Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

„Gwiezdne wojny” ratują język rdzennych Amerykanów. I to wcale nie jest dowcip!

Pomnik upamiętniający szyfrantów z Nawaho w Window Rock (fot. John Fowler, lic. CC BY 2.0).

Pomnik upamiętniający szyfrantów z Nawaho w Window Rock (fot. John Fowler, lic. CC BY 2.0).

Dialekt Dine był językiem niejednej wojny. Nie mówi się o tym głośno, ale amerykańska armia zawdzięcza rozliczne sukcesy jego oryginalności. Dziś toczy się walka o być albo nie być tego języka. Przybrała iście galaktyczny wymiar. Darth Vader jest w niej… wuefistą.

Amerykański dziennikarz Chris Taylor postawił sobie za zadanie odnalezienie osoby, która nigdy nie słyszała o „Gwiezdnych wojnach”. W ten sposób dotarł do Window Rock w stanie Arizona – rezerwatu plemienia Nawaho. Poznał tam weterana II wojny światowej, sierżanta George’a Jamesa. Szyfranta, który brał udział w ataku na Iwo Jimę.

Gwiazdy nie walczą ze sobą

Spotkanie z 88-letnim weteranem było dla Taylora wielkim przeżyciem. Nie tylko dlatego, że na pytanie o znajomość filmu „Gwiezdne wojny” James odparł: Dlaczego gwiazdy miałby ze sobą walczyć? Również dlatego, że Taylor trafił na przełomowy moment w najnowszej historii plemienia.

Ulubiony język misjonarza

Język Indian Nawaho, Dine, odegrał niebagatelną rolę podczas konfliktu na Pacyfiku. Już podczas I wojny światowej Amerykanie korzystali z pomocy indiańskich szyfrantów z innych plemion, ale Nawahowie na arenie działań wojennych pojawili się stosunkowo późno.

Generał Douglas MacArthur z żołnierzami indiańskiego pochodzenia. Dwóch z prawej należało do plemienia Nawaho (źródło: domena publiczna).

Generał Douglas MacArthur z żołnierzami indiańskiego pochodzenia. Dwóch z prawej należało do plemienia Nawaho (źródło: domena publiczna).

Na pomysł wykorzystania języka Dine wpadł niejaki Philip Johnston. Inżynier z Los Angeles, a zarazem syn misjonarzy, który wychował się wśród Indian. Już jako młody chłopiec Johnston udzielał się jako tłumacz podczas spotkań władz z przedstawicielami plemienia. Według amerykańskich źródeł należał on do zaledwie 30 osób spoza plemienia, które władały Dine.

W 1942 roku Johnston przeczytał artykuł o wykorzystaniu przez Armię Kanadyjską – jeszcze na frontach I wojny światowej – języka rdzennych Amerykanów. Pomysł zaangażowania do podobnych celów Indian Nawaho zgłosił do biura marynarki w Los Angeles po ataku na Pearl Harbor.

Po paru tygodniach Dowództwo Floty Pacyfiku poprosiło Johnstona o prezentację, a następnie zabranie pierwszych chętnych spośród Indian Nawaho. Mieli zostać przeszkoleni w specjalnej, nowo utworzonej placówce w Camp Elliott, do której trafiło 29 Indian. Cała operacja zyskała status tajnej.

Współczesny widok ruin Camp Elliott - miejsca, gdzie szkolili się szyfranci Nawaho (fot. Philkon (Phil Konstantin), lic. CC BY-SA 3.0).

Współczesny widok ruin Camp Elliott – miejsca, gdzie szkolili się szyfranci Nawaho (fot. Philkon (Phil Konstantin), lic. CC BY-SA 3.0).

Sierżant James

George James miał niespełna 18 lat, gdy trafił do szkoły szyfrantów. Po intensywnym, 8-tygodniowym szkoleniu, Indianie swobodnie operowali już kodem z pamięci. Pierwsza grupa szyfrantów trafiła w okolice Guadalcanal we wrześniu 1942 roku.

W latach 1942-1945 szyfranci Nawaho brali udział w niemal każdej ofensywie na Pacyfiku. Potrafili przekazać ciągiem bez najmniejszej pomyłki kilkadziesiąt komunikatów – i to po paru nieprzespanych nocach!

Nawahowski slang

W języku Nawahów to samo słowo, wypowiadane na różne sposoby, mogło mieć nawet cztery odmienne znaczenia. Ponieważ nie znali oni takich wyrazów, jak bombowiec, helikopter, czy łódź podwodna, powstała lista około 200 słów przypisanych do celów militarnych. Przykładowo rekin oznaczał niszczyciela, srebrny liść dębu – podpułkownika, a koliber – helikopter.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Chrisa Taylora "Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?" (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Chrisa Taylora „Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?” (Znak Horyzont 2015).

Podczas ataku na Iwo Jimę szyfranci z plemienia Nawaho w ciągu 48 godzin przekazali bezbłędnie ponad 800 zakodowanych meldunków. Sierżant James nie tylko odpowiadał po części za ten sukces, ale też uratował rannego kolegę z oddziału.

Ginący język wojen

Mimo że rola indiańskich szyfrantów – nie tylko z plemienia Nawaho – doczekała się uznania po wojnie, a prezydent Ronald Reagan ustanowił w 1982 roku „Navajo Code Talkers Day”, język Dine wymiera. Rozumie go tylko połowa spośród trzystu tysięcy członków plemienia, a nie więcej niż jedna czwarta posługuje się nim płynnie.

Pamięć o bohaterskich Nawaho trwa... ale ich język umiera (Code Talkers Monument na Florydzie, fot. Mlpearc, lic. CC BY-SA 3.0).

Pamięć o bohaterskich Nawaho trwa… ale ich język umiera (Code Talkers Monument na Florydzie, fot. Mlpearc, lic. CC BY-SA 3.0).

Starszyzna Nawaho uważa obronę języka Dine za najbardziej palące wyzwanie XXI wieku, przywołując czasy, kiedy w szkole uczono się angielskiego, ale w domu mówiło się w Dine. Dziś jest na odwrót.

W 2013 roku, gdy Taylor, przygotowując się do napisania książki o fenomenie „Gwiezdnych wojen”, odwiedził Window Rock, finalizowano projekt, który miejscowi działacze realizowali przez ostatnie 3 lata. „Gwiezdne wojny IV: Nowa nadzieja” jako pierwszy film miał być przetłumaczony na ginący język Dine.

Darth Vader uczył WF-u

Przedstawiciele plemienia Nawaho uznali, że film Lucasa odpowiada idealnie współczesnym potrzebom indiańskiej społeczności. Tłumaczenie nie było jednak łatwe. Nawaho są tak egalitarni, że nie uznają przedstawicielstwa. Dopiero władze USA zmusiły ich do wyłonienia reprezentacji. Stąd w filmie takie słowa, jak „księżniczka”, „senat” czy „imperium” zostały w pierwotnej, angielskiej wersji.

W języku Dine nie było nawet słowa oznaczającego księżniczkę... Cosplaylerka odtwarzająca Leię na WonderComie 2012 dotyka R2-D2 (fot. Doug Kline, The Conmunity - Pop Culture Geek, lic. CC BY 2.0).

W języku Dine nie było nawet słowa oznaczającego księżniczkę… Cosplaylerka odtwarzająca Leię na WonderComie 2012 dotyka R2-D2 (fot. Doug Kline, The Conmunity – Pop Culture Geek, lic. CC BY 2.0).

Mimo trudności, cały zespół plemiennych „aktorów” poradził sobie z IV częścią sagi w zaledwie 36 godzin. Wśród nich był nauczyciel wychowania sportowego, który wcielił się w rolę Dartha Vadera.

By znów być cool

Indianie zdają się dostrzegać w gwiezdnej sadze to, co zachodniemu światu zasłaniają hałdy gadżetów i fanatyzm fandomów – epicką opowieść o walce dobra ze złem. Ten motyw należy zresztą do stałego kanonu kultur indiańskich.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Chrisa Taylora "Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?" (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Chrisa Taylora „Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?” (Znak Horyzont 2015).

Nawet słynny cytat „Niech Moc będzie z tobą” to niemal dosłowne tłumaczenie z modlitwy Nawaho w intencji siły i ochrony przed wszystkim co negatywne. Tłumaczenie na język przodków to szansa na zachowanie ciągłości, ale także próba przekonania młodzieży, że nasz język może być cool – wyjaśniają przedstawiciele plemienia.

Widziałem dzikie ptaki…

Chris Taylor, autor książki o fenomenie sagi George’a Lucasa, wraz z George’em Jamesem pojawili się na premierowym sensie „Gwiezdnych wojen” w języku Dine w upalny wieczór 3 lipca 2013 roku w Window Rock. Przybył tłum Nawahów, którzy nie kryli entuzjazmu.

Po klasycznym wstępie sierżant James zamyślił się. Widziałem kiedyś fragment jakiegoś filmu, gdzie dzikie ptaki walczyły ze sobą – stwierdził. Po krótkiej rozmowie Taylor zrozumiał, że chodziło o X-Wingi. Okazało się, że 88-letni szyfrant jednak też oglądał „Gwiezdne wojny”!

Trudno się dziwić nazwie ośrodka Indian Nawaho - WIndow Rock - wiedząc, w jakich krajobrazach jest osadzony (fot. Ben FrantzDale, lic. CC BY-SA 3.0).

Trudno się dziwić nazwie ośrodka Indian Nawaho – WIndow Rock – wiedząc, w jakich krajobrazach jest osadzony (fot. Ben FrantzDale, lic. CC BY-SA 3.0).

Powrót Dine

Od czasu przetłumaczenia na język Nawaho „Gwiezdnych wojen” film ruszył w trasę po Arizonie, Nowym Meksyku i Utah. Idea tłumaczenia spotkała się z wielkim zainteresowaniem i aprobatą Indian – zarówno młodzieży, jak i starszyzny.

W 2015 roku w Window Rock ponownie otwarto kino, w którym stale mają być emitowane filmy tłumaczone na język Dine. Rzecz jasna placówka ruszyła w dniu premiery VII części kosmicznej sagi!

Bibliografia

  1. Antony Beevor, Druga wojna światowa, Znak Horyzont 2013.
  2. Douglas Ford, Pacyfik. Starcie mocarstw, Znak 2013.
  3. Dennis McLellan, Joe Morris Sr. dies at 85; Navajo code talker during World War II, „Los Angeles Times”, 24 lipca 2011.
  4. Navajo Code Talkers – Dokuments, Northern Arizona University Library.
  5. Christopher S. Pineo, After 24 years, Window Rock cinema opens doors, „Navajo Times”, 18 grudnia 2015.
  6. Shondiin Silversmith, Navajo Star Wars a crowd pleaser, „Navajo Times”, 4 lipca 2013.
  7. Chris Taylor, Gwiezdne wojny. Jak podbiły wszechświat?, Znak Horyzont 2015.
  8. Chris Taylor, When ‚Star Wars’ Was a Hit — in Navajo, portal Mashable.com, 29 września 2014.

Czy wiesz, że ...

...Ludwik Kalkstein, działacz polskiego Podziemia i współpracownik „Grota” Roweckiego, okazał się podwójnym agentem? Po tym, jak Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci, wstąpił do SS i… wziął udział w Powstaniu Warszawskim po stronie okupantów.

...Alfred Rosenberg, jeden z twórców zbrodniczej ideologii III Rzeszy, twierdził, że nie miał pojęcia o tym, co działo się w obozach koncentracyjnych. Gdy miał okazję odwiedzić Dachau, zrezygnował "ze względów estetycznych".

...w Polsce za czasów komuny istniała najprawdziwsza szkoła szpiegów? W ośrodku w Starych Kiejkutach szkolono agentów, którzy byli piekielnie skuteczni. Dzięki temu polski peerelowski wywiad wyrósł na prawdziwą potęgę, plasując się tuż za służbami z USA i ZSRR.

...po II wojnie światowej liczbę ofiar obozu koncentracyjnego w Auschwitz obliczano w oparciu o ilość i przepustowość pieców krematoryjnych? Nadzwyczajna Radziecka Komisja Państwowa do Badania Zbrodni Niemiecko-Faszystowskich Agresorów oparła się na na zeznaniach ocalałych (w tym członków Sonderkommanda) i schwytanych esesmanów, a także na częściowo zachowanej infrastrukturze fabryki śmierci. Jej członkowie policzyli piece w krematoriach, ustalili ich dobową przepustowość oraz okres funkcjonowania. 

Komentarze (6)

  1. Jarek Odpowiedz

    „Widziałem kiedyś fragment jakiegoś filmu, gdzie dzikie ptaki walczyły ze sobą – stwierdził. Po krótkiej rozmowie Taylor zrozumiał, że chodziło o X-Wingi”

    Przecież X-Wingi nie walczyły ze sobą. Walczyły z jednostkami, którymi dysponowało Imperium, takimi jak Tie-fightery, Tie-interceptory, Tie-bombery, Star Destroyery lub Gwiazda Śmierci.

  2. Stanisław Szewczak Odpowiedz

    Srebrny liść dębu to po prostu amerykańskie oznaczenie podpułkownika, tak jak u nas dwie gwiazdki i dwie belki.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.