Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Mamy prawo do wszystkich Polek! Sowieckie gwałty nad Wisłą [18+]

Gdy w pobliżu znajdowali się czerwonoarmiści żadna kobieta nie mogła czuć się bezpieczna. Polski, Niemki, Rosjanki, Rumunki czy Węgierki były ofiarami gwałtów dokonanych przez żołnierzy Armii Czerwonej (źródło: domena publiczna).Pisaliśmy już o bestialskich gwałtach, jakich dopuszczali się sowieccy żołnierze na Niemkach w końcowej fazie drugiej wojny światowej. Ofiarami czerwonoarmistów padły jednak również tysiące kobiet innych narodowości. Polki nie były wyjątkiem.

Polska znalazła się w innej sytuacji niż Niemcy, Rumunia czy Węgry, gdyż formalnie była sojusznikiem ZSRR. W takim przypadku zemsta nie wchodziła w grę. Mimo to żołnierze radzieccy stwierdzili w czasie pewnego incydentu, że: „walczą trzeci rok o Polskę, więc mają prawo do wszystkich Polek”. Jak się okazało, nie było to podejście odosobnione.

Niezwykle trudno jest określić skalę przemocy seksualnej czerwonoarmistów względem polskich kobiet. Brakuje przede wszystkim relacji ofiar bądź bezpośrednich świadków tych wydarzeń. Głównym źródłem informacji są raporty milicyjne, prywatne listy przechwycone przez cenzurę, czy poufna korespondencja urzędowa między różnymi organami nowej władzy.

 Polskojęzyczny plakat propagandowy Willibalda Kraina, którego celem było zachęcenie Polaków do walki z Armią Czerwoną (źródło: domena publiczna).

Polskojęzyczny plakat propagandowy Willibalda Kraina, którego celem było zachęcenie Polaków do walki z Armią Czerwoną (źródło: domena publiczna).

Dziewoczka, ty prima sort!

Także Polki, obok Niemek, stały się w Prusach obiektem napaści seksualnej ze strony pijanych sołdatów. Antony Beevor przedstawił w książce „Berlin 1945. Upadek” taką oto sytuację:

Gdy alkohol rozgrzał żołnierską duszę i ciało, narodowość ofiar nie miała już najmniejszego znaczenia. Lew Kopielew opisał wydarzenie z Olsztyna, gdy usłyszał „straszny krzyk” i zobaczył dziewczynę „z długimi blond włosami w nieładzie, w podartej sukience”, która przerażająco krzyczała: „Jestem Polką! Jezus, Maria! Jestem Polką!”. Dziewczynę goniło dwóch pijanych czołgistów, a wszystko to rozgrywało się na oczach innych żołnierzy i oficerów.

Wydaje się, że do pierwszych gwałtów na terenie Polski doszło już w styczniu 1945 r. zaraz po zajęciu Krakowa. W Poznaniu były przypadki Polek podstępnie zwabionych przez czerwonoarmistów prośbami o pomoc w opatrywaniu rannych, a następnie brutalnie zgwałconych. Do podobnych zdarzeń dochodziło w Gdańsku, gdzie polskie kobiety pracujące w radzieckim garnizonie „po 15 razy gwałcono”.

Bestie w sowieckich mundurach

Takie sytuacje powtarzały się praktycznie w całym kraju. Po wsiach i miasteczkach krążyły hordy pijanego żołdactwa i urządzały regularne obławy na kobiety. Dochodziło nawet do pacyfikacji całych wsi. Stało się tak w okolicach Łodzi, gdzie 3 lipca 1945 r. sowieccy żołnierze zaatakowali wsie Zalesie, Olechów, Feliksin i Hutę Szklaną, rabując domostwa i gwałcąc kobiety, co w efekcie doprowadziło do panicznej ucieczki wszystkich mieszkańców.

Poznaj prawdę o rzekomym wyzwoleniu Rzeczpospolitej w książce „Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski?”:

 

Do porwań dochodziło nawet w biały dzień w centrach miast. Szczególnie niebezpieczne były okolice dworców kolejowych. Zdarzały się również napady na pociągi. Polska nauczycielka pisała:

W dniu 8 stycznia [1946 r.] o godz. 1-ej w czasie powrotu mego z ferii świątecznych z Radomia do Szprotawy, między Legnicą a Szprotawą do wagonu, w którym jechałam, jak również do innych wagonów wkroczyły masy bolszewików, zaczęli torturować i bić mężczyzn, rabować walizki i gwałcić kobiety, z których ani jedna nie uszła tej hańby i gwałtu.

Wkraczający do Polski czerwonoarmiści szybko pokazali, że dla kobiet stanowią nawet większe zagrożenie niż żołnierze Wehrmachtu. Na ilustracji mieszkańcy warszawskiej Pragi witają czerwonoarmistów w sierpniu 1944 r. (źródło: domena publiczna).

Wkraczający do Polski czerwonoarmiści szybko pokazali, że dla kobiet stanowią nawet większe zagrożenie niż żołnierze Wehrmachtu. Na ilustracji mieszkańcy warszawskiej Pragi witają czerwonoarmistów w sierpniu 1944 r. (źródło: domena publiczna).

Nawet kilkuletnie dziewczynki stały się obiektem przemocy seksualnej. Jakże wymowny jest ten raport milicyjny z czerwca 1945 r:

W nocy 25 VI br. o godz. 2-ej do mieszkania K. Wincentego w pow. krakowskim wtargnęło dwóch żołnierzy sowieckich, którzy dopuścili się gwałtu na 4-letniej dziewczynce, a potem zrabowali garderobę”.brodnie na Mazurach

Od lutego 1945 r. na tzw. „ziemiach odzyskanych” na Mazurach i Pomorzu zaczęły się instalować zręby polskiej administracji. Stopniowo rozpoczął się również napływ osadników, zajmujących gospodarstwa opuszczone przez Niemców.

Dużo mówi się o gwałtach czerwonoarmistów na Niemkach, trzeba jednak pamiętać o tym, że również wiele Polek padło ofiarą krasnoarmiejców. Na zdjęciu Dwie Niemki z Metgethen (obecnie dzielnica Kaliningradu) zgwałcone a następnie zamordowane wraz z dziećmi (źródło: domena publiczna).

Dużo mówi się o gwałtach czerwonoarmistów na Niemkach, trzeba jednak pamiętać o tym, że również wiele Polek padło ofiarą krasnoarmiejców. Na zdjęciu Dwie Niemki z Metgethen (obecnie dzielnica Kaliningradu) zgwałcone a następnie zamordowane wraz z dziećmi (źródło: domena publiczna).

Polacy szybko stali się obiektem agresji ze strony żołnierzy wciąż licznie tu stacjonujących jednostek armii sowieckiej. W ówczesnym Okręgu Mazurskim, starosta powiatowy w Szczytnie, Walter Późny, raportował w sierpniu 1945 r:

Ze strony polskiej napływają stale skargi o kradzieżach, rabunkach i gwałtach dokonywanych przez znajdujące się w powiecie oddziały wojskowe. Zdarzały się ostatnio wypadki, że osadnicy broniąc swego mienia zostali zastrzeleni, oraz że w obecności rodziców wojskowi gwałcili ich córki.

Więcej o działalności Armii Czerwonej na ziemiach polskich w najnowszej książce Dariusza Kalińskiego "Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski".

Więcej o działalności Armii Czerwonej na ziemiach polskich w książce Dariusza Kalińskiego „Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski„.

Do podobnych wypadków dochodziło we wszystkich powiatach Warmii i Mazur. Doprowadziło to do masowego odpływu polskiej ludności, dopiero co zasiedlającej te ziemie. Starosta reszelski Stanisław Watras we wrześniu 1945 r. alarmował:

Wobec braku należytej ochrony i gwałtownego pogorszenia się stosunków bezpieczeństwa, a więc masowych wypadków grabieży, rabunków i gwałcenia kobiet przez żołnierzy radzieckich, ludność osadnicza masowo opuszcza gospodarstwa wiejskie i powraca do centrum kraju. W niektórych okręgach ucieczka ta objęła do 60% osadników.

W styczniu 1946 r. Sowieci uprowadzili pracownicę Kolumny Przeciw Epidemiologicznej w Bartoszycach, która została obrabowana z pieniędzy i ubrania, pobita, oraz zgwałcona przez około 30 żołnierzy. W tym samym czasie, w pod olsztyńskiej wsi Likusy czerwonoarmiści pobili i zgwałcili 73-letnią staruszkę.

Rozradowani czerwonoarmiści. Na pierwszy rzut oka wydają się przyjaźni, pozory jednak mylą. Wszędzie tam gdzie wkraczała Armia Czerwona szerzyły się gwałty, rabunku i morderstwa (źródło: domena publiczna).

Rozradowani czerwonoarmiści. Na pierwszy rzut oka wydają się przyjaźni, pozory jednak mylą. Wszędzie tam gdzie wkraczała Armia Czerwona szerzyły się gwałty, rabunki i morderstwa (źródło: domena publiczna).

Skala barbarzyństwa

Nigdy chyba nie dowiemy się, ile polskich kobiet padło ofiarą radzieckich żołnierzy. W odniesieniu do Czechosłowacji przyjmuje się, że zgwałconych zostało 10–20 tys. kobiet. W Polsce, przez którą przebiegała główna oś natarcia sowieckich armii na Berlin, musiało ich być znacznie więcej.

Pomnik wdzięczności Armii Czerwonej w Krynicy Morskiej. Kobiety, które padły ofiarą gwałtów czerwonoarmistów na pewno nie były wdzięczne "wyzwolicielom" (fot. Dariusz Kaliński).

Pomnik wdzięczności Armii Czerwonej w Krynicy Morskiej. Kobiety, które padły ofiarą gwałtów czerwonoarmistów na pewno nie były wdzięczne „wyzwolicielom” (fot. Dariusz Kaliński).

Tuż po wojnie, w latach 1945–1947, zaobserwowano gwałtowny wzrost zachorowań na choroby weneryczne, który przybrał rozmiary prawdziwej pandemii. Roczna liczba nowych zakażeń kiłą wynosiła ok. 100 tys., a na rzeżączkę 150 tys. Ile z nich było efektem gwałtu, nie wiadomo.

W czasach komunizmu był to temat tabu i władzom zwyczajnie nie zależało na przeprowadzeniu jakichkolwiek wiarygodnych badań w tej kwestii. Wydaje się, że również po 1989 r. zagadnienie to nie funkcjonuje dostatecznie w świadomości społecznej, a oprawców w dalszym ciągu nazywa się wyzwolicielami.

***

Dzięki książce Dariusza Kalińskiego pod tytułem „Czerwona zaraza” poznasz prawdę o sowieckim „wyzwoleniu” Polski.

Źródła:

  1. Antony Beevor, Berlin 1945. Upadek, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2015.
  2. Antony Beevor, Druga wojna światowa, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2013.
  3. Norman Davies, Europa walczy 1939–1945, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2008.
  4. Witold Gieszczyński, Armia Sowiecka na Warmii i Mazurach w latach 1945-1948: szkic do monografii, „Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego”, nr 27/2013.
  5. Keith Lowe, Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2012.
  6. Catherine Merridale, Wojna Iwana, Armia Czerwona 1939-1945, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2007.
  7. Marcin Zaremba, Jolanta Zarembina, 1945 rok kobiet upodlonych, „Newsweek”, 24 lipca 2005, nr 29/2005.

Redakcja: Roman Sidorski; fotoedycja: Rafał Kuzak

Poznaj prawdę o rzekomym wyzwoleniu Rzeczpospolitej w książce „Czerwona zaraza. Jak naprawdę wyglądało wyzwolenie Polski?”:

Czy wiesz, że ...

...brytyjski wywiad – po tym, jak pojmał Rudolfa Hessa, który przybył na Wyspy z "misją pokojową" – zarekwirował współpracownikowi Hitlera jego wełniane kalesony? Agenci przypuszczali, że wysoko postawiony nazista ma na sobie coś luksusowego lub kompromitującego. Byli w błędzie.

...Stalin flirtował w sposób nieśmiały i niezręczny? Aktorkę, która mu się podobała, adorował podczas kolacji, rzucając w nią kulkami z chleba.

...feldmarszałek Fedor von Bock zaproponował utworzenie antysowieckiej armii rosyjskiej walczącej u boku Wehrmachtu? Jego memorandum spotkało się jednak ze zdecydowaną odmową szefa Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu, a Wilhelm Keitel nie miał odwagi przedstawić tego pomysłu Hitlerowi.

...nie dla wszystkich moment zakończenia II wojny światowej okazał się radosny? 9 maja 1945 roku ruszył kolejny transport na wschód, wiozący na Kołymę grupę polskich jeńców.

Komentarze (125)

  1. ag Odpowiedz

    Dlatego każdy mężczyzna który po wybuchu wojny ucieknie za granicę i zostawi kraj, polki i ich dzieci na pastwę rusków lepiej żeby mnie później nie spotkał. Zatłukę jak robaka.

      • Zły Odpowiedz

        Przecież tego spokojnie czytać nie idzie!!! Zaraz mi się przypomina wielce pierd…ny Pan Sikorski i mam nadzieję że to nie z tych Sikorskich. Taki pro rosyjski. Bo ten Sikorski to się chyba w grobie przewraca. Swolocz Swolocz!!! Jeszcze raz swolocz!!!! Wybiarda..c do tej swolocz na wschód!!! Co za jeb..e kure…ie…az brak mi epitetow!!! Rozjebac te ruskie gnidy!!! Wydusic co do jednego!!! Bandyty!!! Mordercy!!! Przecież te skurwysyny zlamanego grosza nie oddadzą!! Ruszyć z całym impetem i wyciąć w pień ta swolocz i odebrać co nasze!!!!

    • Darknes Odpowiedz

      Czlowieku z goraczka wez ty sie zajmij soba… kazdy robi co uwaza za sluszne. co czlowiek moze zrobic pistoletowi (…)
      [Redakcja: To nie miejsce na obrażanie innych osób, dlatego komentarz został poddany edycji]

    • 59 latek Odpowiedz

      przeciez Macierewicz chce nam sprowadzić amerykańskich murzynów, te dopiero będą gwałcić, nawet nie będą podlegali polskiemu prawu.

      • maczyk Odpowiedz

        Już mamy jednych, umundurowanych dość dziwacznie i nie podlegających pod polskie prawo. Nie słychać,co prawda, o zbiorowych gwałtach itp.ale o pedofilii i owszem. Są z nami już bardzo długo,kochamy ich, całujemy po rękach ,opłacamy ich potrzeby bardzo sowicie. Czyli ? Da się ?

      • Anonim Odpowiedz

        Jesteś chyba tym okaleczonym i upośledzonym dzieckiem kiedy twoją matkę caly oddział sowietów gwałcił. Ale mimo to nadal jesteś służalczy i głupi.
        Wychowany w tradycji Narodu Komunistycznego, kołchozu i wspulnoty.
        Jak takie chwasty z tej biednej ziemi wyplenić.

        • Nasz publicysta |Anna Dziadzio

          @Anonim: Szkoda, że brakuje Panu odwagi by podpisać się pod takim komentarzem z imienia i nazwiska. Wstydzi się Pan swoich słów? Jeśli tak, to może warto jeszcze raz przeczytać i przemyśleć co Pan napisał, zanim kliknie Pan „opublikuj komentarz”.

    • 59 latek Odpowiedz

      Autor: Dariusz Kaliński jest prowokatorem ciemnoty patriotycznej, te głupki sa w stanie mordować sie nawzajem, to faszyści.

    • Anonim Odpowiedz

      A huj cie to obchodzi kto ucieknie a kto nie, jak ktos ma rodzine to normalne to normalne ze z nia
      spierdoli aby ich ratowac

    • Anonim Odpowiedz

      każdy mądry mężczyzna zabierze swoją rodzinę i właśnie ucieknie za granicę, zamiast być czyjąś marionetką… smutne ci się to wyda ale taka prawda.

  2. lokalnyhistoryk Odpowiedz

    Straszne dwie fale gwałtów ze strony Rosjan objęły rejon wschodniego brzegu rzeki San w trójkącie Nisko-Tomaszów Lubelski-Radymno.
    Zainteresowanych historyków tym tematem zapraszam do odwiedzenia rejonu który zamyka się w obrębie trzech miejscowości: Kuryłówka-Sieniawa-Tarnogród.
    Polki z okolic miasta Biłgoraj (południowe obrzeża woj. lubelskiego) również przeżyły ogromny dramat w czasie „wyzwolenia”.
    Powiem tylko tyle: ocalały tylko nieliczne kobiety ukryte przez swoich ojców, braci i mężów. Rosjanie szukali ich nawet w kryptach rodziny Czartoryskich, studniach i pod kopcami na ziemniaki i buraki dla zwierząt hodowlanych. Potrafili strzelać z automatów seriami w sterty siana w stodołach. Wiele kobiet popełniło samobójstwa. Region ten mierzył się z tą traumą jeszcze do lat 80tych. Większość dzieci spłodzonych w wyniku tych gwałtów była oddawanych do domów dziecka, zarówno państwowych jak i zakonnych z terenu całej Polski.
    Jedna z kobiet, która broniła się przed zbiorowym gwałtem jednej z fal gwałtów tej rosyjskiej dziczy to Sługa Boża Julia Buniowska (patrz wikipedia).
    Wiele zgwałconych kobiet postradało zmysły. Stoczyło się. Opuściło domostwa i pokończyło jako prostytutki w dużych miastach, alkoholiczki lub wioskowe cichodajki. Władza komunistyczna robiła naciski aby zatuszować ten skandal.
    Mówię wam, trauma tego zdarzenia odbiła się na tysiącach rodzin wywodzących się z tego regionu. Jeden z największych szpitali psychiatrycznych w Polsce, znajdując w niedalekim Jarosławiu jeszcze w latach 80-tych opiekował się nad ofiarami tej zbrodni. Zbrodni wypartej z pamięci Polaków, przez politruków NKWD i Informacji Wojskowej, oraz MBP i MSW.

    • Nasz publicysta |Roman Sidorski Odpowiedz

      Dlaczego sytuacja akurat w tym regionie była tak bardzo dramatyczna? Co o tym zadecydowało? Czy może Pan wskazać jakieś publikacje poświęcone temu tematowi?

      • lokalnyhistoryk Odpowiedz

        Wszystkie informacje mam od ludzi z tego regionu. Duża część rodziny pochodzi z tamtych stron. Jedno czego żałuję, że w czasach kiedy udawało mi się docierać do co odważniejszych świadków tamtych zdarzeń nie miałem w głowie zapisywania ich w postaci np. kasety magnetofonowej. To właśnie oni byli czynnikiem, który wpłyną na moje zainteresowanie się historią ostatniego wieku.

        Pyta Pan dlaczego akurat w tym regionie. Osobiście wydaje mi się, że nie tylko w tym regionie. Wspomniałem o dwóch falach gwałtów dokonanych przez Moskali – jedna będąca dziełem Rosjan na usługach IIIRzeszy, a druga to dzieło Rosjan w roli „wyzwolicieli”. Rzeka San w okolicach Przemyśla to rzeka bardzo płytka, latem wręcz szczególnie jednak wraz z 3 dopływami znajdującymi się na płn od Przemyśla (Szkło, Wisznia, Lubaczówka) do Manasterza (kilka km przed Sieniawą) zamienia się w rzekę trudna do przeprawy nawet suchym latem.
        To rzeka „przyhamowywała” walczące strony. O ile Niemcy jakoś trzymali dyscyplinę, o tyle Rosjanie, nieważne czy „własowcy” czy „wyzwoliciele” szybko szukali sobie „rozrywek”. Po prostu „gościli” tam stosunkowo długo. Co dodatkowo mogło wpłynąć na skalę tragedii.

        Czy istnieją publikacje? Temat gwałtów w naszym dosyć purytańskim społeczeństwie to temat tabu. Tu ciągle ofiara jest przerabiana na współwinnego. Jestem święcie przekonany, że rzeszowski IPN mógłby odnaleźć jakieś strzępy informacji. O ile ich Informacja Wojskowa wcześniej nie wyczyściła. Inną sprawą jest fakt tajenia tej zbrodni przez same ofiary, bojące się stygmatyzacji.

        • Michał Trybus

          Problemem mógł być też skłąd narodowosciowy armi tam stacojnoującej -Prawdziwi rosjanie się tak najcześciej nie zachowywali za to azjatyckie hordy owszem

        • Anonim

          Moja św.p.babcia mówiła że jak szli niemcy,to ludzie chowali się w zagrodach a jak sowieci to uciekali do lasu,to co tu przeczytałem jest jednym z powodówdlaczego tak się zachowywano.Okolice Zamościa pod względem zniszczenia narodu polskiego bardzo ucierpiały.Ludność praktycznie zniszczona do zera.

        • Anonim

          Dziadek opowiadał jak te sukinsyny sowiety weszli do Gliwic. Gwałcili wszystkie kobiety jakie spotkali

    • Anonim Odpowiedz

      Cóż nie uważam, ąby było tam ąz tak strasznie. Moja rodzina pochodzi z wsi Szyszków, która jest niedaleko Tarnogrodu i Biłgoraja. Jedno jest pewne, ruskich nie lubili tak bardzo. Być może moja rodzina miała szczeście, lub byla pod ochroną AK (dziadek ukrywał kilku żołnierzy).

    • Lelek Odpowiedz

      Buniowska została zamordowana przez własowców. Oczywiście, to też Rosjanie, ale nie z Armii Czerwonej. To każe nam z pewnym dystansem odnosić się do reszty Twojego wpisu.

      • lokalnyhistoryk Odpowiedz

        Dlatego też wspomniałem o dwóch falach gwałtów. Co do określania mianem „własowców” to zachowałbym jednak ostrożność. Jedno jest pewne byli to „moskale” jak twierdzą świadkowie tamtych zdarzeń. Zaznaczam, że Ukraińców ofiary rozpoznawały, bo przed wojną na terenach tych była dosyć liczna diaspora ukraińska (oni tez dokonywali zbrodni zarówno w lutym i marcu 1944 – gwałty były deprecjonowane, a nacisk położono na mordy i egzekucje odwetowe). To mowa o terenach na północ od Biłgoraja, Tarnogrodu i Tomaszowa Lubelskiego.

        Jedno nie ulega wątpliwości, bez względu kto jaki reprezentuje światopogląd: Polacy byli gnębieni przez Rosjan, Ukraińców i Niemców. Przy czym ci pierwszy zbrodni dokonywali pod szyldami obu totalitaryzmów, niemieckiego i rosyjskiego.

      • Iga Odpowiedz

        „Nam”, tzn. tobie i jeszcze komu? Mów za siebie. Moja rodzina też miała nieszczęście poznać ruskich wyzwolicieli. Tak że mnie do „pewnego dystansu” nie przekonasz.

    • Mieszkanka Biłgoraja Odpowiedz

      To prawda, moja babcia urodzona w roku 1910, nieżyjąca już, opowiadała o strasznych historiach, jakie miały miejsce w Biłgoraju i okolicach, popełnianych przez czerwonoarmistów. Mówiła o gwałtach na polskich kobietach. Zawsze podkreślała, że żaden Niemiec nie zrobił tyle złego, co czerwonoarmista. Mówiła, że Rosjanie zabrali jej i sześciorgu jej malutkim dzieciom ostatnie ziemniaki, kury i kozę. Ona ich błagała, by zostawili, bo dzieci umrą z głodu, ale to nic nie pomogło. Nie mieli litości dla nikogo. Straszne to były czasy. Ruscy się nie zmienili aż tak bardzo, pamiętajmy o tym i dzisiaj, gdy Nocne Wilki odgrażają się, że popamiętamy ich jeszcze za niewpuszczenie na teren naszego kraju. Dobrze, że ich nie wpuściliśmy.

      • Anonim Odpowiedz

        Bo gdy Pan Bóg chce Ludzi pokarać tam nie anioły nam zsyła ale krwiożercze diabły parakopytne i paranożne z samego dna piekieł i trzewi Tartaru.A oni chcieli by jeszcze ich kochać za ich rzekomą ludzkość.Nigdy nie zrozumiesz ruska bez ich pazerności na wszelkie cnoty i wartości tego świata.W tym moralność.Tylko oni są dobrzy,a inni żli. sami są sobie winni.

  3. Anonim Odpowiedz

    Nigdy nie dowiemy się ile było kobiet zgwałconych, bo po pierwsze same bały się lub wstydziły do tego przyznać, a po drugie nawet jak zgłosiły to te zeznania były usuwane i nikt z tym nic nie robił żeby nie niszczyć wizerunku „wybawicieli”. Opowiadała mi sąsiadka, która niestety w tym roku zmarła, że ja u nich do wsi (śląsk) przyszli ruski to gwałcili wszystko, wszystko też kradli. Opowiadała, że gwałcili nawet staruszki, jedna około 90(!) letnia zmarła w wyniku gwałtu, nie oszczędzali też dzieci. Mówiła, że za niemca było źle i też zdarzały się gwałty, ale to była rzadkość i Niemcy nie kradli, przynajmniej nie tak jak ruski – oni rabowali dosłownie wszystko, jak szli przez wieś to tylko krzyki było słychać – dzicz straszna, jakby sam diabeł do wsi zajrzał – tak mówiła…

    • Pat Odpowiedz

      Moja prababcia (rocznik 1902) kiedy żyła opowiadała dokładnie to samo… Wg niej Niemcy nie byli tacy źli, ale Rosjanie…

      • lokalnyhistoryk Odpowiedz

        Wychowałem się po sąsiedzku, z małżeństwem dwojga pracowników przymusowych – pracowali u Niemca na terenie dzisiejszych północnych Czech.
        Kilka lat przed śmiercią, mój sąsiad był odwiedzić potomków tamtych ludzi, dla których pracował. Dobrze ich wspomina.

        Osobiście nie chcę rozgrzeszać niemieckiej polityki niewolniczej. Nie wiem czy to „syndrom sztokholmski” czy może naprawdę mieli ludzkie podejście do swoich… niewolników(?).
        Tak tylko nadmieniam, z dwojga złego Niemcy byli bardziej przeiwdywalni. Mimo iż mają na sumieniu członków mojej rodziny… zresztą podobnie jak Rosjanie i Ukraińcy…

        Biada nam. Bez broni jądrowej, będziemy zmuszeni powtarzać ten dramat jeszcze nie raz.

        • Ania

          Moja Babcia tez byla pracownikiem przymusowym, dobrze wspominala ta niemiecka rodzinę, pracowala w gospodarstwie i zajmowala się dziecmi gospodarzy, byłą wtedy nastolatka. Później utrzymywała z nimi kontakt listowny przez wiele lat, w latach 80 odwiedziły ją te dzieci którymi sie wtedy opiekowała, przyjechali ze swoimi rodzinami.

      • Anonim Odpowiedz

        moja Babcia sp.rowniez tak mowila,ze ruscy jak wkroczyli – mieszkala na Pomorzu – to byla bolszewicka dzicz,kradli,gwalcili,morodowali,nie wiedzieli co to zegar,zegarki ,nie mowiac juz o rowerze,a lazienka tego rowniez nie znali,po prostu dzikusy

        • uważam,że

          dziadek opwiadał,że niemcy uciekając przed czerwonymi w nocy z 16/17styczeń1945 pozostawiali a w zasadzie porzucili różne sprzęty między innymi rowery,myśli sobie schować nie ma gdzie bo gospodarstwo dopiero co spłonęło zdjął wiec opony i oparł je (te 2 rowery) o drzewo owocowe licząc,że ocaleją przed nadciągającymi w sukmanach oraz z pepeszami na sznurkach wojskami Stalina,niestety wsiedli i na obręczach odjechali w kierunku Radomia

    • Kamil Odpowiedz

      Tak, moja prababcia również opowiadała, że na wsi za Niemca było lepiej, jak za ruska. Gdy wchodzili Rosjanie wszystkie kobiety poniżej 70 roku życia uciekały do lasu. Pozwolę sobie babcię zacytować: „Tu żarł, a tu sr*ł”. Ot, wybawiciele.

      • Ligia Odpowiedz

        Dołączam się do tych komentarzy,bo moja babcia mówiła mi to samo o wojsku sowieckim…właśnie dlatego piękne kobiety oszpecały się, tarzały w odchodach itp,aby ratować swoją godność…

        • Ela

          Moja babcia też tak mówiła… że Niemcy mieli więcej klasy mimo wszystko, byli bardziej czyści. Natomiast Rosjan porównywała do brudasów. Najbardziej jej utkwiło w pamięci jak dosłownie „żarli” w 10 z miednicy bez użycia sztućców i z ograniczonym użyciem rąk…

  4. Anonim Odpowiedz

    to nie tak że na Mazurach ludność się nie broniła. znam historie zorganizowanych „partoli nocnych” Polaków z Wileńszczyzny, którzy w grupach nocą pilnowali porządku w mieście właśnie. Chodziło właśnie o obronę kobiet przed czerwonoarmistami. Zakrywali twarze, brali pałki, widły, kto miał to broń i nocą na patrol. Słyszałam również o sytuacji, gdzie wozem bolszewicy wywieźli wszystkie kobiety ze wsi( też Mazury), jedynie co mniejsze i sprytniejsze dziewczynki małe wyskakiwały z wozów w krzaki i dlatego przeżyły.

  5. Anonim Odpowiedz

    Szczerze mówiąc armia czerwona to byli spici wieśniacy którzy mieli gdzieś wszystko bo wielki wójek stalin powiedział im, że wszystko im wolno jak tylko będą robić za mięso do odstrzału, i pokonają niemców. Nawet babcia mi mówiła, że właśnie jak niemcy byli u nas na wsi to zachowywali się kulturalnie, no i poza tym nosili normalne mundury i byli zadbani, a jak weszli ruscy to wywalali z domów ludzi, kradli, gwałcili, a poza tym byli brudni mieli podarte mundury no i broń nosili na sznurkach (jak można było nazwać bronią tych kilka zardzewiałych strzelb).

    • Bartek Odpowiedz

      Do Anonim napisał .Ci pijani wieśniacy z karabinami na sznurku wzięli do niewoli od 3500 000 do 4 000 000 niemieckich żołnierzy (dane szacunkowe nawet 4 500 000). Jesteś osobnikiem ociężałym umysłowo ,nie jest możliwe być normalnym i takie idiotyzmy wypisywać .Niemcy na froncie wschodnim dysponowali Armią, złożoną z 4 000 0000 do 5 000 000 żołnierzy i zostali pokonani przez tych pijanych wieśniaków z karabinami na sznurku.Z wielkim współczuciem co do twojej osoby bo wnioskuje ,że to twoje upośledzenie umysłowe jest dziedziczne…

  6. tomasz Odpowiedz

    Mój dziadek z legnicy w filmiku yt opowiada właśnie historię o sowietach, która przytrafiła mu się w pociągu. Bardzo podobna do tej opisana wyżej. FILMIK YT PT: Dziadek opowiada o żydzie, niemcu i ruskich.

  7. Jerzy Odpowiedz

    Słynny rozkaz Stalina chyba z 1943 r. ‚ wszystko co znajduje się w granicach Niemiec przez 3 dni jest wasze ludzi i dobytek . – efekty jak widać w artykule. Chodziło o .uzupełnienia dla KA z obozów pracy /lagrów/ wg wyliczeń Herling – Grudzińskiego ‚;Inny świat” w lagrach było ok 20 milionów obywateli sowieckich. Dużą cześć łagierników poszła wtedy do armii. a dla nich Niemcy zaczynały się od Bugu.

  8. Anonim Odpowiedz

    Dziadek opowiadał ,że jak Rosjanie weszli w pierwszych dniach do wsi to jeden z pijanych żołnierzy wszedł do domostwa i kiedy mąż stanął w obronie swojej żony ten przy pomocy siekiery próbował go zabić i zaczął strzelać w mieszkaniu ..Wtedy przymusił do uległości młodą żonę i zgwałcił ją . Jeszcze w tym samym dniu kiedy pokrzywdzeni poszli na skargę do oficera Rosyjskiego ,ten poprosił o wskazanie winnego .Po rozpoznaniu winnego ,natychmiast został przez innych żołnierzy pojmany i na oczach zwołanej całej wsi i całego Rosyjskiego oddziału rozebrano go i za nogi nagiego dowódca na sznurze tak długo ciągał go na sznurze po drodze z bruku ,aż wyzionął ducha. Takiego następnie go zabrano przez oddział i nikt nie wie gdzie go zakopali. Już nikt przez czas stacjonowania wojska nie został nawet ograbiony z dobytku ,a ludzie sami dobrowolnie składali się na wyżywienie żołnierzy do puki tu stacjonowali !

        • Michał Trybus

          Nie bajki jesli dowódcabył rosjaninem to pilnmował porządku czesto np rodzinie od znajomegojakis zołnierz ukradł zegar -musał odać wszystkie zdobyte wcześniej i dostał karne służby

        • romarkus

          Jak można być tak głupim, aby uważać że wszyscy czerwonoarmiści byli tacy sami. Kobieta z Pabianic, u której mieszkałem na stancji w czasie studiów opowiedziała, że do ich (robotniczego) mieszkania trafił na kwaterę oficer Rosjanin. Wieczorem, gdy siedzieli przy kolacji i rozmawiali, do drzwi zaczęli się dobijać żołnierze-czerwonoarmiści krzycząc, aby ich wpuścić. Oficer długo się nie namyślając wyciągnął pistolet i strzelił w drzwi kilka razy krzycząc przy tym. Bandziory szybko zwiały. Oficer wyjaśnił, że to wzięci do armii kryminaliści tak się zachowują.

      • L Odpowiedz

        Fakt jest taki że Niemcy bardziej byli zdyscyplinowani. Moi dziadkowie opowiadali że gdy w oddziale niemieckim zaczęła się frustracja i śmiechy chichy na widok Polek to oficer zarządził wybrukowanie drogi dojazdowej do wsi tym którym się najbardziej nudziło i śmiechy się skończyły. Natomiast z Rosjanami to było tak że w tym tłumie byli ludzie wypuszczani z więzień, zdemoralizowani i ciężko było zwykłym rozkazem nad nimi zapanować. O ile polscy urzędnicy bali się ujmować za ofiarami gwałtów o tyle niektórzy rosyjscy oficerowie już nie byli tacy tolerancyjni. Słyszałem o przypadku gdy dwóch sołdatów zaciągnęło dziewczynę w krzaki a przypadkiem przechodził tamtędy oficer rosyjski. Wg relacji dziewczyny podszedł zobaczył co się dzieje i nawet słowa nie powiedział tylko wyjął pistolet i strzelił obydwom w tył głowy a do dziewczyny powiedział aby się ogarnęła i sper****lała.

  9. Anonim Odpowiedz

    Witam.
    Mam pytanie. W komentarzach pojawia się określenie „drugi rzut” lub coś podobnie. Oczywiście w odniesieniu do przejścia frontu sowieckiego (rosyjskiego itp.). Czy ktoś mógłby podać jakieś wyjaśnienia? Zaczyna to mnie interesować. Mój Tata wspominał „wyzwalanie” na Pomorzu. Mówił, że ci którzy wyzwalali byli OK, ale jednocześnie oni przestrzegali (!) przed tymi, którzy idą za nimi. Ponoć powiadali: chowajcie zegarki i kobiety (w tej kolejności !!!). Co kobiety robiły ze sobą i w jakim celu – nie będę opisywał. Ale ostrzeżenie się przydało!
    Odnośnie karabinów na sznurkach. Mój Tata wspominał, jak natrafili na ciało poległego czerwonoarmisty. No i właśnie karabin na sznurku a tam gdzie powinna być racja żywnościowa kawałek suchej kromki chleba. Ponoć obowiązywała zasada: jak jesteś głodny, to sobie zdobądź („wyzwól”) !
    Pozwolę sobie przytoczyć relację rodziny mojej Mamy, kiedy wracali z robót we Francji. Gdzieś w Niemczech na stacji kolejowej ujrzeli radzieckiego żołnierza targającego sporą ciężką walizkę. W pewnym momencie ta walizka spadła na ziemię i się rozwaliła. Wyobraźcie sobie pełniutką walizkę obtłuczonych zastaw stołowych – konkretnie tych fragmentów, które były malowane złotą farbą. Możecie sobie wyobrazić ile mieszkań musiał „wyzwolić”. Ile czasu mu zajęło pozyskiwanie tego „złota” i nikt mu nie wytłumaczył ile to jest warte. ….. No i wyobraźcie sobie miny gapiów.
    Na pewno ta nacja ma swój udział w rozwoju kultury naszej cywilizacji, ale „kondycja kulturowa” tej nacji do dzisiaj wiele się nie zmieniła. Wystarczy przejrzeć wiadomości, internet i inne źródła.
    Nadal armia (obecnie) rosyjska ma podobną „markę” jak w omawianych tu czasach i jest jednym z ważniejszych „produktów eksportowych” Rosji. Ja uważam, że jest to celowe. A wszelkie próby dogadywania się z tą nacją kończą się jak opisywane tutaj gwałty.

    Na koniec, chciałbym podziękować autorom komentarzy. Te wszystkie spory i mnogość poglądów czynią opisywane historie jeszcze bardziej interesujące.
    Pozdrawiam.

    • Darek Kaliński Odpowiedz

      Szanowny Anonimie wojska drugiego rzutu to wszelkiego rodzaju jednostki rezerwowe które idą za główna siła uderzeniową. Dotyczy to również jednostek logistycznych, w przypadku Armii Czerwonej także wojsk NKWD, drugim rzutem nazywani są także wszelkiej maści maruderzy, dezerterzy czy zwykli bandyci zajmujący się grabieżami na zdobytych terenach. W przypadku jednostek wojskowych granica między pierwszym a drugim rzutem jest raczej płynna czyli jednostki mogą zmieniać swoje podporzadkowanie w zależności od potrzeb.

      Natomiast co do oblicza Armii Czerwonej, to spotkałem się z informacjami że najbardziej zdemoralizowane były jednostki pancerne. Z kolei ponoć najgorszy sort żołnierzy przeszedł przez Węgry i Rumunię gdzie wedle opisów bardziej przypominali oni kolumny uchodźców niż regularne jednostki jakiejkolwiek armii. Ogólnie polecam książkę Antony Beevora „Berlin 1945. Upadek”. Autor świetnie przedstawił obraz Armii Czerwonej z końca wojny.

      Natomiast moja rodzina pochodzi z okolic Płońska, w dawnym ciechanowskim. W czasie wojny 1920 roku były to miejsca zaciętych walk z bolszewikami. Na przełomie 1944/45 r., gdy zbliżał się front, mieszkańcy byli autentycznie przerażeni widmem zajęcia tych terenów przez wojska radzieckie. Doskonale pamiętali co działo się zaledwie 25 lat wcześniej. Wspominali o tym nawet stacjonujący wówczas na tym terenie żołnierze niemieccy. A należy przypomnieć ze okres okupacji niemieckiej to również nie była sielanka. W Płońsku powstało getto, w okolicy działały trzy obozy pracy, wysiedlano Polaków i sprowadzano niemieckich kolonistów, dochodziło również do masowych egzekucji. A mimo to ludzie bali się „wyzwolenia”.

      Pozdrawiam

  10. Marcin T. Odpowiedz

    A mnie dziwi podpis pod zdjęciem: ”Wkraczający do Polski czerwonoarmiści szybko pokazali, że dla kobiet stanowią nawet większe zagrożenie niż żołnierze Wehrmachtu. Na ilustracji mieszkańcy warszawskiej Pragi witają czerwonoarmistów w sierpniu 1944 r. (źródło: domena publiczna).”. Czy czerwonoarmiści wkroczyli do pragi w sierpniu 44? podczas gdy szalało powstanie? ktoś chyba strzelił gafę bo z moich informacji wynika Związek Radziecki wkroczył do Warszawy 17 stycznia 1945 r. Mylę się?

  11. wróbel Odpowiedz

    Moim dziadkom kacapy zgwałciły nawet owcę. Wynaturzenie tej śmierdzącej zarazy nie ma jest trudne do wyobrażenia.

    • Sowa Odpowiedz

      Do wróbel . Moja uwaga ,dziadek był bardzo przerażony tym, że kacapy mu zgwałciły owcę .Bo dziadek jej nie gwałcił tylko z nią spółkował, mógł poczuć się dotknięty czy ta owca teraz nie będzie wolał z kacapem a nie z nim !!!

  12. Natalia Odpowiedz

    Mojego chłopaka rodzina uciekła z Wegier do Australii przed ta hołota, bo kuzynka matki została zgwałcona i wyłupili jej oko bagnetem. Była pianistką,a to się stało w Budapeszcie, ruscy dużo gorzej traktowali Wegrów niż Polaków ale zaloże sie ze takie rzeczy zdarzały sie w Polsce.

    • L Odpowiedz

      Owszem całkiem możliwe że traktowali ich gorzej ale powód jest prosty. O ile my cały czas biliśmy się z Hitlerem i to jeszcze przed Rosjanami to gwałty na nas nie można było tak łatwo usprawiedliwić jednakże Węgrzy byli sojusznikami Hitlera więc już tam oporów nie było.

  13. sd Odpowiedz

    Mam 57 lat. Moja Mama ma 87. Mieszkamy na zachodzie POLSKI. Gdyby nie mojej Mamy Babcia to sowiety by z nią zrobili co chcieli.
    Druga sprawa to dlaczego do dziś nikt nie mówi o tym że sowieci stali przed Wisłą i czekali aż POWSTAŃCY zginą w kanałach.
    Prawda jest taka że czas goi rany, ale czy nie warto im o tym mówić. Mam skromną nadzieję że ktoś kto jest tym zainteresowanym to zapraszam

    • pr Odpowiedz

      Z prostej przyczyny, żołnierze służą pod rozkazami była data przełamania frontu (Warszawa) znając tą datę powstańcy zrobili samowolkę (chcieli w „przeddzień” wkroczenia wschodniego frontu samodzielnie odbić Warszawę oczyma powstańca gest słuszny, oczyma dowódcy frontu wschodniego niesubordynacja (samowola) i nie wykonanie rozkazu. Nie może dowódca popierać niesubordynacji. Stąd wstrzymanie wojsk.

      • Bartek Odpowiedz

        Gwoli prawdy , nikt nie uzgadniał z Rosjanami wybuchu powstania .Powtarzam nikt a póżniej się czyni jakieś idiotyczne uwagi, zatrzymali się nad Wisłą, jednak na początku jak powstanie wybuchło to jeszcze do Wisły trochę brakowało.Wódz Naczelny gen Sosnkowski był przeciwny wybuchowi powstania , nie piszę co mówił gen Anders.Hitler w swoich rozkazach jeszcze w lipcu należy bronić Warszawy a bodajże po wybuchu powstania 4 -sierpnia -wydał rozkaz unicestwienia Warszawy.Przyczyny wybuchu powstania ,książka ,,Geneza powstania warszawskiego 1944 ” autorzy Jan Rzepecki ,Jerzy Kirchmayer, Aleksander Skarzyński ,Jan Matłachowski. Przeczytałem jeszcze nie tak dawno opinię jakiegoś osobnika, przedstawiciel IPN ,osobnik ten zakładam chory na umyśle powiedział, Hitler się umówił ze Stalinem żeby nie wyzwalali Warszawy .Tak się tworzy mity a następnie osobnicy opóżnieni w rozwoju to rozpowszechniają.

  14. Kosma Odpowiedz

    W wielu miejscowościach na Pomorzu sowieci wymordowali (w tym wywózki do łagrów) więcej Polaków w czasie tzw. wyzwolenia niż Niemcy przez pięć lat okupacji. Dlatego Kaszubi często mówili o „klęsce wyzwolenia”.

    • Radosław. Odpowiedz

      Jakie zdziwienie . Kaszubi służyli w Wehrmachcie i nie tylko oni bo Górnoślązacy też.Jest napisana na ten temat książka profesora z UŚ ,,Polacy w Wehrmachcie”,jest potwierdzona liczba 300 000 dokumenty Niemców .Profesor pisze, ta liczba jest odnotowana tylko do końca 1943 roku, czyli jest niepełna i wg niego liczba szacowana, może wynosić nawet 400 000 żołnierzy.

  15. ANN Odpowiedz

    Najgorsze to jest to położenie geograficzne……rusek to zawsze będzie kacapem. Tak gwałcili co popadnie nie ważne nawet kozy, dziadek opowiadał że jak chołota-sowiety wkroczyła do Ostródy wszystke kobiety ukryli w lesie właśnie przed gwałtami. Na front wysyłali psełdo żołnierzy to byli ludzie wypuszczeni z wiezień i łagrów sowieckich to czego się spodziewać!!!!! Do dziś jest cmentarz przy szpitalu sowietów zabitych przez polaków bo plądrowali tabor kolejowy i nietylko!!!! myślicie, że to kogoś obchodzi….??? każdy patrzy aby w tej rzeczywistości przetrwać kolejny dzień…

    • Bartek Odpowiedz

      Objawiasz wyjątkową indolencję umysłową .Poziom wiedzy ,,rynsztokowy” ,nie wiem czy to będziesz umiał przeczytać .Armia Czerwona walczyła z hitlerowcami którzy na froncie wschodnim dysponowali w różnym okresie wojny armią liczącą od 4 000 000 nawet do 5 000 000 żołnierzy .Do niewoli dostało się od 3 500 000 do 4 000 000 żołnierzy niemieckich i państw satelickich .Komiku w czasie wojny w Armii Czerwonej służyło około 32 000 000 żołnierzy ,wg osobnika który nauczył się jako tako pisać to byli ci,, psełdo żołnierze” i wygrali wojnę z hitlerowcami .

  16. Anonim Odpowiedz

    Chyba tylko czesi walczyli z nami normalnie, cała reszta niemry , ruscy, ukry , slowacy mordowali ile się dało i też uważam, że tylko broń jądrowa może nas ratować w przyszłości, ale mamy tylu zdrajców, że tej broni nie zdobędziemy

  17. JakubGalicyjski Odpowiedz

    Cenne informacje o tej nieopisanej zbrodni czyli o bolszewickich gwałtach na Polkach można również znaleźć w bezcennej książce,trudno dostępnej pt. W Objęciach Wielkiego Brata.Sowieci w Polsce 1944-1993″ w rozdziale „Jak nie urok,to…” Strach przed Czerwonoarmistami 1944-1947 od strony 235 – 273.
    Cenne również informacje o gwałtach żeńskiej części czerwonej armii czyli czerwonoarmistkach, można przeczytać w książce Vadima J.Birsteina „Smiersz.Tajna Broń Stalina”, autor opisuje brutalne gwałty pod lufami karabinów na Węgrach,trwające około 2 tygodnie podczas oblężenia Budapesztu w lutym 1945 r.str. 404 – 405.

  18. Mieszkaniec z Lodzkiego Odpowiedz

    Moja prababcia swietej pamieci zawsze mowila ze niemiec to byl chociaz schludnie ubrany i jako tako sie zachowal a rusek zawsze brudny,smierdzacy i pijany…
    Z tego co pamietam miala sytuacje gdy inny rusek ja URATOWAL przed drugim gdy ten drugi mierzyl do niej z pistoletu oczywiscie pijany chcac zastrzelic krzyczal :
    „Ty polka jestes ?! Ty niemka !!”
    A ten pierwszy na koniu :
    „Zostaw ja to Polka”
    I tak uszla z zyciem…

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Mieszkaniec z Lodzkiego: Pana prababcia miała naprawdę ogromne szczęście, że był i drugi, który potwierdził, że to Polka…

  19. B nn D Odpowiedz

    Mdli mnie jak czytam jacy to wspaniali byli Niemcy. Bandyta spod Berlina rzadko kradł i gwałcił… do porzygania … ! Jeden drugiego wart !

    • ewa Odpowiedz

      moja babcia opowiadała,że ze strony niemców przez całą wojnę nie spotkało ją nic złego, za to od ruskich…..niby wyzwolicieli,,,,horror, co przeżyła…a kradli wszystko, nawet damskie majtki, bo pierwszy raz widzieli majtki takie ładne, pili wodę z sedesu, bo nigdy tego nie widzieli, dzicz i bydło…..

      • Bartek Odpowiedz

        Piszę ponownie bo mi spada w dół. Do ewa napisał.Powiedz w jakim języku ci to babcia opowiadała,taką sympatią darzyła Niemców.Babcia ci nie mówiła ,że były prowadzone przez Niemców listy osób pochodzenia niemieckiego ,kobiety były nazywane ,,volksdeutska”- mężczyżni ,,volksdeutsch”. Niemcy byli bardzo mili bo zabijali dzieci polskie w akcjach pacyfikacyjnych .W obozach koncentracyjnych byli bardziej praktyczni ,polskim dzieciom i nie tylko polskim ,wbijano zastrzyk z fenolu prosto w serce.Niemcy z sympatii dla Polaków przeprowadzali masowe egzekucje ,rozstrzeliwując i wieszając Polaków .Wywozili do Niemiec nieletnich chłopców i dziewczyny z Polski na roboty przymusowe.Niemcy w czasie okupacji to nie dzicz ,nie bydło to kobiecino ,,Rasa Panów”, gdzie ty żyjesz ze nic nie wiesz o okupacji hitlerowskiej.W wyniku okupacji zginęło 6 000 000 ludzi tu w Polsce czyli Polaków.Kobiecino w programie tzw ,,rasowym” była byś zaliczona do,, podludzi”. Może ja się mylę co do twojej osoby, bo były listy ,,volksdeutska”i ci którzy byli na tych listach to nic złego ze strony Niemców nie doznali .Wpis tych dwóch pajaców piszących poniżej ,daje nam obraz poziomu umysłowego tych osobników.Daję do przemyślenia tym piszącym czy do dopiero u babci Ewy zobaczyli pierwszy raz sedes , Ruski którzy mogli przejść z frontem nawet kilka tysięcy kilometrów.Odnośnie ciemnoty w Polaków , było znane w Europie takie określenie ,Kołtun Polski” proponuję zapoznać się z definicją.

  20. sprawiedliwa Odpowiedz

    Moja babcia opowiadała mojej mamie ,że ruscy to żadni wyzwoliciele Polski. Gdy ona miała 6lat żołnierze sowieccy zbiorowo w stodole zgwałcili jej 14letnią siostrę oraz inne dziewczynki kobiety ze wsi.Dziewczynka po tym długo chorowała,straciła rozum i zmarła. Babcia pokazała mi jej zdjęcie.Uśmiechnięta kilkunastoletnia dziewczynka z długimi warkoczami. ..w wieku mojej córki.Jak sobie uświadomiłam jaki koszmar przeżywali ludzie jeszcze nie tak dawno temu(raptem 3 pokolenia wstecz)ogarnia mnie rozpacz nad pokrzywdzonymi niewinnymi ludzmi,zwłaszcza bezbronnymi kobietami i dziećmi.
    Moja babcia już nie żyje,ale prawda zawsze będzie przekazywana dopóki żyje.Bo wojna i jej skutki tj.bezprawie,chaos, trauma ,stracone pokolenia to coś co nigdy nie powinno się wydarzyć kiedyś,teraz ani nigdy więcej.Ludzie,którzy chcą wojny- nas wszystkich nie będzie na pewno za 100lat,nie niszczmy innym życia.Wszystko przemineło,ludzie zapominają a im nikt nie odda życia i młodości.

  21. delux Odpowiedz

    To zawsze była dzicz i swołocz,…i NIKT normalny nie zaprzeczy że tak samo by bylo w Polsce gdyby te kanalie pijane wjechały do nas na czołgach,przykłady z najechanej Czeczeni i Ukrainy……

  22. Andrzej Odpowiedz

    Pewien podporucznik z Frankfurtu relacjonował: „Raz złapaliśmy rosyjską kobietę szpiega, która włóczyła się po okolicy. Najpierw biliśmy ją kijem po cycuszkach, potem tłukliśmy karabinem po tyłku. Potem ją wypieprzyliśmy. Wreszcie wyrzuciliśmy tę kobietę i strzelaliśmy do niej. Leżała na plecach, rzucaliśmy w nią granatami. Za każdym razem, kiedy granat upadł w pobliżu, krzyczała”. Ośmiu niemieckich oficerów śmiało się, słuchając tej historii. Podobno tylko jeden, według własnej relacji, wstał i powiedział: „Moi panowie, to za wiele”.
    Żołnierze Hitlera nie tylko mordowali, lecz także nie pomijali okazji, aby kobiety i dziewczęta „wyszczotkować” (bürsten, tak piechurzy nazywali gwałcenie).
    Wallus z Wehrmachtu chwaliła się: „W Warszawie nasi żołnierze stali w kolejce pod drzwiami domu. W Radomiu pierwsze pomieszczenie było pełne, podczas gdy ludzie z ciężarówki stali na zewnątrz. Każda kobieta przyjmowała 14-15 mężczyzn na godzinę. Kobietę zmieniano po dwóch dniach”.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny Panie Andrzeju, czy mógłby Pan podać źródło cytatu? Z góry pięknie dziękujemy.

    • gnago Odpowiedz

      Angole mieli zwyczaj podsłuchiwać i notować co jeńcy miedzy sobą opowiadali.
      Ja czytałem gdzieś wyrywki kilka lat temu jak to z kolumny uciekinierów w 41 wybierali co ładniejsze sztuki dla rozrywki na kilka godzin . Zużyty „towar” zwyczajnie likwidowano i brali nowy świeży.

    • hanka Odpowiedz

      nigdy nie słyszałam , ani nie czytałam ,żeby niemcy się tak zachowywali, panie andzreju wydaje mi się,że pan pomylił narodowości….to napewno byli ruscy…….

      • Andrzej 2 Odpowiedz

        Do hanka napisał .Ja przeczytałem i rozumiem to co Pan Andrzej napisał .Pani Hanko bezrozumne uwagi z odniesieniem wydaje mi się ,że pan pomylił narodowości.Napiszę tak wydaje mi się, że Pani ma problemy ze zrozumieniem tego co zostało napisane.Ale ja tu już Pani nie pomogę radzę się udać do dobrego lekarza.

    • anna Odpowiedz

      panie andrzeju, mimo , iż dużo na ten temat czytałam, to nigdy nie słyszałam o tym , co pan pisze, wydaje mi się ,że pan się pomylił, tak zachowywali się ruscy, nie niemcy, których nie bronię, tylko stwierdzam fakty…

      • Andrzej - 2 Odpowiedz

        Do anna napisał.Pani Anno pisze pani, dużo czytałam i jednocześnie pisze nigdy nie słyszałam.Moja skromna uwaga, lepiej jednak czytać .Podpowiem Pani w dokumentacji każdego Obozu Koncentracyjnego, są informacje o istniejących,, burdelach” na terenie obozu.Kobiety świadczyły usługi seksualne nie ze swojej chęci ,były to kobiety różnych narodowości również Polki .Po jakimś okresie czasu albo umierały z wycieńczenia albo były wymieniane na inne.Kobiety te które już się opatrzyły, były przez szarmanckich Niemców odprowadzane do komór gazowych….

  23. Prawdziwa historia Odpowiedz

    Myślę że ten świr ma jakieś fobie seksualne w stosunku do ruskich ,gdyż jako ministrant tak ostro przystepował do purpurowej pały księdza ze mu się wszystko z czerwonym kojarzy

  24. gnago Odpowiedz

    Dziwne rodzina ojca z Wielkopolski, matki z południa łódzkiego. Żadnych gwałtów przez jednych i drugich w obu miejscowościach. A obie przy gł. traktach. Za niemca- wcielone do rzeszy zamordyzm i kołchozy zrobili , godzina policyjna.

  25. Anonim Odpowiedz

    Dziękujemy żołnierzom niemieckim z Wehrmachtu, naszym obecnym sojusznikom za wyzwolenie Polski we wrześniu 1939 r od burżuazyjnych Panów.

  26. Polak 04. Odpowiedz

    Proszę popytać starsze kobiety czy rosjanie idąć na Berlin gwałcili polki w Warszawie. Ja pytałem starszych obcych kobiet w Warszawie i mojej babci, dziadka i powiedziały, że nie. Żadnych gwałtów nie było. Na ziemiach niemieckich takich jak Schlezien, Pomern, Ostpreupen i miastach Allenstein, Danzig, Stettin, Breslau, Gleiwitz to co innego kobiety niemieckie musiały odpracować tyłkiem za podłości swoich mężów, ojców czy braci tzn. morderstwa na ludności cywilnej, żołnierzach Armii Radzieckiej i gwałty na kobietach ZSRR. Nic wielkiego kobietom niemieckim się nie stało jak za te ich podłości rosjanie trochę je poruchali. W Auschwitz kobiety niemieckie też gwałcili inne kobiety. Rosjanie i tak za mało wyruchali niemieckich kobiet za te podłości co od niemców doznała Europa. Rosjanie i tak za mało zrobili przyjemności niemieckim kobietą, które m.in. zmuszały polskie kobiety za jedzenie do pracy w domu publicznym jako prostytutki w Auschwitz. Był taki program w TV.

  27. Darek1 Odpowiedz

    Niemieckie kobiety za to, że ich trochę żołnierze rosyjscy i w znacznie mniejszym stopniu żołnierze polscy na ziemiach zachodnich oraz amerykańscy, francuscy i brytyjscy ruchali niech podziękują swoim mężą, ojcom i braciom co oni na froncie wschodnim robili z narodami ZSRR jak je mordowali np. niewinne dzieci, kobiety i starców.

  28. Andrzej14 Odpowiedz

    Francuskie wojska kolonialne tzn. Arabowie i Murzyni po inwazji na Italię też masowo ruchali kobiety włoskie. Internet podaje i w gazecie jest napisane, że zgwałcono 30 tys. a może i więcej kobiet włoskich i nikt tego specjalnie nie nagłaśnia, bo tam nie było rosjan. A to wszystko to się robi na złość rosjaną. Tam gdzie nie było rosjan to sprawy się prawie nie nagłaśnia. Gdyby rosjanie nie doszli by do Berlina to polaków oprócz volksdeutsch-ów i małej ilości niewolników już by nie było. O ile pamiętam to po wygranej II Wojnie Światowej przez niemców polacy mieli byś wymordowani i w latach 60-tych czy 80-tych polaków tak jak żydów miało już nie być. Ci co tak źle piszą o rosjanach to albo by zostali volkdeutsch-ami albo niewolnikami ale prędzej volksdetsch-czami. Polskie kobiety myśle, że miały by lepiej niż mężczyźni bo znaczna ich część podpisała by volkslis-te żeby się ratować a pozostałe służyły by niemieckiej armii do zaspokajania potrzeb żołnierzy niemieckich najchętniej w łózku.

  29. Andrzej14 Odpowiedz

    Francuskie wojska kolonialne tzn. Arabowie i Murzyni po inwazji na Italię też masowo ruchali kobiety włoskie. Internet podaje i w gazecie jest napisane, że zgwałcono 30 tys. a może i więcej kobiet włoskich i nikt tego specjalnie nie nagłaśnia, bo tam nie było rosjan. A to wszystko to się robi na złość rosjaną. Tam gdzie nie było rosjan to sprawy się prawie nie nagłaśnia. Gdyby rosjanie nie doszli by do Berlina to polaków oprócz volksdeutsch-ów i małej ilości niewolników już by nie było. O ile pamiętam to po wygranej II Wojnie Światowej przez niemców polacy mieli byś wymordowani i w latach 60-tych czy 80-tych polaków tak jak żydów miało już nie być. Ci co tak źle piszą o rosjanach to albo by zostali volkdeutsch-ami albo niewolnikami ale prędzej volksdetsch-czami. Polskie kobiety myśle, że miały by lepiej niż mężczyźni bo znaczna ich część podpisała by volks-liste żeby się ratować a pozostałe służyły by niemieckiej armii do zaspokajania potrzeb żołnierzy niemieckich najchętniej w łózku.

  30. Grzegorz Odpowiedz

    Ilu z tych bolszewików to Rosjanie, kto gwałcił i mordował? Rosjanie czy Ukraińcy, Rosjanie czy narody Kaukazu? Pacyfikacji warszawskiej Woli i niesamowite zbrodnie przypisano Niemcom, a było to dzieło Ukraińców z SS-Galizien.

  31. Bartek Odpowiedz

    Zaintrygował mnie tytuł książki i przeczytałem recenzje jej dotyczące .W opinii recenzentów książka nie ma wartości historycznej,pisanie podając czyjeś informacje czyli podawanie przypisów bez podania zródła tego przypisu dyskwalifikuje takie informacje.Używa w tej książce bardzo dużo kolokwializmów (książka opisuje tragiczne wydarzenia) nie przystoi Panie autorze.Znając historię wiem, że żołnierze Armii Czerwonej mieli przyzwolenie na gwałty na terenach należących do Niemiec i tu jest manipulacja dotycząca tych gwałtów .Autor pisze o rabunkach i gwałtach na terenach należących do Polski ,ale dopiero po ustaleniach w Poczdamie w 1945 roku to była Polska.Nigdzie nie podaje ścisłych danych dotyczących, tych dużych ilości gwałtów na Polkach, to co to za książka – historyczna – inaczej histeryczna.Większość ludzi umiejących czytać i pisać nie czyta książek historycznych ,czytają takie artykuliki jak powyżej , następnie wypisują uwagi często kompromitujące piszących.Tylko jeszcze moja uwaga ci piszący idiotyczne uwagi sami nie wiedzą o czym piszą.To, że gwałty na Polkach miały miejsce po wkroczeniu Armii Czerwonej to są fakty i te informacje powinny być udokumentowane.Należy też pisać o tym, że gwałciciele byli karani śmiercią przez żołnierzy NKWD, na pewno nie wszyscy sprawcy zostali wykryci.Jest taki trent przyjęty ,to CI pijani Ruski gwałciły , inni nie tylko oni.Otóż nie ,żołnierze USA według Pani Miriam Gebhard Niemka z wykształcenia jest historykiem badała to przez kilka lat i opisała w swojej publikacji o znaczeniu historycznym nie tak ja książka Kalińskiego .Żołnierze USA zgwałcili około 190 000 kobiet niemieckich ,gwoli ścisłości najstarsza miała 69 lat a najmłodsza 7 lat.Książka Kalińskiego bazuje na sensacji , sugerująca to oni to mordercy i gwałciciele Sowieci i nikt inny.Polacy w trakcie okupacji hitlerowców byli upodleni , zabijani w masowych egzekucjach ,zabijani w obozach koncentracyjnych , wywożeni na przymusowe roboty do Niemiec i to Niemcom zawdzięczamy, że w wyniku wojny śmierć poniosło 6 000 000 mieszkańców naszego kraju.Zachowanie Rosjan wobec kobiet Niemek jeszcze by można zrozumieć po tym co Niemcy robili w ZSRR, ale żołnierze USA ,Niemcy nie okupowali USA.

  32. Bartek Odpowiedz

    Do ewa napisał .Powiedz w jakim języku babcia ci to opowiadała, taką sympatią darzyła Niemców .Babcia ci nie mówiła, że były wprowadzone przez Niemców listy osób pochodzenia niemieckiego, kobiety były nazywane ,,volksdeutska” – mężczyżni ,,volksdeutsch”. Niemcy byli bardzo mili bo zabijali kobiety i dzieci polskie w akcjach pacyfikacyjnych .W obozach koncentracyjnych byli bardziej praktyczni dzieciom wbijano zastrzyk z fenolu prosto w serce .Niemcy z sympatii do Polaków przeprowadzali masowe egzekucje rozstrzeliwując i wieszając Polaków.Wywozili na roboty przymusowe do Niemiec nieletnich chłopców i dziewczyny z Polski .Niemcy to nie dzicz i nie bydło to kobiecino,, Rasa Panów” gdzie ty żyjesz, że nic nie wiesz o okupacji hitlerowskiej .W wyniku okupacji hitlerowskiej zginęło 6 000 000 ludzi tu w Polsce czyli Polaków.Kobiecino w programie rasowym była byś zaliczana do ,,podludzi” może się mylę bo były listy ,,volksdeutschka ” i tacy którzy byli na tych listach to nic złego ze strony Niemców nie doświadczyli. Wpis tych dwóch pajaców piszących poniżej daje nam obraz poziomu umysłowego tych osobników .Daję do przemyślenia tym piszącym, czy to dopiero u babci ewy Rosjanie widzieli sedes a wcześniej nie widzieli .Odnośnie ciemnoty Polaków było znane w Europie takie określenie ,,Kołtun Polski” proponuję zapoznać się z definicją.

  33. ... Odpowiedz

    Szkoda, że z takim zapałem nie pisze się o tym z jaką ochotą RÓWNIEŻ gwałcili Polacy, a z jeszcze większa Niemcy. Nikt tu nie jest bez winy

Odpowiedz na „RekinAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.