Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kogo Casanova zaciągnął do łóżka?

Słynny europejski kochanek wykorzystywał kobiety i był przez nie wykorzystywany. Casanova na obrazie Alessandra Longhiego.

fot.domena publiczna Słynny europejski kochanek wykorzystywał kobiety i był przez nie wykorzystywany. Casanova na obrazie Alessandra Longhiego.

Każdy kojarzy tego słynnego amanta. Ale kto jest w stanie wskazać choć jedną jego kochankę? Albo jednego kochanka?

Jeśli brać pod uwagę standardy epoki, Giacomo Girolamo Casanova nie był wcale seksualnym rekordzistą: wedle jego własnych wyliczeń spał „zaledwie” ze stu dwudziestoma dwiema kobietami, a najpewniej – choć nie lubił się do tego przyznawać – także z kilkoma mężczyznami. Inni XVIII-wieczni libertyni mogli poszczycić się o wiele liczniejszymi podbojami.

W odróżnieniu od nich Casanova odznaczał się jednak inteligencją, erudycją i talentem literackim. Swoje doświadczenia erotyczne opisał w pamiętnikach, które nazywane bywają „Wenecką Kamasutrą”. Z pikantnymi szczegółami, ale bez nazwisk, których teraz, często bezskutecznie, poszukują historycy.

Choć w relacjach z kobietami bywał skończonym draniem (nie uznał ojcostwa żadnego ze swoich ośmiorga dzieci), w pewien sposób kochał każdą z nich. Zresztą, wykorzystywał, ale i bywał „wykorzystywany”. Jakie kobiety, a może też jakich mężczyzn, wybierał? Oto kilkoro spośród nich.

Biust kastrata

Spotkali się w Ankonie 25 lutego 1744 roku, jedząc kolację w przytulnej gospodzie. Casanova wysłuchał wtedy po raz pierwszy cudownego głosu „oszałamiająco przystojnej” istoty o nieokreślonej płci – kastrata o imieniu Bellino. W książce Laurence’a Bergreena pt. „Casanova. W świecie uwodziciela” czytamy:

Kastraci byli często obecni na włoskiej scenie muzycznej od XVI wieku. Sama kastracja polegała na usunięciu jąder lub przecięciu przewodów, które doprowadzały do nich krew, najczęściej po uprzednim uśpieniu pacjenta za pomocą opium. Praktyka ta została uznana w 1588 roku przez papieża Sykstusa V, który użył wersu z Pierwszego Listu do Koryntian – »kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje« – by usunąć kobiety z kościołów i teatralnych scen. Ich role przejęli właśnie kastraci.

Muzyka była ważnym elementem rokokowego ars amandi. Na obrazie „Lekcja miłości”Jean-Antoine’a Watteau.

fot.domena publiczna Muzyka była ważnym elementem rokokowego ars amandi. Na obrazie „Lekcja miłości”Jean-Antoine’a Watteau.

Bellino od razu zafascynował Casanovę. Nie tyle ze względu na swoją „inność”, ile aurę kobiecości, która od niego emanowała. Wytrawny kochanek czuł, że z tą opowieścią o kastracji coś jest nie tak. Owszem, przed każdym koncertem jakiś ksiądz przeprowadzał odpowiednie „badanie”, ale czy w tej akurat materii do końca można było zawierzyć osobie duchownej?

Casanova zdał się więc na własne doświadczenie: podstępnie „wsunął dłoń pod koszulę chłopca i poczuł ciepły, miękki wzgórek, który nie mógł być niczym innym, jak tylko piersią”. Jednocześnie jednak odkrył inny szczegół anatomiczny – przynależny wyłącznie mężczyźnie… Skonfundowany, sfrustrowany postanowił uciec przed namiętnością aż do Konstantynopola, gdzie miał zresztą do wypełnienia zleconą przez Kościół misję.

Artykuł porusza następujące tematy:

Czas akcji:

Miejsce akcji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.