Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

„Kochanie, zostańmy rodzeństwem”. Propozycja dla osób zastanawiających się nad rozwodem?

Czy taką minę zrobiła Anna, gdy dowiedziała się, że ma zostać siostrą swojego męża? Na portrecie Łukasza Cranacha starsza siostra Anny, elektorowa saska Sybilla (źródło: domena publiczna).Co zrobić, gdy żona Ci zbrzydnie? Czy trzeba rozstać się w gniewie? Może da się zostać jej przyjacielem… albo nawet bratem? To wykonalne! W dodatku udowodnił to władca, którego nie podejrzewalibyśmy o jakiekolwiek pozytywne odruchy względem byłych małżonek.

W 1537 roku Henryk VIII Tudor niespodziewanie został wdowcem. Jane, jego trzecia żona, zmarła przy porodzie. Choć dała mu upragnionego syna, nie miał z kim płodzić kolejnych.

Decyzję o następnym małżeństwie opóźniał stan zdrowia władcy. Zablokowanie ujścia ropy z wrzodu na łydce doprowadziło w 1538 roku do ostrej zatorowości płucnej, zagrażającej życiu króla. Ale po wyjściu z zapaści energicznie wziął się za poszukiwania małżonki.

Wdowiec o złej reputacji szuka żony

Jeszcze przed pogrzebem Jane król zwrócił uwagę na Marię de Guise, młodą wdowę i matkę dwóch synów. Spóźnił się jednak – zdążyła już wpaść w oko jego siostrzeńcowi, królowi Szkocji. Zresztą, miała złośliwie komentować, że jej szyja jest zbyt wąska na małżeństwo z królem Anglii.

Piękna Maria de Guise zdążyła już wpaść w oko siostrzeńcowi Henryka. Zresztą los Anny Boleyn jakoś nie skłaniał do wyjścia za króla Anglii... Portret Marii pędzla Corneille'a de Lyon, wykonany ok. 1537 roku (źródło: domena publiczna).

Piękna Maria de Guise zdążyła już wpaść w oko siostrzeńcowi Henryka. Zresztą los Anny Boleyn jakoś nie skłaniał do wyjścia za króla Anglii… Portret Marii pędzla Corneille’a de Lyon, wykonany ok. 1537 roku (źródło: domena publiczna).

Henryk VIII zarządził przegląd pozostałych francuskich księżniczek. Ambasador Francji odpowiedział żartem, że jeśli mają paradować przed królem niczym konie, może zechciałby też ich dosiąść i zatrzymać najlepszą. Henryk VIII zarumienił się i zdecydował na poszukiwanie żony gdzie indziej. Pod koniec 1538 roku mówiło się o dwóch kandydatkach – księżnej Mediolanu i księżniczce kliwijskiej.

Ta pierwsza była wnuczką… siostry jego pierwszej żony! Szesnastoletnia wdowa miała ujmujący charakter, świetne wykształcenie, a gdy raczy się uśmiechnąć, w jej policzkach i podbródku pojawiają się dołeczki, które wybornie jej pasują. Henryk zachwycił się nią. Co innego księżna. Stwierdziła ponoć, że oddałaby mu głowę tylko wtedy, gdyby miała jeszcze jedną.

Gdy Henryk VIII zobaczył tę podobiznę księżnej Mediolanu, z miejsca się w niej zakochał. Jednak ani ona, ani jej rodzina, nie mieli ochoty na angielski mariaż. Kilka lat później dziewczyna została księżną Lotaryngii. Krystyna mediolańska, z domu księżniczka duńska, na obrazie Hansa Holbeina z 1538 roku (źródło: domena publiczna).

Gdy Henryk VIII zobaczył tę podobiznę księżnej Mediolanu, z miejsca się w niej zakochał. Jednak ani ona, ani jej rodzina, nie mieli ochoty na angielski mariaż. Kilka lat później dziewczyna została księżną Lotaryngii. Krystyna mediolańska, z domu księżniczka duńska, na obrazie Hansa Holbeina z 1538 roku (źródło: domena publiczna).

Może nagą księżniczkę?

Anna Kliwijska, według relacji z 1538 roku, nie odznaczała się wybitną urodą. Jednak jej szwagier był jednym z luterańskich przywódców Rzeszy. Spór francusko-habsburski, gwarantujący Anglii pokój, wygasał. Państwu groziła izolacja. Nawiązanie kontaktów z protestanckimi władcami miało zapewnić bezpieczeństwo.

Na początku 1539 roku w Kliwii pojawił się angielski poseł. Miał wybadać urodę i charakter Anny. Na dworze wszyscy zachwycali się nią, twierdząc, że tak bardzo zaćmiewa księżną Mediolanu, jak złote słońce zaćmiewa srebrny księżyc.

Henryk chciał mieć dowód – portret. Kliwijski wicekanclerz zaproponował angielskim wysłannikom stary obraz, ale nie wiedzieli, czy to jej podobizna, bo gdy ją widzieli, miała zasłoniętą twarz i figurę. Wicekanclerz więc zapytał, czy woleliby zobaczyć ją… nagą. Podobiznę w końcu namalował Hans Holbein, wcale zbytnio nie upiększając modelki.

Anna dużo wyszywała, pisała i czytała po niemiecku. Była łagodna, posłuszna i powściągliwa. I tu lista zalet się kończy. Nie znała języków obcych, nie umiała grać na żadnym instrumencie. Nie była przygotowana, by wejść w świat intryg dworu Tudorów.

Sylwestrowa maskarada

4 października 1539 roku podpisano traktat małżeński, zła pogoda uwięziła jednak Annę na kontynencie. Dopiero 27 grudnia stanęła po drugiej stronie Kanału La Manche. Pierwsze spotkanie zaplanowano w Greenwich na 3 stycznia 1540 roku. Obojgu się spieszyło. Anna ruszyła już nazajutrz, a król postanowił zrobić jej niespodziankę i nawiedzić ją incognito. Był pewien, że go rozpozna i zakocha się od pierwszego wejrzenia.

Wbrew obiegowej opinii Hans Holbein wcale szczególnie nie upiększył Anny Kliwijskiej podczas malowania portretu zaręczynowego (źródło: domena publiczna).

Wbrew obiegowej opinii Hans Holbein wcale szczególnie nie upiększył Anny Kliwijskiej podczas malowania portretu zaręczynowego (źródło: domena publiczna).

W Sylwestra 1539 roku Anna przebywała na zamku Rochester, skąd z okna przyglądała się szczuciu psów na byka – rozrywce przygotowanej specjalnie dla niej. Nagle do komnaty weszło kilku identycznie ubranych mężczyzn w kapturach zasłaniających twarze. Jeden z nich wystąpił przed szereg, pocałował Annę i wręczył prezent od króla. Nie wiedziała, kim jest ten zuchwalec, więc tylko podziękowała. Choć natręt próbował się do niej zbliżyć, ignorowała go, patrząc na widowisko.

Zniecierpliwiony mężczyzna wyszedł. Wrócił odziany w płaszcz z purpurowego aksamitu. To był król! Zakłopotana Anna ukłoniła się, ale złe wrażenie zostało. Po wspólnym obiedzie i zdawkowej rozmowie Henryk wyjechał. Miał stwierdzić krótko: Nie podoba mi się.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.