Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Czy nasi pradziadkowie byli niewolnikami? Jak naprawdę wyglądało życie pańszczyźnianych chłopów?

Czy naprawdę pańszczyźniani chłopi byli niewolnikami? Na ilustracji obraz Józefa Chełmońskiego "Orka" (źródło: domena publiczna).Praca za darmo, od świtu do nocy. Życie w nędznych chatach przypominających ziemianki. I kompletne bezprawie. Sprawdzamy czy polscy chłopi naprawdę w niczym nie różnili się od czarnoskórych niewolników na amerykańskich plantacjach. I czy rzeczywiście dało się odrabiać pańszczyznę… piętnaście dni w tygodniu.

Nie byłbym szlachcicem, gdyby chłop nie był chłopem; podłość kondycji chłopskiej naszę wynosi – bez oporów przyznawał obalony król Stanisław Leszczyński i słowami tymi trafiał w sedno całego systemu ekonomiczno-społecznego feudalnej Polski.

Przywiązanie chłopa do ziemi, pozbawienie go niemal całkowicie opieki prawnej państwa, możliwość dysponowania jego życiem przez szlachtę czyniło z włościan w zasadzie niewolników, nad których biedą użalano się nawet w innych częściach Europy.

Ale każdy system ma swoje luki i nie inaczej było w tym przypadku. Nawet w szczytowych okresach poddaństwa i szlacheckiej anarchii, nawet jeśli jego pozycja społeczna była upokarzająca, los chłopa nie musiał i niekoniecznie bywał zły. A już na pewno nigdy nie byli oni grupą bezwolnie i pokornie godzącą się z zaistniałą sytuacją.

Mimo że funkcjonująca w Polsce przez stulecia pańszczyzna była systemem niewolniczym, nie znaczy to, że chłopi biernie godzili się na swój los. Na ilustracji obraz Józefa Chełmońskiego "Bociany" (źródło: domena publiczna).

Mimo że funkcjonująca w Polsce przez stulecia pańszczyzna była systemem niewolniczym, nie znaczy to, że chłopi biernie godzili się na swój los. Na ilustracji obraz Józefa Chełmońskiego „Bociany” (źródło: domena publiczna).

Demonizowany obowiązek

Jeśli iść za literą prawa, było tragicznie. Już w 1518 roku Zygmunt I zrzekł się prawa rozstrzygania skarg chłopskich na właścicieli ziemskich, a aż do 1768 roku zabójstwo chłopa przez pana było zupełnie bezkarne. Pod koniec XVI wieku pańszczyzna dochodziła do 2-3 dni z gospodarstwa półłanowego i wykazywała tendencję rosnącą, wraz z dobrą koniunkturą gospodarczą. Chłopską nędzę chętnie opisywali oświeceniowi myśliciele, jak choćby Stefan Garczyński:

Nędzny wieśniak chatkę ma ukleconą jak na sikorkę klatkę, i to dziur w niej około pełno, sam gościem prawie w domu, bo czyli mu swojej roli dosyć czynić, czyli zaciąg codzienny panu odprawić; więc jedne dzieci jego od głodu, biedy i mizerii, drugie od zimna i niewygody, trzecie od fetoru i chorób zaraźliwych muszą przed czasem zdychać.

Oświeceniowi reformatorzy wykazywali jednak zwykle sporą skłonność do przesady. Nie twierdząc, że dola chłopa była godna pozazdroszczenia, warto spojrzeć na wyliczenia, jakie przeprowadził w tej sprawie Andrzej Wyczański dla XVI stulecia. Wynika z nich mianowicie, że dochody z półłanowego gospodarstwa kmiecego sukcesywnie rosły.

W przeliczeniu na ceny krakowskie wynosiły one: w latach 1501-1510 – 4-6 złotych (około sześciu łokci sukna i dwa tysiące sztuk cegły), 1521-1530 – 6,5-10 złotych (około dziesięciu łokci sukna i pięć tysięcy sztuk cegły). Wyczański dolicza do tej kwoty zyski z dzierżawy przez gromady chłopskie wciąż istniejących, mimo ekspansji folwarku, łanów pustych.

Wbrew temu co może się nam wydawać, w XVI wieku również chłopi zyskiwali na dobrej koniunkturze gospodarczej (źródło: domena publiczna).

Wbrew temu co może się nam wydawać, w XVI wieku również chłopi zyskiwali na dobrej koniunkturze gospodarczej (źródło: domena publiczna).

I nie było to zjawisko rzadkie. Na podstawie materiałów dla starostwa korczyńskiego ustalił on, że w dzierżawach tych uczestniczyło około 60-70 procent chłopów, którzy powiększali w ten sposób swoje dochody o 60 procent. Zgadzając się z Wyczańskim, J. Semkowski wyliczył, że dochód z tych dzierżaw pozwalałby chłopu zatrudnić dodatkowo 1,5 osoby czeladzi na gospodarstwie półłanowym, co znacznie łagodziłoby obowiązek pańszczyzny.

„Gdy pan przyjdzie, dobrze orze, gdy odydzie, jako gorze…”

Nawiasem mówiąc, sam obowiązek pańszczyzny także bywa demonizowany. Nie negując oczywiście faktu, że było to niewolnicze wykorzystywanie darmowej siły roboczej, praktyka wskazywała, że owa darmowa siła robocza wcale nie dawała się wykorzystywać tak łatwo i z punktu widzenia ekonomicznego, szlachcie bardziej opłacało się traktować chłopa po ludzku.

Pracując na polu feudała pańszczyźniani chłopi jak tylko mogli migali się od pracy (źródło: domena publiczna).

Pracując na polu feudała pańszczyźniani chłopi jak tylko mogli migali się od pracy (źródło: domena publiczna).

W latach 80. XV wieku anonimowy autor zapisał na karcie słownika łacińskiego wiersz, znany dziś jako „Satyra na chytrych Kmieciów”, który ciekawie pokazuje rzeczywistość pańszczyzny:

Chytrze bydlą z pany kmiecie,

Wiele si w jich siercu plecie.

Gdy dzień panu robić mają,

Częstokroć odpoczywają.

A robią silno obłudnie:

Jedwo wynidą w południe,

(…)

Wprzągają chory dobytek,

Chcąc zlechmanić ten dzień wszystek –

Bo umyślnie na to godzi,

Iż się panu źle urodzi.

Gdy pan przyjdzie, dobrze orze,

Gdy odydzie, jako gorze; 

(…)

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Czy wiesz, że ...

...sułtan Mehmed II Zdobywca wał się do ataku na Konstantynopol już w wieku 14 lat? Na przeszkodzie tym planom stanął bardziej powściągliwy ojciec. Dopiero po jego śmierci mógł spełnić swoje marzenia o podbojach.

... pewna bakteria była tak zjadliwa, że wystarczył łyk wody ze strumienia by się nią zarazić. Nic dziwnego, że ta choroba rozprzestrzeniała się z niesamowitą prędkością. Dziesiątkowała biedotę, ale zabijała też koronowane głowy. Kto padł jej ofiarą i czy nadal powinniśmy się jej bać?

… Maurycy Beniowski został cesarzem Madagaskaru? Pomogła w tym… plotka. Pewna stara Malgaszka, która po latach wróciła z niewoli, zaczęła rozpowiadać, że podróżnik jest wnukiem lokalnego władcy, Ramini Larizona. Dzięki tej pogłosce 10 października 1776 roku przywódcy plemion obwołali go Wielkim Ampanskabe, czyli cesarzem.

...zawodowy żołnierz w Rzeczpospolitej musiał uzbroić się na własny koszt? Jego źródłem utrzymania był żołd, z którym wiecznie zalegano, albo… rabunek.

Komentarze (83)

  1. Barbara Odpowiedz

    Drogi autorze zapomniał pan dodać, że istniało kiedyś w Polsce coś takiego, co nazywało się „Prawo pierwszej nocy”.

    Pan feudalny, szlachcic miał prawo do pozbawienia dziewictwa swoich chłopek.

        • Aryel

          Z jego istnieniem to niemdo końca tak. Iwszem zdarzały się nadużycia i sypia ie pana z chlopka i tak samo jak sypianie dyrektorow z sekretarkami i plantatorow z niewolnicami. Ale prawo pierwszej nocy to legenda a raczej orawdopodobniej złośliwy eufemizm. Aczkolwiek faktem jest, iż okreslenie rogacz wzięlo się od chlopow, ktorzy m.in. za prawo do polowań w panskim lesie pozwalali szlachciurowi wykorzystywać swą zone – wtedy sie mowilo rogacz

      • Jonny Odpowiedz

        źródło? że co jakiś szlachcic sobie pamiętnik pisał jak mu dobrze było? to jest fakt, tylko że w zamian fundował weselicho albo chałupę z tego co mi wiadomo. To autentyk w wiosce obok mnie stał dwór gdzie mieszkał taki paskudnik ze żadnej nie przepuścił słynny był z tego że brzydki był jak mało który, aż trafił na takiego co go wysłał go na tamten świat za to. Do tej pory się dziadki śmieją że w Cieszacinie co drugi to błękitna krew…

  2. Bombacjusz Odpowiedz

    Żeby było zabawniej wielu chłopów do zniesienia pańszczyzny nie tęskniło. Owszem, chłop na pańskim robić musiał, ale od pana też coś mu się należało. W wypadku jakiegoś nieszczęścia pańskim obowiązkiem było się chłopem zaopiekować. Czy to chałupę mu odbudować, czy w wypadku nieurodzaju jakieś jadło dla tegoż kmiecia skombinować (bo jak mu kmieć zemrze to kto będzie robił?) Poza tym taki pan to jednak była ta bliska władza, co w razie czegoś i spór rozstrzygnęła, i sprawiedliwość szybko nahajem wymierzyła. A jak panu fantazja przyszła to groszem sypnął czy krowę podarował. A jak pan zły to zawsze można było nogę dać i gdzieś indziej się zaczepić. A jak ścigać delikwenta? Pod koniec XVIII i w początkach XIX obowiązki feudalne wobec chłopów zaczęły stanowić dla sporej części szlachty stanowić spore obciążenie. Rachunek zysków i strat jasno wykazywał, że dobrze by się było pozbyć takiego garba.

    • Czytacz Odpowiedz

      Drogi Bombacjuszu może jakieś źródło? Jeśli pańszczyzna była taka wspaniała czemu zaborcy ją znieśli? Czemu w Szwecji, Niemczech gdzie istniała wolność osobista lepiej się działo i życie stało na wyższym poziomie? Artykuł moim zdaniem zaklina rzeczywistość. Nie jest z pewnością obiektywny, rzetelny być może. Co do wiersza na chytrych kmieci, większość z nich tj. kmieci była niepiśmienna więc trudno się bronić piórem. Można tylko wieszać panów akcie rozpaczy.

      • Bombacjusz Odpowiedz

        A czy ja piszę ze była wspaniała? Nie była taka zła, jak się powszechnie uważa, zwracam uwagę na niemal kompletny brak chłopskich buntów w Rzeczypospolitej. Z czasem jednak jej sens ekonomiczny po prostu zanikał. Zaborcy owszem znieśli pańszczyznę, ale skąd przekonanie, że gdyby Polska pod zaborami nie była pańszczyzny by nie zniosła? Polskie Oświecenie to niemal ciągła dyskusja o tejże pańszczyźnie i większość wypowiadających się ówcześnie to przeciwnicy tej instytucji. A i z Niemcami, to ostro popłynąłeś. W bardzo wielu państwach niemieckich (pamiętasz, że rozwiązane w 1806 S.I.R nie było ani polityczną, ani gospodarczą, ani religijną jednością?) pańszczyzna istniała i zniesiono ją dopiero w XIX wieku. A Szwecja to był kraj chłopski z bardzo nieliczną arystokracją. Do tego do początków XX wieku bardzo, bardzo biedny. A taki wolny, że odejście od państwowego kościoła (Svenska Kyrkan) do 1860 obligatoryjnie karano śmiercią, Na koniec takie małe cuś. W jednym jedynym kraju w Europie koniec XVIII wieku to pogorszenie prawnej pozycji chłopa i zezwolenie na handlowanie tymże chłopem. Jaki to kraj?

        • Anonim

          Kompletny brak buntów chłopskich ? Panie @Bombucjusz i autorze – pieprzycie BZDURY.
          Pewnie.Rabacja Galicyjska,Powstanie Chmielnickiego i inne takie rzeczy – to można nazwać inaczej niż „buntem”.

          Ale co powiecie na to ? Jestem z Podkarpacia,dokładnie z Dębowca pod Jasłem.Ktoś pisał(szkopuł w tym,że mam pewności czy była to monografia księdza Jamioła z zakonu Saletynów, czy jednak coś innego) pisał coś o historii miejscowości i okolic.I u nas bunt podobno był,gdzieś tak w XVII czy XVIII wieku chyba.Piszę „chyba” bo masowego grobu/grobów nikt nie szukał ani nie znalazł – zatem ostatecznego dowodu poza zapiskami niby nie ma.Jak to podobno było ? Ano chłopi z okolic „zastrajkowali”.Nie pamiętam już czy bardzo się stawiali lokalnemu szlachciurze – w każdym razie,w efekcie ci co w tym buncie uczestniczyli zostali WYMORDOWANI, wymazani z ksiąg parafialnych (podobno biskup się lokalnego proboszcza o to czepiał) a przywódca trafił do lochu i w końcu zmarł.

          Jestem prostym magistrem inżynierem nauk technicznych i czytałem to raz rekreacyjnie tak jak ten artykulik teraz – a książka była wypożyczona,coś mogłem zapomnieć – ale napisane o tym było na pewno ! Przypuszczam,że jeśli dokładnie sprawdzić to takich przypadków na ziemiach Polskich jednak trochę było.Więc proszę nie gloryfikować pańszczyzny !

        • Anonim

          PS: Trochę przesadziłem z tym dopiskiem „nauk technicznych” do „magistrem inżynierem” i głupio to zabrzmiało (bo inżynier to wiadomo,że techniczny ;) ).Ale ja nie potrafię na brudno ładnie napisać,nie jestem humanistą.

        • Bombacjusz

          A kiedy łaskawco Rabacja Galicyjska była? Za Rzeczypospolitej? A kto buntował pod wodzą Chmielnickiego? Nazywanie tego buntem chłopskim to ciężkie nadużycie. No i „ktoś coś kiedyś” to słaby dowód. Nawet bardzo. Psie Pole też podobno było.

        • Czytacz

          Może popłynąłem z Niemcami, ale Ty drogi Bombacjuszu pojechałeś z tym brakiem chłopskich buntów w Rzeczpospolitej. Przypominam Ci, że o mniejszych buntach nie pisano w annałach, a o dużych powinieneś wiedzieć. Co do małego „cuś” na koniec. Sławiona przez Ciebie pańszczyzna z mojego punktu widzenia nie różni się od niewolnictwa. Przypisanie do ziemi miało w Rzeczpospolitej charakter poddaństwa gruntowego jak i osobistego. Nie różniło się więc od niewolnictwa. Nie sugeruj mi proszę prawa własności nad inną osobą.

        • Czytacz

          Większe bunty chłopskie: Kostka Napieralski 1651, Podhale 1669, itd. itd. Były one moim skromnym zdaniem skutkiem decyzji Zygmunta Starego z 1546 roku o nie wtrącaniu się w spory między feudałami, a kmieciami.Nie wspomnę buntów nazywanych powszechnie reakcją pogańską, których źródłem było wprowadzanie systemu feudalnego. Temat podłej kondycji chłopów w Rzeczypospolitej był znany nawet poza jej granicami. Myślisz, że dlaczego powstania się nie udawały? Dlaczego po zniesieniu pańszczyzny jak pisze Anonim gospodarstwa szlachty padały na twarz? Moim zdaniem szlachta to taki kleszcz na ciele społeczeństwa. Sukces USA wynika też z faktu ucieczki przedsiębiorczych ludzi z Europy bo tutaj nie mogli nic osiągnąć blokowani przez arystokrację.

      • mg Odpowiedz

        Po pierwsze nie Napieralski tylko Napierski Aleksander (Do rodu Kostków sam się mianował) a po drugie całe to powstanie wyglądało niezwykle żałośnie : Konkretnie -działający prawdopodobnie na zlecenie Chmielnickiego lub Rakoczego szlachcic za pieniądze najął kilkudziesięciu podhalańskich zbójów przy pomocy których zajął pusty zamek w Czorsztynie. Stamtąd porozsyłał na całe Podhale uniwersały wzywające chłopów do buntu. Odzew był żaden- zgłosiło się zaledwie kilku uczestników ruchawki sprzed 20 lat. Biskup krakowski wysłał przeciwko niemu wojsko (chorągiew dragońską, nieco szlachty i górali żywieckich) które otoczyło Czorsztyn i w ciągu kilku godzin wynegocjowało z ludźmi Napierskiego vel Bzowskiego wydanie jego i jeszcze jednego watażki w zamian za wypuszczenie wolno reszty. Schwytanego Napierskiego wbito na pal w Krakowie. W ciągu całego „buntu” być może nie padł nawet jeden strzał.

        • leonsio

          Osobo o nicku „mg”, twój wpis jest tylko trollowaniem i niczym więcej. Pełnym złośliwości, niewiedzy i manipulacji. Wystawiasz sam sobie żałosne świadectwo.

          Twierdzisz, że Kostka-Napierski (szlacheckiego pochodzenia) nie miał żadnego prawa do nazwiska Kostka. Tymczasem historycy i źródła jednoznacznie twierdzą, że był on usynowionym wychowankiem starosty malborskiego Rafała Kostki. To pierwszy błąd, który kompletnie ciebie dyskwalifikuje. Do tego nawet nie masz zielonego pojęcia, że to drugi człon nazwiska – Napierski jest jedynie jego przydomkiem, przyjętym w związku z działaniami powstańczymi.

          Drugim twoim błędem jest twierdzenie, że Kostka-Napierski działał na zlecenie Chmielnickiego lub Rakoczego. Wygłaszasz to jako fakt. Tymczasem zdania na ten temat wśród historyków, są podzielone.

          Twój trzeci błąd, to twierdzenie jakoby Kostka-Napierski zajął zamek w Czorsztynie na czele grupki zbójników. Znów „zapominasz” dodać, że niektórzy zbuntowani przeciw samowoli kleru i szlachty chłopi, z braku innych źródeł utrzymania oraz osobistego bezpieczeństwa, musieli trudnić się zbójectwem. Oczywiście nie wszyscy, tylko niektórzy.

          Czwarty błąd to twój opis zajść w Czorsztynie, których najwyraźniej nie znasz. Sprawy, które opisujesz miały miejsce dopiero 22 czerwca. Tymczasem kilka dni wcześniej zamek był oblegany przez 60 piechurów i 25 dragonów dowodzonych przez starostę dobczyckiego Michała Jordana. Padł tam wtedy nie jeden strzał. Oblegający wobec braku możliwości sukcesu wycofali się, pomimo dwukrotnej przewagi liczebnej i lepszego uzbrojenia.
          Natomiast wojska biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego, o których piszesz, liczyły ponad 1000 osób. Dziwnym trafem „zapominasz” o tym wspomnieć. Przy tak gigantycznej przewadze ilościowej oblegających, zapewne żaden strzał nie padł. Obrona nie miała sensu. Tak wyglądały fakty. Twoja próba manipulacji tymi faktami, jest żałosna.

          Kostka-Napieralski nie zajmował zamku z (używając twojego terminu) „jeszcze jednym watażką”. Miał tam dwóch zastępców: Stanisława Łętowskiego, który już 20 lat wcześniej występował w obronie chłopów (co przypłacił więzieniem) oraz Marcina Radockiego, zwolennika reform społecznych i nauczyciela szkoły parafialnej w Pcimiu. Wedle tamtejszego proboszcza i mieszkańców – światłego i uczciwego człowieka.

          Zajmij ty się lepiej „mg” polityką, albo idź w stan duchowny. Tylko politycy podczas przemówień i duchowni podczas kazań, mogą pleść to co im ślina na język przyniesie. W środowisku historycznym, trzeba opierać się na faktach. Tu nie ma miejsca na prywatne resentymenty, bądź szerzenie ideologii.

      • p@w Odpowiedz

        nie pamiętam źródła, lecz kiedyś natknąłem się na tekst, w którym jak byk stało, że chłopi którym w zaborach zniesiono pańszczyznę uciekali do polskich panów pracować, bo jak twierdzili gdy np. chałupa spłonęła to pan miał obowiązek odbudować takiemu chłopu chałupę

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Drogi komentatorze, bardzo ważna uwaga. Wielu komentatorów dosłownie wiesza psy na polskiej szlachcie, ale nic nie jest czarno-białe. Chłopstwo odrabiało pańszczyznę, ale szlachta również miała swoje obowiązki – tak względem państwa (jak np. obrona granic), jak i poddanych. Jak widać zawsze kij ma dwa końce, a dola chłopów nierzadko zależała od konkretnego ziemskiego właściciela. Pozdrawiamy.

        • Jarema

          Myślę że swojego czasu była moda na to żeby oczerniać arystokracje i inteligencje. Czasami to można się dziwić że chłopi przetrwali do naszych czasów a poniekąd wiemy że 96% Polaków wywodzi się z chłopstwa. Jest taki popularny i dobry serial ,,Janosik” gdzie spójrzmy jak ukazano los chłopów. Byli oni tam niemal traktowani jak za czasów okupacji niemieckiej- wystawieni na wszystkie kaprysy szlachty i zagrożeni przez wojsko które mogło spalić wieś za śmierć żołnierzy czy działalność ,,bandy Janosika”. Przecież w realu to pan hrabia pierwszy stanąłby na głowie żeby wieśniakom nie stała się krzywda, co najwyżej mógłby ktoś wybatożony zostać. Cóż, kinematografia PRLowska nie mogła pokazać że szlachcic to w sumie ciężko pracujący pracodawca który mógł sobie pozwolić na pewne nadużycia ale generalnie musiał o swoich chłopów dbać bo bywały okresy że zdrowy, silny i gotowy do prac był na wagę złota.

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          @Jaremo: Drogi Panie Jaremo, ten komentarz doskonale uzupełnia jeden z Pana wcześniejszych – o tym jak 50 lat okupacji wywarło piętno na polskiej świadomości. Dlatego tak ważne jest „odkłamywanie” historii. Pozdrawiamy serdecznie.

        • Paweł

          @Jarema
          Kinematografia z PRL z walce z dobrym imieniem właścicieli chłopów pańszczyźnianych? Właśnie taki jest sens twojej wypowiedzi i jako argument, przytaczasz serial przygodowy z lat siedemdziesiątych „Janosik”. To ma być żart, czy ty tak na poważnie?
          Filmy nakręcone o legendarnym Robin Hoodzie, też będziesz rozpatrywał ideologicznie? Przecież Robin Hood też był wyklęty przez oficjalną władzę, z którą walczył w imieniu uciśnionych. Wedle legendy zabierał bogatym i dawał biednym. To też propaganda z PRL? :)
          Proponuję żebyś, zanim zaczniesz wypowiadać się o kinematografii PRL, najpierw się z nią zapoznał. Najwyraźniej jej nie znasz. Tuż przez „Janosikiem”, nakręcono świetną komedię „Brunet wieczorową porą”. Z niezapomnianą sceną wizyty głównego bohatera w Muzeum Narodowym. Gdzie bezlitośnie wykpiono stanowisko, o gnębieniu pańszczyźnianych chłopów, przez szlachtę.
          W PRL potrafiono żartować nawet z samych siebie. Wymaga to pewnego dystansu do swojej osoby i inteligencji. Polecam to tobie. Najwyraźniej tego ci brakuje. Nie mówiąc o wiedzy i argumentach, które są po prostu śmieszne. Nazywasz nawet właścicieli ziemskich pracodawcami. Cytuję:

          „Cóż, kinematografia PRLowska nie mogła pokazać że szlachcic to w sumie ciężko pracujący pracodawca..”

          To teraz powiedz ile ten „pracodawca” płacił chłopom pańszczyźnianym, za pracę na swoich polach? Możesz podać stawkę na godzinę. Albo tygodniówkę. Może też podać informację, ile ten „pracodawca” płacił chłopom na miesiąc. Oczywiście w ujęciu zarobków z ówczesnej epoki, jeżeli zechcesz. :)

          Nie widzisz jak się ośmieszasz?

          @Anna Dziadzio
          Bądź uprzejma podać te pięćdziesiąt lat, kiedy Polska (twoim zdaniem) była pod okupacją. Byliśmy okupowani nie raz. Czasem dłużej, czasem mniej. Ale nigdy nie trwało to pięćdziesiąt lat. Nasza polska historia, milczy o pięćdziesięcioletnim okresie okupacji.
          Domyślam się (sama nie raczyłaś tego napisać), że do okupacji niemieckiej, doliczyłaś cały okres PRL. Widać od razu, że nikt z twojej rodziny nie ucierpiał podczas II w.ś Nie zginął w łapance, ani niemieckim obozie koncentracyjnym. Proponuję, żebyś zapoznała się z podstawowymi definicjami, obowiązującymi w naukach historycznych. W omawianym przez nas wątku, jest takich trzy:

          – okupacja

          – niepodległość

          – niesuwerenność

          Dopóki tego nie zrobisz, nie baw się w odkłamywanie historii, bo tylko ją zakłamujesz, z drugiej strony.
          Wcale mnie nie dziwi, że ludzie skarżą się tutaj po forum pod różnymi tekstami, iż redakcja portalu kieruje się tylko modną obecnie ideologią. W sposób nachalny i żałosny. Ktoś taki jak Anna Dziadzio (przynajmniej tak się przedstawia) jest członkiem redakcji ?

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Szanowny Panie Pawle, dziękujemy za włączenie się w dyskusję, która toczyła się w poprzednim roku. W imieniu Pana Jaremy wypowiadać się nie mogę, a do niego skierował Pan pierwszą część wpisu, co do zwrócenia się bezpośrednio do mnie – dziękuje za wyrażenie własnego zdania, chociaż żałuję, że nie zrobił Pan tego w sposób bardziej spokojny i wyważony. Nawet rozbieżne poglądy wymagają wzajemnego szacunku. Pozdrawiam.

        • Paweł

          Jeżeli pani sobie tego życzy Pani Anno, oczywiście możemy zwracać się do siebie per Pani/Pan. Wprawdzie w sieci na ogół zwracamy się do siebie na Ty, ale oczywiście szanuję Pani zdanie i się dostosuję. :)
          Jestem zdumiony po co Pani Anno, zaznacza iż nie będzie się wypowiadać w imieniu Jaremy? To oczywiste, że wypada wypowiadać się tylko za siebie. Jesteście znajomymi, skoro takie wtręty Pani czyni?
          Ja doskonale wiem, że jego wypowiedź pochodzi z zeszłego roku. W końcu na nią odpowiadałem. :) Uściślając z 28 grudnia. Nie bardzo rozumiem, po co ten drugi wtręt? Czyżby niecałe 5 miesięcy, zabraniało komentować tutaj posty? Pani jest z tutejszej redakcji. Proszę o jasną odpowiedź, po co pani sprawę tę porusza? Jest tu jakiś ogranicznik czasu, jeżeli o komentarze chodzi?

          Pani Anno, bardzo serdecznie przepraszam, moim zamiarem nie było absolutnie, obrażanie pani. Byłem tylko zszokowany, iż członek redakcji portalu historycznego, wypisuje takie treści, nie znajdujące żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości, faktach ani poważnych źródłach.

          Z całym szacunkiem Pani Anno, zapytam ponownie, gdyż za pierwszym razem, nie była Pani uprzejma udzielić odpowiedzi, skupiając się jedynie na rzeczach pobocznych.
          Proszę uprzejmie podać, kiedy Polska znajdowała się pięćdziesiąt lat pod okupacją? Historia i źródła milczą o czymś takim. Tylko pani wypisuje coś takiego. Cytuję:

          „…50 lat okupacji wywarło piętno na polskiej świadomości….”

          Z wyrazami szacunku

          Paweł

          PS. Liczę na rzeczową odpowiedź, pełną argumentów merytorycznych i źródeł, bez kolejnych wtrętów. Odnoszącą się jedynie do mojego pytania.

          PSS. Pani analizę na temat polskiej świadomości, będącej ponoć pod wpływem pięćdziesięcioletniej, rzekomej okupacji, również chętnie przeczytam.

  3. Anonim Odpowiedz

    Jeżeli było tak sielsko-anielsko to czemu po wyzwoleniu chłopów dwory zaczęły masowo bankrutować,a sołectwa rozwijać się bardzo intensywnie.Podam moje soł:1830-33 dymy,bankructwo dziedzica-1880,1920 150 dymów,obecnie 300 dymów.

    • Bombacjusz Odpowiedz

      Dwory nie zaczęły masowo bankrutować na skutek zniesienia pańszczyzny, tylko pojawienia się rynku rolnym konkurencji z Nowego Świata. Parostatki i kolej żelazna radykalnie obniżyły koszty przywozu pszenicy z USA czy Argentyny. Dość zacofane rolnictwo Kongresówki, Galicji czy Ziem Zabranych nie było w stanie sprostać konkurencji

      • Maciej A. Markowski Odpowiedz

        Na temat sytuacji różnych warstw społecznych trudno się wypowiadać, bo brakuje przekrojowych danych statystycznych i można sobie szafować różnymi przykładami.
        Chłop chłopowi nie równy, a szlachcic szlachcicowi. Też mogę rzucić przykładem jak chłopski syn, po śmierci ojca został wysłany do prywatnych szkól przez jego babkę – bo było ich stać na to. Żona owego zmarłego ojca też była nieźle wyedukowana – miała bardzo dobrze wyrobiony charakter pisma – widać wielokrotnie ćwiczony – niemal kaligrafia. Natomiast, żony szlachciców, tych biedniejszych nierzadko w ogóle pisać nie potrafiły.
        Bardzo mały odsetek szlachty miał do dyspozycji chłopów pańszczyźnianych – przytłaczająca większość uprawiała ziemię samodzielnie lub nie mogąc się utrzymać z posiadanych skrawków ziemi szła na służbę – stąd się wywodzi większość inteligencji (tej przedwojennej).
        Właścicieli ziemskich, takich co posiadali „swoich” chłopów, w Królestwie Polskim przed powstaniem styczniowym było tylko ok 5 tys.na 5 milionów mieszkańców. chłopi to około 3 miliony, 75 tys robotnicy w manufakturach.
        I druga sprawa: upadek własności szlacheckiej zaczął się znacznie wcześniej niż po uwłaszczeniu i składało się na niego bardzo wiele przyczyn – począwszy od wyniszczających wojen, złej pogody na początku XIX wieku (np. przez wybuchy wulkanów lata były zimne i bez słońca), a potem dużej konkurencji, polityki zaborców i wiele innych.
        I wrócę do początku swojej wypowiedzi: kształtowanie swoich poglądów na podstawie pojedynczych przypadków, beletrystyki i potwornie uproszczonej historii w szkołach jest bardzo zwodnicze. Warto sięgać do podręczników akademickich.

      • :) Odpowiedz

        Bombacjusz nawet nie zauważasz, jak sam sobie strzelasz w kolano. Piszesz, że dwory szlacheckie upadały, bo rolnictwo Kongresówki, Galicji czy Ziem Zabranych było zacofane. Dokładnie. Było zacofane, bo opierało się na pańszczyźnie. Dlatego właśnie nie mogło konkurować z wolnymi rolnikami (bądź pracownikami najemnymi) z USA, czy Argentyny (te dwa kraje sam to podajesz). Myśl człowieku, to nie boli.

        • Bombacjusz

          Właśnie myślę i wiem. Powyżej napisałem już, że od początku XIX wieku obciążenie szlachty na rzecz chłopów powodowało pogarszanie się opłacalności gospodarki. Dlatego też już podczas Oświecenia w Polsce toczyła się dyskusja o pańszczyźnie, w której jej przeciwnicy mieli sporą przewagę. To też już pisałem Nie zauważył czy nie zrozumiał?

        • Krzychoo

          Bombacjusz moim zdaniem to co napisałeś, jest tylko twoim prywatnym zdaniem, nie mającym żadnego oparcia w faktach, czy źródłach. Brak jest ich, w twoich wypowiedziach. Natomiast zwracanie się w trzeciej osobie do swojego oponenta, który w niczym ciebie nie obraził, w formie – „zauważył”, „zrozumiał”, świadczy tylko o tym, że nie masz żadnych argumentów. Krzykiem i chamstwem, starasz się nadrobić brak własnej wiedzy. Na tym portalu rozpaczliwe brakuje moderatora.

      • Czytacz Odpowiedz

        Sam sobie zaprzeczyłeś Bombacjuszu w dwóch zdaniach. jak wynika z twojej wypowiedzi należało wprowadzić w Polsce niewolnictwo co poprawiłoby znacząco konkurencyjność rolnictwa w Europie.

  4. MVMR Odpowiedz

    gdzieindziej nie było lepiej, ale chyba gorzej.”
    Należy wspomnieć, że w niektórych majątkach pańszczyzna dochodziła nawet do kilkunastu dni w tygodniu…
    A tu opis sielskich warunków lokalowych zapewnianych przez dziedziców:
    „(…) Po wsiach okolicznych, zwłaszcza dalszych od Wisły, osiadłych w lasach na gruntach piasczystych, były jeszcze prawie wyłącznie chałupy dymne, w których paliło się na tak zwanej »babce«, t. j. na słupie ulepionym z gliny, a dym rozchodził się po całej izbie i drzwiami wydobywał się do sieni, a stąd na strych. W czasie palenia izba musiała być otwarta, a ludzie siedzieli nisko przy ziemi lub chodzili chyłkiem, bo inaczej dławił ich dym. Ściany były okopcone (nigdy nie bielone), ludzie czarni i przesiąknięci dymem.
    (…) Urządzenie wewnętrzne domu było bardzo proste. Na sprzęty domowe składały się: stół, który zresztą nie w każdym był domu, parę ławek, skrzynie, służące zamiast szaf, i łóżka albo wyrka, a prócz tego stały w izbie żarna do mielenia zboża, stępa do tłuczenia kaszy jaglanej, pęcaku, siemienia na olej i pniak do rąbania drzewa. Wszystkie sprzęty były ociosane tylko siekierą bez hebla. Tylko obrazami obwieszone były wszystkie ściany dokoła, — w tem się bardzo kochali. Ściany były bielone raz do roku, najczęściej na Wielkanoc.
    W każdej izbie znajdowały się też dwie belki pod powałą, czyli t. zw. »polednia«, a suszyło się na niej drzewo na opał, nadto len i konopie i leżały bochenki chleba. Podłogi nigdzie nie było, chyba we dworze. Gdy się krowa w zimie ocieliła, to ją sprowadzali do izby, żeby miała ciepło.”
    Pozwolę sobie zacytować autora artykułu: „kto czekał na to bardziej – panowie czy poddani?”…

  5. MVMR Odpowiedz

    Szkoda, że artykuł odnosi się głównie do początków pańszczyzny. Oto fragment pamiętników Jana Słomki, chłopa pańszczyźnianego, opisujący lata ’60 XIX w.:
    „Kmiecie mieli po 18 morgów gruntu i odrabiali pańszczyznę po sześć dni w tygodniu zaprzęgiem, tj. końmi albo wołami i narzędziami rolniczemi: wozem, pługiem, bronami, radłem itd. (…) Zagrodnicy mieli 6-morgowe zagrody i z tego odrabiali pańszczyznę po 3 dni w tygodniu pieszo, swojemi narzędziami ręcznemi: cepami, sierpami, motyką, rydlem itp. Komornicy, czyli chałupnicy posiadali tylko chałupy, nie byli obowiązani do żadnej robocizny pańszczyźnianej. Chodzili oni na zarobek do gospodarzy, którzy byli zajęci odrabianiem pańszczyzny i swego czasem nie mogli obrobić. Rozkaz wydawał ekonom dziś na jutro, a ogłaszał polowy, z czym kto ma przyjechać względnie przyjść do roboty.
    Jak starsi mówili, którzy pańszczyznę odrabiali i zapamiętali, to nie trzeba większej kary na ludzi, jak była pańszczyzna, że człowiek gorzej wtedy był traktowany niż teraz to bydlę, które jest uparte. Bili w polu i w domu za lada bagatelę tak, że tego, co od starszych ludzi słyszałem, opisać nawet nie można i jest to wprost nie do uwierzenia, jak się nad ludem pastwili.
    Każdy gospodarz musiał przedewszystkiem we dworze swoją powinność odrobić, zaprzęgiem lub pieszo, a dopiero prawie nocami swój grunt obrabiał, obsiewał i plon z niego zbierał. Nie było wymówki, że ma w domu pilną robotę, bo jak nie wyszedł do odrobienia pańszczyzny, przychodził zaraz polowy, a gdy np. zastał gospodynię przy gotowaniu, to konewką ogień zalewał, w zimie okna i drzwi od domu poodejmował itp.
    A gdy takie kary nie pomagały i nie miał kto pańszczyzny odrabiać, to przyjechał ekonom z polowymi i wyrzucili chłopa na drogę z domu i gruntu, a na jego miejsce innego obsadzili. I nie było się do kogo użalić i rekursu od tego, bo takie było prawo zwyczajowe i właścicielem wszystkiego był dziedzic, do niego należała ziemia, woda, nawet wiatr, bo np. młyny, poruszane wiatrem (wiatraki), mógł tylko właściciel dworu budować.(…)
    W Dzikowie sami hrabstwo uchodzili za dobrych i ludzkich, jednakże nikt nie odważył się iść do zamku ze skargą na służbę dworską, bo ci by się wymówili, a skarżącemu tak potem dokuczyli, żeby mu się na zawsze odechciało szukać sprawiedliwości. Uciekać zaś nie było gdzie, bo gdzieindziej nie było lepiej, ale chyba gorzej.”

  6. Anonim Odpowiedz

    w tej kwestii niewiele się zmieniło. rząd czy sejm to szlachta. my poddani płacimy 60 % dochodów by ich utrzymać.

    • nie ośmieszaj się Odpowiedz

      Ty masz chyba coś z głową nie w porządku. Siedząc w kapciach w domu, przed własnym komputerem, gdzie w przypadku nagłego schorzenia możesz wezwać pogotowie, a w przypadku napadu policję, porównujesz swój stan z chłopem pańszczyźnianym?
      Tych na Sejm to wybierasz sam. Nie podobają się? To wybierz innych. Chłop pańszczyźniany to mógł się co najwyżej, wedle własnej decyzji, podrapać po dup1e. Pod warunkiem, że akurat, że musiał pracować na pańskich, albo kościelnych polach.
      Skoro takie bzdety wypisujesz, musisz być ofiarą buzkowej reformy oświaty, która ciągle zbiera swoje ofiary.

      • nie ośmieszaj się Odpowiedz

        Poprawka. Zdanie z błędnym wyrażeniem powinno brzmieć – Pod warunkiem, że akurat, nie musiał pracować na pańskich, albo kościelnych polach. Za błąd przepraszam.

  7. ndndjdkd Odpowiedz

    Powszechnie ostatnio wiadomy jest fakt ze obecnie wiecej pracujemy na podatki niz chlop na panszczyzne, wiec teraz jest wiekszy ucisk i jakos zyjemy.

    • fgfg Odpowiedz

      Powszechnie wiadomo, że w związku z polską „reformą” szkolnictwa, premiera Buzka, w Polsce mamy coraz więcej kretynóvv. Co właśnie swoim wpisem udowadniasz.

  8. apostata Odpowiedz

    Ciekawe jak koliszczyzna trafiła do „zwykłych” buntów chłopskich. Jeśli tak to i powstanie Chmielnickiego było „tylko” chłopskim buntem. Przytoczone dane dotyczą, jak zauważył MVMR okresu kiedy sytuacja ekonomiczna chłopa była lepsza. Artykuł wpisuje się w tendencje wybielania „wypaczeń” w historii Polski.

  9. semigetuza Odpowiedz

    Szanowny Autorze, Ciebie nawet do szkoły odeslac nie można, bo w szkole tez głupstw ucza. Ogladajac i czytając material dotykam zrodla nieszczesc i klesk dotykających Polski. Niewiedza, nieuctwo i zakłamanie. Chcecie wiedzieć jak wygladala panszczyzna? Przeczytajcie „Litosciwi panowie i krnąbrni poddani” oraz „Mroki Sredniowiecza” Jozefa Panka /jedyny we wspolzcesnej Polsce pisarz oblozony klatwa koscielna. Siedzial za sanacji, siedział za okupacji siedział za komunistow Druga ksiazka jest „Trojkat polsko-rosyjsko-ukraiński” Davida Boeuve”a. Ta ostania ksiazka opisujaca prawdziwie role polskiej szlachty na Ukrainie został opluta przez polskich historykow, autor sponiewierany,a ksiazka czym prędzej zapomniana.
    Panszczyzne zniols ostatecznie polski Sejm w 1934 roku likwidując ostatecznie kwestie „wsi zelezniackich” na Spiszu. Tak, tak, panszczyzna przetrwala do 1934 roku, szlachta „po dobroci” nie chciała się zrzec swych przywilejow.
    Spadek pańszczyzny /a wlasciwie niewolnictwa gorszego niż w USA, bo tam wlasciciel musial się zatroszczyć o dach nad glowa, odzienie i wyżywienie dla swych niewolnikow, w Rzezcypospolitej te „drobiazgi” były na glowie niewolnika/ odczuwamy do dziś. Powszechne tchórzostwo, zakłamanie, donosicielstwo, olewanie swych obowiazkow, pogarda dla dobra wspólnego, brak zainteresowania sprawami Panstwa, brak swiadomosci hsitorycznej, powszechna bylejakość – to spadek po anszczyznie.
    Jest jeszcze cos gorszego, o czym się nie mowi. Chlop panszczyzniany przezywal cale swoje zycie w promieniu 10km od miejsca urodzenia. W tym kręgu się rodzi, zenil i plodzil dzieci. Po 200 latach wszyscy byli spokrewnieni ze wszystkimi, dominowal chow wsobny. Rodzilo się mnóstwo debili psychicznych i fizycznych. Cherlawosc Polakow, ich licha kondycja fizyczna i psychiczna to tez efekt pańszczyzny, Szlachcic i chlpo to były dwa odrebne gatunki ludzkie, także pod względem fizycznym.
    Istnieje do dziś Zwiazek Szlachty Polskej. Powinien zmienić nazwe na Zwiazek Bylych Wlascicieli Niewolnikow.
    Sam pochodze z rodziny o ponad 700 letniej tradycji historycznej, ale epatowanie się tym, ze moi przodkowie byli wlascicielami stad niewolniczych budzi we mnie doraze.

        • pepper

          Wedle ówczesnego prawa, chłop pańszczyźniany mógł posiadać jakąś tam swoją prywatną własność. Również jego życie było chronione przez prawo. Osoba stanu szlacheckiego, która zabiła chłopa, musiała zapłacić niewielką grzywnę pieniężną.
          Jednak wedle prawa, chłop pańszczyźniany i jego rodzina, stanowili jedynie zasób materialny swojego właściciela. W związku z czym, wedle ówczesnego prawa, chłop pańszczyźniany (lub dowolny człowiek jego rodziny) mógł być podarowany innej osobie. Mógł również stanowić rekompensatę za długi. Lub zapłatę za usługi, które jego właściciel uzyskał.
          O takich działaniach i transakcjach, świadczą liczne dokumenty z tamtej epoki, z którymi najwyraźniej się nie zapoznałeś.
          Proponuję, żebyś nie komentował tematów, o których nie masz nawet zielonego pojęcia.

    • mg Odpowiedz

      Nie Józefa Panka a Putka. Chociaż nazwisko można prawidłowo doczytać. Który w międzywojniu był działaczem chłopskim a owe dzieła to czystej wody propagandówka. Już sam głupawy tytuł „mroki średniowiecza” odnoszący się do opracowania dotyczącego XVII i XVIII wieku mówi sam za siebie.

      • pepper Odpowiedz

        Oprócz tego, że Józef Putek był działaczem ludowym, posiadał również doktorat z zakresu prawa (uzyskanym na Uniwersytecie Jagiellońskim) i był czterokrotnie posłem na Sejm w dwudziestoleciu międzywojennym. Podczas wojny został aresztowany przez Gestapo, za swoją działalność. Był więziony w niemieckich obozach koncentracyjnych KL Auschwitz i Mauthausen-Gusen. Jeżeli więc mamy mówić o czystej wody propagandówce, to jest nią jedynie twoja wypowiedź, o bardzo głupawej treści.

        • samo życie

          Daj spokój. Dyskutujesz z niedouczonym trollem. Przytaczając dwuwyrazowy tytuł, doskonałej książki Józefa Putka, ten koleś popełnia aż dwa błędy. Po jednym błędzie, na jeden wyraz. Nie warto na kogoś takiego tracić czasu.
          Widocznie jego prapraprababka, była chłopką pańszczyźnianą. Stąd jego braki w poprawnym pisaniu w języku polskim. A jego praprapradziadek, był zapewne wikarym z pobliskiego kościoła. Po nim koleś odziedziczył tupet i głupotę.

    • Woziwoda Odpowiedz

      Nie Davida a Daniela, nie Boeuev’a a Beauvoisa, nie polsko-rosyjsko-ukraiński a ukraiński. Naprawdę przez ponad rok nie chciało Ci się przeczytać książki, którą wychwalasz?

  10. Aleksata Odpowiedz

    Autorowi artykułu poleciła bym jeszcze poczytanie np. pamiętników lekarzy (ZUS przed II wojną światową ogłosił konkurs i takie wspomnienia z pracy w terenie zostały opublikowane, POLECAM gorąco, nie tylko o chłopach). Ta obrona pańszczyzny brzmi tak samo jak obrona niewolnictwa przez Patryka Swayze w serialu Północ, Południe gdzie chwalił jak to jego niewolnicy mają super w porównaniu do wolnych Czarnych z północy.
    Poza tym nie dziwmy się chłopom, którzy chcieli z powrotem wrócić pod rządy Pana ponieważ trzeba kilku pokoleń wolności żeby człowiek docenił smak odpowiedzialności za swoje czyny i smak samodzielnie podejmowanych decyzji. Szczególnie, że dla takiego chłopa świat kończył się na rozstaju dróg, dalej nigdy nie był to niby jak mógłby żyć inaczej?
    A gospodarczo Polska do dzisiaj pokutuje za grzechy zaniechania szlachty, która zamiast reformować gospodarkę i tworzyć przemysł wolała brać się za łby przy każdej okazji, to przecież takie bohaterskie!

  11. Anonim Odpowiedz

    Jeśli pańszczyzna była taka dobra, to może do niej wróćmy. W końcu ok. 90 procent naszego społeczeństwa pochodzi od chłopów. Na pewno się ucieszą, zwłaszcza autorzy tego typu artykułów i obrońcy tej formy niewolnictwa, bo przecież pod panem i plebanem „nie było tak źle”.

        • Czytacz

          Faktem jest, że pańszczyzna była formą niewolnictwa i formą upodlenia społeczeństwa. Kolejnym faktem jest zachwalanie przez autora artykułu pańszczyzny, co porównując z większą efektywnością pracy wolnych ludzi jest mijaniem się z prawdą. Resztę sobie wywnioskuj, dopisz, dośpiewaj.

    • :) Odpowiedz

      Ja myślę, że dobrze by było, gdyby do stanu pańszczyzny zostały przywrócone osoby o mentalności Bombacjusza i mg (oraz kilku innych osób, broniących pańszczyzny w tym wątku). Nic tak nie uczy mądrości, jak kopy od życia w zadek głupka. ;)
      Chłopcy by w końcu nawiązali kontakt z rzeczywistością, a Polska by tylko zyskała, bo różnej maści kr6tyni nie posiadaliby praw wyborczych. Za to z całą radością i zapałem mogliby lizać rowa swojego właściciela i proboszcza z najbliższego kościoła. Za tym najwyraźniej tęsknią, a nie mają odwagi sami tego zaproponować.

      • Bombacjusz Odpowiedz

        Gratuluję kultury osobistej i niewątpliwie powiązanego z tym dwucyfrowego IQ. Rozumiem, że jak każdy nieparzystokopytny doznawszy dysonansu poznawczego odpowiedziałeś zgodnie z norma behawioralną?

        • pawel_2945

          Wszystkie twoje posty, jakie licznie zamieściłeś w tym wątku, ignorują fakty historyczne. Twoja metodologia jest oparta wyłącznie na ideologii. Takim zachowaniem, wpisujesz się dobrze, w obecne czasy.
          Dysonans poznawczy? Nie pochlebiaj sobie. Jak widać, twoje wypowiedzi wywołały u wielu rozmówców jedynie uśmiech politowania i nic więcej.

  12. mrook Odpowiedz

    „Czy nasi pradziadkowie byli niewolnikami?” W dzisiejszych czasach już wiadomo, że przodkami Polaków była tylko szlachta :)

    • pawel_2945 Odpowiedz

      Idealnie to ująłeś. :) Nikt nie przerzucał widłami gnoju, nikt nie doił krów, ani nikt nie miał kłopotów u karbowego. Normalnie bajka. Wszyscy nasi przodkowie to husaria i pogromcy Moskali. :) Pozdrawiam

  13. Andrzej T Odpowiedz

    W Królestwie Polskim car zniósł pańszczyznę w roku 1864 roku, a w wolnej Polsce pańszczyznę zwaną wówczas żelorką zniósł Polski Sejm w 1931 roku. Jako ostatni w Europie…. Ciekawe, czy będziemy uroczyście obchodzić stulecie tego faktu?

  14. anti. Odpowiedz

    Pańszczyzna była formą niewolnictwa , praktycznie za zabicie chłopa do samych zaborów nic szlachciurze nie groziło. Szlachta to zwyczajnie była kasta nierobów ,którzy żerowali na niższych warstwach a stanowili tylko najwyżej 30% społeczeństwa. Chłop nie mógł bez pozwolenia szlachciury opuścić wsi z rodziną czy się kształcić. Szlachciury tak bronili granic że śmiać się chce, a szczególnie pospolite ruszenie.Szlachciury ciągle tylko upominali się na sejmach o nowe przywileje i mniejsze podatki na wojsko. Nie widzę niestety w tamtej Polsce żadnych pozytywnych cech , kaganka oświecenia jak niektórzy twierdzą. Jaką oni innym nacjom swoją szlachciurską cywilizację nieśli?.Jak im się ta cywilizacja podobała to pokazali ukraińcy podczas powstania Chmielnickiego i drugiej wojny światowej.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi komentatorze, trudno się nie zgodzić, ale niestety jest to opinia dość jednostronna. Należy pamiętać, że szlachta miała obowiązki wobec państwa, od których chłopi byli wolni np. obrona kraju. To też miało swoją cenę. Ówczesny świat nie do końca był taki czarno-biały. Pozdrawiamy.

      • chicot Odpowiedz

        szlachta miala obowiazki i przywileje chlopi tylko obowiazki. szlachta broniaca panstwa bronila po prostu swojego majatku oraz zywego chlopskiego inwentarza a nie wspolobywateli. czego tu bronic?

  15. anti. Odpowiedz

    Obowiązki to miała szlachciura rosyjska i jeśli się z nich nie wywiązywała car zabierał im nadane majątki lub skazywał na karę śmierci.W Rzeczpospolitej szlachciura charakteryzowała się warcholstwem ,pieniactwem i żerowaniem na nizszych warstwach społecznych.ograniczaniem im praw do nauki, rozwoju, swobodnego przemieszczania sie szczególnie od końca średniowiecza.Aż dziwne że grupa takich szkodników jest aż tak czasem idalizowana.Ówczesna Polska była krajem zacofanym gospodarczo,społecznie ,cywilizacyjnie. Cywilizacja szlachciurska nic nie wniosła w życie kraju a z czasem doprowadziła do jego upadku.

  16. Jarema Odpowiedz

    Paweł- dlaczego bierzesz się za taką interpretacje mojego komentarza z której ma wynikać to co najgorsze? innymi słowy szukasz dziury w całym? a ponadto wypraszam sobie wycieczki ad personam. Spokojnie i z dystansem Gringo. Polska do 1989 a nawet 1993 była pod okupacją ZSRR. Stały tu obce wojska, nasze władze nie mogły bez zezwolenia Kremla nic zrobić i często postępowały wbrew naszej racji stanu bo sojusznik tak chciał. Zresztą jakie tam one nasze skoro nie wybrane i pozbawione legalności. Nie będę się rozpisywał bo nawet mądre dziecko wskaże dziesiątki argumentów na udowodnienie faktu że była to demoralizująca okupacja.
    Robin Hood i Janosik to oczywiście legendy o ,,dwóch takich co zabierali bogatym i dawali biednym” tyle że w różnych epokach i krajach. Nasz ,,Janosik” z Perepeczką to, o ile oglądałeś uważnie to nie ten Janosik z legendy tylko kontynuator jego tradycji (odcinek 1, scena w lochu gdy zbój grany przez M. Łącza mówi ze był taki Janosik którego się okrutnie panowie bali). W tej lużnej bajce o Janosiku los chłopów można śmiało porównać do losu polskiej ludności pod okupacją niemiecką, łącznie z tym że za działalność Janosika wsi miała grozić pacyfikacja- nonsens ale dobrze się ogląda.
    I dlaczego masz wątpliwości że szlachta to byli pracodawcy? przecież majątek dworski to trochę jak PGR. Chłopi mogli korzystać z użytkowanej ziemi, mieli zagwarantowaną pomoc ze strony dziedzica w razie np. głodu czy powodzi, oczywiście w interesie samego dziedzica bo kurę która znosi złote jaja trzeba czasem wspomóc. A takiemu chłopu jeśli już miał zapewniony dach nad głową i jedzenie to (brzmi to brutalnie ale prawdziwie) starczyło.
    Masz jakieś wątpliwości to pisz ale bez jakiś niepotrzebnych przytyków natury osobistej bo to naprawdę małe i nędzne. Można traktować tą stroną jako pole bitwy ale też jako rozrywkę- życzę każdemu tego drugiego.

    • Paweł Odpowiedz

      Kolego Jarema, dziwię się, że odpowiedź na moją wypowiedź, nie zamieszczasz tuż pod moją pisaniną, a na końcu wszelkich postów. Czemu to ma służyć? Bo przecież chyba nie porządkowi na forum, którego najwyraźniej nie przestrzegasz.
      Pozwól, że będę zamieszczał twoje cytaty, a potem się do nich odnosił.

      …Paweł- dlaczego bierzesz się za taką interpretacje mojego komentarza z której ma wynikać to co najgorsze? innymi słowy szukasz dziury w całym?…”

      A jakiej interpretacji oczekujesz? Merytorycznej i rzetelnej, czy tylko takiej, która będzie biła ci brawo? Ja zajmuję się rzeczową analizą faktów historycznych. Jeżeli szukasz głasków, albo potwierdzenia swoich prywatnych, nie mających odzwierciedlenia w rzeczywiści faktów, pomyliłeś adres.

      „…Polska do 1989 a nawet 1993 była pod okupacją ZSRR. Stały tu obce wojska, nasze władze nie mogły bez zezwolenia Kremla nic zrobić i często postępowały wbrew naszej racji stanu bo sojusznik tak chciał… ”

      Proponuję nie tylko zapoznanie z podstawowymi terminami historycznymi, jak: okupacja, niepodległość czy niesuwerność. Najwyraźniej ich nie znasz. Polskie władze wbrew woli Kremla, już w 1956 roku wywaliły z kraju na zbity pysk wszelakich sowieckich wojskowych doradców i dowódców. Jak również sowieckich politruków. PRL bez wątpienia był krajem niesuwerennym, bardziej lub mniej, ale mylić ten stan z okupacją, jest po prostu śmieszne. Natomiast jeżeli twierdzisz, że Polska jeszcze w 1993 roku była zależna od woli z Kremla, to po prostu bredzisz.

      „…ponadto wypraszam sobie wycieczki ad personam. …”

      Niepotrzebnie sobie wypraszasz. Proponuję zapoznać się z definicją tego typu zarzutów. Najwyraźniej jej nie znasz, bądź nie rozumiesz. Ja nie oceniam, ani nie odnoszę się do twojej osoby. Jedynie do twojej wypowiedzi i zawartej w niej treściach.

      „…Nasz ,,Janosik” z Perepeczką to, o ile oglądałeś uważnie to nie ten Janosik z legendy tylko kontynuator jego tradycji (odcinek 1, scena w lochu gdy zbój grany przez M. Łącza mówi ze był taki Janosik którego się okrutnie panowie bali)….”

      Dlatego się dziwię, że używasz jako argumentu w dyskusji historycznej, filmów fabularnych o konwencji przygodowej. Jeżeli chodzi o wszystkie filmy i seriale nakręcone o Robin Hoodzie, niektóre same sobie zaprzeczają pod względem faktów i okoliczności. To czysta rozrywka, którą starasz się oskarżać jako ideologię. Ja w tym sensu nie widzę.

      „…W tej lużnej bajce o Janosiku los chłopów można śmiało porównać do losu polskiej ludności pod okupacją niemiecką, łącznie z tym że za działalność Janosika wsi miała grozić pacyfikacja- nonsens ale dobrze się ogląda…”

      Nonsensem to jest twoje porównanie. Nie zauważyłem w serialu „Janosik” masowych egzekucji, obozów koncentracyjnych, czy zakazu używania języka polskiego. Grany przez Szymona Szurmieja Żyd, nie siedzi w gettcie pod strażą, tylko spokojnie sobie żyje. Widać jasno, że nie masz pojęcia, jaka jest definicja słowa „okupacja”, ale nawet, co gorsza, nie masz najmniejszej orientacji, jak wyglądało piekło niemieckiej okupacji, skoro na takie porównanie się odważyłeś.

      „…I dlaczego masz wątpliwości że szlachta to byli pracodawcy? przecież majątek dworski to trochę jak PGR. …”

      Każdemu można bzdurzyć. Tobie też. Prosiłem o jakieś przykłady i dowody, tego rzekomego pracodastwa. Jak widać, nie jesteś w stanie ich podać. Tylko nadal wypisujesz swoje prywatne fantasmagorie.

      „…Spokojnie i z dystansem Gringo….”

      Określeniem gringo (w języku polskim ten rzeczownik piszemy małą literą), Meksykanie określają obcokrajowców, głównie przybyszy z USA. Być może jesteś Meksykaninem. To tłumaczyłoby nie tylko twoje podstawowe braki w wiedzy o polskiej historii, ale również podstawowe błędy w pisowni, jakie jesteś uprzejmy popełniać. Nie zawsze pamiętasz, że zdania w języku polskim rozpoczynamy dużą literą oraz nawala ci interpunkcja. O literówkach nie wspomnę.
      Ja jestem Polakiem (nie mieszkańcem USA), doskonale zorientowanym nie tylko w polskiej historii, ale również historycznej metodologii i definicjach.
      Rozmowę z tobą kończę. Jestem przyzwyczajony dyskutować z osobami posiadającymi pewną, podstawą wiedzę, o tematach które poruszają. Twoje wypowiedzi, z przykrością stwierdzam, tych warunków nie spełniają.

      Pozdrawiam

      • Jarema Odpowiedz

        Kolego Pawle- gringo to w Meksyku takie same określenie jak chłopie- czyli sympatyczne, swojskie, nacechowany pozytywnie zwrot itp… coś w tym złego? Cóż, ja niedouczony chłop ze wsi spróbuje nieśmiało podważyć część Twoich tez:
        – o tym pracodastwie to wybacz nie wiem o co Ci chodzi, dobrze to są moje prywatne fantasmagorie i chłop absolutnie nic nie miał z pracy u dziedzica. Widocznie cud nad Wisłą polegał na tym że nasze społeczeństwo w 96% składa się z potomków tych ludzi którzy tylko pracowali i nie mieli za to dachu nad głową ani strawy. Nie jedli i nie pili a żyli i dzieci porobili.
        – co do Janosika to chyba coś innego oglądaliśmy bo często powtarza się motyw odwetu na wsi za wspieranie Janosika, szczególnie gdy przyszło wojsko i chłopi się boją że zostaną wymordowani a wieś spalona. I w tym kontekście chodzi o podobieństwo do okresu z II wś a nie w tym że hrabia chciał Żydów eksterminować.
        – odnośnie tematu okupacji ZSRR w Polsce powiem tylko tyle że w 1956 Gomułka dogadał się z Chruszczowem i tylko dlatego rządził. I tylko dlatego że przekonaliśmy ,,sojuszników” o naszej lojalności dostaliśmy takie prezenty jak wyrównanie za węgiel, prawo Polaków w ZSRR do repatriacji, uznanie większej swobody itp… a usunięcie z wojska sowieckich trepów to była decyzja polsko- sowiecka bo wielki brat doskonale wiedział że wykształcił tu w kraju swoich polskojęzycznych trepów i radzieccy bolszewicy nie muszą nas już kontrolować bo za nich to zrobią polscy bolszewicy.
        Jakoś nie chce już mi się dalej rozwijać tych wątków bo znowu zinterpretujesz to po swojemu a widzę że w tej materii możliwości masz, potem zaś napiszesz że szukam poklasków itp… Wiesz co? ma nadzieje że nie jest tak że wdrapałeś się na podwyższenie i myślisz że jesteś pomnikiem, sorry że muszę się odnosić do Ciebie w taki sposób ale akurat takie słowa cisną mi się na usta. Ok, znasz się na historii, j. polskim i interpunkcji oraz gramatyce, zapewne fizyka, medycyna, biologia i wyplatanie koszyków nie mają przed Tobą tajemnic a jest to tylko część Twoich umiejętności godnych prawdziwego człowieka renesansu więc faktycznie ja jako zwykły, błądzący, robiący błędy i pełen słabości oraz ułomności człowiek nie jestem godzien polemizować, pomijając to że po prostu najwidoczniej nie rozumiemy się wzajemnie. Więc najlepiej bez złośliwości (również z mojej strony bo fakt że sobie też na nią pozwoliłem) zakończyć tą ,,znajomość”
        Pozdrawiam

        • Paweł

          I tu mnie Jarema zaskoczyłeś bardzo pozytywnie. Nie tyle treścią swojej wypowiedzi, ile jej formą. :) Wyglądasz na fajnego gościa. Wybacz moje ostre wypowiedzi skierowane do ciebie w tym wątku. Lat mam już wiele. Widziałem zakłamywanie historii w PRL, widzę jak zakłamuje się ją teraz, od drugiej strony.
          Chociażby na tym portalu. Podobno historycznym. Według mnie, to portal ideologiczno-historyczny. ;) Nie tylko ja skarżę się na szerzoną ideologię tutaj. Kilkanaście osób, w innych wątkach, również o tym pisały.

          OK, no to odpowiadam. W podobnym tonie. :)

          „Kolego Pawle- gringo to w Meksyku takie same określenie jak chłopie- czyli sympatyczne, swojskie, nacechowany pozytywnie zwrot itp… coś w tym złego?…”

          Jarema tak nie jest. Określenie „gringo” ma w Ameryce Łacińskiej pogardliwy sens. Określa kogoś obcego i niepożądanego. Natomiast do osoby, której można zaufać, używa się określenia „amigo”. :)

          „…Cóż, ja niedouczony chłop ze wsi spróbuje nieśmiało podważyć część Twoich tez:…”

          E tam, niedouczony chłop zaraz. :) Tak na pewno ciebie nie oceniam. Raczej powinieneś być mocno douczonym potomkiem szlachty. ;)

          „… odnośnie tematu okupacji ZSRR w Polsce powiem tylko tyle że w 1956 Gomułka dogadał się z Chruszczowem i tylko dlatego rządził. I tylko dlatego że przekonaliśmy ,,sojuszników” o naszej lojalności dostaliśmy takie prezenty jak wyrównanie za węgiel, prawo Polaków w ZSRR do repatriacji, uznanie większej swobody itp… a usunięcie z wojska sowieckich trepów to była decyzja polsko- sowiecka bo wielki brat doskonale wiedział że wykształcił tu w kraju swoich polskojęzycznych trepów i radzieccy bolszewicy nie muszą nas już kontrolować bo za nich to zrobią polscy bolszewicy…”

          Niepodległość i suwerenność, a okupacja… Temat rzeka. :)
          To zdecydowanie nigdy nie jest stan zerojedynkowy. Jedynka – niepodległość i suwerenność, zero – okupacja.
          Nie istnieją i nigdy nie istniały w historii ludzkości państwa (nawet starożytny Rzym), które mogłoby być, całkowicie suwerenne w swoich działaniach i decyzjach. Nie podróżując zbyt daleko w czasie, podam przykład USA. Musiało się liczyć ze zdaniem ZSRR oraz odwrotnie. A obecnie, największa wciąż jeszcze amerykańska potęga militarno-gospodarcza, musi się liczyć ze zdaniem już nie tylko potęgi militarnej Rosji, ale też militarno-gospodarczej potęgi Chin. I vice versa . :)
          Masz rację. Pewnie, że Gomółka musiał się dogadać z Chruszczowem. Ale to tylko część prawdy. Chruszczow musiał się dogadać też z Gomółką. ;) Wiesław Gomółka więziony w stalinowskich więzieniach i wyniesiony do władzy na rękach Polaków, mógł zrobić zdecydowanie więcej. Bez oglądania się na fochy Chruszczowa.To był rok 1956 i bunt na Węgrzech. Ale Gomółka nie chciał, choć mógł.
          Nie było po drugiej II wś. żadnej okupacji w Polsce. Tylko niedemokratyczna władza, szukająca swojego poparcia w Moskwie, w trosce o swoje koryto.

          Tutaj to trochę zaszalałeś:

          „…o tym pracodastwie to wybacz nie wiem o co Ci chodzi, dobrze to są moje prywatne fantasmagorie i chłop absolutnie nic nie miał z pracy u dziedzica…”

          To nie była praca, tylko niewolniczy obowiązek. W przypadku jego niespełnienia, groziły sankcje niczym w niemieckich obozach koncentracyjnych, lub stalinowskich łagrach. Popatrz jak piszą o tym ludzie z ówczesnych czasów:

          Wojewoda poznański Stefan Garczyński w 1742 r. stwierdził, że – „..w całym świecie nie ma kraju, w którym ucisk chłopów byłby cięższy niż w Polsce.”

          W książkach i wypowiedziach polskich historyków z okresu dwudziestolecia międzywojennego, nawet o konserwatywnych poglądach, czyli Michała Bobrzyńskiego, Władysława Konopczyńskiego i Wacława Szujskiego, można znaleźć jedynie potępienie pańszczyzny (czyli gospodarki folwarcznej), jako nieludzkiej i nieekonomicznej formy ustrojowo-gospodarczej.
          Konopczyński twierdzi, że chłop był w Polsce pańszczyźnianej „przytępiony i przykuty do zagonu” oraz, że przed rozbiorami 90% polskiego narodu czuło się obco i źle w Polsce.
          Konserwatysta Michał Bobrzyński, napisał w „Dziejach Polski” – „chłop utraciwszy poczucie swojej człowieczej godności, utracił oczywiście wszelką inicjatywę i przedsiębiorczość i stał się tą martwą masą, której żadne już choćby najdrastyczniejsze środki nie zdołały z odrętwienia poruszyć”.

          Francuz Hubert Vautrin odwiedzający nasz kraju w początkach XIX w. napisał – „Chłop ma wygląd ponury, cerę prawie czarną od słońca, twarz wychudłą, głęboko osadzone oczy unikające ludzkiego wzroku. Twarz ta ginie pod zarostem. Jest średniego wzrostu, raczej przy tym niski niż wysoki, porusza się powoli – obcy mu jest wszelki pośpiech. Całkowita apatia czyni go nieprzystępnym zarówno radosnym uniesieniom jak i rozpaczy”.

          Podróżujący po Polsce w początku XIX w, Anglik George Burnett, opisuje polskiego chłopa: – : „Jest niskiej postury i wygląda, jakby przedwcześnie przestał rosnąć. Ma małe, szare oczka, krótki nos, zazwyczaj nieco zadarty; włosy na ogół barwy zbliżonej do żółtej, choć czasami ciemniejsze; oblicze również żółtawe, jakby mocno opalone – co latem odpowiada stanowi faktycznemu. Sprawia wrażenie przygnębionego i otępiałego; chód ma ciężki i pozbawiony życia”.

          Anglik Nathaniel Wraxall (XVIII w.) podobnie sądził o polskich wieśniakach: – : „chłopi tkwią nadal w tym samym ubóstwie, ciemnocie i poddaństwie, które było ich losem od lat.

          A co powiesz na podróży osiemnastowiecznego, austriackiego cesarza Józefa II Habsburga, który odwiedził Galicję? W swoich zapiskach zamieścił następujące tekst – „… chłopi wyglądają bardzo marnie i nie da się wyobrazić ich nędzy, złego stanu bydła i wielkiej biedy. … ludzie są tak zajęci pańszczyzną, że na ich własnym polu zboże stoi nieścięte jeszcze w drugiej połowie sierpnia. …”

          Niestety, polska historia wygląda zupełnie inaczej niż obecna polska propaganda. :( Zawarta również na tym portalu, podobno historycznym. :) Chyba przestanę go czytać. Po co mam sobie psuć nerwy na starość, cudzą ignorancją i pozbawionym podstawowej wiedzy tupetem? Choćby to nawet byli członkowie redakcji:)

          Na koniec zacytuję słowa zmarłego w 1755, francuskiego filozofa i prawnika, barona Charlesa Louisa de Secondat. Znanego pod przydomkiem Monteskiusz.
          Był doskonałym analitykiem otaczającej go rzeczywistości. O Polsce napisał – „…szczyt niewolnictwa i przesadna wolność, zdają się walczyć o to, które szybciej zniszczy Polskę; szlachta może wszystko na co ma ochotę; ciało narodu tkwi w niewolnictwie”.

          Niedługo potem przyszły zabory, zabierające nam państwowość. :(

          Pozdrawiam

          PS. Trzymaj się z daleka od wszelkiej ideologii.Prawicowej, lewicowej, czy kościelnej. ;)

  17. Jarema Odpowiedz

    Dzięki, przynajmniej porozumieliśmy się na płaszczyżnie personalnej a to ważne;) Mowa lakoniczna nie jest moją dobrą stroną ale postaram się streścić swój przekaz.
    – Z tego co czytałem w książkach W. Cejrowskiego to ,,gringo” w Ameryce południowej i Meksyku jest raczej ok.bo tam codzoziemiec z USA kojarzy się z kasą. Zresztą jedna z jego książek nazywa się ,,Gringo wśród dzikich plemion”
    – są też żródła i opisy mówiące że u nas los chłopa nie był jeszcze taki najgorszy ale faktycznie to jaśniepanowie sobie pozwalali na ucisk. Fakt że czasy saskie to chyba najgorszy czas dla naszego chłopstwa i z tego właśnie okresu pochodzą powyższe fragmenty. Mimo to trzeba pamiętać że jakoś niemal całe społeczeństwo wywodzi się z gminu i że różnie to w róznych czasach bywało. Druga sprawa że gdyby nasi chłopi przez cały czas naprawdę mieli tak żle jak to się powszechnie uważa to nie wiem jak dotrwaliby do naszych czasów.
    – Odnośnie okupacji to faktycznie że nie ma państwa które nie musiałoby się z nikim liczyć ale myśmy od ZSRR naprawdę byli zależni i na tej zależności stratni. II wś i czasy PRL-u spowodowały taki bezmiar zubożenia materialnego i umysłowego że my się z tego szybko nie podniesiemy bo jest to praca na pokolenia. Nie znaczy to że w PRLu nie było elementów dających posmak wolności a czasami było w tym państwie bardziej patriotycznie niż w Polsce postkomunistycznej.
    Co do ideologii to nauczyłem się że nie ma jakieś recepty na ludzkość, idealnej partii czy ideologii ale jakieś poglądy trzeba mieć. Spokojnie więc ale tak naprawdę to nigdy nie wiemy co nam jeszcze może odbić i jakie będziemy w przyszłości mieli poglądy, czy się one zradykalizują pod jakimś tam wpływem czy przyjmiemy nowe, odmienne bo coś się w życiu wydarzy. A kto wie czy nie najzdrowsi w tym wszystkim są ludzie patrzący na to żeby się najeść, napić, wyspać, załatwić kilka potrzeb fizjologicznych i generalnie żyć bez zmartwień w myśl Hakuna Matata.
    Pozdrawiam

    • Paweł Odpowiedz

      Jarema – fajnie, że zauważasz różnice pomiędzy okupacją, a państwem satelickim. Bez wątpienia tym drugim była PRL. Jednak ciężko mi się zgodzić z Twoim zdaniem:

      „…czasy PRL-u spowodowały taki bezmiar zubożenia materialnego i umysłowego że my się z tego szybko nie podniesiemy bo jest to praca na pokolenia….”

      Tylko polskie filmy i literatura z PRL zdobywały uznanie i nagrody w nowoczesnym, cywilizowanym świecie. Po 1989 roku, ciężko znaleźć polskie dzieło, które zdobyłoby światowe uznanie. Jak takie znasz, to wymień. :) To obala zdecydowanie Twoje twierdzenie, o zubożeniu umysłowym w PRL.
      Szkoła filmu polskiego, polskie filmy moralnego niepokoju. Kieślowski, Wajda, Polański, Has, Holland, Szulkin. Z literatury Lem, Dąbrowska, Andrzejewski, Nałkowska, Iwaszkiewicz, Herbert, Grochowiak, Tyrmand i Mrożek. To ma być zubożenie umysłowe? Nie żartuj. :)
      A co do zubożenia materialnego, ciekawe co było prywatyzowane i sprzedawane po 1989 roku? Zubożenie materialne PRL? Ruiny? :)

      Nie bronię PRLu. Interesuje mnie tylko obiektywizm i rzeczywiste fakty. Nigdy nie zgodzę się na obecne zakłamywanie historii, tym razem od prawej strony.

      W sprawie chłopów pańszczyźnianych podałem Ci świadectwa z epoki. Co z nimi zrobisz? Co zechcesz. :) Ale nie kombinuj. Staraj się być obiektywny.

      Książki Cejrowskiego jako argument? :) Bez jaj. To tylko tandetny i pełen hipokryzji celebryta. Wycierający sobie na co dzień, gębę polskością i wartościami chrześcijańskimi. Skoro czytałeś jego książki, wiesz że poddał się rytuałom kanibalistycznym i innym niezgodnym z chrześcijaństwem praktykom.
      Gdzie były wtedy jego wartości, o których drze ryja w polskiej telewizji?
      A co do jego polskości, czemu wyjechał z kraju i mieszka w Arizonie w USA? Tak mu Polska śmierdzi nagle? W Polsce tylko gwiazdorzy i udaje celebrytę oraz naciąga naiwnych na kasę.Ciekawe dlaczego w USA, swojej nowej Ojczyźnie, nie jest w stanie zarobić nawet centa? I dlaczego nikt tam go nie chce słuchać, ani publicznie oglądać? :) Ktoś taki jest dla Ciebie autorytetem?

      Pozdrawiam :)

      • Jarema Odpowiedz

        Drogi Amigo:) Byliśmy pod okupacją sowiecką, tyle tylko że była ona szczególnie widoczna w pierwszych latach po wojnie, potem była ona już taka ,,ukryta” bo radzieccy siedzieli po garnizonach jak w Legnicy (pół miasta radzieckie) czy Borne Sulinowo (całe miasto, zresztą nie było go na mapie), zgodnie zresztą z zaleceniami Stalina żeby Polacy nie widzieli Rosjan, mieli ułudę że są sami ale popatrz na te dwa przykłady które podałem czy to nie była jednak forma okupacji że oni siedzieli u nas i byli raczej niekontrolowani bo oglądałem program gdzie ludzie w jakieś miejscowości wyzywali że armia radziecka zanieczyszcza rzeki a nasze władze lokalne niewiele mogły/ chciały zrobić w tej sprawie. Powiesz Amerykanie dzisiaj? ok, ale oni są zaproszeni przez władze demokratycznie wybrane a poza tym ich obecność jest zaakceptowana społecznie.
        Zgodzę się że kultura i filmy w PRLu były lepsze. Ale mi chodzi całościowo o okres 1939- 1989 kiedy utraciliśmy elitę, zostaliśmy przeorani jako społeczeństwo a nasze wady narodowe zostały pogłębione, w związku z tym jeszcze bardziej uznaliśmy że władza nie jest nasza, okrada nas a my musimy ją oszukać. Prawo? niech se jest byle na papierze, Podałem przykład z policją w Wielkiej Brytanii i Polsce, myślę że dobrze pokazuje różnicę między demokratycznym a postkomunistycznym krajem. Przykro ale stworzony został model polaczka- cwaniaczka.Czeka nas niestety praca na dziesięciolecia żeby usunąć tą chorą spuściznę.
        A odnośnie Wojtka Cejrowskiego to faktycznie jest on czasami hipokrytą i uważam ze raczej trudnym człowiekiem ale trzeba przyznać że talent do gawędzenia i kontaktowania z ludżmi z różnych kultur (o dziwo) ma. Zresztą Makłowicz nie umie gotować bo sam się przyznał ale nadrabia to zdolnościami w opowiadaniu- i zarówno jednego jak i drugiego fajnie posłuchać lub poczytać. Zresztą czasami nawet jak ktoś głupoty lub zmyślone ale śmieszne historie a la Zagłoba lub docent Furman opowiada to słuchanie tego to miłe spędzenie czasu.
        Pozdrawiam

        • Nasz publicysta | Anna Dziadzio

          Drogi Panie Jaremo, czytanie Pana komentarzy, nawet jeśli bezpośrednio nie odnoszą się do tekstu, a stanowią odpowiedź innemu komentatorowi, to czysta przyjemność. I w tym wypadku – wzór dojrzałej polemiki. Serdecznie pozdrawiamy :)

        • Paweł

          @Jarema nie ma ukrytej okupacji, Mylisz to z byciem państwem satelickim, jakim bez wątpienia było PRL. Zgadzam się z Tobą co do tego, że do 1956, polskie warunki mogą się kojarzyć z okupacją, choć nią nie były. Jednym z podstawowych zasad okupacji, jest ustalenie swoich władz i administracji przez okupanta. Czy Edward Gierek zapraszając w latach siedemdziesiątych Jimmy Cartera do Polski, był pod okupacją, czy tylko przywódcą polskiego państwa, starając się osiągnąć dla Polski jak najwięcej w ramach państwa satelickiego?
          Pewnie byśmy jeszcze porozmawiali, wymieniając się poglądami, gdyby w nasz wątek, nie wcięła się znowu Anna Dziadzio. Moim zdaniem, wali po forum, co jej ślina na język przyniesie, albo na co ma kaprys, a poproszona o odpowiedź i argumenty swoich twierdzeń, udaje że nie słyszy. A potem podwiesza się tutaj. :(
          Serdecznie pozdrawiam. :)

  18. Paweł Odpowiedz

    @Anna Dziadzio. Prawie dwa tygodnie temu, widząc bzdury jakie wypisałaś, poprosiłem o uzasadnienie Twojej wypowiedzi, o rzekomej, pięćdziesięcioletniej okupacji Polski. Jedyne na co było Ciebie stać, to przyczepienie się (i to w sposób żałosny), do spraw formalnych.
    W tym wątku tylko trollujesz. Wcinasz się w moją rozmowę z Jaremą.
    I Ty jesteś tu członkiem redakcji? Widać ten portal spada na psy, skoro takie osoby, są tu w administracji. Zero wiedzy, zero odpowiedzialności, zero godności osobistej.
    Nie podoba się moje zdanie? To poproś moderatora, aby wyciął moją wypowiedź. Albo poproś moderatora o moje IP i wytocz mi sprawę w sądzie. :)
    Jesteś po prostu żałosna. Bredzisz w sprawach historycznych, których po prostu nie znasz. Poproszona o uzasadnienie, udajesz że pada deszcz i milczysz. I to by jeszcze przeszło. Ale skoro wcinasz się w cudzą rozmowę, szukając rozpaczliwie poparcia, to zdecydowanie masz problem, młoda damo. I również ten portal ma problem, że zatrudnia takie osoby jak Ty. :)

    Lubiłem ten portal. Czytałem go od. lat. Pomimo ideologicznego zafałszowania, w ostatnim czasie. Ale odkąd rządzą tu takie umysłowe „orlice” jak Ania, zabieram się stąd. Skupię się na lekturze innych portali historycznych, jakich w polskim necie jest trochę.
    A Ty Aniu baw się dalej swoją łopatką w tutejszej piaskownicy. :)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Pawle, jako moderator forum nie mam zamiaru usuwać Pana wypowiedzi. Każdy ma prawo do własnego zdania. W przeciwieństwie do Pana nie mam również zamiaru wkraczać w sferę prywatną – nie będę zatem dyskutować z Panem na temat moich rzekomych poglądów, z którymi Pan się nie zgadza. Nie wiem dlaczego tak bardzo chce Pan żebym wytoczyła Panu sprawę w sądzie, nie za bardzo widzę powód ;) Dziękuję za tak ogromną ilość komplementów, naprawdę nie trzeba było się aż tak wysilać :) P.S. nie zauważyłam kiedy przeszłam z Panem na „Ty”. Biorąc pod uwagę kulturę osobistą i dojrzałość, której rzekomo brak mi Pan zarzuca – sam wystawia Pan sobie dość specyficzne świadectwo. A co do dyskusji z Panem Jaremą – nie sądzę, żebym jej przeszkodziła. Proszę zatem kontynuować, jeśli ma Pan jeszcze coś w tej sprawie do dodania. Pozdrawiam :)

      • Paweł Odpowiedz

        „…Szanowny Panie Pawle, jako moderator forum nie mam zamiaru usuwać Pana wypowiedzi…”

        No i w końcu miałem okazję poznać panujące tu obyczaje. :) Choć jesteś tu tylko moderatorką, zabierasz głos w sprawach historycznych. Zapytana po raz kolejny o swoją argumentację w sprawach historycznych, nie jesteś w stanie się wypowiedzieć się merytorycznie. Tylko bawisz się w demagogogię. :)

        „W przeciwieństwie do Pana nie mam również zamiaru wkraczać w sferę prywatną – nie będę zatem dyskutować z Panem na temat moich rzekomych poglądów, z którymi Pan się nie zgadza. ”

        Poglądy prezentowane na forum i użyte jako komentarz do głównego tekstu, nie są poglądami prywatnymi. Właśnie dlatego młoda damo, wzbudzasz moje przerażenie. Nie rozumiesz podstawowych określeń i definicji. A należysz (co jest żałosne) do tutejszej administracji.

        „Nie wiem dlaczego tak bardzo chce Pan żebym wytoczyła Panu sprawę w sądzie, nie za bardzo widzę powód ;) ”

        Wcale nie chcę. To tylko figura retoryczna. Widać nie posiadasz również podstawowej umiejętności czytania tekstu ze zrozumieniem. :)

        „nie zauważyłam kiedy przeszłam z Panem na „Ty””

        Do tego trzeba posiadać odrobinę inteligencji i IQ powyżej chociaż 75. :) Na tym portalu we wszelkich wątkach, wszyscy zwracają się do siebie per „Ty”. Zapytana o argumentację, w sprawie historycznej, w której zabredziłaś, zamiast odpowiedzieć na temat, zaczęłaś zasłaniać się rzekomym savoir-vivre. Mając głęboko w poważaniu wszelką argumentację merytoryczną. I teraz robisz to ponownie. :)

        „Biorąc pod uwagę kulturę osobistą i dojrzałość, której rzekomo brak mi Pan zarzuca – sam wystawia Pan sobie dość specyficzne świadectwo:

        Myślę, że tę sprawę ocenią najlepiej czytelnicy tego wątku. Kto z nas dwojga jest osobą rzetelnie dbającą o dyskusję historyczną, a kto tylko niedouczonym trollem :)

        „A co do dyskusji z Panem Jaremą – nie sądzę, żebym jej przeszkodziła”

        Tutejsze forum, jest trochę trudne pod względem technicznym. Twoje kolejne hołdy pod adresem Jaremy (szkoda, że w poruszanym wątku nie masz nic do dodanie tematycznie), tylko przeszkadzają w czytaniu i odpowiedzi. Może po prostu się umówcie w realu? Wtedy ty (ponoć moderatorka) nie będziesz śmiecić po forum, robiąc żałosne manipulacje.

        Pozdrawiam również.

        PS. Kobieto skoro nawet zapytana o temat pańszczyzny nic nie potrafisz wydukać, to po co się piszesz? Skoro nawet zapytana o swoje brednie na temat, rzekomej 50-cio letniej okupacji Polski, nic nie potrafisz napisać, to po co w ogóle się odzywasz?

        PSS. Ten portal i forum opuszczam. Czytelnicy mnie ocenią. A Ty możesz się dalej bawić w formalności, niczym komunistyczny urzędnik, w powiatowym biurze, małego miasteczka. :)

  19. Jarema Odpowiedz

    Paweł- odnośnie drugiej części Twojej wypowiedzi to przesadzasz, wyluzuj. Odnośnie pierwszej- o ile to przeczytasz- okupacja to obecność obcych wojsk na naszym terytorium bez naszej zgody. Jakby nie patrzeć to sowieci tu siedzieli i to bez zgody naszego społeczeństwa. Faktycznie część społeczeństwa na ziemiach zachodnich i północnych uwierzyła (w jakieś mierze słusznie) że oni tu muszą być żeby nas chronić przed rewanżyzmem niemieckim. Ale generalnie obecność radziecka w Polsce nie była przez społeczeństwo tolerowana i nawet chuligańskie wybryki ofiarą których padali żołnierze radzieccy były uznawane przez Polaków za przykłady patriotyzmu (nawet przez MO). Edward Gierek zaprosił prezydenta USA do PRL ale gdyby towarzysze z Kremla mu ,,eto zaprietili” to nie miałby nic do gadania. Nieraz za to musieliśmy ze względu na interes sowiecki zrezygnować z naszych interesów.
    Pozdrawiam wszystkich

    • Paweł Odpowiedz

      Jarema już po raz trzeci, czy czwarty nie potrafisz dodać odpowiedzi w poruszanym wątku tylko zaczynasz nowy, gdzie indziej.
      Czyżby pani Dziadzio, składająca Ci hołdy, i popisująca się swoją władzą i niewiedzą, przeszkadzała Ci w prawidłowym korzystaniu z forum? ;)
      W temacie pańszczyzny i rzekomej 50-cio letniej okupacji, napisałem wszystko. Twoje prywatne zdanie, nie jest żadnym argumentem.
      Argumentem są świadectwa ludzi z epoki, które zamieściłem oraz stanowisko organizacji międzynarodowych i historyków, na temat PRL. Jesteś fajny facet, widać, że się starasz. Sięgnij po profesjonalną metodologię, obiektywną i rzetelną literaturę i porzuć wszelką ideologię. Jak Ci pisałem wcześniej, wszelka ideologia prowadzi do zafałszowanego odbioru rzeczywistości.
      A w przypadku takich osób jak Dziadzio, również do wynikającej z niewiedzy arogancji.

      Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Tutejszy portal i forum opuszczam. Zniesmaczyła mnie tutejsza administracja. :)

      • Jarema Odpowiedz

        Oj Paweł, Paweł- napisałem Ci już żebyś więcej się wyluzował. Ja się tu bawię, czepiasz się tej okupacji? ok., możemy wyciągnąć wszelkie możliwe słowniki, leksykony itp… wybrać najlepszą encyklopedyczną definicję i polemizować o kolejne słowa i określenia. Możemy, tylko mi się nie chcę bo szkoda mi czasu a nikt mi za to nie zapłaci. Ja obstaje przy swoim że niechciany pobyt obcych wojsk na naszym terytorium to okupacja, a tak bardziej na luzie to jak Ci ktoś łazienkę zajmie i za długo tam siedzi to też się mówi że ją okupuje:) Mogę jeśli chcesz polecić Ci książkę ,,Generał ze skazą” o Jaruzelskim i opisy jakie Polska ponosiła straty finansowe a czasem i ekologiczne z powodu pobytu tu jednostek sowieckich. Chodzi o lata 60 te i 70 te. Chcesz to obstawaj przy swojej tezie mimo tego że wybacz ale jej nie rozumiem, Dobrze ze chociaż zgadzasz się że byliśmy państwem wasalnym. I w sumie to smutne że przez większość naszej nowszej historii komuś podlegaliśmy.
        Ponadto raczej wątpię żeby ktoś mi tu hołdy składał, bynajmniej ja tego tak nie odbieram. W konflikty się z natury nie angażuję więc nie będę ich komentował
        Pozdrawiam serdecznie:)

  20. RB Odpowiedz

    Pańszczyzna nie była pracą za darmo. Chłop dzierżawił ziemię od właściciela czyli pana (szlachta, Kościół, król) i za tę dzierżawę płacił pracą zamiast pieniędzmi (potem wprowadzano czynsz a po uwłaszczeniu w XIX w. podatek). Zatem nie była to praca za darmo a za dzierżawę ziemi. To po pierwsze. Po drugie wiele się tu pisze o nędznych chałupach chłopskich a prawda jest taka, że szlachta wiele lepiej nie mieszkała. Wystarczy zapoznać się z dziesiątkami inwentarzy dóbr ziemskich z ksiąg grodzkich i ziemskich by zorientować się jak było naprawdę. Poniżej przykład: „Dwór stary, snopkiem poszyty, spustoszały z gruntu, o jednej izbie. W izbie okna trzy złe, piec zły z gruntu, dr[z]wi na zawiasach z haczykiem i z wrzeciądzem. Z izby komora, do której drwi na zawiasach z wrzeciądzem i dwiema skoblami. W komorze drwi na biegunach drugie. Sień, w który drzwi dwoje na biegunach także, w sieni kuchenka, w który kuchence kocieł stary, poprawiany. Kadź stara, zła, przycierek mały, zły. Pode dwora kumorka [komórka]”. Jeszcze jeden przykład: „Dwór bez podłóg i posowy. Komin w pół dwora, do którego dymy wszystkie iść mają, w brożyny i tyczki co postawiony, bez lepionki znajduje się. Że zaś ten dwór nagle ze świeżego drewna i złem rzemieślnikiem zaczęto budować dlatego skatków jest pod ostatkiem. Izby bardzo przyszczupłe, że i łóżko wygodnie stać nie może, nawet gdzie komin zachodni wielki, do którego dymy wszystkie iść mają, źle postawiony i niebezpieczeństwu ognia podlegający. Wystawy przed tym dworem nie masz tylko słupy wiązane stoją, bez kozłów i dachu, jako też schodów i podług nie dostaje”.

    • kristofferson Odpowiedz

      […]. Nasz polski chłop miał obowiązek pańszczyzny tylko wobec szlachty. Na rzecz Kościoła świadczył osobno dziesięcinę. Wobec polskiego króla chłop nie miał żadnego obowiązku. Pomyliło ci się z waszym ruskim carem. Za Stalina wasza ruska propaganda twierdziła, że my Polacy mieszkamy w zamkach ze złota. A teraz za Putina wasza kamanda trolli z Olgino twierdzi, że nasza polska szlachta mieszkała w kurnych chatach i drzwi snopkiem podpierała. Jak zwykle w waszej ruskiej propagandzie, zero odwołań do źródeł, tylko chamska propaganda. Na walonki, samogon i słoninę zarabiaj gdzie indziej, […].

      Ostatnie i pierwsze zdanie zostały poddane edycji. Portal historyczny to nie miejsce do obrażania innych, nawet jeśli nie zgadzamy się z cudzym zdaniem.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.