a także pejczami, linkami powleczonymi gumą, gumowymi pałkami, skórzanymi pasami z metalowymi sprzączkami, pękami kluczy czy kolbami karabinów. Kazimierz Moczarski, w czasie okupacji szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, doświadczył aż 49 rodzajów tortur.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Waldemara Kowalskiego pt. „Bohaterowie z dołów śmierci” (PWN 2016).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Waldemara Kowalskiego pt. „Bohaterowie z dołów śmierci” (PWN 2016).

Pisarz wymienił je w liście do Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego w Warszawie z 24 lutego 1955 roku. Oprócz najwymyślniejszych sposobów bicia wyliczył też między innymi wyrywanie włosów z różnych części ciała (w tym z narządów płciowych), miażdżenie palców, wyrywanie paznokci, przypalanie płomieniem lub papierosem i wielodniowe pozbawianie snu.

Metody śledcze UB doskonale zapamiętał także Stanisław Krupa, niegdyś żołnierz Batalionu „Zośka” AK, osadzony w niesławnym X Pawilonie więzienia mokotowskiego na Rakowieckiej w Warszawie. Jego relację cytuje w swojej książce „Bohaterowie z dołów śmierci” Waldemar Kowalski:

Kiedy moi oprawcy stwierdzili, że bicie już na mnie nie działa, sięgali po inny sposób. Wiązano mi ręce oraz nogi i sadzano na haku (…). Boże, cóż to za koszmarna tortura! Cały ciężar ciała spoczywa na centymetrowej grubości końcówce wbitego w ścianie i zagiętego (…) żelaznego haka. W dodatku sadzają cię tak, żebyś opierał się na kości ogonowej. Nawet niewielkie poruszenie powoduje, że hak wbija się w odbytnicę.

Ława oskarżonych w czasie procesu Witolda Pileckiego i jego współpracowników, w tym Tadeusza Płużańskiego, 1948 r. (fot. domena publiczna).

Ława oskarżonych w czasie procesu Witolda Pileckiego i jego współpracowników, w tym Tadeusza Płużańskiego, 1948 r. (fot. domena publiczna).

Popularną metodą „ujawniania prawdy” było również przetrzymywanie więźnia w mokrym lub suchym karcerze. W pierwszym przypadku celę wypełniano wodą lub szambem. Generał August Emil Fieldorf „Nil” spędził w takich warunkach trzy tygodnie. W drugim wariancie więzień przez wiele dni siedział w całkowitej izolacji, w półmroku, we własnych odchodach.

Pojedziecie do Brzezinki

Oprawcy nie mieli litości nawet dla ciężarnych kobiet i dzieci. W lipcu 1955 r. Tadeusz Płużański ujawnił przerażające szczegóły śledztwa w piśmie wysłanym z więzienia we Wronkach do Rady Państwa PRL:

W stosunku do żony mojej zastosowano system maltretowania, zalewania potokiem rynsztokowych wymysłów, deptania jej godności kobiecej. Szantażowano ją, że jeżeli nie podpisze wszystkiego, co podsuwają jej do podpisu, ja zostanę rozstrzelany.

Stanisława Płużańska była wówczas w ciąży. Poroniła wskutek tortur i nie otrzymała żadnej pomocy lekarskiej. Skrajnie wyczerpana traciła świadomość, majaczyła, krzyczała. Doszła do siebie w szpitalu więziennym w Grudziądzu, gdzie niemal umierającą kobietą zajął się tamtejszy lekarz.

Gen. August Emil Fieldorf „Nil” był torturowany, a następnie został powieszony w więzieniu na Rakowieckiej (fot. domena publiczna).

Gen. August Emil Fieldorf „Nil” był torturowany, a następnie został powieszony w więzieniu na Rakowieckiej (fot. domena publiczna).

Nawet dzieci nie traktowano ulgowo. Łódzki IPN postawił dwóm ubekom – Tadeuszowi Królowi i Tadeuszowi Molendzie – zarzuty fizycznego znęcania się nad uczniami szkół średnich w Piotrkowie Trybunalskim i Wolborzu, którzy rozpowszechniali niepodległościowe ulotki.

W czasie wielogodzinnych przesłuchań Król bił chłopców pięściami, kawałkiem kabla i gumową pałką. Przywiązywał ich do drążka głową w dół, po czym kopał ich po głowie i żebrach. Z kolei Molenda lubował się w biciu wiszących tak samo dzieci kablem po pośladkach. W aktach sprawy czytamy ponadto, że:

krępowano im [uczniom – A.B.-R.] ręce w nadgarstkach uprzednio przełożywszy je pod nogami, a po przełożeniu kija pod ręce podwieszano […] między dwoma biurkami, kneblowano ich, po czym wlewano wodę do nosa.

Napis wyryty przez jednego z więźniów w jednej z cel dawnej siedziby Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, w kamienicy na ulicy Strzeleckiej 8 (fot. Kacper.jackiewicz.1998, CC BY-SA 3.0 PL).

Napis wyryty przez jednego z więźniów w jednej z cel dawnej siedziby Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie, w kamienicy na ulicy Strzeleckiej 8 (fot. Kacper.jackiewicz.1998, CC BY-SA 3.0 PL).

Niektórzy przesłuchiwani nie mieli nawet 15 lat. A koszmar dopiero się dla nich zaczynał. Latem 1951 roku większość nastolatków skazano, a wyrok mieli odsiedzieć w obozie „reedukacyjnym” w Jaworznie. Jerzy Biesiadowski, jeden z torturowanych chłopców, a w III RP oskarżyciel posiłkowy w procesie swoich oprawców, relacjonował:

Więźniowie dobrze zapamiętali komendanta Salomona Morela. Podczas pierwszego apelu powiedział do nas: „Nie przeżyjecie, pójdziecie do Brzezinki. Chyba, że będziecie posłuszni”.

Jerzy Kmiecik dodawał:

Na powitanie usłyszeliśmy od Morela: „Nie przyjechaliście tu po to, aby żyć, ale zgnić”. Sądziłem, że trafiliśmy do Oświęcimia.

Do tych nielicznych oprawców, których dopadła po latach sprawiedliwość, należał też Mieczysław Wybraniec, skazany na 6 lat więzienia, choć prokurator domagał się wyższej kary. Był ponoć tak okrutny, że nawet koledzy nazywali go katem, a przełożeni ukarali go za to, że zamęczył przesłuchiwanego w czasie śledztwa. Wyroku doczekał tylko jeden z maltretowanych więźniów.

Tablica upamiętniająca ofiary więzienia na Rakowieckiej umieszczona na jego murach (fot. Wistula, CC BY-SA 3.0).

Tablica upamiętniająca ofiary więzienia na Rakowieckiej umieszczona na jego murach (fot. Wistula, CC BY-SA 3.0).

Bandytę nago do dołu

Z ustaleń IPN wynika, że łącznie w okresie stalinizmu wydano w Polsce ponad 8 000 wyroków śmierci. Prawie 5900  z nich orzekły sądy wojskowe (wykonano niemal 50%). Jeden ze świadków cytowanych przez Władysława Kowalskiego w „Bohaterach z dołów śmierci” opisał przebieg egzekucji:

(…) co najmniej trzech strażników prowadziło skazańca do starej kotłowni, w południowo-zachodniej części podwórza więziennego. Trzymany pod ręce przez dwóch strażników wchodził do środka. Kiedy przekroczył próg – padał strzał w tył głowy, w potylicę. Na ogół jeden strzał wystarczał. Ci, którzy zabijali, mieli wprawę, nie chybiali, za pierwszym strzałem rozwalali mózg.

Zmarłych i zabitych dzielono na cztery kategorie: zmarły w więzieniu, samobójca, stracony na mocy wyroku oraz „bandyta”, czyli zwykle żołnierz podziemia niepodległościowego. Tylko ciała samobójców i skazanych na karę śmierci naczelnik mógł wydać rodzinie za zgodą szefa WUBP, po uzgodnieniu z miejscowym prokuratorem. Inne trafiały do bezimiennych grobów.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Waldemara Kowalskiego pt. „Bohaterowie z dołów śmierci” (PWN 2016).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Waldemara Kowalskiego pt. „Bohaterowie z dołów śmierci” (PWN 2016).

Ciała chowano w miejscach kaźni lub na nieuczęszczanych, odosobnionych terenach, jak Pola Mokotowskie czy Las Kabacki. W pierwszych latach stalinizmu zamordowani trafiali też w rejon Toru Wyścigów Konnych na Służewcu. Szczególnie hańbiące było grzebanie na wysypiskach śmieci czy w dołach kloacznych. „Bandytów” często oddawano do zakładów anatomii, gdzie ich szczątki służyły jako materiał do ćwiczeń dla studentów medycyny.

Od wiosny 1948 roku miejscem pochówku dla zamordowanych stał się teren tuż przy murze Cmentarza Powązkowskiego, czyli dzisiejsza „Łączka”. Najwyżej dwumetrowe doły kopano jeszcze za dnia. Więźniów grzebano bez trumien, często po kilku w jednym dole, nago lub w bieliźnie, czasem w papierowych workach po cemencie. Zdarzało się, że ubierano ich w mundury Wehrmachtu.

Z relacji strażnika Władysława Turczyńskiego, który zajmował się grzebaniem ciał więźniów, wynika, że spoczywa tam prawie 300 osób. Co z pozostałymi? Historyk Krzysztof Szwagrzyk pisał, że w latach 1944–1956 na samym Mokotowie śmierć poniosło ponad tysiąc osób. Do tego należy doliczyć setki ofiar z więzień w Białymstoku, Krakowie, Lublinie, Wrocławiu i innych miastach.

Kwatera na Łączce na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, gdzie spoczywa wiele ofiar Więzienia Mokotowskiego na Rakowieckiej (fot. Zlisiecki at pl.wikipedia, CC BY-SA 3.0).

Kwatera na Łączce na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, gdzie spoczywa wiele ofiar Więzienia Mokotowskiego na Rakowieckiej (fot. Zlisiecki at pl.wikipedia, CC BY-SA 3.0).

Rodziny często nie wiedziały, jak zmarli ich bliscy, i w wielu przypadkach do dziś nie znają miejsc ich spoczynku. Do tej pory na „Łączce” znaleziono szczątki ok. 200 osób, publicznie poinformowano o identyfikacji 40 z nich. Pracami ekshumacyjnymi kieruje dr Szwagrzyk. Autorowi „Bohaterów z dołów śmierci” powiedział, że dziś to dla Polaków sprawa święta.

***

„Bohaterowie z dołów śmierci” to publikacja poświęcona ludziom, którzy „żyją”, choć już dawno zostali zamordowani. Sądzonym, ale pozbawionym prawa do obrony. Tym, o których – jeśli przyjrzeć się intencjom katów – mieliśmy mówić tylko mimochodem, widząc w nich bandytów, pospolitych zbrodniarzy, zdrajców narodu, antypaństwowych szkodników. Bohaterom, którzy ginęli w kazamatach więzienia mokotowskiego po odczytaniu sentencji wyroku, rzekomo „w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej”.

Bibliografia:

  1. Waldemar Kowalski, Bohaterowie z dołów śmierci, PWN, Warszawa 2016.
  2. Tadeusz M. Płużański, Bestie, 3S Media, Warszawa 2011.
  3. Tenże, Zbrodnie bez kary, Biblioteka Naszej Polski, Warszawa 2012.
  4. Ryszard Terlecki, Miecz i tarcza komunizmu. Historia aparatu bezpieczeństwa w Polsce 1944–1990, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007.
  5. Ryszard Walicki, Tortury w Polsce 1945–1955 i współcześnie, Książka i Prasa, Warszawa 2013.

Kup książkę 12% taniej na stronie wydawcy

Niezlomni_640x300

Czy wiesz, że ...

...oddział Mariana Bernaciaka ps. "Orlik" zdołał sforsować ubeckie więzienie powiatowe w Puławach? Była to prawdziwa forteca, pilnie strzeżona, obwarowana, z garnizonem radzieckim w pobliżu. Mimo to, dzięki szybkiej akcji, uwolnili 107 więźniów i wystrychnęli na dudka Sowietów

...poeta francuski Paul Eluard był tak dumny ze swojej pięknej żony, że nosił w portfelu jej nagie zdjęcia, które pokazywał swoim rozmówcom?

...Stalin lubił naśmiewać się z przesadnych ambicji swojej wierchuszki? Na liście kandydatów do odznaczenia napisał: „Gówniarze dostają order Lenina!”

…pierwowzorem stereotypowego fryzjera geja był polak Antoni Cierplikowski? Żona tego króla fryzjerów musiała patrzeć, jak trwonił pokaźny majątek na utrzymanków.

Komentarze (89)

        • Anonim

          [nadobne] komuchy, podludzie [najdroższe]

          Szanowny Anonimie,
          komentarze to nie miejsce na wylewanie potoków wulgaryzmów.
          Język podwórkowy proszę zachować na podwórko.
          Pozdrawiamy
          Redakcja

        • eligiusz wiadomski

          Warto podawać prawdziwe nazwiska sprawców, a nie tylko ich pseudonimy ;-). Mówiąc o historii wręcz powinno się tak robić, bo inaczej robi się z tego propaganda. Pozdrawiam.

      • Sramwrekaw Odpowiedz

        Według mnie -najlepszego polaka ewer mysle ze: ruskie powinni umarnac ze tak sie wyraze dosyc kolokwionalistycznie

    • Coen Odpowiedz

      To ja odpowiem. *werble*……*werble*…..*werble* Otóż to byli Polacy! POLACY POLACY. Tak. Polacy to nie aniołkowie niebiescy, nie ptaszkowie leśni ani rybkowie wodni. To nie żadni mityczni zdrajcy, masoni, żydzi, rowerzyści. To byli Polacy. Bardzo, bardzo, bardzo mi przykro. Nie jesteśmy krystalicznym narodem wybranym :(

      • Anonim Odpowiedz

        oczywiście obywatelstwo polskie, ale pochodzenie żydowskie. Nadreprezentacja tego narodu w UB było prawdopodobnie sprytnym wybiegiem komunistów – niechęć skupiła się właśnie na fakcie pochodzenia katów, a nie inspiracji pochodzącej że wschodu.

        • ola22

          skoro do polskich ofiar wojny wliczamy polskich Żydów, (polscy Żydzi jako Polacy) – to polscy Żydzi w proradzieckich formacjach też są Polakami…smutne ale logiczne.

      • Marcin Odpowiedz

        czy ten kraj zostanie desocjalizowany czy dalej komunisci beda bezkarni ? Wyobrazacie sobie ze po 45 roku ss-manom przyznano emeryturki i bezkarnie zyli sobie do smierci. Bo kaci UB tak sobie zyja, pod ochronka.

      • baron Odpowiedz

        mówisz że to byli Polacy!!! To nie byli Polacy, to były obywatele polscy. Polakiem trzeba się urodzić czego nie można powiedzieć o oprawcach z ub. Legitymujący się pochodzeniem chazarskim (czyt. Żydzi – nie mylić z semitami), których otrzymaliśmy w prezencie od tow. Stalina.

    • Anonim Odpowiedz

      Moj Ojciec zostal wieziony i rozstrzelany(zamordowany) przez Niemcow za przynaleznosc i dzialalnosc w „AK” Po wojnie byl sadzony przez polskie sadownictwo za wspolprace z Niemcami.Lepiej ze zginal z reki odwiecznego wroga stajac sie symbolicznym bohaterem niz z reki Polaka zdrajcy

    • Adam Odpowiedz

      Dokładnie ani słowa o żydostwie, wszyscy pracownicy aparatu przemocy powinni mięć odebrane prawa obywatelskie i ci co umarli i ci co żyją . Mamy jeszcze ekipę która wyrwał ks Jerzemu język wg starych metod a to tylko jedna z wielu spraw. Bo ci co ich pokazano to pionki.

        • pipires

          Jak ty piszesz uważaj!Tyś ukrainiec ,czy chazarski żyd?Z małych liter celowo.Ukraińcy i żydzi zrobili gehennę Polakom,narodowi generalnie dobrych ludzi.Dostali obywatelstwo polskie gościnnie, bo państw swoich nie mieli,a inne nacje przepędziły w/w na zbity pysk,za okrycieństwa na ludziach.

    • kk Odpowiedz

      Jarku – skoro tak pragniesz tej wiedzy, służę uprzejmie: Radkiewicz – Polak, Rozanski – Żyd, Król i Molenda – zapewne Polacy, Morel – Żyd, Wybraniec – Polak. Pominąłem któregoś?

      • Czytacz Odpowiedz

        Zapominałeś o Świetle- żyd, Gatzel- ?, prokurator Paulina Kern- żydówka, sędzia Emil Merz- żyd, sędzia Gustaw Auscaler- żyd, Iwan Mordasow- Rosjanin, prokurator Marek Kolasiński-żyd , Julia Brystygier- żydówka, Mojżeszowicz- żyd, itd. Oprawcy Polaków żyli sobie dostatnio i dostawali emerytury i pieniądze z budżetu państwa polskiego. Wspomnę o zbrodniarzu nazwiskiem Michnik też żydzie który bezkarnie żyje sobie w Szwecji. Boli mnie bezkarność tych kreatur i nie chodzi nawet o ich narodowość tylko brak zdecydowanej działalności struktur państwa polskiego.

      • Bogusław Odpowiedz

        Proszę pana, gdyby zapoznał się pan z życiorysem Rotmistrza Witolda Pileckiego to darował by pan sobie ten wpis. Są to słowa wypowiedziane właśnie przez Rotmistrza, kiedy w grypsach do rodziny opisywał swoją gehennę z pobytu w ubeckiej katowni.

        • lol

          A ja nienawidzę bardziej od faszystów tylko – właśnie antyfaszystów. Bo nie dość, że stosują w 100% faszystowskie metody to jeszcze chcą uchodzić za aniołki. Dokładnie jak komuniści w pierwszych latach rewolucji. A potem było tylko pasmo ludobójstw bo każdego kto nie jest z nimi – musieli zniszczyć.

    • Prawda historyczna Odpowiedz

      „Oświęcim to była igraszka ” wiadomo dla gestapowskiego kolaboranta, który pod nadzorem Niemców stworzył fikcyjną kontrolowaną przez gestapo sitke w Auschwitz w celu wyłapania najwartosciowszych w sensie oporu i patryiotyzmu więźniów, których potem rozszczelano to niewątpliwie igraszka(jakoś jemu włos z głowy nie spadł) . Potem swingowana ucieczką z rzekomo przez przypadek znalezjoną łodzią hahahaha, następnie powojenne antypolską działalność na rzecz Andersa, który chciał oddać Niemcom dopiero co zdobyte ziemię zachodnie i północne to również działanie dla Niemców. Rząd Polski Ludowej był uznawany na arenie międzynarodowej i w ONZ i miał prawo sądzić i skazywac antypolskich zdrajców, szpiegów i kolaborantow oraz nazistów tak jak tego obecnie czczonego degenerata Rotmistrza od siedmiu bolesci

      • pipires Odpowiedz

        Jak piszesz rozstrzelano!Do podstawówki po ortografię,a nie popisywać się wątpliwą wiedzą historyczną, bo profesorem nie jesteś, widząc po twojej nauce w szkole.Wydaje ci się,że znasz jedyną prawdę.Prawda jest celowo zakamuflowana,a syjoniści to wg ciebie niewiniątka.My straciliśmy połowę naszych niemal tysiącletnich zagospodarowanych ziem i miast po II wojnie,i nie potrzebowaliśmy innych(ziemie na zachodzie należały kiedyś ,przed zaborem pruskim do Polski) .Wojny nie wywoływaliśmy,a żydzi(celowo z małej litery)zyskali w 1948 roku państwo,gdy w starożytności mieli,owszem,jakieś chwilowe miejsce do rozrodu ,ale nie na zasadzie naturalnej, wzorem Grecji,kolonizacji,lecz na wskutek napadów i grabieży. Rządzili chyba niespełna 1 wiek.Ukraińcy, dzięki naszej Solidarności,otrzymali państwo za darmo ,bez większego wkładu w jego rozwój cywilizacyjny,o który wcześniej dbali Polacy.Z republiki stalinowskiej,utworzonej ze złupionych ziem Polaków,zwanej ukraińską,utworzono Ukrainę po to,by ukraińcy,w tym potomkowie upa,zalewali nasz kraj, na nasze w przyszłości nieszczęście.

  1. Wałek Stary jesion Odpowiedz

    [Kochane] żydostwo!

    Szanowny Panie Wałku Stary jesionie,
    komentarze to nie miejsce na wulgaryzmy i nienawiść. W zamian za brzydkie słowo Redakcja proponuje trochę pozytywnej energii.
    Pozdrawiamy
    Redakcja

  2. Anonim Odpowiedz

    Nigdy na to tak nie patrzyłem, ale faktycznie przy takich nieludzkich torturach to Oświęcim byłby odpiczynkiem. Brat mojego dziadka zginął w miesiąc w Oświęcimiu za posiadanie broni. Mój dziadek choć był w AK go jednak przed wszystkimi nawet przed swoimi dziećmi to ukrył aż do lat 90 kiedy nam pokazał swoje odznaczenia od zadu w Londynie.
    Niesamowite że ludzie ginęli za swuj kraj poczym ten kraj im zrobił tyle krzywd. Ja wiem że wina spada głuwnie na ruski bandycki naród i jego powalony kacapski sytem stalinizmu, ale boli to że kaci ruskiego systemu wciąż chodzą po naszych ulicach.
    Ruskie teraz chcą żebyśmy oieścili groby ich żołnierzy ale niestety nie mogę się jakś przełamać i wciąż pluję na te kacapskie groby.
    Hitlerowcy przynajmniej nie wciakali kitu że chcą naszego dobra. Ruskie przyszły do Polski, zabili kogo mogli, innych zgwałcili poczym wprowadzili system w którym mogli kontynuować to swoje psychopatyczne eksperymenty.
    Skóry Rosjanie ale wy wciąż nie zrozumieliście że jedynym systemem w którym człowiek jest kontrolowany przed tego typu zachowaniami to system demokratyczny.
    I pomyśleć że w Rosji po dziś dzień z pewnością tego typu rzeczy mają miejsce i że ich prezydent z KGB pochodzi wprost z tego bydlęcego systemu.
    Ja osobiście mam awersję do Ryskich i niech idą w PiSu albo niech wprowadza demokrację to może za 20 lat im wybaczę.

  3. Ja Odpowiedz

    W każdej populacji występuje 1% psychopatów. Wojna to dla nich idealny moment dla realizacji swoich przerażających skłonności… teraz już tylko pozostaje nam czekać aż Ci ludzie umrą śmiercią naturalną…

  4. Marcin Odpowiedz

    maja am do zarzuemia antysemityzm, myśmy żydom dupy ratowali a Ci nas potem katowali . Teraz robią z nas katów bo jak to powiedziec całemu swiatu ze żydzi przyłozyli reke do martylologi narodu Polskiego. lepiej ofiary nazwać katami a z oprawców zrobic niewinne ofiary nenawiści… A wszelkie polskie przejawy antysemityzmu o jakich słyszałem to tylko bunt ulicy przeciw swym prześladowcą.

  5. kowalski Odpowiedz

    znaczy ze byly polskie obozy zaglady,przeciez po hitlerowcach mordowali bolszewicy w podobny sposob jak hitlerwcy,dlatego nie rozumiem o co ten krzyk obecnego rzadu polskiego o polskich obozach smierci?,najczesciej naczelnikami takich obozow byli zydowscy psychopaci i zbrodniarze ktorzy uciekali pozniej do Izraela,bez prawa ekstradycji bandyty,dlaczego jeszcze nie doszlo do lustracji i dekomunizacji w polskim panstwie?,na co czeka rzad PIS?

  6. anonim Odpowiedz

    widzieliscie dzisiaj jak falszowali wybory w moskwie?,jak dosypywali glosy do urn wyborczych gdy nie bylo ludzi,,podobnie bylo pewnie w berlinie tam tez stazi rzady sprawia,wiec jak rozliczyc tych zbrodniarzy jak oni do dzisiaj maja wladze ich prawnuki w komisjach siedza i rzadza panstwem,dobrze ze w Polsce dopilnowano wybory bo dalej rzadyiliby krypto stalinowcy z PO-PSL-SLD,widocznie Dobry Bog tym razem czuwal nad Polska,Smolenska nie moga wyjasnic do konca bo im klody pod nogi hitlero-bolszewia rzuca pod nogi zwana teraz ue ,czyli ribbentrop-molotow ciagle aktualny i zazarcie dalej niszczy Polske

  7. Anonim Odpowiedz

    Mnie zastanawia dlaczego ci ludzie spokojnie sobie żyją za wysokie państwowe emerytury brane z naszych niestety podatków. Mamy podobno tak zaje….ste służby specjalne które wszystko potrafią odkryć i znaleźć a pomimo to duża ilość tych zwierząt chodzi i cieszy się życiem. Każda opcja polityczna przed wyborami obiecuje że zrobi z tym porządek i niestety zawsze kończy się to na obietnicach. Nawet jeśli kogoś znajdą to jest to jakiś debil który bił i gryzł a nie ten który dał przyzwolenie na to. Wydaje mi się że ci którzy byli decyzyjni są nadal ważni i znaczący w tym kraju i czy u władzy będzie PIS, Po czy inni złodzieje to i tak nikt nigdy z nimi się nie rozliczy. Bo jak można rozliczać swoich!!!!!!!!!

  8. Politechnika Śląska Odpowiedz

    Rzadko który kurwiszon UB/SB był polakiem, jak to niektórzy tu piszą. Przytłaczająca większość to spolonizowani żydzi, Ci sami których w czasie wony ratowano. A najlepsze że cała elita faszystowska to było też żydowskie ścierwo… pobiły się mośki o złoto i cały świat za ich pazerność zapłacił. Teraz udają jacy święci i poszkodowani… żenada.
    wystarczy porozmawiać lub wystarczyło z żyjącymi naszymi dziadkami i babciami nt tego kto na kogo donosił. Korytarz eksterytorialny…taaa akurat.

  9. Anonim Odpowiedz

    tych pismakow z pisu całkiem juz chyba poje -balo, okaże sie ze gestapo to nic z tym co przezyl jarus podpisując lojalke ! ze tez tacy idioci moga w lustro patrzec na te swoje durne geby

  10. Paweł Odpowiedz

    Ja takie rzeczy przeżyłem przez 18 lat w tzw. „domu rodzinnym”. Oczywiście na żadną sprawiedliwość liczyć nie mogę, bo Policja woli grube koperty od krakowskiego psychopaty. Mam zniszczone zdrowie fizyczne i psychiczne a na żadną pomoc państwa liczyć nie mogę. I co takim ludziom pozostaje? Kiedy ich oprawcy opływają w luksusy a ofiary nie stać nawet na jedzenie czy ubranie? Rozumiem gniew powstańców, żal bohaterów na których państwo się wypięło…

  11. Mariner Odpowiedz

    Przypomne Bereze Kartuska i traktowanie tam wiezniow. W 1945-1949 trwala wojna domowa i nie patyczkowano sie z ze zlapanymi.Obie strony konfliktu robily dokladnie to samo.
    Zolnierze wykleci strzelali w plecy do nauczycieli, urzednikow,…. nawet nastolatow ktorzy okazali chocby cien sympatii dla nowych wladz.Robili dokladnie to samo co dzis ISIS.Byli terrorystami.(!)
    Wladze odpowiadaly tym samym czyli terrorem.
    WEzajemna wrogosc PPR i ludzi z kregu AK trwala od pocztku II ws. W niedawno opublikowanych wspomnieniach ” Bylem egzekutorem ” Dembski opisuje ilu zastrzelil sympatykow Lewicy , tylko w rejonie Rzeszowa.Nawet dziewczyne kolegi z oddzialu !

    • Marek Odpowiedz

      Mariner, nie wiem, jaki cel przyświeca twojemu komentarzowi, ale pewne jest to, że brzmi on jak moskiewska propaganda. Po pierwsze Bereza była tylko obozem internowania, więc porównanie jest grubo nie na miejscu. Po drugie, o Żołnierzach Wyklętych piszesz wierutne kłamstwa – w jakim celu mieliby się dopuszczać takich czynów? Nie przynosiłoby to żadnych efektów w walce z sowietami, wręcz przeciwnie. Walkę prowadzili bezpośrednio z UB, NKWD i MO. Ostatniego akapitu twojego komentarza to nawet nie skomentuję.

  12. Mieczysław Sylwester Kazimierzak Odpowiedz

    Ma swoją historię żydowski,rewolucyjny bandytyzm.Kiedy judaizm rabiniczny uznał,że od ateizmu jest gorsze chrześcijaństwo,otworzyło to drogę dla ŻYDOBOLSZEWIZMU.Przejął on w działaniu rosyjski rasizm.Dziś dooświadczamy procesu od ŻYDOBOLSZEWIZMU,do ŻYDOBANDERYZMU,który zintensyfikował militaryzacje handlu wojną i pokojem,też odwołując się do antypolskich,bandyckich korzeni.

  13. Rr Odpowiedz

    Flaki sie wywracaja ze ta Cala Banda skurwysynow nie zostala pociagnieta do odpowiedzialnosci do dzisiaj . To po prostu mozg sie lasuje

  14. ju... Odpowiedz

    mieszkam pod lagrem znalotów na ige farben pamiętam niebo kolorowe nie umiem zrozumieć hamstwa jakich dopuszczali siępolacy żyliżmy w zakłamaniu niema kto to oczyścic j….

  15. prawda Odpowiedz

    Pierd…lone chazarskie scierwo. Niestety w rzadzie PIS i PO tez te scierwa siedza. Nie chrzancie ze nie wazne pochodenie. Wazne !!!pozniej nas oskarzaja

  16. eb Odpowiedz

    cenie którzy dyskutanci zachwaszczaja język polski ze przypuszczam nie są czystymi Polakami. nienaziści Was zje ! co Wam winni ubecy którzy pracowali tam rodzącej się po 1940 roku. Niektórym dano rozkaz do pracy. Rozkaz trzeba było wykonać albo opuścić stanowisko pracy a kto przydałby byłego milicjanta a dzieci trzeba było nakarmić. emerytury tez niewielkie jak na dzisiejsze czasy – Sasiad 2000,- zł a sąsiadka była nauczycielka 2600,- zł. Lepiej kochać ludzi niż nienawidzić. trochę empatii wszystkim by się przydało. acha a kolejarz po 35.latach 1500,- zł. w jednym bloku mieszkamy to wiem! pozdrawiam wszystkich.

  17. Prawda historyczna Odpowiedz

    „Oświęcim to była igraszka” wiadomo dla kolaboranta gestapo, który pod nadzorem Niemców stworzył fikcyjna siatkę w celu wyłapywania najbardziej wartościowch w sensie patryjotycznym więźniów, którzy potem zostali rozstrzelani a jemu włos z głowy nie spadł. Potem swingowana ucieczka z rzekomo przypadkiem napodkaną łodzią hahahahha. Również powojenne antypolska działalności na rzecz Andersa, który chciał oddać Niemcom dopiero co zdobyte ziemię zachodnie i północne to również działania na rzecz Niemiec. Rząd Polski Ludowej był uznawany na arenie międzynarodowej i w ONZ i miał pełne prawo sądzić i skazywac zdrajców, szpiegów i kolaborantow gestapo tak jak tego antypolskiego zdrajce rotmisttza od siedmiu boleści. Zik hajl

  18. ola22 Odpowiedz

    „Sprawcy nie oszczędzali kobiet i dzieci” – jeżeli kobiety i dzieci angażowały się w walkę, to nic dziwnego, że sprawcy ich nie oszczędzali…Wojna, partyzantka itd. jest dla dorosłych mężczyzn. Oczywiście, karanie kogoś za to, że jego krewny popełnił jakieś przestępstwo (w rozumieniu ówczesnej władzy), to jest zbrodnia.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.