Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Co się wydarzyło 17 września 1939 roku? 80. rocznica agresji ZSRR na Polskę

fot.domena publiczna Kurier Poznański o agresji ZSRR na Polskę

17 września rozpoczął się kolejny akt polskiej tragedii. Armia Czerwona wkroczyła na ziemie polskie. Jak ZSRR uzasadniało tę decyzję? Czy można mówić o nieuzasadnionej agresji? Jak wydarzenia te przedstawiała radziecka propaganda?

Naiwny, lękający się wojny świat zachodni wierzył, że Stalin podjął działania skierowane przeciwko Hitlerowi. Bez wątpienia było to myślenie życzeniowe, gdyż niemal cała Europa znała treść paktu Ribbentrop-Mołotow, również w obrębie tajnego protokołu, w którym ustalono, że wschodnia Polska, Litwa, Łotwa i Estonia znajdą się a radzieckiej strefie wpływów, a zachodnia polska – niemieckich. Zadeklarowano także, że gdyby nastąpiły niewielkie zmiany w tym zakresie, to ZSRR otrzyma stosowną rekompensatę terytorialną. Jednocześnie zakazano obu stronom przystąpienia do innych układów skierowanych przeciwko jednej ze stron.

Strach przed wojną był jednak tak silny w Europie Zachodniej, iż możemy uznać, iż państwa takie jak Anglia czy Francja nie chciały widzieć prawdy.

fot.domena publiczna Pakt Ribbentrop-Mołotow, karykatura

Uderzenie nożem w plecy?

Jest oczywiste, że dyplomacja polska z różnych powodów nie była w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwa. Zawarte sojusze z najsilniejszymi wówczas państwami w praktyce okazały się niewystarczające. Czy jednak mogło to wyglądać inaczej? Narastające zagrożenie ze strony Niemiec skłoniło Wielką Brytanię do podjęcia rozważań na temat działań, jakie należałoby podjąć dla zatrzymania niemieckiej ekspansji. Planowano nawet zwołanie konferencji czterech mocarstw, która zajęłaby się tym problemem. W takiej konferencji miałby wziąć udział także Związek Radziecki. Takiemu pomysłowi przeciwna była jednak Polska, opowiadając się za sojuszem dwustronnym z Wielką Brytanią na wzór sojuszu polsko – francuskiego. Mogło się wydawać, że takie rozwiązanie zostało zaakceptowane przez Anglię, bowiem premier Chamberlain oświadczył w brytyjskim parlamencie, że jeśli rząd polski uzna, że jego żywotne interesy są zagrożone i zdecyduje się przeciwstawić się zbrojnie agresji, to Wielka Brytania udzieli Polsce wszelkiej pomocy.

Choć wódz naczelny Edward Rydz-Śmigły wielokrotnie zastanawiał się czy możliwy jest sojusz Hitlera i Stalina, to jednak Polska nie była świadoma umowy pomiędzy tymi państwami. 17 września 1939 roku armia Czerwona wkroczyła na terytorium polski pod pretekstem marszu wyzwoleńczego. Ogłoszono, iż wyzwalane są mniejszości białoruska i ukraińska, nękane na terytorium państwa polskiego. ZSRR złamał tym samym pakt o nieagresji, który państwa te zawarły w 1932 roku.

Wacław Grzybowski – ambasador Polski w Moskwie został wezwany na Kreml, gdzie oświadczono mu, że państwo polskie przestało istnieć i w związku z tym rząd ZSRR postanowił wziąć w opiekę ludność zachodniej Ukrainy i Białorusi. Miało to uzasadnić fakt, że ZSRR łamał zawarte wcześniej traktaty. Mołotow poinformował równocześnie, że Armia Czerwona dostała rozkaz przekroczenia granicy z Polską. Ambasador nie przyjął tej noty, co miało jednak tylko symboliczne znaczenie.

Londyński „Times” określił te wydarzenia pchnięciem Polski nożem w plecy. Anglia i Francja złożyły w Moskwie noty protestacyjne, jednak pojawiały się również głosy, jakby agresja ta miała w rzeczywistości charakter antyniemiecki. Agresja ZSRR zadała cios w plecy walczącej Polsce. Naczelny wódz marszałek Edward Rydz – Śmigły wydał dziwny rozkaz, nakazujący unikania walki z Rosjanami, chyba że żołnierze zostaną zaatakowani przez Armię Czerwoną i wycofanie się na teren Rumunii. Rząd polski zdecydował się opuścić terytorium państwa, by na emigracji kontynuować walkę. Agresja ZSRR była dopełnieniem losu Polski.

Agresja w propagandzie radzieckiej

W radzieckiej propagandzie Polska rysowała się jako kraj faszystowski. Jeszcze w latach 30. na ziemiach polskich, a konkretniej kresach północno-wschodnich, krążyła ulotka „Nie oddawajcie ukraińskiego zboża polskim obszarnikom”. Były to echa  wojny polsko-bolszewickiej, ale dobrze ukazywała poziom manipulacji. Inne hasła tego okresu to „Precz z faszystowską, polską okupacją. Zachodnia Białoruś żąda oderwania od Polski”.

Propagandowy znaczek pocztowy – wyzwolenie Zachodniej Białorusi i Ukrainy przez Armię Czerwoną

Propagandowe kino radzieckie ukazywało skrajną niedolę Białorusinów i Ukraińców pod polskim jarzmem.  W filmach takich „Wiatr od wschodu” czy „Marzenie” Polska była przedstawiana, jako kraj zbrodniczej samowoli policjantów i żandarmów. Ukazywano w nim zbrodnie dokonywane na ludności cywilnej i nadużycia władzy państwowej.

fot.domena publiczna Plakat propagandowy ukazujący radziecką agresję, jako akt wyzwolenia mniejszości z jarzma

Po 17 września propaganda radziecka wmawiała, iż Armia Czerwona porusza się jak burza. Nie było to zgodne z prawdą. Zebrano połowę sił, które planowano, armia miała również sporo problemów z zaopatrzeniem. Polacy dali silniejszy opór, niż się tego spodziewano. Na ulotkach podpisanych przez przywódcę frontu ukraińskiego S. Timoszenko, rozrzuconych na terytorium Polski czytamy:

Żołnierze! Co pozostało Wam? O co i z kim walczycie? Dla czego narażacie życie? Opór wasz jest bezskuteczny. Oficerowie pędzą Was na pewną rzeź. Oni nienawidzą was i wasze rodziny. To oni rozstrzelali waszych delegatów, których wysłaliście z propozycją o poddaniu się. Nie wierzcie swoim oficerom. Oficerowie i generałowie są waszymi wrogami, chcą oni waszej śmierci. (…) Pamiętajcie, że tylko Armia Czerwona wyzwoli naród polski z nieszczęsnej wojny i uzyskacie możność rozpocząć pokojowe życie.

fot.domena publiczna Plakat propagandowy ukazujący rzekome nadużycia Polaków

Ponad połowa terytorium Polski znalazła się pod okupacją radziecką a zachodnia część pod okupacją niemiecką. Pod koniec października 1939 roku Mołotow opisał współdziałanie w wojnie przeciwko Polsce wypowiadając znamienne słowa:

Wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, aby nic nie pozostało po tym pokracznym tworze traktatu wersalskiego żyjącym z ucisku niepolskich narodowości.

W planach obu okupantów miał to być ostateczny koniec państwa polskiego. Los zrządził jednak inaczej…

Bibliografia:

  1. Polskie Radio – Rozmowa z prof. Wysockim Nasi wschodni sąsiedzi wciąż udają, że w 1939 r. szli Polakom z pomocą,
  2. Film dokumentalny „Cios w plecy”,
  3. J. Łojek, Agresja 17 września 1939, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1990,
  4. N. Davies, Boże igrzysko, Znak, Kraków 2006

 

Czy wiesz, że ...

...Wołyń w oczach decydentów z AK był krainą lojalną i niestanowiącą problemu, o czym wspominał generał Grot-Rowecki jeszcze pod koniec maja 1942 roku? M.in. dlatego Państwo Podziemne nie od razu zareagowało na doniesienia o zbrodniach Ukraińców na Polakach.

...oficjalnie Irena Sendler za bramę getta wchodziła tylko po to, by przeprowadzać dezynfekcje? Zajmowała się jednak, czymś całkiem innym: przemycaniem jedzenia, lekarstw, pieniędzy, odzieży... a później także dzieci poza dzielnicę żydowską.

...jeden z rosyjskich naukowców postanowił skrzyżować człowieka z szympansem? Chociaż próba krzyżówki się nie powiodła, Iwanow wpadł na inny pomysł - do zapładniania kobiet chciał wykorzystywać spermę pobraną od ssaków naczelnych.

...niechlubną praktyką niemieckich okrętów podwodnych podczas II wojny światowej było ostrzeliwanie z dział i broni maszynowej ewakuujących się ze storpedowanych statków rozbitków? Ofiarą takiego postępowania była załoga brytyjskiego transportowca „Severn Leigh”. Z 43 członków załogi ocalało jedynie 10.

Komentarze (26)

  1. jw Odpowiedz

    Nie rozumiem dlaczego o napadzie na Polskę przez czerwonych z ZSRR pisze się „wkroczyła” a o Niemcach że napadli. Jedni i drudzy to zbrodniarze!

  2. Cześć Odpowiedz

    Nie rozumiem, z jednej strony „cała Europa znała treść paktu Ribbentrop-Mołotow, również w obrębie tajnego protokołu, w którym ustalono, że wschodnia Polska, Litwa, Łotwa i Estonia znajdą się a radzieckiej strefie wpływów, a zachodnia polska – niemieckich.”
    A z drugiej „Polska nie była świadoma umowy pomiędzy tymi państwami.”

    • Członek redakcji |administrator administrator Odpowiedz

      „Niemal cała Europa”. Żadne państwo nie podzieliło się z Polską tą wiedzą.

  3. Anonim Odpowiedz

    ala- nie pitol głupot!Pan każe sługa musi!Stalin zawsze był cwany i chciał rękoma swoich żołnierzy się wybielić!

  4. Anonim Odpowiedz

    Piszecie,że nie trzeba podawać adresu e=maila i można komentować anonimowo!GÓWNO PRAWDA! Dwa razy próbowałam i mój komentarz się nie ukazał!Kłamcy i oszuści!

  5. Krzysztof Mróź Odpowiedz

    Układ Ribbentrop – Mokotów i 17 wrzesień 1939 czyli historia bez IPN
    Układ Ribbentrop – Mołotow i 17 wrzesień 1939 czyli historia bez IPN
    I. Do układu Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku i 17 września 1939 roku przyczyniła się bezmyślna polityka rządów sanacyjnych oraz działania polityków i finansjery państw zachodnich, którzy chcieli skierować Hitlera na ZSRR z Polską u jego boku, lub po trupie Polski.
    II. Układ Ribbentrop – Mołotow i 17 września 1939r. cechowała żelazna logika geopolityczna, która bardzo często determinuje wydarzenia historyczne.
    Było to całkowite zaprzeczenie bezmyślnej polskiej myśli geopolitycznej okresu Polski piłsudczykowskiej, pod wpływem której Polska wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji – we współpracy z Hitlerem.
    Również oceniając ten układ od strony moralnej, był on nie mniej moralny od współpracy Polaków z Niemcami na Wołyniu okresie okupacji, którzy w konflikcie z Ukraińcami wybierali tzw. mniejsze zło /historia faktyczna, ale nieprawomyślna bo nie hurrrrra patriotyczna/
    III. Pomimo układu Ribbentrop – Mołotow , nie byłoby 17 września 1939 roku, gdyby zachodni „sojusznicy” Polski wywiązali się z zobowiązań . Ale o tym mówi się półgębkiem.
    ***********************************
    Właściwe zrozumienie ciągu zdarzeń, które doprowadziły do zdarzeń w sierpniu i wrześniu 1939 roku, pozwala widzieć, wręcz sterylnie, twarde zasady rządzące polityką i geopolityką, rolę jakości przywództwa politycznego, wartość sojuszy politycznych, a także rolę fobii i psychoz.
    IA.Do układu Ribbentrop – Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku i 17 września 1939 roku przyczyniła się bezmyślna polityka rządów sanacyjnych oraz działania polityków i finansjery państw zachodnich, którzy chcieli skierować Hitlera na ZSRR z Polską u jego boku, lub po trupie Polski.
    Wszystkie, kolejne zgody państw zachodnich na łamanie postanowień Traktatu Wersalskiego przez Niemcy Hitlera, miały wzmocnić Niemcy przed wyprawą na Moskwę.
    Trzeba przypomnieć, zwłaszcza młodemu pokoleniu kształconemu w III RP, i bardzo często na ipeenowskich wydawnictwach, że Polska rządzona przez piłsudczykowską kamarylę, dość ściśle współpracowała na forum międzynarodowym, z Niemcami hitlerowskimi.
    Cześć środowiska sanacyjnego i polskiej arystokracji nawiązywała z wierchuszką hitlerowską również bliższe relacje towarzyskie, a nie tylko dyplomatyczne.
    Polska piłsudczykowska wspólnie z dyplomacją hitlerowską storpedowała Pakt Czterech, Pakt Wschodni (przy udziale Wielkiej Brytanii), dała wolna rękę Hitlerowi przy Anschlussie i współpracowała z Hitlerem przy rozbiorze Czechosłowacji.
    Dyplomacja hitlerowska zachęcona taką dobrą współpracą, proponowała dyplomacji piłsudczykowskiej rekompensatę – za autostradę eksterytorialną przez tzw. Korytarz i likwidację statusu Wolnego Miasta Gdańska – otrzymanie kolejnych zdobyczy terytorialnych, kosztem ZSRR, na Kresach Wschodnich, a nawet dostęp do Morza Czarnego. I oczywiście wspólny marsz na ZSRR.
    Tymczasem, wiosną 1939 roku Józef Beck nie wyraził zgody na Korytarz i likwidację statusu Wolnego Miasta Gdańska – który i tak był zniemczony i zhitleryzowany – i niemal z dnia na dzień, zrobił z hitlerowskich Niemiec, dotąd dobrych przyjaciół obozu piłsudczykowskiego, śmiertelnych wrogów. Zablokował Niemcom hitlerowskim – niechcący – marsz na ZSRR.
    Również zachodni alianci byli bardzo negatywnie nastawieni do nieudolnej polskiej sanacyjnej dyplomacji, bo na drodze do wojny Hitlera z ZSRR stanęła , niespodziewanie, zapyziała sanacyjna Polska.
    Dlatego pomimo podpisania 19 maja 1939 roku w Paryżu umowy wojskowej pomiędzy Polską a Francją ratyfikowano ją dopiero 4 września 1939 roku. A układ sojuszniczy pomiędzy Polską a Wielką Brytanią z 25 sierpnia 1939 został zawarty już po podpisaniu układu Ribbentrop – Mołotow , a więc kiedy już Francja i Wielka Brytania wiedziały, że projekt skierowania Hitlera na ZSRR nie wypalił i Hitler skieruje się na Zachodnią Europę.
    Przez te pozorne układy Polska nie porozumiała się z Hitlerem i Zachód zyskał czas (w mniemaniu kierownictw tych państw) na przygotowanie się do wojny z Hitlerem. Liczono na wykrwawienie armii niemieckiej podczas wojny z Polską i polskie wojskowe mięso armatnie, które po przegranej wojnie ucieknie na Zachód i wzmocni tamtejsze siły zbrojne.
    W tym okresie , gdy beznadziejna sanacyjna dyplomacja, rozgrywana przez dyplomacje Francji i Wielkiej Brytanii, miotała się od ściany do ściany, kierownictwo ZSRR które znakomicie zdawało sobie sprawę z tego, że koła polityczne i finansowe Zachodu chcą skierować Niemcy hitlerowskie na podbój ZSRR i, że starcie z Niemcami jest nieuniknione, dążyło do opóźnienia , za wszelka cenę, skierowania niemieckiej machiny wojennej przeciwko swojej ojczyźnie.
    Dlatego, dobrej jakości dyplomacja radziecka grała na przysłowiowych dwóch fortepianach. Z jednej strony prowadziła rozmowy z Niemcami hitlerowskimi, a z drugiej sondowała możliwość zawarcia paktu antynazistowskiego. ZSRR proponował wysłanie ok. 1 mln żołnierzy na wschodnia granicę Niemiec. Warunkiem była zgoda Polski, na przejście Armii Czerwonej, przez określone korytarze komunikacyjne na jej terytorium. Jednak Brytyjczycy i Francuzi – upoważnieni przez swoich przełożonych do rozmów, nie do zawierania wiążących umów – nie odpowiedzieli na sowiecką ofertę złożoną im 15 sierpnia 1939 r. Polska również nie wyraziła zgody.
    Kierownictwo ZSRR, kierując się troską o państwo, patriotyzmem do swojej Ojczyzny i realizując, głównie, twarde zasady geopolityki (trzeba pamiętać, że po pokoju ryskim w 1921 r. wschodnia granica II RP była dość daleko na Wschodzie i Niemcy hitlerowskie gdyby zajęły całą ówczesną Polskę miałyby zdecydowanie krótsza drogę do Moskwy. Szerzej piszę o tym w załączonym artykule), podjęło trudną decyzję o zawarciu w dniu 23 sierpnia 1939 roku paktu zwanego później układem Ribbentrop – Mołotow.
    Stalin miał nadzieję (słuszną), że Hitler dzięki temu, po zajęciu Polski, w pierwszej kolejności uderzy na Zachód, przez co Związek Radziecki zyska oddech przed konfrontacją z Niemcami Hitlera.
    II. Układ Ribbentrop – Mołotow i 17 września 1939r. cechowała żelazna logika geopolityczna, która bardzo często determinuje wydarzenia historyczne.
    Było to całkowite zaprzeczenie bezmyślnej polskiej myśli geopolitycznej okresu Polski piłsudczykowskiej, pod wpływem której Polska wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji – we współpracy z Hitlerem.
    Również oceniając ten układ od strony moralnej, był on nie mniej moralny od współpracy Polaków z Niemcami na Wołyniu okresie okupacji, którzy w konflikcie z Ukraińcami wybierali tzw. mniejsze zło.
    1)Zawarcie układu Ribbentrop – Mołotow spowodowało, że spaliły na panewce plany zachodnich rządów i finansjery skierowania, jeszcze w 1939 roku, wojsk Hitlera na ZSRR, a projekt zajęcia wschodnich terenów Polski był dla ZSRR racjonalny ze względów geopolitycznych ponieważ wojska hitlerowskie po zajęciu całej Polskę, doszłyby do wschodnich granic II RP i miałyby znacznie krótszą drogę do Moskwy i innych centrów przemysłowych ZSRR.
    2) Udział Polski w wspólnym z Hitlerem rozbiorze Czechosłowacji były działaniami samobójczymi i nieracjonalnymi we wszystkich aspektach, bo nie tylko legitymizowały agresję Hitlera, ale dały Niemcom hitlerowskim dostęp do rozwiniętego przemysłu czeskiego, w tym zbrojeniowego i odsłoniły południową flankę Polski. Większość poważnych historyków zgadza się, że klęska Polski sanacyjnej zaczęła się nie w sierpniu czy wrześniu 1939 roku, lecz już w 1938 roku.
    3) Układ Ribbentrop – Mołotow od strony moralnej był dla ZSRR wyborem mniejszego zła bo uchronił ZSRR przed wojną z Niemcami już w 1939 roku.
    Przed wyborem mniejszego zła stanęli również Polacy na Wołyniu z których część pracowała w niemieckim aparacie okupacyjnym, żeby równoważyć wpływy ukraińskie u okupanta. Licznie wstępowali do administracji cywilnej, podczas gdy Ukraińcy do policji.
    Kiedy Niemcy zaczęli przegrywać wojnę, OUN wezwała ukraińskich policjantów do ucieczki z bronią i wstępowania do UPA. Przedtem ukraińscy policjanci mordowali tysiącami Żydów, teraz mieli robić czystkę wśród Polaków na Wołyniu. Ponieważ nieudolna AK nie była wstanie udzielić żadnej sensownej pomocy, polska samoobrona złożona z mieszańców wiosek otrzymywała broń od Niemców. Niemcy i Węgrzy stacjonujący na Wołyniu często udzielali pomocy polskim wioskom i bazom obronnym.
    W niektórych bazach, witani byli przez Polaków chlebem i solą. Wielu Polaków na Wołyniu generalnie traktowało akowską powstańczą akcję „Burza” jak totalny kretynizm bo uderzał w Niemców – ich obrońców i dostarczycieli broni.
    O niektórych tych wydarzeniach słyszałem, jako młody chłopak, od Babci która uratowała się z rzezi Wołyńskiej. Ale generalnie, o tych sprawach przez wiele lat było cicho, i to nie tylko w PRL ale również po 1989 roku po rozpadzie ZSRR , ponieważ Ukraina i Ukraińcy mieli być taranem uderzającym w Rosję. A , że tam odradzał się banderyzm, finansowany przez służby części państw natowskich, to tego kolejni polscy politycy, z różnych opcji politycznych, woleli nie zauważać.
    O tych sprawach napisał wreszcie wyraziście Piotr Zychowicz ( historyk i pisarz wyraziście antykomunistyczny). W książce „Wołyń zdradzony czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” tak ocenia wzajemna współpracę Polaków i Niemców na Wołyniu : „Przeciwnie, tym polskim bohaterom, którzy niemieckimi karabinami bronili swoich domów i rodzin przed rezunami z UPA, należy się najwyższe uznanie. A niemieckim oficerom , którzy – mimo, że Polska i III Rzesza były w stanie wojny – zdecydowali się pomagać wyrzynanym Polakom, należy się podziękowanie”.
    IIIC. Pomimo układu Ribbentrop – Mołotow , nie byłoby 17 września 1939 roku, gdyby „sojusznicy” Polski wywiązali się z zobowiązań . Ale o tym mówi się półgębkiem.
    1.Wejście Armii Radzieckiej na tereny wschodniej Polski bez wypowiedzenia wojny spowodowane było względami geopolitycznymi, czyli koniecznością przesuniecie granicy zachodniej ZSRR – przed spodziewaną, wcześniej czy później, agresją hitlerowską – jak najdalej od najważniejszych centrów administracyjnych i gospodarczych ZSRR.
    Chcę przypomnieć, że USA bronią swoich interesów narodowych niszcząc całe rejony i społeczności -tysiące kilometrów od swoich granic.
    2.Trzeba bardzo wyraźnie uświadomić polskiemu społeczeństwu, że wojska radzieckie wkroczyły na wschodnie tereny Polski dopiero 17 września 1939 roku a nie 2 czy 3 września 1939 roku. Czekały na reakcję Francji i Wielkiej Brytanii na zaatakowanie Polski przez wojska hitlerowskie. Chodziło o to, czy te państwa uderzą na zachodnie granice Niemiec i wspólnie z Polską wezmą Hitlera w kleszcze, czy też pozostawią Polskę samą z pełnymi tego konsekwencjami. Konsekwencjami dotykającymi również żywotnych interesów ZSRR (bez wejścia wojsk ZSRR, nastąpiłoby przesunięcie granic podboju Niemiec daleko na wschód).
    3.Gdyby Francja i Wielka Brytania przyszły z pomocą Polsce to wojska radzieckie nie weszłyby 17 września 1939 roku. Stalin czekałby na wynik rozgrywki militarnej.
    4.Ponieważ 12 września 1939 roku – po konferencji w Abbeville – było już jasne, że Polska nie otrzyma żadnej pomocy ze strony sojuszników zachodnich, a 16 września 1939 roku podpisano ostateczny układ rozejmowy z Japonią, wojska ZSRR przekroczyły – kierując się twardymi zasadami geopolityki – wschodnią granicę Polski.
    5.Na konferencję w Abbeville nie zaproszono przedstawicieli polskiej dyplomacji. Co więcej, „Ostatecznie polskie nadzieje na realną pomoc Francji w nierównym starciu z Niemcami zostały przekreślone 12 września. Do tego czasu nasz attaché wojskowy w Paryżu płk Wojciech Fyda regularnie składał wizyty we francuskim Ministerstwie Wojny dopominając się o wojskową pomoc. Czynił to – w odczuciu gen. Gamelin – tak natarczywie, że w końcu przestał być przyjmowany„
    *************************
    Pamiętajmy, żeby nie dać się ogłupić naukowcom-patriotom i psychotycznym środowiskom od tzw. bomby smoleńskiej. Rzetelne podejście do trudnych spraw naszej i światowej historii może uchronić nas, współczesnych, przed tragediami jakie były udziałem naszych, nie zawsze roztropnych, przodków.

    • Juniors Odpowiedz

      A mnie zastanawia ten typowo polski żal i ciągły płacz lament i pretensje do wszystkich lecz nie do siebie. Od chyba zawsze Polacy są poszkodowani, najlepsi, najmadrzejsi i bez winy. Szukamy winy i krzyczymy to na zachod to na wschód. Ci nas napadli a tamci napadli choc mogli tego nie robić. Ci zli tamci gorsi. A my? Tacy niewinni, zostawieni sami sobie… Placzki polaczki. Zapominacie albo nie wiecie.
      Jak juz tak prawicie o napadach ze z dwoch stron i w ogole… To do wspomnianych najeźdźców należy dodac co prawda malo znaczący ale jednak atak Slowacji na Polske. I tak pi razy drzwi od 81 lat Czesi są wkurwieni za napad na ich kraj i zagrabienie ich ziemi lecz nie płaczą i nie rządaja zwrotu. Zeby było ciekawiej to wspierająca Czechoslowacje Polska po podpisaniu traktatu monachijskiego widzac dramatyczna sytuacje polityczna Czechoslowacji oraz jej osamotnienie wbrew zapewnieniom wbija noz w plecy sasiadom wylatuje z nota dyplomatyczna zadając od rzadu Czechosłowacji pokojowego przekazania Zaolzia. Ktore to 2.10.1938 zostaje do Polski włączone.
      Pokojowe przekazanie według Polskiego rządu to wysłanie 35-tysięcznego oddziału Wojska Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Bortnowskiego.
      Przekazanie Zaolzia a raczej jego zajęcie odbyło się etapami. Polska z rozpędu zaaneksowala kilka wsi Slowackich. Ogólnie obszar zagarniety przez Polske to 906 km kw.
      Niemal od razu władze polskie rozpoczęły usuwanie z pracy i wydalanie za granicę Czechów. Czy oni placza i krzycza jakimi to dwulicowymi piczami sa Polacy?

      • xxxz Odpowiedz

        Czesi w 1920 roku zagarneli zajmnie kiedy mysmy odzyskiwali wszchod zagarniety zaborow.Polacy dziel I co swoje I widac ześ risen probujacy oczernic polske to czasu krym zagarneliscie jesli był Ukrainski

      • Polak Odpowiedz

        Widzisz Juniors jesteś propagandowym Ruskiem o tym nie napisałeś ze 21 lat wczesniej Kiedy Polska Walczyła o Niepodległosc to Czesi wkroczyli na Zaolzie gdzie było tylko kilku polskich Policjantow na 85 procent polskiej ludnosci o tym mogłes napisac jak to Dobrzy Czesi wbili nam noż w Plecy .A Polacy zrobili dokładnie to samo odbierajac to co Polskie.Wy Rosjanie p.o. co zabieraliscie krym był Ukrainski a Putin płaci za wypisywanie takich bzdur

    • Anonim Odpowiedz

      Nie ukarał,zachował sie podobnie jak przy tworzeniu swiata zwierzat podzielił narody na drapierzniki i ofiary polakom przypadła to druga rola
      dlatego polacy nie uczą sie na błedach , są rzadzeni przez degeneratów itp. bóg nie karze polaków bóg ich wybrał na ofiary dla niemców zydów i rosjan.

  6. Lilianna Mazurek Odpowiedz

    Trudno zrozumiec dla rodzin takich jak moja ,ze inni Polacy sceptycznie odnosza sie do napasci Rosji na Polske i mowienie o histori walk Polakow z wrogami Polski jako narzekanie .Moi dziadkowie walczyli w I i II Wojnie Swiatowej ,Powstaniu Wielkopolskim i nastepne pokolenia byly uczone patriotyzmu.Zobaczcie jak Amerykanie robia barwne dokumentalne filmy o ich udziale w II W.S. .Jak Amerykanie spragnieni wiedziec duzo krotkiej o histori stylu zycia przybyszow z Europy ,z zaciekawieniem ogladaja filmy dokumentalne o tym. Oczywiscie ,ze nie wymaga sie w ich szkolach znajomosci swiatowej histori .Ale my Polacy jestesmy super bohaterami .Walczylismy z potegami Europy .Kto obecnie zrobilby by to w Polsce jakby nie byl wychowany w podziwie dla swych dziadkow Polakow ?To ,ze mamy wolny kraj od obcej zaglady to jest nasza wygrana i nalezy sie tym chwalic .Dziwicie sie ,ze Rzad polski zaufal sowietom ? A Wy przeciec sami piszecie ,ze Rusek i Ukrainiec to fajne chlopy .Do odcinania glow polskim rodzinom na Ukrainie i zabijania polskiej inteligencji i oficerow przez sowietow .Czy trzeba wiecej pic wodke z nimi i ufac im .Robilibyscie by to z sasiadem za sciana ,jakby zrobili to z waszymi rodzicami?

  7. Prawda historyczna Odpowiedz

    Gdyby posłuchano Stalina i jego propozycji ogólnoeuropejskiej antyniemieckiej koalicji wojny by nie było jednak tzw zachód chciał skierować swego pupila Adolka na ZSRR mimo wszystko ZSRR pokonał tą kapitalistyczną zaraze i uratował cały świat od nazizmu a nas Polaków uratował od pieca i całkowitej zagłady jakiej chcieli dokonać kapitalisci Hitlera

    • janek Odpowiedz

      Czesi napadli na Polskę i w 1920 roku gdy zajęli Zaolzie ale także w 1945 gdy zajęli Skoczów, doszli do Bielska , uderzyli na Głubczyce, napadli na Bystrzycę Kłodzką, Kudowę, Kłodzko, dosxli do Wałbrzycha, zajęli Śnieżkę. To podły, tchórzliwy i podstępny naród. Dostali teren na wymianę w pobliżu Harahowa ale do dziś nie zrekompensowali tego a Polska nie upomina się o zwrot.

    • Juniors Odpowiedz

      Ja i Rosja… Dzizys. Takie rzeczy tylko w polsce. Puknij sie w ten pusty dzban zanim komus znowu panstwowosc przypiszesz spinaczu internetowy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.