Ciekawostki Historyczne

Tysiące sztuk bydła pędzone w wielkich stadach do Związku Radzieckiego. Setki składów kolejowych, wyładowanych urządzeniami przemysłowymi, podążające w kierunku naszej wschodniej granicy. Chłopi grabieni przez sowieckich żołnierzy. Tak wyglądało wyzwolenie Polski przez „bratnią” Armię Czerwoną.

W początkach 1945 roku do Moskwy zaczęły napływać, z zajętych przez Armię Czerwoną terenów północno-zachodniej Polski i wschodnich Niemiec, raporty na temat zdobyczy wojennych. Informowano w nich o zakładach przemysłowych, kopalniach itp., które niemal nietknięte wpadły w ręce żołnierzy radzieckich.

Sam Gieorgij Żukow meldował Stalinowi, że jego oddziały zdobyły w całości fabryki m.in. w Łodzi, Tomaszowie, Radomiu, Bydgoszczy i innych mniejszych miejscowościach. Radzieckiego marszałka cieszyło przede wszystkim zajęcie wielkiej liczby cukrowni i gorzelni.

Przemysł ten znajdował się na terenach przedwojennej Polski i na ziemiach niemieckich, przyznanych nam jako rekompensatę za utracone Kresy. Wydawało się więc naturalnym, że zostanie przejęty przez państwo polskie, tym bardziej że od początku wojny byliśmy członkiem koalicji antyhitlerowskiej, a Wojsko Polskie walczyło również u boku Sowietów.

Nic bardziej mylnego. Sowiecki dyktator podjął decyzję, która najdobitniej pokazuje, jaki charakter miało mieć to nasze „wyzwolenie”. Postąpił jak z terytorium podbitym i nakazał demontaże wszelkich urządzeń przemysłowych. Do tego celu powołano, kierowany przez Gieorgija Malenkowa, Komitet Specjalny. Jego zadaniem było centralne koordynowanie wywozu zdobyczy wojennych i rozdzielanie ich na terenie ZSRR.

Marszałek Gieorgij Żukow (z lewej) był bardzo zadowolony z zajęcia na terytorium Polski wielu cukrowni i gorzelni (źródło: domena publiczna).

Marszałek Gieorgij Żukow (z lewej) był bardzo zadowolony z zajęcia na terytorium Polski wielu cukrowni i gorzelni (źródło: domena publiczna).

Jak powstały „trofiejne otriady”?

10 stycznia 1945 roku Rada Komisarzy Ludowych wydała rozporządzenie regulujące sposoby postępowania ze zdobyczami wojennymi. Sankcjonowało to podział kompetencji między poszczególnymi organami władzy radzieckiej na zajętych ziemiach. I tak wojsko miało zająć się konfiskatą, demontażem i zabezpieczeniem łupów, a następnie przekazać je odpowiednim cywilnym przedstawicielom komisariatów ludowych. Zadaniem tych ostatnich była organizacja wywozu zdobytych urządzeń do Związku Radzieckiego.

Wywozowi podlegały praktycznie wszystkie rzeczy posiadające jakąkolwiek wartość materialną. Bogdan Musiał w książce „Wojna Stalina…” cytuje rozkaz podpisany przez generała pułkownika Nikołaja Bułganina, który mianem zdobyczy wojennych określa:

(…) zakłady, majątki ziemskie, dwory, magazyny, spichlerze, sklepy z wszelkim asortymentem, maszyny rolnicze, artykuły spożywcze, paliwo, pasza, bydło, porzucony sprzęt gospodarstwa domowego i inne przedmioty, które nasze wojska zdobyły w miastach, wsiach i centrach przemysłowych znajdujących się na terytorium nieprzyjaciela.

Aby podołać tak wielkiemu wyzwaniu logistycznemu, jakim był wywóz ogromu wszelkich dóbr, utworzono specjalne „trofiejne otriady”. Były to jednostki dwojakiego rodzaju. Pierwsze, liczące 500 osób, były to tzw. bataliony robocze. Mniejsze, liczące po 50 osób, tworzyły grupy poganiaczy bydła. Łączna liczba członków „trofiejnych” komand szacowana jest na około 100 tys. ludzi.

Armia Czerwona wyzwala… śląski węgiel

Wkrótce rozpoczęła się grabież na ogromną skalę i oddziały „trofiejne” zaczęły konfiskować wszystko, co tylko wpadło im w ręce. Z samego Górnego Śląska Sowieci zamierzali wywieźć między 1 kwietnia a 1 czerwca 1945 roku 975 tys. ton węgla, który wówczas był surowcem o znaczeniu strategicznym.

Od 1 czerwca planowany dzienny urobek śląskich kopalni, pracujących pod radzieckim nadzorem, miał wynosić 26 tys. ton. Aby przyspieszyć transport tego cennego surowca, zamierzano znacznie rozbudować linie kolejowe, biegnące przez nasz kraj na wschód.

Decyzja Stalina sprawiła, że Armia Czerwona zachowywał się w Polsce jak na podbitym terytorium. Najlepszym tego dowodem była planowa grabież na ogromną skalę (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.0).

Decyzja Stalina sprawiła, że Armia Czerwona zachowywał się w Polsce jak na podbitym terytorium. Najlepszym tego dowodem była planowa grabież na ogromną skalę (źródło: Bundesarchiv; lic. CC ASA 3.0).

Przystąpiono również do demontażu szeregu zakładów przemysłowych. I tak np. w Gliwicach w ciągu 25 dni zdemontowano urządzenia walcowni rur. Kolejne na liście były huty w Bobrku koło Bytomia oraz Łabędach. W tych ostatnich zdemontowano kolejną walcownię.

Szczególnie katastrofalne znaczenie dla gospodarki na Śląsku miał demontaż elektrowni. Dotyczyło to zakładów w Miechowicach, Zabrzu, Zdzieszowicach, Mikulczycach, Blachowni Śląskiej i Chełmsku Śląskim. Aby wywieźć całą aparaturę z Miechowic, potrzeba było aż 834 wagonów. Zakład rozebrano do ostatniej śrubki. Po wojnie trzeba było odbudować wszystko od podstaw.

Jak zniknęły toruńskie śmieciarki?

O ile wszystkie wymienione wcześniej miejscowości należały przed wojną do Niemiec, to z początkiem marca Stalin podpisał kolejne rozporządzenia, tym razem dotyczące zakładów zlokalizowanych na naszym przedwojennym terytorium.

Szczególne znaczenie dla Sowietów miał śląski węgiel. Tylko od 1 kwietnia do 1 czerwca 1945 roku planowali oni wywieźć do ZSRR aż 975 tys. ton czarnego złota (źródło: domena publiczna).

Szczególne znaczenie dla Sowietów miał śląski węgiel. Tylko od 1 kwietnia do 1 czerwca 1945 roku planowali oni wywieźć do ZSRR aż 975 tys. ton czarnego złota (źródło: domena publiczna).

Pod nóż, a raczej pod młotek sowieckich oddziałów demontażowych poszły przedsiębiorstwa przemysłowe w Sosnowcu, Dąbrowie Górniczej, Częstochowie, Zgodzie, Chorzowie, Siemianowicach, Poznaniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, Toruniu, Inowrocławiu, Włocławku, Chojnicach, Łodzi, Dziedzicach, Oświęcimiu i Chorzowie.

Z samej Bydgoszczy do ZSRR miało być wywiezionych 30 dużych zakładów. Podobnie jak około 250 jednostek pływających wchodzących w skład flotylli Kanału Bydgoskiego. Grudziądz został dosłownie ogołocony z przemysłu, nawet tego stanowiącego własność małych firm.

W Toruniu na 46 wagonów kolejowych załadowano wyposażenie miejscowych młynów, skutkiem czego w mieście zabrakło chleba. Z magazynów toruńskich zakładów spirytusowych nasi „wyzwoliciele” skonfiskowali większość z 4 mln litrów spirytusu. Nawet miejskie zakłady komunalne straciły swoje śmieciarki.

O skali sowieckich rabunków na zajmowanych terytoriach świadczy chociażby to, że z samej Bydgoszczy do ZSRR miało być wywiezionych 30 dużych zakładów. Podobnie jak około 250 jednostek pływających wchodzących w skład flotylli Kanału Bydgoskiego (źródło: domena publiczna).

O skali sowieckich rabunków na zajmowanych terytoriach świadczy chociażby to, że z samej Bydgoszczy do ZSRR miało być wywiezionych 30 dużych zakładów. Podobnie jak około 250 jednostek pływających wchodzących w skład flotylli Kanału Bydgoskiego (źródło: domena publiczna).

Gdzie była Służba Ochrony Kolei?

Szczególnie duże znaczenie Sowieci przywiązywali do demontażu niemieckich zakładów paliw syntetycznych. Chodziło tu głównie o wielkie zakłady w Blachowni Śląskiej, które docelowo mogły produkować 350 tys. ton paliw rocznie. Zakład mógł być niezwykle cenny dla odbudowującej się Polski. „Przyjazny Sowietom” rząd polski wysłał nawet delegacje do Moskwy, aby ta zaniechała jego rekwizycji.

Polscy towarzysze zostali jednak odprawieni z kwitkiem a do ZSRR pojechało prawie 10 tys. wagonów wyładowanych urządzeniami wyżej wymienionego przedsiębiorstwa. Jeszcze więcej, bo prawie 14 tys. Wagonów, potrzeba było do wywiezienia zakładów benzyny syntetycznej w Policach.

Podobnie było z transportem kolejowym. W tym przypadku Sowieci brali wszystko, co tylko mogło im się przydać. Rozbierano trakcję kolejową, parowozownie, wagonownie, warsztaty naprawcze itp. Z terenów dzisiejszej Polski zniknęło około 5500 km linii kolejowych. Dla porównania łączna długość linii kolejowych w Polsce w 2010 roku wynosiła 22 046 km.

Krowa Czereśniaka była wyjątkiem

Również rolnictwo nie uniknęło strat związanych z „wyzwoleniem”. Stalin osobiście podpisał rozporządzenia, na mocy których przegnano z obecnego terytorium Polski do ZSRR wielkie stada koni i bydła. Łącznie do 1 września 1945 roku zarekwirowano 506 tys. sztuk bydła, ponad 114 tys. owiec i 206 tys. koni.

Grabieże nie ominęły również rolnictwa. Tylko do 1 września 1945 roku Sowieci zarekwirowali w Polsce 506 tys. sztuk bydła, ponad 114 tys. owiec i 206 tys. koni. Na ilustracji obraz Thomasa Sidneya Coopera (źródło: domena publiczna).

Grabieże nie ominęły również rolnictwa. Tylko do 1 września 1945 roku Sowieci zarekwirowali w Polsce 506 tys. sztuk bydła, ponad 114 tys. owiec i 206 tys. koni. Na ilustracji obraz Thomasa Sidneya Coopera (źródło: domena publiczna).

Rekwizycji podlegały również płody rolne oraz ich przetwory. Już w lutym 1945 roku przetransportowano do ZSRR 72 tys. ton cukru. Z samego tylko powiatu toruńskiego wywieziono ponad 14 tys. ton zboża, 20 tys. ton ziemniaków i 21 tys. ton buraków pastewnych.

Jakby tego było mało, niezależnie od radzieckich łupiestw, „rząd polski” zobowiązał się dostarczyć „sojusznikowi” 150 tys. ton zboża, 250 tys. ton ziemniaków, 100 tys. ton słomy i 25 tys. ton mięsa.

FedEx w wersji sowieckiej

Do rozboju firmowanego przez państwo radzieckie dochodził jeszcze prywatny szaber prowadzony przez czerwonoarmistów. Aby zaprowadzić jaki taki porządek, Ludowy Komisariat Obrony pod koniec 1944 roku wprowadził specjalne przepisy regulujące ten proceder.

.

Więcej o działalności Armii Czerwonej na ziemiach polskich w najnowszej książce Dariusza Kalińskiego "Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski".

Więcej o działalności Armii Czerwonej na ziemiach polskich w najnowszej książce Dariusza Kalińskiego „Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski”.

W ich myśl wzorowi żołnierze mogli raz w miesiącu wysłać trofiejną paczkę. Jej ciężar uzależniony był od stopnia. Dla szeregowców wynosił 5 kg. Oficerowie – jak stwierdzał Antony Beevor w książce „Berlin 1945. Upadek”mogli wysłać paczkę dwa razy większą. Wobec generałów i oficerów jednostek Smiersza żadnych limitów nie stosowano. Bywało, że starsi oficerowie wysyłali do domów nawet całe wagony zdobyczy.

A jakie były najpopularniejsze suweniry? Była to głównie żywność, ubrania, buty, radia, zastawy stołowe, naczynia, pościel, rowery, zegarki, a nawet gwoździe, szyby czy sedesy. Skala tego wywozu również była ogromna.

Catherine Merridale w książce „Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939–1945” podaje przykład Kurska. W styczniu 1945 roku do miasta tego przyszło ledwo 300 paczek. Do końca maja ich liczba wyniosła aż 87 tys. sztuk. W pobliżu dworca wybudowano magazyn mający chronić łupy przed pogodą oraz schronisko dla brygad rozładowujących wagony i dostarczających paczki do odbiorców. A Kursk był tylko jednym z wielu takich miast.

Poza planową grabieżą prawdziwą zmorą były rabunki dokonywane przez czerwonoarmistów. Nie gardzili oni nawet sedesami (źródło: domena publiczna).

Poza planową grabieżą prawdziwą zmorą były rabunki dokonywane przez czerwonoarmistów. Nie gardzili oni nawet sedesami (źródło: domena publiczna).

Na straganie, w dzień targowy…

Czerwonoarmiści swoje zdobycze rabowali nie tylko w Prusach, na Śląsku czy Pomorzu. Również Polacy narażeni byli na utratę prywatnego mienia. W Jeżowie koło Łodzi w październiku 1945 roku pijani żołnierze radzieccy rabowali stragany podczas odbywającego się właśnie targu. Kiedy polscy chłopi stawili opór, Sowieci odpowiedzieli ogniem i użyli granatów.

Interweniowała wówczas milicja i funkcjonariusze miejscowego UB. Krasnoarmiejcy zabarykadowali się wówczas w pobliskim budynku. Sytuacja została opanowana dopiero po przybyciu wyższego radzieckiego oficera. Zginęło wówczas 17 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Podobne przykłady można byłoby mnożyć.

Skala radzieckiej konfiskaty na przedwojennych ziemiach polskich i tzw. ziemiach odzyskanych była ogromna. Wg danych sowieckich samych przedsiębiorstw przemysłowych wywieziono wówczas 1119. Do 1 stycznia 1948 roku za naszą wschodnią granicę wyjechało 239 tys. wagonów wyładowanych surowcami, maszynami i inną zdobyczą wojenną. Nie ma pewności, czy są to dane ostateczne, ponieważ dokumenty dotyczące rekwizycji zostały zniszczone.

Do 1 stycznia 1948 roku za naszą wschodnią granicę wyjechało 239 tys. wagonów wyładowanych surowcami, maszynami i inną zdobyczą wojenną (źródło: domena publiczna).

Do 1 stycznia 1948 roku za naszą wschodnią granicę wyjechało 239 tys. wagonów wyładowanych surowcami, maszynami i inną zdobyczą wojenną (źródło: domena publiczna).

W  1946 roku Polacy oszacowali straty spowodowane radzieckimi grabieżami na 375 mln dolarów i to wyłącznie te poniesione na terenie Polski centralnej i utraconych ziem wschodnich. Łącznie z terenami poniemieckimi było to 2 miliardy 375 milionów dolarów według wartości walut z 1938 roku. Do tego należałoby dodać jeszcze szkody spowodowane przez Armię Czerwoną na ziemiach polskich (nie wliczając w to zniszczeń w wyniku działań wojennych!). Obliczano ich wysokość na 292,5 mln dolarów.

Nawet jeśli pominiemy rabunki na „ziemiach odzyskanych”, łącznie wychodzi ponad 667 milionów. W przeliczeniu na dzisiejszą wartość dolara, jest to kwota od 11 do ponad 54 miliardów (zależnie od zastosowanego kalkulatora). A przecież należałoby jeszcze doliczyć odsetki…

Zaiste, słono musieliśmy płacić za przywilej „wyzwolenia” przez „bratnie” oddziały radzieckie. Może najwyższa pora poprosić przyjaciół ze wschodu o rekompensatę?

Źródła:

  1. Małgorzata Barwicka, Łupy wojenne, „polska-zbrojna.pl”, 27 czerwca 2014.
  2. Antony Beevor, Berlin 1945. Upadek, Znak Horyzont 2015.
  3. Norman Davies, Europa Walczy 1939–1945, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak 2008.
  4. Catherine Merridale, Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939–1945, Dom Wydawniczy Rebis 2007.
  5. Bogdan Musiał, Wojna Stalina. 1939–1945. Terror, grabież, demontaże, Zysk i S-ka Wydawnictwo 2012.
  6. Krzysztof Błażejewski, Największy rabunek w dziejach Pomorza i Kujaw, „Express Bydgoski”, 17 czerwca 2005.
  7. Joanna Leszczyńska, Znienawidzona Armia Czerwona w Łodzi, „Dziennik Łódzki”, 26 lutego 2012.

KOMENTARZE (76)

Dodaj komentarz

Spod okupacji hitlerowskiej trafiliśmy pod okupację radziecka – może nieco mniej brutalną, ale równie szkodliwą… pech był taki, że o ile Niemcy byli tu lat 6 to Ruscy zasiedzieli się na lekko licząc 45…

    Nie 45, a 70 lat, bo po dziś dzień wielu komunistów i zwolenników komunizmu zajmuje miejsca w sejmie i senacie.

    Ogólnie rzecz ujmując to okupacja niemiecka była lepsza od rosyjskiej, bo mimo ogromnej skali okrucieństwa nie była okryta kłamstwem. Hitlerowcy nie udawali naszych przyjaciół i robili to samo co „bracia ze wschodu”, ale chociaż dzisiaj ich potomkowie są w stanie przyznać, że ich przodkowie nie przynieśli nam nic dobrego. Zasadnicza różnica wynika też z tego, że gdzie Armia Czerwona doszła tam była bieda (widać po kolejowej mapie Polski), natomiast Niemcy mimo tego, że mordowali to na terenie naszego kraju wiele zbudowali, czego nie można powiedzieć o Rosjanach. Nawet w okresie komunizmu było źle, bo co z tego, że nie strzelali jak zabijali i co z tego, że budowali jak nie za swoje.

    Mój znajomy z robót przymusowych w Niemczech z grupą Polaków wracał do kraju. Po drodze spotkali rosyjski oddział. Zapytano, czy ktoś z nich zna niemiecki. Znajomy sie zgłosił i w ten sposób przymusowo trafił do oddziału zajmującego sie wywozem dóbr z Niemiec do Rosji. Te na wielką skalę prace rekwizycyjne trwały to już ok. roku, gdy życzliwy mu rosyjski lekarz uprzedził, że jako świadka czeka go rozstrzelanie. Udało sie mu uciec, ale do końca życia był w ogromnym strachu, że go dopadną. Swojej żonie o tej historii opowiedział dopiero tuz przed swoją śmiercią. Ja z kolei dowiedziałem się o tym, jak już go nie było na świecie.

    Jezeli Polska oddaje wlasnosc przedwojennym wlascicielom, to dlaczego nikt, nie zada rekompensaty od bylych republik radzieckich, za to co Stalin zrobowal w Polsce i umiescil na ich terenie?

      Bo Polski nie ma. Polaków wyrżnięto, historię wykasowano w większości, a ostatnie 1000 lat wyretuszowano. To ,co jest teraz, to utworzone przez pogromców państwo kadłubowe, udające Polskę przed tutejszymi, jeszcze polskojęzycznymi Indianami, aby można było wyplenić polskość całkowicie, bez zbytniego niepokojenia kogokolwiek.
      No chyba widać, że idzie w zasadzie, jak po maśle. Jeszcze 2, 3 pokolenia i gotowe.

        mam nadzieję,że jednak POLSKA się odrodzi, i kazdy Polak będzie patriotą, i nie wstydził się, ze jest Polakiem,że odbuduje się honor Polaka, i najważniejsze znowu będze hasło:Bóg, Honor i Ojczyzna

        Mam nadzieję, że mylisz się w swojej ocenie ale tylko nadzieję.

        pomyślałeś choć chwilę zanim to napisałeś ??

    Gdyby nie koniec wojny to AH wykończył by nie tylko abdula ale dużo Polaków, jak było przewidziane. W PRL nie mordowanie ludzi na skalę ludobójstwa.

    to ile jest nam winna za zamknięcie tych wszystkich cukrowni i fabryk po 1990 roku,które sprzedaliśmy po cenie złomu. Artykuł typowo propagandowy pisany na zamówienie nato banderlandu

    ty koleś jestes głupi, na idiotyzmy nie ma argumentów.

Hmmm a może by tak scedować żądania Izraela w tą stronę? :) Skoro oni chcą odzyskać swój przedwojenny kapitał a my chcemy odzyskać nasz z Rosji to scedujmy należności i niech się dogadują z Rosjanami? :)

    O tym samym myślałem, tylko w odniesieniu do Niemiec. Niech Polski rząd dogada się z Żydami, by ich tzw „odszkodowanie za zagarnięte mienie” zapłacą agresorzy. Przy okazji znaczna część kasy dla nas wpadnie.

    Nie mowy o żadnym scedowaniu długów. My nie jesteśmy nic winni Żydom, a zwłaszcza tym z diaspory w USA. To są oszuści i złodzieje, którzy podszywają się pod krewnych Żydów Polskich, którzy w większości zginęli w obozach koncentracyjnych. Ludzie, poczytajcie trochę źródeł i książek takich autorów jak np. Hannah Arendt, zanim zabierzecie się do dyskusji, bo rozpowiadacie wierutne kłamstwa i pieprzycie androny.

      DOKŁADNIE Z TEKIGO ZAŁOŻENIA WYCHODZĘ – dlaczego Państwo Polskie ma płacić komukolwiek zbiorowe odszkodowania za mienie zamordowanych przez Niemców (czasem przez Sowietów bo bogatsi zydzi z Kresów też trafiali do łagrów) obywateli II RP wypracowane w Polsce jesli nie ma żadnych legalnych prawowitych spadkobierców…Tylko indywidualna droga sądowa jak w przypadku innych rdzennie polskich spadkobierców i tyle..I to dokładnie wszytko sprawdzać bo oszustów się mnoży i polskich i żydowskich…
      Najlepszym ich numerem jest powoływanie gmin żydowskich od nowa w miastach gdzie nie przeżył i nie mieszkał po wojnie żaden Żyd aby występować o mienie pożydowskie… Kiedy ich gminy działaly samodzielnie i po wymarciu wiernych majątek legalnie przechodził na państwo…

      Jest też inny znakomity autor publikacji o „przedsiębiorstwie holocaust,prof.Norman Finkelstein,warto znać jego prace,bo nie zostawia suchej nitki na swoich współplemieńcach.A co do odzkodowań…to szkopia jest winna Polsce tak mniej więcej 850 mld $,byłoby z czego zapłacić,jeszczeby zostało,tak samo jest z narzucaniem Polsce imigrantów z Półwyspu Arabskiego i Afryki…Polska tam kolonii nie miała,nie tworzyła swego bagactwa,któreg tak niektórzy Zachodowi zazdroszczą na niewolniczej pracy i rabunku krajów zarządzanych,Portugalia,Belgia,Niemcy,Hiszpania,Włochy,Francja a przede wszystkim,Angole…to jest ich problem i ich zmartwienie,bo do tysięcznych pokoleń nie zwrócą tym ludziom bogactwa które zagrabili a tym bardziej,krwi,potu i łez.

      Jaką masz pewność, że źródła na które się powołujesz są wiarygodne?

    W myśl wszelkich praw międzynarodowych w okupowanym w czasie wojny państwie prawo stanowi okupant i za wszystkie przestępstwa on ponosi odpowiedzialność. Innymi słowy – Polska nie ma żadnych zobowiązań wobec kogokolwiek za sprawy z czasów wojny, bo rząd był niemiecki (Generalna Gubernia). Zresztą również za sprawy kryminalne, takie jak Jedwabne czy zwykłe pospolite przestępstwa – tez odpowiedzialność ponosi sprawujący aktualnie władzę rząd – Generalnej Guberni. Już bardziej np. rząd francuski, który kolaborował z Niemcami mógłby odpowiadać za niemieckie czy inne przestęstwa na terenie Francji, bo przecież miał pewną autonomię, więc też odpowiedzialność.

      Ok, jednak głosami PiS, PO i reszty magdalenkowców ustalono, że PL płaci żydom 100 euro miesiecznie za wojne. I kto teraz jest nazista? Polak, czy Niemiec?

renard_astucieux

A dziś Car Wowa i jego paladyni płoną oburzeniem na „fałszowanie przez Polaków historii”, polegającej na stawianiu znaku równości między Stalinem, a Hitlerem. Trochę racji mają. Hitlerowcy działali pośpiesznie i nerwowo. Stalin i następni gensekowie – wolniej, ale systematycznieji dokładniej.

Zeby było śmieszniej – niewiele im z tego przyszło. Większość zrabowanego wyposażenia fabrycznego zardzewiała na bocznicach, bo nie było nikogo, kto by to potrafił zmontować iburuchomić

Wywóz maszyn i sprzętu, tylko swiadczyl o ulomnosci rosjan. Mozna bylo produkowac w polsce i zabierac czesc towaru a tak sabaki nic nie zmontowaly i sprzet sie zmarnowal. Ruskie to cholota i wsza. Nalezy sie od tych klamliwych psow trzymac jak najdalej.

Krew mnie zalewa kiedy to czytam, jeszcze większy potok krwi wyzwala myśl że 1/3 naszych rodaków jest równie głupia jak ta swołocz zza Buga…

Jak by nie patrzeć to ograbili nas nie „wyzwoliciele” tylko kraj który napadł na Polskę 17 września 1939, więc agresorzy a nie jacyś wyzwoliciele.

nie wiem, co myslec po tym co przeczytalem, skur………….stwo, powinni ruscy zaplacic za to co zajebali, przed wojna i po wijnie ruski narod byl glupi, zaluje ze Beck nie dogadal sie z Ribbentropem przed wojna, a najgorzej zaluje ze byly II rozbiory Polski, jak by ich nie bylo, to bysmy zyli w innym kraju i by nas szanowali, jak czytam, przez te rozbiory i wojne ile Polakow, czy zydow z polskimi korzenami ucieklo i co, kims byli na ziemi ocej, a jak by byla Polska to napewno by dziali by tutaj i by byl inny kraj z bogastwem i kazdy by szanowal, a teraz nikt nie szanuje nas i sami siebie nie szanujemy, jestesmy pacholkami ruskich i uni

Przepędzanie bydła opaswego do ZSSR z terenw przygranicznych trwało do 1980 roku.

Czy liczymy też rabunek z tzw. ziem odzyskanych?

Tylko skąd ta kwota? czemu akurat 54 miliardy a nie 5 albo 540?

Odwalcie się od Żydów oni akurat tu najmniej zawinili w tym wszystkim

    Tak się składa, że za wprowadzeniem komunizmu w Polsce stoją Żydzi a nie Rosjanie. Rosjanie byli pierwszymi ofiarami żydobolszewików. Oczywiście zakłamani historycy nie wspomną o udziale „narodu wybranego” w budowie socjalistycznego „raju”.

      Bzdura. Jedynym Żydem w radzieckim Biurze Politycznym za Stalina był Kaganowicz który zresztą nie uratował swojego brata przed łagrem. To samo z żoną Mołotowa. Stalin był antysemitą i tylko jego śmierci ci lekarze kremlowscy którzy byli Żydami ocaleli. W Polsce wkręciło się ich trochę więcej do bezpieki ale nie oni wprowadzali komunę tylko Armia Czerwona.

        Kłamstwa żydku wypisujesz. Żydostwo stworzyło komunizm. W Polsce żydzi byli na najwyższych stanowiskach jako stalinowscy mordercy. Goldberg, Morell, Wolińska itd. to tylko mała część tych talmudycznych zbirów. Nie zakłamuj kanalio polskiej historii parszywy komuchu.

Dobra,nie lubicie żydów,to boga też.nie lubicie bo on też był żydem.
Co wam żydzi zrobili.

Do Paweł jesli nie widszisz w tym wszystkim roli Żydow to nic nie rozumiesz.

hahaha a za nocleg na Kremlu nam rachumek Rosjanie nie wystawią?
Ostrożnie, bo pójdziemy z torbami. Moskaw to jedna z najdroższych stolic.

O. von Bismarck; chcesz ich pokonać pozwól im się samym rządzić. Pol. przysłowie; kradzione nie tuczy. Pol. piosenka; Szli na zachód szabrownicy, kradli z mieszkań i piwnicy… U Polaka rozum krótki, bo z wódki. W 1919 r. wygnali ze Śląska 1,5 mln. Niemców bez odszkodowania. To samo po 1945 w Prusach, Pomorzu i Śląsku, ok. 10 mln. wygnali, okradli, maltretowali i wielu pomordowali. Czemu Francja odszkodowała wysiedlonych Niemców z Lotaryngii i Alzacji a Polska, Sowiety i Czechy nie? Bo takie jest prawo międzynarodowe. Oko za oko, ząb za… Kto ma prawo w dupie to mu dupa nasra na łeb. Decydujcie się błazny polityczno-gospodarcze, albo wam Niemcy wszystko zniszczyli i ukradli albo razem kradliście?

    Pani Dulska, bardzo ładne cytaciki i aforyzmy, ale przed pisaniem takiego komentarza proszę przeczytać o konferencji w Jałcie, żeby wiedzieć kto za przesiedlenia i powojenne przesunięcia granic rzeczywiście odpowiadał. I dlaczego Polacy za nic w tym względzie nie odpowiadają.

    Szkoda więc, że nie wymazano narodu niemieckiego z historii. Nie byłoby dwóch wojen światowych i obozów koncentracyjnych i mordu żydów. Podyskutuj z faktami Dulska.

      Do Czytacz : Oj , nie znasz prawdziwej historii , oj nie znasz.Musisz poszperac w internecie. Wojny by byly , bo to biznes.

    Jak mogli Polacy wygnać ze Śląska, który w 1919 należał do Niemiec 1,5 miliona Niemców bez odszkodowania ? Jeśli do 2 RP przyłączono dopiero w 1921 zaledwie 30% obszaru plebiscytowego, pomimo tego że wynik plebiscytu był 60 do 40% dla Niemiec. Po 1945 o wywiezieniu Niemców z Prus, Pomorza i Śląska zdecydowali przedstawiciele Rosji, USA i Anglii, więc od Polaków się odczep, nie trzeba było wywoływać w 1939 wojny i nie było by problemu. Niemcy to naród DEBILI, sami wywołali zarówno 1 jak i 2 wojnę światową, przegrali obydwie i musieli zwrócić zagrabione wcześniej ziemię po 1 wojnie oddali Francji, Alzacje i Lotaryngie, która okupowali od 1870 roku, Polsce część Wielkopolski która okupowali od 1793 roku oraz część Pomorza, które okupowali od 1772 roku, w 1921 również część Śląska Górnego zamieszkałego w 50% przez ludność Polską. Po 2 wojnie, oddali Niemcy Polsce resztę Wielkopolski zagrabioną w 1793, roku, która nie wróciła do Polski w roku 1919, resztę Pomorza z Gdańskiem i Warmie oraz Powiśle, które nie wróciły w 1921, a okupowali je Niemcy od 1772 roku, dodatkowo Rosja ,USA i Anglia, przyznały Polsce granice na Odrze i Nysie Łużyckiej, oraz Mazury w zamian za przyłączenie do Rosji ziem 2 RP poza linią Curzona-Namiera, albo jak wolą Niemcy poza linie podziału Polski w 1939 według paktu Ribbentrop-Mołotow. Polski przysłowie mówi nie dziel skóry na żywym niedzwiedziu, ale głupi Niemiec tego nie rozumie. Przysłowie mówi kradzione nie tuczy i Niemcy oddali w latach 1919-1945 wszystko co ukradli w latach – 1772-1793-1795-1815-1939. W czasie 1 wojny Niemcy kradli na terenie Królestwa Polskiego wszystko co się dało, wycieli całą puszczę Łódzka, kradli nawet klamki i dzwony kościołów, podobnie było w czasie 2 wojny, kiedy Niemcy kradli wszystko co mogli a jak już nie mogli kraść to wszystko niszczyli tak jak Warszawę. Ilu Polaków wygrali Niemcy z Wielkopolski i Pomorza, nawet z Gdyni czyli miasta i portu wybudowanego od podstaw w 2 RP, a co się stało z majątkiem tych wygranych Polaków ? Kiedy Niemcy zapłacili Polsce odszkodowania za zniszczenia podczas 1 i 2 wojny ? Co do Bismarcka to zwykły Pruski idiota, który doprowadził do tego że nazwa Prusy, już nie istnieje. Po przegranej 1 wojnie przez niemcy, powstała potęga USA, po przegranej 2 wojnie przez niemcy powstała potęgą Rosji, a USA zdominowały Europę. To wszystko zawdzięczamy głupocie Niemców, którzy dorobili się bogactwa okradają i mordują Żydów, nawet zabitym Żydom rodacy Dulskiej wyrywali złote zęby i zaglądali do tyłka szukając kosztowności. Niemcy to ścierwa i hieny cmentarne okradające nawet zmarłych. Masz pretensje o odszkodowania od Rosji to dlaczego ich nie zgłosisz Putinowi ? Co do Czech to ich prezydent Benesz wypedził Niemców Sudeckich bez odszkodowania swoim dekretem. Trzeba było w 1938 zamiast dogadywać się z Francją i Anglią, przeprowadzić referendum tak jak zrobiła Polska na Śląsku, ale wasz Kanclerz Hitler był mądrzejszy, więc w 1945 Czesi wygnali wszystkich Niemców z Sudetów przy okazji zabili też część tej Niemieckiej dziczy. Jest takie Polskie przysłowie – wyszedł Niemiec z wielkim zyskiem, pochowani go z gołym pyskiem.

Razem z węglem wywieźli górników. Większość z nich nigdy nie wruciła do domów. Część zaczęła wracać w latach 50 tych

Czyli że gdyby Stalin nie wywalczył u Churchilla i Roosevelta wcielenia Ziem Zachodnich do Polski – o czym ci nie chcieli z początku słyszeć – nasze straty wskutek wywiezienia przemysłu nie miałyby miejsca?

Jeżeli chodzi o polskie delegacje udające się do Moskwy… to nie zostały one tak do końca „odprawione z kwitkiem”. Rezultaty upierdliwych i ciężkich pertraktacji były co prawda połowiczne ale nie bez znaczenia. Podpisano tajną umowę w której Polska zgodziła się na wywóz tylko niektórego niemieckiego majątku, wynegocjowano obecność polskich pełnomocników do spraw reperacji przy dowództwach frontu z dostępem do informacji co jest zabierane. Ich zadaniem było dbanie o oszczędzenie przede wszystkim mienia komunalnego i infrastruktury. W wielu sprawach grabieży interweniowano na szczeblu międzyrządowym.
Uczciwie trzeba przyznać, że dzięki polskim władzom i ich wojnie dyplomatycznej z ZSRR zażegnano (lub przynajmniej ograniczono) demontaż majątku i mienia. Dzięki im wysiłkom nie zostaliśmy po wojnie z gołą dupą.

Prawdziwa historia

Buhahahahahaha kolejny artykuł z książki pisanej w Tworkach na zamówienie propagandy .Odniosę się tylko do jednych wyliczeń bo o innech głupotach to nawet nie będę pisał jak o tym ile tylko w ramach pomocy torów kolejowych położyła Armia Czerwona .Napisze tylko o węglu, a mianowicie przemysł polski przedwojennej a właściwie przemyślik wydobywał max 38mil ton i większość kopalni NIE należała do Polski! za tzw. komuny z KOPALNIMI PODAROWANYMI PRZEZ ZSRR dochodziło do 200mil. czyli reasumując liczę tylko 100 mil rocznie więcej przez 70 lat (bo to ze zniszczyliscie kopalnie po 89 tp juz inna brocha )to jest 7 miliardów ton WIĘCEJ ! liczę tylko po 100 dolców w cenach obecnych to jest na samym węglu 700 MILIARDÓW DOLARÓW jakie Polska powinna oddać Rosji. Startujesz dalej […] z wyliczeniami ?

Portal historyczny to nie miejsce do obrażania innych.

    Jesteś komuchem potomkiem sowieckich żołdaków którzy przyszli tu w 1944 i zostali.

    Kolejny komunistyczny przygłup powtarzający sowiecką propagandę. Daruj sobie te wyssane z palca cyferki o rzekomej pomocy ZSRR. Armia Czerwona to kradła tory kolejowe, położyła ale na papierze żeby takie Homosowietikusy miało co łykać. „Kopalnie podarowane przez ZSRR”? a co przywieźli je ze wschodu? Co za pusty matoł. To ruskie ścierwa wywozili Polaków im niewygodnych do Workuty na roboty przymusowe jak to robili Niemcy w czasie wojny. Komunizm gorszy od tzw. „nazizmu”.

    Widzisz towarzyszu Prawda Historyczna jest też ruska prawda oraz gowno prawda. Twoi rodacy z Moskwy w mieście w którym mieszkam ukradli jeden tor kolejowy, pewnie pomyśleli po co Polakom dwa tory jak mogą mieć jeden. Rosjanie to naród pijaków i złodzieji, to że kradli na terenie Niemiec to ich sprawa, ale to że kradli na terenie Polski to już świadczy jakie to było dla Polaków wyzwolenie. Napisz od kiedy pacjentom w Tworkach takim jak ty dają dostęp do Internetu. Dlaczego Prawda Historyczna nie napiszę jak to jego ukochana Czerwona Armia Zdradziecka, oraz jego idol Stalin wymienili sobie w 1951 żyzne ziemie w Lubelskim, tzw. kolano Bugu z pokładami węgla kamiennego na kupę kamieni w Bieszczadach – zostały same kamienie bo towarzysze Radzieccy swoim zwyczajem wycieli wszystkie drzewa. „Kopalniami Podarowanymi przez ZSRR”, to ZSRR, miał jakieś kopalnie które Polsce podarował ? Nie dość ze Stalin ukradł Polsce 46% terytorium to jeszcze Polska jest dziś mniejsza o 70 tysięcy kilometrów od 2 RP w 1939. Twój Stalin nic Polsce nie podarował tylko Polskę okradł. Za dużo bimbiru pijesz towarzyszu Prawda Historyczna.

Kto wie, czy nie ma pan racji. Jakby wszystko zbilansować i obliczyć ile Związek Radziecki dopłacał do naszego kraju to może by i się okazało, że dzisiaj to Polska jest winna Rosji miliardowe rekompensaty a nie odwrotnie. Plus odsetki oczywiście.

    Doplacał? Dobre sobie. Podam prosty przykład. Licencja na produkcję przestarzałego grata FSO Warszawa kosztowała nas prawie 100 milionów dolarów. Włosi za licencję na nowoczesnego wówczas Fiata 1100 chcieli 2 miliony dolarów. To tyle w tej kwestii.

oby już nigdy tego wschodnie hordy nie musiały się przetaczać przez nasz kraj.

Gdyby nam Stalin nie wywalczył z Churchillem Ziem Zachodnich nasze krzywdy byłyby duzo mniejsze. To Niemcy byliby poszkodowani :-D

O grabieniu wyzwolicieli czerwonych opowiadano zaraz po wojnie tylko że po cichu .Przy okazji w uszczęśliwiali Polaków nowym ustrojem pod nosem zachodu.

Kolejny paszkwil propagandowy zgodny z obecną polityką historyczną

Kolejny propagandowy paszkwil zgodny z obecną polityką historyczną

Kolejny propagandowy paszkwil zgodny z obecną polityką historyczną

wojny można było unikną, prowadząc inteligentną politykę zagraniczną. Pomachiwanie szabelką nigdy nie przynosiło niczego dobrego

To może jakąś petycję warto podpisać w sprawie odszkodowań?

cv5b6n7hmuji,ko.lp/;['}

…ale my-Polacy,wiemy!!!Pamiętamy!,ale pragniemy,żyć w spokoju i pokoju!!!Po kiego,takie rozdrażnienia???-ze strony Rosji?,Polski?-czy to przysporzy nam , spokojne,pokojowe, życie?Znów,napuszczają Rosjan!!! i Polaków!!!

Pewnego dnia dostaliśmy rozkaz, aby zatrzymywać i rekwirować wszystkie samochody, motocykle i rowery przejeżdżające autostradą i umieszczać je w naszym magazynie.
Wysłaliśmy patrol. Samochody oddawano bez żadnych protestów, ale prawdziwa walka toczyła się o każdy rower. Mimo wszystko zdołaliśmy jednak zarekwirować blisko tysiąc rowerów
W moim batalionie było około czterdziestu zdobycznych ciężarówek załadowanych wszelkimi dobrami: odzieżą, jedzeniem i tego typu rzeczami. Sam miałem trzy samochody na swój własny użytek: Forda oraz angielski i niemiecki samochód z silnikiem Diesla, które zarekwirowałem właścicielowi gospodarstwa
Tyle nagrabił dca batalionu czołgów w Austrii w maju 1945 r.
Wasilij Briuchow ” Czerwony czołgista . Wojna w T34 na frocie wschodnim „

Prawda jest taka, że wielu skorzystało z naszego nieszczęścia. I nikt nigdy nam za to nie odda, bo mimo że w teorii została wojna wygrana, to w praktyce ci co nas zniszczyli są bogatsi i silniejsi, a tak nie powinno być.

Gruzin na obrazku a zwalają na Rosjan.Coś tu się kupy nie trzyma.

Zobacz również

Druga wojna światowa

Nie uwierzysz, że oni to kradli....

Załatwiali się do garnków kuchennych, myli w muszlach klozetowych, a perfumy pili jak najlepszy alkohol. Sowieccy żołnierze po wejściu do naszego kraju szokowali Polaków wyglądem,...

10 maja 2017 | Autorzy: Dariusz Kaliński

Dwudziestolecie międzywojenne

Fekalia, głód i analfabetyzm. Jak NAPRAWDĘ...

Rosjanie do dzisiaj są dumni ze swoich żołnierzy, pogromców faszystowskiej bestii. W przekazach propagandowych czerwonoarmiści to sprawni, groźni, doskonale wyszkoleni wojownicy. A jak to wyglądało w...

28 grudnia 2015 | Autorzy: Dariusz Kaliński

Zimna wojna

Zemsta Putina. To Ukraińcy rozmontowali Związek...

Rosyjski prezydent do dzisiaj nie może przeboleć rozpadu ZSRR. Efekty widzimy zaraz za naszą wschodnią granicą. Aby zrozumieć dzisiejszą wojnę w Donbasie, trzeba cofnąć się w...

15 września 2015 | Autorzy: Roman Sidorski

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.