Damy - empik

Najbardziej absurdalne przejawy kultu Stalina

Autor: | 6 listopada 2016 | 11,781 odsłon

Józef Stalin na azerskim plakacie z 1938 roku (źródło: domena publiczna).W pewnym abchaskim miasteczku były tylko dwie ulice. Jedna dostała nazwę: Stalina. Druga – Dżugaszwilego. Tyran wobec objawów kultu okazywał demonstracyjną skromność, ale w istocie chciał, by uważano go za Mesjasza komunistycznej rewolucji.

Pewien weteran Wojny Ojczyźnianej wspominał słuchanie w radiu przemówień Stalina: To było jak słuchanie głosu Boga. A ja marzyłem o nim jak o ojcu. Kiedy w potoku słów następowała pauza, słuchacze z dobrotliwym uśmiechem stwierdzali O proszę, Stalin pije.

Początek kultu wyznaczają 50. urodziny dyktatora (grudzień 1929 r.). A niektóre jego objawy ocierały się o groteskę i absurd.

Całowanie świętego obrazu

Antoni Słonimski, który pojechał do ZSRS w 1932 roku, zauważył, że portrety Stalina wisiały w każdym dziecinnym pokoju w placówkach opieki nad matką i dzieckiem. Portrety były wszędzie: w zakładach pracy, urzędach, prywatnych mieszkaniach, na plakatach, w gazetach.

Ktoś zauważył ogromne brzydkie popiersie Stalina nawet na wystawie obrazów Rembrandta. W 1937 roku alpiniści taszczyli ze sobą podczas wyprawy inne popiersie, aby je umieścić na wysokości 7,5 tys. metrów. Marynarze z załogi pewnego lodołamacza umieścili portret wodza na Biegunie Północnym.

Portrety Stalina były dosłownie wszędzie. Jeden z nich musiał nawet towarzyszyć sowieckiej delegacji w Budapeszcie w 1949 roku (Bundesarchiv, Bild 183-S94469, fot. Hermann, lic. CC-BY-SA 3.0).

Portrety Stalina były dosłownie wszędzie. Jeden z nich musiał nawet towarzyszyć sowieckiej delegacji w Budapeszcie w 1949 roku (Bundesarchiv, Bild 183-S94469, fot. Hermann, lic. CC-BY-SA 3.0).

W miastach i na wsiach wizerunek wodza pojawiał się często tam, gdzie jeszcze niedawno była ikona. Aby wykreować się na nowego Boga, trzeba zburzyć domy dawnego Boga – pisał Kapuściński. Pewien obywatel obcałowywał obraz Stalina zawieszony w publicznym parku.

W quasi-religijnym zachwycie pisarz Leonid Leonow zaproponował, aby przyjąć nowy kalendarz: rok urodzin Stalina (1879) miałby być rokiem pierwszym. Historyk-dysydent Anton Antonow-Owsiejenko skomentował potem, że skoro Stalin i tak sądził, że popularnością przewyższa Jezusa Chrystusa, to kalendarz łaskawie zgodził się zostawić w spokoju.

Stalinowskie rymy częstochowskie

W urodzinowym prezencie polskie dzieci przysłały utwór: Choć ze mnie mała dziecina / Znam rozum i czyny Stalina.

Artykuł powstał między innymi na podstawie wspomnień radzieckiej aktorki Lubow Orłowej, zatytułowanych "Kochałam Stalina" (Bellona 2016).

Artykuł powstał między innymi na podstawie wspomnień radzieckiej aktorki Lubow Orłowej, zatytułowanych „Kochałam Stalina” (Bellona 2016).

W Moskwie dorośli poeci pisali wiersze niewiele lepsze. Aleksiej Tołstoj zachwycał się:

O ty jasne słoneczko narodów
Niezachodzące słońce naszych czasów
A nawet więcej niż słońce, gdyż słońcu brak mądrości
.

Inny poeta na łamach ukazującej się we Lwowie gazety „Czerwony Sztandar” pisał:

Sześć głosek Twego to imienia
Świeci jak gwiazd promiennych sześć. 

Angażowano do tego kultu także folklor, czego dowodem były choćby utwory kazachskiego twórcy Dżambuła Dżabajewa. Stalin jest głębszy od oceanu, wyższy niż Himalaje, jaśniejszy od słońca. Jest on nauczycielem wszechświata – głosił jeden z wierszy opublikowanych na łamach „Prawdy”.

Wszystko imienia Stalina

Gdy urodzi mi się syn, kiedy zacznie mówić, pierwszym słowem, które wypowie, będzie Stalin – przemawiał pisarz Awdiejenko. Bo i samo słowo „Stalin” stało się obiektem kultu.

Formowały je na niebie przelatujące podczas defilad myśliwce. Gimnastycy układali w nie swoje ciała na zawodach. Imieniem dyktatora nazwano w ZSRS, jak pisze jeden z badaczy, dwa tuziny miast, dwa obwody, szczyty górskie, dzielnicę Moskwy i zatokę morską, nie mówiąc już o kombinatach, kołchozach fabrykach czy Kanale Białomorskim.

W 1938 roku padł nawet pomysł, by Moskwę przemianować na... Stalinodar! Na zdjęciu parada pierwszomajowa na moskiewskim Placu Czerwonym w tymże roku (źródło: domena publiczna).

W 1938 roku padł nawet pomysł, by Moskwę przemianować na… Stalinodar! Na zdjęciu parada pierwszomajowa na moskiewskim Placu Czerwonym w tymże roku (źródło: domena publiczna).

W Gagrze, abchaskim miasteczku, były dwie ulice. Jednej nadano nazwę: Stalina, drugiej – Dżugaszwilego…

Podobne zaszczyty ominęły Moskwę – a przecież Jeżow w 1938 roku proponował, aby przemianować ją na „Stalinodar”. Za to w NRD pojawiło się Stalinstadt, a na Węgrzech – Stalinvaros. Na fali pośmiertnego kultu wodza Stalinogrodem nazwano chwilowo polskie Katowice. Taki los miał wcześniej spotkać Częstochowę, ale ktoś w porę złapał się za głowę i uznał, że wizja pielgrzymek do „Matki Boskiej Stalinogrodzkiej” jest mało fortunna…

Pojawiła się również – w kontrze do burżuazyjnych Nobli – Nagroda Stalinowska. Polski publicysta pisał, że o ile Nagrody Nobla to kaprys milionera-wynalazcy, to tym stalinowskim towarzyszy imię człowieka, który jest teraźniejszością, przeszłością i przyszłością rewolucyjnej ludzkości.

Klaszczesz albo 10 lat

Przemówienia Stalina wydawano na płytach gramofonowych. Była i taka, która na jednej stronie nie miała niczego oprócz oklasków. Łatwo to wyjaśnić.

Słynny badacz stalinizmu Robert Conquest przytacza historię z prowincjonalnego zebrania partyjnego: wymieniono imię dyktatora i zaczęła się owacja.

Nikt nie śmiał pierwszy przestać klaskać. Gdy w końcu stary człowiek, nie mogąc już dłużej ustać, usiadł, jego nazwisko zanotowano i nazajutrz został aresztowany.

O podobnej historii czytamy u Sołżenicyna. Burza oklasków nie cichła przez 11 minut. Dłonie puchły, ramiona drętwiały, starszym ludziom uginały się nogi. Dyrektor miejscowej papierni pozwolił sobie usiąść jako pierwszy – i został posadzony przez NKWD, jeszcze tej samej nocy. Wyrok: 10 lat.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Mateusz ZimmermanMateusz Zimmerman - Dziennikarz i publicysta portalu Onet.pl, z którym jest związany od 2010 r. Zajmuje się głównie tematami historycznymi. Wcześniej publikował w „Dzienniku Polskim” i periodykach studenckich. Absolwent politologii i dziennikarstwa (UJ).

Okupacja
Komentarze do artykułu (7)
  1. Вот в высокие палаты
    Соберутся депутаты,
    О делах заговорят.
    И появится меж ними –
    Стариками, молодыми,
    Как орел среди орлят,
    Самый первый депутат.
    Он войдёт – и люди встанут,
    И «ура» и «славу» грянут.
    Это он – народный гений,
    Полководец и солдат,
    Нас ведёт, как вёл нас Ленин,
    Двадцать восемь лет назад!
    Это он – великий Сталин –
    В дальней дали видел то,
    Что другие не видали,
    Предсказать не мог никто!

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Pogrzeb
w drugiej połowie XIX wieku w Galicji z powodu głodu umierało nawet 50 tysięcy osób rocznie? Przeciętna długość życia wynosiła zaś 27 lat dla mężczyzny i niewiele więcej dla kobiety.

stalin_childhood-340x340
Stalin jako dziecko przeżył wypadek, który zakończył się atrofią mięśni lewej ręki i jej trwałą niesprawnością? To właśnie inwalidztwo uchroniło go przed służbą wojskową i prawdopodobną śmiercią na polach bitew I wojny światowej.

miniaturka
…bohater legend arturiańskich czarodziej Merlin miał swój historyczny pierwowzór? Najprawdopodobniej był nim Myrrdin Wyllt żyjący w VI wieku w Walii, bard króla Gwenddolau. Jego imię zostało zmienione, bo wymową przypominało francuskie słowo… gówno.